Rozwiń język: pl
 
 
Senat Rzeczypospolitej Polskiej

Posiedzenia

Posiedzenie: 10. posiedzenie Senatu RP X kadencji, 4 dzień
Wróć do porządku obrad
Stenogram z dnia poprzedniego

(Wznowienie posiedzenia o godzinie 11 minut 03)

(Posiedzeniu przewodniczą marszałek Tomasz Grodzki oraz wicemarszałkowie Bogdan Borusewicz, Gabriela Morawska-Stanecka, Michał Kamiński i Stanisław Karczewski)

Wznowienie posiedzenia

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Wznawiam posiedzenie.

Proszę senatorów sekretarzy o zajęcie miejsc.

Państwa senatorów także proszę o zajmowanie miejsc.

Przypominam, że obrady toczą się jednocześnie w sposób tradycyjny oraz z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość.

Przypominam państwu senatorom zgromadzonym w sali posiedzeń oraz w salach nr 217 i 182 o zapisywaniu się do pytań i do głosu w dyskusji u senatorów sekretarzy. Przypominam, że w sali posiedzeń jest to senator Ryszard Świlski, w sali nr 217 – senator Rafał Ambrozik, a w sali nr 182 – senator Wiktor Durlak. Senatorom sekretarzom proszę przekazywać również wnioski o charakterze legislacyjnym, przemówienia w dyskusji oraz oświadczenia.

Proszę również o nieprzemieszczanie się między salami. Zarówno zabieranie głosu, jak i udział w głosowaniach są możliwe z miejsc, które państwo zajmują.

Proszę o sprawdzenie, czy wszyscy państwo znajdujący się w sali posiedzeń oraz w salach nr 217 i 182 mają wyłączone aplikacje do zdalnego udziału w głosowaniu.

Państwa senatorów biorących udział w posiedzeniu w sposób zdalny proszę o upewnienie się, czy państwa iPady są podłączone do zasilania, a kamery w nich włączone. Proszę także o zapewnienie takiego położenia iPada i obiektywu kamery, aby byli państwo widoczni podczas połączenia. Przypominam, że możecie państwo zapisywać się do pytań i do głosu w dyskusji przez czat w aplikacji. Wnioski o charakterze legislacyjnym, przemówienia w dyskusji oraz oświadczenia prosimy przesyłać za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres przesłany państwu uprzednio przez Kancelarię Senatu.

Przypominam, że do państwa dyspozycji pozostaje także specjalny numer telefonu, pod którym możecie państwo dokonywać konsultacji treści wniosków o charakterze legislacyjnym oraz zgłoszeń problemów technicznych.

Prosimy samodzielnie nie włączać mikrofonu. Zabranie głosu będzie możliwe dopiero po jego udzieleniu przez marszałka Senatu oraz po uruchomieniu mikrofonu przez informatyka Kancelarii Senatu.

Informuję także, że za 15 minut zablokujemy możliwość przyłączenia się do posiedzenia. Jeżeli ktoś z państwa senatorów nie zdąży dołączyć do posiedzenia przed zablokowaniem sesji w aplikacji, bądź ktoś z państwa straci połączenie, prosimy o kontakt telefoniczny pod numer uprzednio państwu przekazany.

Głosowanie

Szanowni Państwo, przystępujemy teraz do testowego głosowania, które ma na celu ustalenie listy senatorów biorących udział w posiedzeniu.

Proszę o oddanie jakiegokolwiek głosu w celu potwierdzenia obecności.

Przypominam senatorom korzystającym z aplikacji do zdalnego udziału w posiedzeniu, że rozpoczęcie głosowania w systemie Webex powoduje pojawienie się komunikatu. Aby wziąć udział w głosowaniu, klikamy „OK”.

Przypominam również o konieczności wciśnięcia 2 przycisków „Przekaż” w trakcie oddawania głosu: w oknie głosowania oraz w odpowiedzi na pytanie o potwierdzenie.

Proszę bardzo, głosujemy.

(Rozmowy na sali)

Uprzejmie proszę o wyniki.

Głosowało 86 senatorów, czyli mamy kworum. (Głosowanie nr 28)

Punkt 8. porządku obrad: ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (cd.)

Powracamy do rozpatrywania punktu ósmego porządku obrad: ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Przypominam, że wczoraj pan senator sprawozdawca Kazimierz Kleina przedstawił sprawozdanie komisji w tej sprawie oraz odpowiadał na pytania senatorów.

Projekt tej ustawy został wniesiony przez rząd. Do prezentowania stanowiska rządu w toku prac parlamentarnych został upoważniony minister, członek Rady Ministrów, pan Łukasz Schreiber.

Wystąpienie przedstawiciela rządu

Czy przedstawiciel rządu pragnie zabrać głos w sprawie rozpatrywanej ustawy i przedstawić stanowisko rządu?

Panie Ministrze, to pytanie do pana.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Dziękuję.

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Oczywiście jestem gotowy je przedstawić, jeżeli państwo macie taką potrzebę. Stanowisko przedstawiałem na posiedzeniu komisji, tak że pozostawiam to do państwa decyzji. Jesteśmy też przygotowani do odpowiedzi. Jest ze mną duża grupa ministrów z odpowiednich resortów, tak że myślę, że jesteśmy gotowi do udzielania odpowiedzi.

Ja ze swojej strony mogę tylko zaapelować do państwa, żeby jednak udało się jak najszybciej uchwalić tę ustawę. Proszę pamiętać o tym, że bez tej ustawy od 10 maja nie mogą być wypłacane np. zasiłki opiekuńcze dla rodziców dzieci. Proszę pamiętać, że jest w tej ustawie, niezależnie od tego, że państwo możecie mieć inne pomysły na część zapisów… Część zapisów w niej to zapisy ważne dla przedsiębiorców, więc ich brak wstrzymuje pomoc dla nich. Proszę pamiętać, że część zapisów to zapisy ważne dla samorządowców, że bez wsparcia kolei ta sytuacja… że sytuacja na rynku przewoźników państwowych, ale także prywatnych jest coraz trudniejsza. Tak że bardzo serdecznie proszę, żebyście państwo w możliwie krótkim czasie podjęli decyzję o przegłosowaniu tej ustawy, choć być może również o rozszerzeniu jej o jakieś poprawki. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Ministrze.

