Narzędzia:

23 kwietnia 2021 r.

23.04.2021

W Senacie odbyło się seminarium poświęcone funkcjonowania i przyszłości transportu publicznego w Polsce, zorganizowane przez Parlamentarny Zespół ds. Zbiorowego Transportu Publicznego oraz Inwestycji Kolejowych i senacką Komisję Infrastruktury. W opinii uczestników spotkania obecnie obowiązujące prawo krępuje rozwój publicznego transportu zbiorowego, dlatego istnieje pilna potrzeba zmiany przepisów w tym zakresie. Jak podkreślił przewodniczący zespołu senator Stanisław Lamczyk, celem spotkania było zainicjowanie prac nad nową ustawy o transporcie publicznym zbiorowym. Zapowiedział, że w najbliższym czasie zostanie powołany zespół ekspertów, który będzie pracował nad projektem ustawy. Przypomniał, że konstytucja gwarantuje każdemu obywatelowi prawo dotarcia do pracy czy szkoły zbiorowym transportem publicznym. Niestety z raportu Klubu Jagiellońskiego wynika, że w Polsce 14 mln osób jest wykluczonych komunikacyjnie.   

Otwierając seminarium, marszałek Tomasz Grodzki wyraził nadzieję, że jego owocem będzie przygotowanie podwalin pod dobrą inicjatywę legislacyjną dotyczącą publicznego transportu zbiorowego. Podziękował organizatorom seminarium za podjęcie tematu tak ważnego dla 14 mln naszych obywateli, którzy w różnym stopniu doświadczają wykluczenia komunikacyjnego. Jak dodał marszałek Senatu, sam jest ze Szczecina, gdzie na lotnisko w Goleniowie kursuje nowoczesny pociąg,  ale pusty, gdyż jego rozkład nie jest skorelowany z godzinami odlotów i przylotów samolotów.  

Paweł Rydzyński ze Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu  wskazywał, że pandemia  doprowadziła do gwałtownego spadku liczby pasażerów transportu zbiorowego, a także do utraty zaufania pasażerów do tego transportu. Według danych GUS w 2014 r. w Polsce została przekroczona liczba 20 mln zarejestrowanych samochodów, a w czasie pandemii coraz więcej osób korzysta z transportu indywidualnego. Podkreślił, że Polska zmaga się z problemem transportu 2 prędkości – intercity, autobusy aglomeracyjne czy kolej miejska są na bardzo wysokim poziomie, a im dalej od metropolii tym gorzej. Jak mówił Paweł Rydzyński, w wielu powiatach transport autobusowy ograniczony został do minimum – do pobliskiego miasta jedzie rano jeden autobus, który zawozi młodzież do szkoły i wraca po południu. W komunikacji miejskiej  w 2020 r. odnotowano spadek liczby pasażerów  średnio o 40%,  w mniejszych miastach – aż o 60%. Korzysta na tym transport samochodowy i rowerowy. Podkreślił, że zbiorowy transport publiczny potrzebuje szybkich zmian. Według Pawła Rydzyńskiego niezbędna jest koordynacja rozkładów kolejowych i autobusowych, a także gwarancja skomunikowania, wspólne rozwiązania taryfowe i wyszukiwarki rozkładów jazdy, integracja rozkładów jazdy poza aglomeracjami miejskimi. Zdaniem eksperta prawo powinno nadążać za rozwojem technologicznym, powinno też uwzględniać nowoczesne systemy poboru opłat za przejazd. Należy zmienić skomplikowany system ulg w opłatach za przejazdy oraz powiązać inwestycje infrastrukturalne z ofertą transportu publicznego.

Uczestnicy seminarium wysłuchali prezentacji dotyczących funkcjonowania zbiorowego transportu publicznego w Czechach i Szwajcarii.  Ambasador Szwajcarii w Polsce Jürg Burri podkreślił, że jeśli chcemy, by obywatele korzystali z transportu publicznego, musimy zainwestować bardzo dużo w infrastrukturę. Jak wskazał, rocznie obywatel Szwajcarii przemierza 2400 km transportem zbiorowym, natomiast obywatel Polski  – 450 km. Ambasador zaznaczył, że w Szwajcarii stworzono system złożony ze wszystkich podmiotów zajmujących się transportem, umożliwiono zakup 1 biletu na całą trasę bez względu na rodzaj transportu, a zintegrowany rozkład jazdy dostosowano do potrzeb podróżnych. Obywatele, którzy wykupią tzw. legitymację transportową (ok. 600 zł na rok) mają prawo do zniżki 50-procentowej  zniżki na wszystkie przejazdy. Ambasador Jürg Burri przypomniał, że o takim rozwoju szwajcarskiego transportu obywatele zadecydowali w 2 referendach. W ciągu 10 lat – od 2005 do 2015 r. – z 20 do 25% zwiększyła się liczba obywateli korzystających z publicznego transportu, o 3% spadła natomiast liczba obywateli korzystających z indywidualnego samochodowego transportu. Zdaniem ambasadora są to zmiany, które podążają we właściwym kierunku. Stwierdził, że także w Szwajcarii koronawirus był katastrofą dla publicznego transportu, który poniósł ogromne straty.

Dr hab. Marcin Wołek z Uniwersytetu Gdańskiego wskazywał, że w Polsce mamy bardzo sztywne regulacje dotyczące transportu publicznego i nie są one dostosowane do zmieniającej się sytuacji rynkowej. Jak mówił, samorządy nie zawsze chcą pełnić funkcję organizatora transportu publicznego, bo nie mają takiego obowiązku. Skrytykował nieefektywny sposób dofinansowania transportu publicznego. Postulował przejście od doraźnych działań do stworzenia strategii rozwoju tego sektora. W opinii Marcina Wołka powinno się zmienić podejście do transportu publicznego. Namawiał do korzystania z tego, co już mamy m.in. dzięki środkom europejskim. Należy też położyć nacisk na zapewnienie mobilności i na intensywne korzystanie z modernizowanej infrastruktury. Jego zdaniem trzeba m.in. jasno określić organizatorów transportu publicznego – powiaty, partnerstwa powiatów, zlikwidować dopłaty do ulg ustawowych, a całą legislację dotyczącą transportu zbiorowego wymyślić na nowo. Plan transportowy powinien być konkretnym narzędziem, który będzie regulował kwestie dotyczące służby publicznej i wprowadzał elementy konkurencji regulowanej w zależności od sytuacji lokalnej. 

 

Zobacz inne aktualności Przejdż do wszystkich aktualności

8 czerwca 2021 r.

W Senacie debatowano na temat relacji między edukacją i polityką.

28 czerwca 2021 r.

W Senacie dyskutowano o metodach i efektach uszczelniania systemu podatków.

26 maja 2021 r.

W Senacie odbyła się Konferencja „Polki na emigracji i za granicą”.