Narzędzia:

Zapowiedzi

Forum Dialogu Polsko-Litewskiego

27 lipca 2011
Forum Dialogu...
Forum Dialogu...

27 lipca 2011 r. w Senacie odbyło się pierwsze posiedzenie Forum Dialogu Polsko-Litewskiego, które ma wspierać działania zmierzające do poprawy stosunków między obydwoma narodami. Forum powstało w czerwcu 2011 r. z inicjatywy przedstawicieli środowiska akademickiego oraz ludzi kultury z Polski i Litwy. Jego celem jest prowadzenie dialogu między Litwinami a mniejszością polską żyjącą na Litwie, a także między Polakami a mniejszością litewską żyjącą w Polsce.

Gospodarzem spotkania był marszałek Bogdan Borusewicz. Jak podkreślił, inicjatywa powołania Forum Dialogu Polsko-Litewskiego jest bardzo ważna, gdyż pokazuje, że w sposób całkowicie apolityczny można rozmawiać o problemach między oboma narodami. Wyraził przekonanie, że zarówno w Polsce, jak i na Litwie głos inicjatorów powołania forum jest słuchany. "Dobrze byłoby, gdyby ich działalność była kontynuowana" - stwierdził.

W posiedzeniu wzięli udział historycy z Polski i Litwy, którzy zaapelowali do elit obu krajów o nieupolitycznianie wzajemnych relacji i odpolitycznienie relacji między obu narodami.

Jak powiedział prof. Dariusz Szpoper z Uniwersytetu Gdańskiego, uczestnicy forum apelują do wszystkich podmiotów gry politycznej, aby stosunki polsko-litewskie nie stały się w nadchodzących wyborach parlamentarnych instrumentem w zdobywaniu głosów. Jego zdaniem, wzajemne relacje należy odpolitycznić i pozostawić "naturalnemu biegowi", ponieważ jako obarczone pewnymi zaszłościami, sentymentami i resentymentami, nie są normalnymi relacjami w stosunkach międzynarodowych. Jak zwrócił uwagę, prawie każdy w Polsce ma korzenie, które tkwią gdzieś w Wielkim Księstwie Litewskim.

Zdaniem prof. Krzysztofa Buchowskiego z Uniwersytetu Białostockiego, zarówno po polskiej, jak i po litewskiej stronie dominują przede wszystkim stereotypy. "Naszym zadaniem jest edukowanie i dbanie o to, aby nasze społeczeństwa wiedziały o sobie jak najwięcej, a nie karmiły się tylko z jednej strony mitami i stereotypami; z drugiej, żeby ta wzajemna przeszłość w tym najgorszym wydaniu nie wpływała na naszą przyszłość" - podkreślił. Wyraził nadzieję, że forum będzie przełamywać stereotypy istniejące w stosunkach między obu krajami, a przede wszystkim będzie dążyć do odpolitycznienia relacji między Polakami a Litwinami.

Prof. Rimvydas Petrauskas z Uniwersytetu Wileńskiego zaznaczył z kolei, że rolą środowisk naukowych powinno być zachęcanie elit politycznych, aby powstrzymały się od emocjonalnej retoryki i nie traktowały instrumentalnie problemów w relacjach polsko-litewskich. "Szczególnie jest to ważne w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych zarówno w Polsce, jak i na Litwie. Politycy nie mogą traktować instrumentalnie tych problemów narodowościowych, które przez lata narosły między naszymi państwami" - zaznaczył.

Do najpoważniejszych obecnie problemów dotykających Polaków na Litwie należy funkcjonowanie oświaty polskiej w tym kraju. Litewski Seimas przyjął w marcu 2011 r. nowelizację ustawy o oświacie, która zakłada m.in. wprowadzenie w szkołach mniejszości narodowych, w tym polskich, przymusowej nauki części przedmiotów w języku litewskim. Zdaniem litewskich Polaków, nowelizacja jest początkiem końca polskiej szkoły na Litwie.

Kolejna sporna kwestia dotyczy tego, że od ponad 10 lat Wilno obiecuje, że zgodnie z traktatem polsko-litewskim umożliwi Polakom, obywatelom Litwy, zapis ich nazwisk w dokumentach litewskich w formie oryginalnej. Odpowiednią ustawę litewski Seimas miał przyjąć w kwietniu 2010 r., została jednak odrzucona.

Problemem jest również zwrot ziemi. W większości rejonów Litwy zwrócono byłym właścicielom ziemię w ponad 90%. Tymczasem w regionie wileńskim, który w większości zamieszkują Polacy, w ocenie niektórych specjalistów, ziemię zwrócono zaledwie w 50%, w Wilnie natomiast ziemię odzyskało tylko około 10% jej byłych właścicieli.

Polacy, zgodnie z Europejską Kartą Samorządową, którą Litwa podpisała i ratyfikowała, a także konwencją ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, chcą w miejscowościach, gdzie stanowią większość, używać języka polskiego w życiu publicznym. Chcą np. napisów nazw ulic i miejscowości w języku polskim, obok nazw po litewsku. Litwa na to się jednak nie zgadza.