Zapytania i odpowiedzi

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać z miejsca trwające nie dłużej niż minutę zapytania do pana ministra, czyli przedstawiciela rządu, i innych przedstawicieli rządu związane z omawianym punktem porządku obrad.

Dla porządku przeczytam, jacy ministrowie są obecni, żebyście państwo to wiedzieli i kierowali ewentualnie do nich pytania. Oczywiście jest pan minister Łukasz Schreiber, a oprócz tego są panowie ministrowie Jarosław Wenderlich i Paweł Szrot z kancelarii premiera. Jest pan minister Stanisław Szwed z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Są pan prezes Cezariusz Lesisz oraz wiceprezesi Mateusz Berger i Paweł Kolczyński z Agencji Rozwoju Przemysłu. Jest pani minister Wanda Buk z Ministerstwa Cyfryzacji. Jest pan minister Andrzej Gut-Mostowy z Ministerstwa Rozwoju. Jest pan minister Janusz Kowalski z Ministerstwa Aktywów Państwowych. Są pani minister Magdalena Gawin i pan minister Paweł Lewandowski z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Są pani minister Anna Budzanowska oraz pan minister Sebastian Skuza z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jest pan minister Piotr Patkowski z Ministerstwa Finansów. Jest pani minister Anna Dalkowska z Ministerstwa Sprawiedliwości. Jest pan minister Rafał Weber z Ministerstwa Infrastruktury. Jest pani minister Małgorzata Golińska z Ministerstwa Klimatu.

Przechodzimy do pytań.

Pyta pani senator Magdalena Kochan. Proszę bardzo.

Senator Magdalena Kochan:

Bardzo dziękuję, Panie Marszałku.

Ja mam cały zestaw pytań do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, a także do ministra edukacji.

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Przypominam, że pytanie powinno trwać minutę.)

Spróbuję, choć trudno mi będzie zmieścić się w minucie, ponieważ pytań jest 6.

Do pana ministra Szweda mam pytanie w sprawie przedszkoli i żłobków oraz zasiłków, które wypłacamy rodzicom opiekującym się swoimi dziećmi w czasie zamknięcia tych placówek. Otóż ci rodzice, których placówki zostały zamknięte tylko na czas pandemii, nie mają kłopotu z uzyskaniem zasiłków, natomiast ci rodzice, którzy umieszczali swoje pociechy w prywatnych, niepublicznych przedszkolach, w momencie ich zamknięcia – podobnie jest ze żłobkami – mają z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odmowę wypłaty. Moje pytanie brzmi: dlaczego tak jest i czy tak jest na pewno? Poproszę także o odpowiedź na piśmie w tej kwestii.

Drugie pytanie czy drugi zestaw pytań dotyczy dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych. O ustawie o pieczy zastępczej w tych 3 ustawach, które państwo nazywacie tarczami, znalazłam tylko jedną wzmiankę, która mówi o tym, że liczba wychowanków w placówce może być większa, bo niekoniecznie na czas pandemii wliczamy do stanu tej placówki młodzież, która w międzyczasie uzyskała pełnoletność i mogłaby taką placówkę opuścić. Parę spraw mnie tu intryguje.

Przede wszystkim mam takie pytanie: jakie procedury przewidzieliście państwo dla wychowawców, dla personelu, osób pracujących z dziećmi w placówkach opiekuńczo-wychowawczych? I czy te procedury zdaniem państwa we właściwy sposób chronią zarówno dzieci, jak i personel, wychowawców i osoby pomagające w wychowaniu i opiece nad dziećmi?

Jakie procedury wdrożyliście państwo w związku z obowiązkiem e-edukacji w tych placówkach? Czy w ogóle wdrożyliście jakąś pomoc w tej kwestii?

Która podstawa prawna powoduje, że wychowankowie młodzieżowych ośrodków wychowawczych… Zgadzam się, one podlegają Ministerstwu Edukacji Narodowej i dlatego to samo pytanie kieruję także do ministra edukacji narodowej. Która więc podstawa prawna pozwalała w związku z zamknięciem tych ośrodków bez orzeczeń sądu kierować te dzieci albo do ich rodzin, albo do placówek opiekuńczo-wychowawczych?

W jaki sposób zabezpieczaliście państwo te dzieci testami? Czy badaliście stan ich zdrowia?

W jaki sposób pomagacie opiekunom w placówkach opiekuńczo-wychowawczych sprawować wychowanie nad grupami wychowanków, do których docierają dzieci ze specjalnymi potrzebami wychowawczymi?

Poproszę o odpowiedź dzisiaj, ale niezależnie od tego także o odpowiedź na piśmie. Bardzo dziękuję.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Pani Senator.

To było pytanie kierowane do pana ministra Stanisława Szweda.

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie!

Odpowiadając na pierwsze pytanie dotyczące zasiłku opiekuńczego, chciałbym zauważyć, że tutaj najważniejszą kwestią jest forma prawna rodzica czy opiekuna, bo zasiłek opiekuńczy jest przyznawany dla tych osób, które opłacają składkę na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych bądź na fundusz, który jest w kasie ubezpieczenia rolniczego, bądź też z racji tego, że ktoś jest ubezpieczony, jeśli chodzi o służby mundurowe, i z tego tytułu przysługuje mu możliwość wypłaty dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Jeżeli więc jest taki przypadek, o którym mówiła pani senator, że ktoś zasiłku nie otrzymał, to jest to kwestia do wyjaśnienia, do sprawdzenia. Może była taka sytuacja, że nie był on zatrudniony i z tego tytułu nie ma uprawnienia do zasiłku opiekuńczego.

