Narzędzia:

40. rocznica Porozumień Sierpniowych w Gdańsku z udziałem Marszałka Senatu

31.08.2020
Fot. Marta Marchlewska - Kancelaria Senatu

Historia się zdarzyła, lider był jeden i on tu stoi, to jest Lech Wałęsa  - i czy to się komuś podoba czy nie, nie damy tego zanegować. Jako Marszałek Senatu daję wam na to słowo – oświadczył w Gdańsku Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki. Marszałek, który uczestniczy w poniedziałek 31 sierpnia w Gdańsku w uroczystościach związanych z 40. rocznicą podpisania Porozumień Sierpniowych spotkał się z Lechem Wałęsą, wraz z nim i senatorami złożył kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców i wziął udział w symbolicznym otwarciu historycznej bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej.

Marszałek Senatu przywołał także słowa byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana o tym, że żadna broń w światowych arsenałach nie jest tak groźna, jak wola i moralna odwaga wolnych kobiet i mężczyzn.  Jak zaznaczył,  jego siła militarna i ekonomiczna oraz siła ducha świętego Jana Pawła II z pewnością odegrały ważną rolę w wydarzeniach 40 lat temu.  „Ale ta rola była odgrywana tu, przez ludzi,  przez miliony Polek i  Polaków w Gdańsku, Szczecinie, Jastrzębiu tysiącach miast i wiosek, bo ludzie upomnieli się o wolność, prawdę, przyzwoitość i prawa pracowników” – podkreślił Marszałek Grodzki. Odnosząc się do Lecha Wałęsy dodał, że lider był tylko jeden.  „I może ktoś uważać, że tworząc fałszywe iluzje i historię, zakłamie rzeczywistość, ale lider był tylko jeden” – zaznaczył,

Marszałek Senatu ocenił, że dziś pojawiają się mury niechęci, mury wrogości, mury podziału, które należy mozolnie zasypywać. „I nie miejcie wątpliwości, to my stoimy po właściwej stronie, dbając o to, aby każdy w naszym kraju czuł się tak samo szanowany, miał takie same prawa i obowiązki wynikające z przyrodzonej godności ludzkiej. To nie jest łatwa batalia, ale nie należy się bać, nasi bohaterowie Sierpnia pokonali strach" – mówił do zgromadzonych prof. Grodzki. Przypomniał, że można się było bać milicji, prześladowań i nękania rodzin, a niektórzy złożyli ofiarę zdrowia i życia, ale pokonali strach i się nie bali. "My też nie możemy się bać" - powiedział.


Marszałek zwrócił uwagę, że należy zadać sobie pytanie, co zostało z 21 postulatów i odwołał się do tego, który mówił, że nominacje na stanowiska kierownicze mają następować na podstawie kompetencji, a nie przynależności partyjnej". "Zadajmy sobie pytanie: czy tak się dzieje? Stało się dziwnie, że organizacja, która zawłaszczyła nazwę +Solidarność+, idzie ręka w rękę z władzą, co nie podoba się wielu członkom tej zacnej poprzednio organizacji" - mówił prof. Grodzki. "Ale muszą pamiętać liderzy obecnej Solidarności, że romanse z władzą często kończą się nieprzyzwoitą i niegodną końcówką" – podkreślił Marszałek Senatu.

Marszałek nawiązał także do sytuacji za naszą wschodnią granicą. "Patrzymy teraz na Białoruś, gdzie dumny naród białoruski upomina się o swoje prawa, chcą dołączyć do rodziny suwerennych, demokratycznych, wolnych państw i narodów; nie mamy innego wyjścia, musimy ich w tym wspierać i pamiętać, że oni idą drogą, którą nasi przodkowie szli 40 lat temu" - dodał.

Występując podczas Forum Obywatelskiego „Solidarność na nowe czasy” w Europejskim Centrum Solidarności Marszałek Senatu wyraził przekonanie,  że solidarność ta nie może być małostkowa, zawistna, niechętna drugiemu człowiekowi. Przypomniał, że pierwsza” Solidarność” zjednoczyła wówczas wszystkich: młodych studentów, młodych robotników, dojrzałych intelektualistów i mieszkańców wsi. „To czeka również nową solidarność  - może w innym aspekcie, z innymi odcieniami,  ale małostkowość, nienawiść,  niechęć musimy porzucić natychmiast” – apelował Marszałek Grodzki. „Bo jakże inaczej możemy traktować, jak nie małostkowe i zawistne podejście odmowę udzielenia głosu Westerplatte pani prezydent Dulkiewicz. To jest niedopuszczalne – podkreślił prof. Grodzki. Wyraził jednocześnie wiarę, że „w naszym fantastycznym narodzie już są zalążki nowej solidarności na nowe czasy”.

Marszałek Senatu przypomniał też, że historia potrafi zaskakiwać. „Imperium Rzymskie nie miało oponenta. Przyszli awanturnicy, Hunowie, Wandalowie i zniknęło imperium. Imperium sowieckie wydawało się, że będzie trwało nie wiadomo ile - prosty robotnik z Pomorza zburzył porządek połowy świata, upominając się o wolność, godność i demokrację” – mówił prof. Tomasz Grodzki.

„Jestem przekonany, że również teraz, o czym może nie wiemy, są wśród nas - w naszym dumnym, kreatywnym narodzie, który w odysei przez historię przechodził różne dobre i złe dni - już są, już się urodzili ci, którzy przejmą pałeczkę pokoleń i spowodują, że Polska będzie trwała i będzie się rozwijała i będzie się miała coraz lepiej. Głęboko w to wierzę” - powiedział Marszałek Senatu.

Prof. Tomasz Grodzki wziął także udział w uroczystości wręczenia nagrody Europejskiego Poety Wolności, którą w tegorocznej edycji odebrała irlandzka poetka Sinéad Morrissey wraz z tłumaczką jej tomu poezji, Magdą Heydel. Wieczorem wspólnie z Wicemarszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem oraz parlamentarzystami i samorządowcami uczestniczył w wiecu poparcia dla narodu białoruskiego, który odbył się na Placu Solidarności.

Zobacz inne aktualności Przejdż do wszystkich aktualności

26 października Senat zajmie się ustawą o walce z pandemią

Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki poinformował, że Senat zbierze się na posiedzeniu w najbliższy poniedziałek, by rozpatrzeć ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19.

Senat zakończył prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt

Senat wprowadził 36 poprawek do ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw. „Wydaje się, że to jest najlepsze, co Senat mógł osiągnąć” – ocenił po głosowaniu Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki.

Rozmowa Marszałka Senatu RP i Przewodniczącego Bundesratu

W dniu 13 października 2020 r. Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki odbył wideorozmowę z Przewodniczącym Bundesratu Republiki Federalnej Niemiec i Premierem Brandenburgii panem Dietmarem Woidke.