Jeśli chodzi o to drugie pytanie, to ono jest dosyć szerokie. Tutaj decyzje, które podejmowaliśmy, czy to w zakresie żłobków, czy w zakresie ośrodków opiekuńczo-wychowawczych… Tutaj niejako po drodze było też Ministerstwo Edukacji Narodowej. Oczywiście wszystkie te działania były podyktowane działaniami ministra zdrowia i głównego inspektora sanitarnego, który określał warunki, na jakich zasadach może funkcjonować dana jednostka. Generalnie te jednostki były zamknięte bądź przyjęcia do nich odbywały się w ograniczonych przypadkach, w koniecznych przypadkach. W innych sytuacjach nie dopuszczaliśmy do odwiedzin, nie dopuszczaliśmy do sytuacji, które zagrażałyby bezpieczeństwu zarówno wychowanków, jak i wychowawców. Szczegółowej odpowiedzi udzielimy pani senator na piśmie.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Pan senator Paweł Arndt.

Senator Paweł Arndt:

Bardzo dziękuję, Panie Marszałku.

Swoje pytanie chciałbym skierować do pana ministra Schreibera.

Panie Ministrze, chciałbym się dowiedzieć, jak wyglądały konsultacje rządowe podczas opracowywania tego projektu. Dlaczego pytam? Otóż w uzasadnieniu do projektu jest zawarta cała lista podmiotów, na które oddziałuje projekt. Tymczasem my, senatorowie, a przypuszczam, że i pan minister, jesteśmy zarzucani różnego rodzaju stanowiskami, opiniami, propozycjami zmian, a jest ich kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset. To świadczyłoby o tym, że te konsultacje albo odbyły się bardzo pospiesznie, albo ich w ogóle nie było. Dlatego bardzo bym prosił o informacje, jak to rzeczywiście wyglądało.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Proszę bardzo, pan minister Schreiber.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Konsultacje rzeczywiście były prowadzone w bardzo krótkim czasie, ponieważ bardzo pilne było, żeby ten projekt uchwalić. No, proszę państwa, jesteśmy w sytuacji nadzwyczajnej i nie zamierzam ukrywać, że nie jesteśmy w stanie za każdym razem, we wszystkich tych sprawach dokonać szerokich konsultacji, zwłaszcza że bierzemy pod uwagę, iż na tym etapie prac legislacyjnych, w Senacie trwa to odpowiednio dłużej. Staraliśmy się po prostu jak najszybciej uregulować szereg spraw. Ale tak jak państwu mówiłem podczas mojej ostatniej wizyty w Senacie, będzie jeszcze jedna ustawa, która obecnie jest w trakcie konsultacji, na ich finalnym etapie, a która będzie rozszerzała tarczę antykryzysową. Tak że tutaj mamy zbiór ważnych, potrzebnych, pilnych rzeczy. Tak jak mówiłem, ja rozumiem, że są różnego rodzaju wnioski… W przytłaczającej większości są to przepisy, które wychodzą naprzeciw oczekiwaniom różnych środowisk, a w mniejszej części są to przepisy, które po prostu regulują ważne sprawy. Wszystkie czy też prawie wszystkie są bezpośrednio związane z pandemią koronawirusa, choć może nie w każdym przypadku jest to widoczne na pierwszy rzut oka. No, ale takie uzasadnienie też jest. Wiemy także doskonale – państwo również zdajecie sobie z tego sprawę – że z różnych powodów nie jesteśmy w stanie wnieść 40 ustaw. Oczywiście z punktu widzenia czysto legislacyjnego i zasad legislacyjnych byłoby to pewnie lepszym rozwiązaniem, ale po to, aby móc w efektywny sposób stanowić prawo i odpowiadać na różnego rodzaju wyzwania… No, to jest po prostu niemożliwe, tak że proszę o zrozumienie tego.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Pan senator Stanisław Gawłowski. Proszę bardzo.

Senator Stanisław Gawłowski:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Najpierw mam prośbę do pana marszałka. Czytam tę ustawę i trochę się zgubiłem, więc chciałbym rozpocząć trochę inaczej, tj. od dopytania, a dopiero potem skieruję dwa pytania do dwóch różnych ministrów. Tak że najpierw dopytanie, żebym zrozumiał…

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Proszę bardzo.)

Panie Ministrze, do mnie docierają różne głosy… Najpierw chcę to zweryfikować, bo nie mogę się tego doczytać. Chciałbym zapytać o Polski Związek Piłki Nożnej. Czy on jest w tej ustawie? Czy dotyczący go zapis jest w tej ustawie? Bo w końcu Polski Związek Piłki Nożnej prowadzi działalność na mieniu publicznym, w większości, jest to federacja różnych klubów, a więc bytów prawnych. Czy wy w tej ustawie wprowadziliście PZPN do regulacji? Czy zajmujecie się Polskim Związkiem Piłki Nożnej? Pytam, bo myślę, że to interesuje rzeszę ludzi. A więc najpierw poproszę o wyjaśnienie do pytania, a potem już zadam pytanie. Jednak najpierw chciałbym uzyskać odpowiedź na to…

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Krótka odpowiedź na konkretne pytanie. Szanowny Panie Senatorze, taka regulacja, dotycząca nie tylko Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale w ogóle związków sportowych, była w poprzedniej ustawie, która rozszerzała tarczę i która jest już przyjęta, jeżeli chodzi o… To były zapisy, które wychodziły naprzeciw oczekiwaniom związków sportowych, a które przesuwają im terminy i dają im możliwość trochę spokojniejszego funkcjonowania w tym trudnym okresie.

Senator Stanisław Gawłowski:

Dobrze. To teraz już zadam pytanie. Jak rozumiem, nie robicie zamachu na pieniądze Polskiego Związku Piłki Nożnej ani nie chcecie przejąć pieniędzy innych organizacji prywatnych, z jednym tylko wyjątkiem, tzn. z wyjątkiem wynikającym z art. 5, który dotyczy Polskiego Związku Łowieckiego. Przypomnę, że Polski Związek Łowiecki również jest organizacją prywatną, choć jakiś czas temu wprowadziliście, wzorem Jaruzelskiego, komisarza do tegoż związku, do Polskiego Związku Łowieckiego. Były 2 takie przypadki w blisko 100-letniej historii, 2 razy to się zdarzyło, że łowczego krajowego nie wybierają delegaci, członkowie tej organizacji, tylko wybiera go minister, wcześniej Jaruzelski, a teraz minister środowiska. Różnica niewielka, oczywiście co do zasady, nie co do nazwisk.

Chciałbym zapytać: od kiedy to święte prawo własności, prywatnej własności, bo pieniądze gromadzone zarówno na poziomie zarządu głównego, jak i kół łowieckich, a każde koło łowieckie – państwo nie musicie tego wiedzieć w Wysokim Senacie – posiada osobowość prawną, jest osobnym stowarzyszeniem… Od kiedy to w Polsce jest przyzwolenie na to, żeby kto inny dysponował pieniędzmi prywatnymi osób fizycznych? Członkowie koła to są osoby fizyczne, składają się na funkcjonowanie tegoż koła, pokrywają straty wynikające ze szkód czynionych przez zwierzynę w lesie i na polach. A wy tutaj wprowadzacie zasadę, że to Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego będzie dysponował pieniędzmi kół, które posiadają – przypomnę, jeszcze raz powtórzę – osobowość prawną. Czym to się różni, Panie Ministrze, od tego mechanizmu, który już kiedyś w Polsce wprowadzano, w okresie PRL, nawet wczesnego PRL, od przejmowania i odbierania cudzej własności? Jakie prawo do tego macie? Kto wam na to pozwala? Z czego to wynika, że możecie najpierw wstawić komisarza do PZŁ, a potem powiedzieć: a teraz ten nasz komisarz z nadania PiS-owskiego będzie dysponował 50 milionami budżetu, które są w dyspozycji Zarządu Głównego PZŁ, i nie wiem, jakimi kwotami, które są w setkach kół rozrzuconych po całej Polsce? To pierwsze pytanie. Naprawdę niczym od komunistów się w tym przypadku nie różnicie. Zabieracie czyjąś prywatną własność, tak jak moglibyście ją zabrać z PZPN, ze związku filatelistów i z każdej innej prywatnej organizacji działającej w Polsce.

I drugie pytanie…

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Panie Senatorze, przekroczył pan znacznie, pięciokrotnie…)

Ja wiem, ale…

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Ja pana zapiszę do zadania trzeciego pytania.)

Ono będzie krótkie, Panie…

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: No, proszę.)

Ono dotyczy art. 14 ust. 11 i w zasadzie jednego tylko zapisu, bo już nie chcę się pastwić nad całym procesem wyboru prezesa UKE, który w ogóle nie ma związku z koronawirusem. Ale jest taki zapis, który stanowi, że nowy prezes – w ogóle kuriozum, że to się znajduje w ustawie, a nie na poziomie rozporządzenia albo jeszcze niższego aktu prawnego – posiada kompetencje kierownicze. Przepraszam, a kto to będzie oceniał? Ja się bardzo mocno nad tym zastanawiam. W tej ustawie nie ma tego zapisu. Czy to będzie oceniał mieszkaniec Żoliborza, pan Jarosław Kaczyński, czy to będzie oceniał prezes Jarosław Kaczyński, czy to wreszcie będzie oceniał Jarosław Kaczyński, naczelnik? Ja nie widzę innego rozwiązania w tych zapisach. Nie wiem, po co takie zapisy wprowadzacie do ustawy, która żadnego związku z koronawirusem nie ma, a pan jeszcze zaczyna swoje wystąpienie od tego, że to jest bardzo ważna ustawa, która dotyczy opieki nad dziećmi, pomocy dla przedsiębiorców. Skoncentrujcie się na tym, a nie przepychajcie różnego rodzaju gniotów przy okazji tak ważnej ustawy, która ma rzeczywiście dotyczyć pomocy Polakom w potrzebie.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

(Głos z sali: Proszę reagować, żeby pan senator, zadając pytania w sposób niemerytoryczny, nie obrażał parlamentarzystów.)

Panie Senatorze, ja nie dostrzegłem tu żadnych określeń, które by obrażały kogokolwiek.

(Głos z sali: Jestem zdziwiony…)

(Głos z sali: Pan Jarosław Kaczyński…)

Ma pan jakieś uwagi, to proszę zgłosić do komisji regulaminowej.

Proszę bardzo, pan minister Schreiber.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Jednak w moim środowisku politycznym nazywanie kogoś komunistą jest obelgą, więc rzeczywiście uważam, że były w tym słowa obraźliwe i do tego nieprawdziwe. Już nie będę czynił tutaj porównań, porównywał działań i liczby różnego rodzaju komunistów w partiach, bo byłoby to nieprzyjemne dla pana senatora. Skupię się na odpowiedzi.

Po pierwsze, muszę stanowczo zaprotestować przeciwko twierdzeniu, jakobyśmy cokolwiek komukolwiek chcieli zabierać.

A po drugie… Co do art. 5, to zaraz pani minister Golińska, jeżeli pan marszałek pozwoli, udzieli szerszej odpowiedzi, ale proszę wziąć pod uwagę, że na posiedzeniu komisji budżetu senatorowie Prawa i Sprawiedliwości na wniosek ministra środowiska złożyli do tego artykułu poprawkę, która dawałaby fakultatywność tego rozwiązania każdemu kołu. A więc każde koło mogłoby taką decyzję podjąć, jeżeli tylko zechce. Ta poprawka została przez większość senatorów komisji zaopiniowana negatywnie, więc jeżeli państwo postąpicie podobnie, to po prostu w takim kształcie ta ustawa trafi do Sejmu.

Gdyby pani minister mogła uzupełnić szczegółowo tę wypowiedź…

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu Małgorzata Golińska:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Ja nie skomentuję całej wypowiedzi pana senatora, dlatego że domyślam się, że ona była bardziej dedykowana tym, którzy mogą nas słuchać poza salą, a którzy nie znają prawa łowieckiego, niż państwu senatorom, którzy na pewno prawo łowieckie znają i wiedzą, że wiele insynuacji przedstawionych przez pana senatora, jest nieprawdziwych. Jeśli chodzi o ustawę – Prawo łowieckie, to przede wszystkim jest ważne, żebyśmy w art. 35 doczytali, że działalność PZŁ jest finansowana: z funduszy własnych, ze składek członkowskich, z wpisowego, z zapisów i darowizn oraz z prowadzonej działalności gospodarczej. A jeśli chodzi o majątek koła ‒ to z kolei wynika z §56 Statutu PZŁ ‒ to na ten majątek składają się: majątek trwały, majątek obrotowy, środki pieniężne, należności, dochody z wpisowego, ze składek członkowskich, z gospodarki łowieckiej oraz z prowadzonej działalności gospodarczej lub rolniczej. Ta działalność gospodarcza jest działalnością prowadzoną na majątku Skarbu Państwa.

I jeśli przeczytamy w ustawie z druku senackiego nr 106 zapis o tym, że w trakcie obowiązywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia lub stanu epidemii z powodu wirusa konkretnego wywołującego konkretną chorobę dochód z działalności gospodarczej PZŁ oraz kół łowieckich ‒ a więc nie mówimy o składkach członkowskich, nie mówimy o majątku, nie mówimy o żadnych innych środkach, mówimy wyłącznie o dochodzie z działalności gospodarczej PZŁ i kół łowieckich ‒ „może zostać”, czyli nie musi, „przeznaczony na cele związane ze zwalczaniem epidemii”… To „może” wynika z pisma, które wystosowała Naczelna Rada Łowiecka, wskazując, że chciałaby włączyć się w walkę z koronawirusem poprzez zakup pojazdów, które miałyby służyć jako tzw. wymazobusy. W prawie łowieckim nie ma możliwości przeznaczania środków na cele inne niż cele statutowe, nie można byłoby, nie próbując jakichś prawnych sztuczek, przekazać tych środków. W związku z tym zaproponowaliśmy ten zapis.

Drugi zapis, który jest ważny: o przeznaczeniu środków z tego dochodu, z dochodu z działalności gospodarczej, miałby decydować Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego. Poprawka, o której mówił pan minister Schreiber dotyczyła tego, że w przypadku koła łowieckiego za zgodą tego koła łowieckiego. I ważne jest, że owszem, w kompetencjach Naczelnej Rady Łowieckiej zgodnie ze statutem PZŁ jest uchwalanie rocznego planu działalności i budżetu zrzeszenia, ale to do kompetencji Zarządu Głównego PZŁ należy zarządzanie majątkiem zrzeszenia. Dziękuję.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę o zadanie pytania pana senatora, pana marszałka Bogdana Borusewicza…

Senator Stanisław Gawłowski:

Pani Marszałek, nie usłyszałem odpowiedzi na drugie pytanie, dotyczące zapisu wynikającego z art. 14 pkt 11, który mówi, że prezes UKE musi… I w pkcie 5 jest zapisane: „posiada kompetencje kierownicze”. Chciałbym zapytać, kto to będzie oceniał. Już pytałem, czy to będzie oceniał Jarosław Kaczyński, czy ktoś inny. Kto dokona takiej oceny, że ktoś posiada kompetencje kierownicze? Ten zapis nic nie mówi, a trafił do ustawy. To jest ważny akt prawny, więc niech minister, który tak chętnie opowiada, zwłaszcza na posiedzeniach komisji, że to, co tam senatorowie wprowadzą…

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Panie Senatorze, rozumiem, że chodzi o kompetencje, o kryteria, o to, kto to będzie oceniał.

(Senator Stanisław Gawłowski: Chciałbym wiedzieć, kto będzie dokonywał…)

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: Dobrze…)

Czy pani minister mogłaby odpowiedzieć, czy zrobi to pan minister?

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Tak, pani minister odpowie. Ja tylko zwrócę uwagę, że… No, ja naprawdę bym prosił, żebyśmy jednak unikali takich politycznych wycieczek.

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Panie Ministrze, właśnie dlatego skonkretyzowałam to pytanie pana senatora. Proszę o udzielenie odpowiedzi.)

W konkursie to będzie rozstrzygane. A pani minister wyjaśni szczegóły.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Wanda Buk:

Tak, dziękuję bardzo.

Szanowni Państwo, nie jest to rozwiązanie, które by w jakikolwiek sposób odbiegało od tego, jak są uregulowane inne tego typu nabory. Dokładnie takie same sformułowania znajdziemy np. w ustawie o służbie cywilnej i w wielu innych ustawach.

A precyzyjna odpowiedź na pytanie pana senatora znajduje się w ust. 4af, który wskazuje, że cały ten konkurs, jaki jest tu wymagany ze względu na dyrektywę, przeprowadza Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, a dokładniej powołany przez szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zespół składający się z co najmniej 3 osób, których wiedza i doświadczenie dają rękojmię wyłonienia najlepszych kandydatów. Oprócz tego w kolejnych przepisach możemy znaleźć informację, że niekoniecznie muszą to być osoby zatrudnione w kancelarii premiera. Mogą to być np. osoby, które profesjonalnie zajmują się procesem rekrutacyjnym i ocenianiem kompetencji kierowniczych. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję, Pani Minister.

Mam nadzieję, że to usatysfakcjonowało pana senatora.

Pan marszałek Bogdan Borusewicz. Bardzo proszę o zadanie pytania.

Senator Bogdan Borusewicz:

No, ja mam 2 pytania: jedno merytoryczne, a drugie polityczne, ale oba do pana ministra Schreibera. Chodzi o Urząd Komunikacji Elektronicznej, który państwo włączyli do tej ustawy jako taką inkrustację. Proszę mi powiedzieć jedno. Okres zajmowania stanowiska przez poprzedniego prezesa miał minąć w 2021 r., ale wy odwołaliście tego prezesa. Czy pan minister byłby w stanie powiedzieć, czy to miało związek z tym, że rząd był niezadowolony z tego prezesa? I to jest pierwsze pytanie.

Drugie pytanie to jest już pytanie, wydaje się, polityczne, ale muszę je zadać. Dlaczego usuwacie Senat z procedury powoływania nowego prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej?

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę, Panie Ministrze, o odpowiedź.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Myślę, że szczegółowo odpowie pani minister Wanda Buk. Jeżeli pani marszałek pozwoli, ja tylko bardzo krótko się do tego odniosę. Tak to jest rozwiązane w przypadku wszystkich regulatorów. Senat nie odgrywa takiej roli ani w przypadku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ani w przypadku innych tego typu podmiotów. Konstytucja jasno definiuje, w których sprawach zgoda Senatu jest wymagana. Wyłącznie takie względy za tym stoją.

A szczegółowej odpowiedzi na pytania pana marszałka udzieli pani minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Wanda Buk:

Dziękuję.

Szanowni Państwo, zmuszona jestem przedstawić tutaj troszeczkę szerszy kontekst, dlatego że, jak państwo wiecie, w ustawie, o której dyskutujemy, znajdują się też przepisy związane z unieważnieniem postępowania selekcyjnego na pasmo C, czyli pasmo przeznaczone dla 5G. Jeżeli państwo senatorowie będziecie zainteresowani tym, dlaczego podjęto taką decyzję, to ja to oczywiście wyjaśnię, ale teraz przejdę już bezpośrednio do pytania pana senatora.

Szanowni Państwo, 21 grudnia 2020 r. mija termin na wdrożenie europejskiego kodeksu łączności elektronicznej. Jest to dyrektywa unijna, która zastępuje dotychczasowe dyrektywy regulujące rynek telekomunikacyjny. W tej dyrektywie, której przepisy zobowiązani jesteśmy wdrożyć właśnie do tego terminu, o którym wspomniałam, wskazano, inaczej niż dotychczas, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej czy też prezes organu regulacyjnego musi być wybierany w trybie konkursowym, w przejrzystym trybie konkursowym. Dotychczas, jak państwo już tutaj zauważyliście, prezes krajowego organu regulacyjnego był wybierany przez Sejm i Senat bez żadnych kryteriów, bez żadnych kryteriów, bez żadnego naboru, bez żadnych, chociażby minimalnych wymagań, które powinien spełnić. Takie minimalne wymagania mieliśmy dotychczas w prawie telekomunikacyjnym dla zastępców prezesa, nie mieliśmy ich natomiast dla samego szefa tego organu. I niestety nasza historia, historia tego rynku zna przypadki, kiedy sposób powołania prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej był kwestionowany, był kwestionowany przez operatorów przez lata. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku ówczesnej prezes Anny Streżyńskiej, której sposób powołania i prawidłowość trybu powołania otarły się nawet o Naczelny Sąd Administracyjny, było to rozstrzygane przez kilka lat.

Jeżeli my wdrożymy przepisy, o których państwu mówiłam – a wdrożymy je, bo musimy to zrobić w ciągu najbliższych miesięcy – oznaczać to będzie, w momencie wejścia w życie ustawy, czyli nie później niż 22 grudnia, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, powołany również przy państwa udziale w 2016 r., będzie prezesem powołanym niezgodnie z prawem, ponieważ nie będzie powołany w trybie konkursowym i w tym trybie, o którym mówi dyrektywa. My chcemy tego uniknąć. Chcemy uniknąć tych zarzutów i powtórzenia historii, z którą już mieliśmy do czynienia, bo taki jest modus operandi operatorów naszego polskiego rynku telekomunikacyjnego, że praktycznie każda decyzja regulatora jest skarżona, tym bardziej że będą wydawane decyzje związane właśnie z przyznaniem pasma, o którym państwu mówiłam. My chcemy tych wątpliwości uniknąć. Nawet sam europejski kodeks łączności elektronicznej mówi dzisiaj, że szef organu regulacyjnego musi mieć co najmniej 3-letnią kadencję. Oczywiście to nie stosuje się już do przeszłych kadencji, z którymi mamy do czynienia w przypadku obecnie urzędującego prezesa, ale warto też nadmienić, że w tym przypadku te 3 lata minęły. W związku z tym zdecydowaliśmy się na to, mając też na uwadze, że lada dzień tak czy inaczej będziemy musieli te przepisy wprowadzić, a przystępujemy do postępowania selekcyjnego, które jest bardzo wrażliwym procesem i nie potrzeba w trakcie jego prowadzenia dodatkowych perturbacji związanych z osobą odpowiedzialną, która będzie ten proces prowadziła. Stąd taka nasza propozycja i przyśpieszenie o kilka miesięcy.

Wydaje się z drugiej strony, że tutaj sam tryb powoływania jest dużo bardziej przejrzysty. Są wskazane wymagania. Tego wcześniej nie było. Ja rozumiem wątpliwości Senatu – rozumiem, chociaż się z nimi nie zgadzam – związane z tym, że Senat nie został już wskazany jako to ciało, które też akceptuje kandydaturę. Tylko że chciałabym zwrócić państwu uwagę, że, tak jak powiedział pan minister Schreiber, w przypadku innych regulatorów nie mamy do czynienia z rolą Senatu. Nie mamy do czynienia z rolą Senatu w przypadku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w przypadku regulatora rynku lotniczego, regulatora rynku kolejowego, regulatora rynku energetycznego, więc po prostu uznaliśmy, że chcąc być konsekwentnym… Pozycja ustrojowa regulatora akurat tego rynku nie jest w żaden sposób odmienna od pozostałych, a faktycznie Senat ma wprost wskazane w konstytucji kompetencje, które organy zatwierdza. No i tego podmiotu tam nie ma. Wydaje mi się, że w miarę wyczerpująco odpowiedziałam. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Bardzo proszę o zadanie pytania panią senator Marię Koc. Bardzo proszę, Pani Marszałek.

Senator Maria Koc:

Bardzo dziękuję, Pani Marszałek.

Ja mam pytanie do pani minister Gawin, wiceminister kultury. Pani Minister, wiem, że w tej ustawie były zapisy dotyczące Instytutu Pileckiego. W pierwszej chwili, w ramach pierwszego wrażenia może wydawać się dziwne, że takie zapisy znalazły się w tej ustawie. I, o ile wiem, była też rekomendacja komisji, żeby je stamtąd po prostu wykreślić. Ale dlaczego one były tak ważne? Dlaczego one w tej ustawie się pojawiły, dlaczego teraz? Może by pani zechciała na ten temat coś powiedzieć. Instytut Pieleckiego świetnie pracuje, nie tylko w Polsce, ale ma już też filię w Berlinie, która prowadzi znakomite projekty historyczne, przedstawiające historię z punktu widzenia Polski i taką, jaką ona rzeczywiście ona była. Czy pani minister mogłaby na ten temat parę słów powiedzieć? Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Bardzo proszę, Pani Minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Magdalena Gawin:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Bardzo dziękuję, Pani Senator, za to pytanie. Bardzo chętnie udzielę na nie odpowiedzi.

Przede wszystkim chciałabym wszystkim przypomnieć, że Instytut Pieleckiego działa już od kilku lat, w 2019 r. udało nam się otworzyć filię w Berlinie. Sądzę, że ma głęboką wymowę symboliczną także to, to że Instytut Pileckiego znajduje się tuż przy Bramie Brandenburskiej, na Pariser Platz. w 2019 r. było uroczyste otwarcie dużej bilingwalnej wystawy, zrobionej we współpracy z kuratorem, pisarzem i dziennikarzem amerykańskim Jackiem Fairweatherem, który opublikował bestsellerową biografię Witolda Pileckiego. Zarówno przy powstawaniu tej biografii, jak i przy wszystkich innych działaniach współpracowali pracownicy Instytutu Pileckiego. Przypomnę także wszystkim senatorom, że Instytut Pileckiego jako jedyna instytucja w Polsce – podkreślam: jedyna instytucja – podpisał największą umowę na digitalizację niemieckich źródeł z akt procesowych i sądowych, z Bundesarchiv. I w tej chwili mamy już w Polsce, na skutek tej właśnie umowy oraz dzięki temu, że mamy Instytut Pileckiego w Berlinie, około 1,5 miliona akt sądowych i procesowych. Wiąże się z tym oczywiście bardzo ciężka i mrówcza praca, która polega na przepisywaniu i tłumaczeniu dokumentów z języka niemieckiego na język polski, na całym procesie digitalizacyjnym… Jednym słowem, jest to znakomity materiał do badań historycznych, a przede wszystkim też materiał, który w pewnym sensie, można tak powiedzieć, znacznie obniża nam koszty pracy. Bo do tej chwili każdy pojedynczy historyk czy badacz musiał osobiście pojechać do Berlina i po 3 czy 4 tygodniach pracy tam wracał do Warszawy, a w tej chwili jest tak, że źródła raz przywiezione do Polski zostaną z nami na zawsze.

Teraz w skrócie powiem, proszę państwa, o tym, na czym polega problem i, mam wrażenie, bardzo głębokie niezrozumienie tego przez Senat. Instytut Pileckiego jest pierwszą instytucją, która nie działa na bazie prawa konsularnego, to znaczy nie podlega Ministerstwu Spraw Zagranicznych. I w tej ustawie… Wiadomo było już od początku, że musimy zmienić ustawę dotyczącą Instytutu Pileckiego tak, żeby był on instytucją samobilansującą się, to znaczy żeby ta filia w Berlinie miała własną księgowość i żeby w taki sposób uzyskała takie pole działania, jakie np. ma PISM, czyli Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, czy jak wszystkie inne instytucje kultury działające poza granicami kraju. Tylko że w międzyczasie wybuchła epidemia, której nikt nie mógł przewidzieć – prawda? Bo nikt z nas nie przewidział tego, że ona wybuchnie z taką siłą.

Szanowni Państwo, na Pariser Platz mamy już bardzo dużą i piękną przestrzeń wystawienniczą. Wszystkich, absolutnie wszystkich senatorów serdecznie zapraszam, gdy tylko ta pandemia wygaśnie, do odwiedzenia tej wystawy. Są tam wycieczki grupowe… To jest naprawdę znakomite źródło popularyzacji wiedzy na temat Polski. W tej chwili trwa tam remont przestrzeni, która także należy do Instytutu Pileckiego. Co spowodowała pandemia koronawirusa? Brak własnej księgowości, brak statusu samobilansującej się instytucji sprawił, że nie możemy przesyłać bezpośrednio wszystkich rachunków w oryginałach do Warszawy. To paraliżuje zarówno pracę instytutu w Berlinie, jak i pracę instytutu w Warszawie. A tego naprawdę nikt nie przewidział. Wiemy, że w tej chwili Instytut Pileckiego jest już otwarty, pracownicy poszli znów do archiwów, wrócili tam, nasza siedziba na Pariser Platz jest znowu otwarta, ale wczoraj dostaliśmy też informację, że potroiła się znowu liczba zakażeń w Niemczech, a więc wiadomo, że będą rozpatrywane restrykcje, tj. to, czy znowu tych restrykcji nie przywrócić. Tak że nie możemy liczyć na to, że funkcjonowanie Instytutu Pileckiego w Berlinie się poprawi. Sytuacja będzie coraz trudniejsza i coraz cięższa.

Proszę pamiętać też, że Instytut Pileckiego w Berlinie musi rozstrzygać przetargi na digitalizację źródeł, czyli procesów sądowych i śledztw. Tak więc płynność finansowa jest po prostu… no, nie płynność finansowa, tylko płynność przepływu dokumentacji jest absolutnie zaburzona. I na pewno te skutki nie mogą być usunięte w inny sposób niż to, że wspomniana instytucja stanie się instytucją samobilansującą się.

Szanowni Państwo, były także pewne, powiedziałabym, znaki zapytania, stawiane raczej bardziej, jak sądzę, przez tych z państwa, którzy nie są prawnikami. Ja także nie jestem prawnikiem, jestem profesorem historii, a nie prawnikiem. Mam tu na myśli zapis, w którym mowa o tym, że Instytut Pileckiego może składać zamówienia z wolnej ręki. To nie oznacza wcale tego, że będzie on zwolniony z zamówień publicznych. To oznacza tylko tyle, że instytut w Berlinie będzie podporządkowany tym zamówieniom publicznym według kwot, które są w Unii Europejskiej. I to jest logiczne, to jest sytuacja absolutnie normalna dla wszystkich polskich instytucji, które działają poza granicami kraju. Przypomnę jeszcze tylko, że to właśnie w Senacie państwo zatwierdziliście podobną zmianę odnośnie do Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych – bez absolutnie żadnych zastrzeżeń. Mówię o tym tytułem wyjaśnienia, dlatego że w mediach społecznościowych po prostu pojawiły się absolutnie fejkowe informacje. Nie wiem, skąd one i nie wiem, kto je rozpowszechnia, po prostu licząc na dezinformację.

Szanowni Senatorowie, mamy okrągłą rocznicę zakończenia II wojny światowej. Wczoraj przysłuchiwałam się projektom uchwał, dyskusjom na ten temat. Nie ukrywam, że jestem tutaj także po to, żeby państwa przekonać, żebyście państwo wsparli Instytut Pileckiego w Berlinie. Dla mnie jest to o tyle ważne, że przyświeca nam pewna idea od samego początku powstania tej instytucji: nie dla lewicy, nie dla prawicy, dla całości. I to jest ważne, jaki sygnał wyjdzie z tej Izby. Zawdzięczamy Instytutowi Pileckiego w ostatnich tygodniach chociażby to, że do hasła naczelnego: spasibo, merci, thank you, strona niemiecka dodała też napis w języku polskim: „dziękuję”. Nie ukrywam, że były pewne bardzo kontrowersyjne pomysły, które wypłynęły ze strony fundacji niemieckich, na uczczenie zakończenia II wojny światowej, ale zostały one skutecznie, powiedziałabym, przekierowane na inny obszar działania. Współpraca z partnerami niemieckimi układa nam się dobrze, niemniej jednak dla mnie samej i, jak sądzę, dla pracowników, którzy bardzo czekają na państwa decyzję, jest niezmiernie istotne to, żeby taka pozytywna rekomendacja wyszła także ze strony Senatu.

Mam nadzieję, że to, co powiedziałam, spotka się z państwa zrozumieniem, i że rozwiałam wszelkie wątpliwości. Bardzo dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję, Pani Minister.

Proszę o zadanie pytania pana senatora Filipa Libickiego.

Senator Jan Filip Libicki:

Bardzo dziękuję, Pani Marszałek.

Moje pytanie kieruję do pana ministra Szweda.

Otóż jest tak, że w środowisku osób związanych z zakładami aktywności zawodowej i zakładami pracy chronionej pojawił się pewien niepokój. Dotyczy tego, że w momencie, w którym takie podmioty skorzystałyby ze wsparcia tych wszystkich instrumentów danych przez poszczególne tarcze antykryzysowe, bo spełniłyby warunki, to równocześnie przestałyby spełniać warunki, na podstawie których uzyskały status zakładu aktywności zawodowej bądź zakładu pracy chronionej. Tutaj chodzi np. o wymiar czasu pracy osób zatrudnionych.

Ja nie ukrywam, że noszę się z zamiarem zgłoszenia takiej poprawki, która na czas pandemii – to jest jasno określone, na czas pandemii – wiązałaby zapisy ustawy anty-COVID z ustawą o rehabilitacji, tak aby w momencie, w którym te zakłady pracy chronionej albo zakłady aktywności zawodowej skorzystają z zapisów ustawy anty-COVID, jednocześnie nie znalazły się w sytuacji, w której utracą status zakładów pracy chronionej bądź zakładów aktywności zawodowej. Czy do pana ministra dotarły takie wątpliwości tego środowiska? Co pan minister na ten temat uważa? Bardzo dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Panie Senatorze, ta sprawa częściowo została uregulowana w drugiej tarczy – zmniejszaliśmy te limity zatrudnienia dotyczące zakładów pracy chronionej. Jeżeli jeszcze jest problem, jak pan senator mówi, to jeszcze to sprawdzimy. No, oczywiście generalną zasadą jest, że absolutnie nie chcemy dopuszczać do takich sytuacji, żeby z powodu koronawirusa któryś zakład był poszkodowany. Działania, które podejmujemy, idą w tę stronę – chcemy pomagać tym zakładom. To jeszcze sprawdzimy, ale, jak mówię, takie przepisy znalazły się w drugiej tarczy. Myślę, że one w jakiś sposób rozwiewają te wątpliwości, o których pan mówił, ale jeszcze to sprawdzimy.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję, Panie Ministrze.

Proszę o zadanie pytania pana senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Pani Marszałek! Szanowni Państwo!

Swoje pytanie kieruję do ministra finansów, obecnego na sali pana ministra Piotra Patkowskiego. Chciałbym zapytać pana ministra o stanowisko resortu finansów do poprawki, którą zgłosiłem wspólnie z panem senatorem Tyszkiewiczem w oparciu o jego doświadczenia w kontekście zbiórek publicznych, a w praktyce z związku z następującym problemem. Dzisiaj przy zbiórkach publicznych, których celem jest zakup wyrobów medycznych, środków ochrony osobistej, urządzeń, środków myjących i odkażających dla szpitali, całodobowych placówek opiekujących się osobami niepełnosprawnymi, DPS-ów, zakładów opiekuńczo-leczniczych czy regionalnych placówek opiekuńczo-terapeutycznych, istnieje obowiązek – pomimo tego, że zbiórka ta ma określony cel, związany właśnie z walką z epidemią koronawirusa –odprowadzenia podatku od spadków i darowizn. Jest to obowiązek nałożony zarówno na osoby fizyczne, jak i na osoby prawne. A przy zakupie sprzętu medycznego, np. respiratorów, istnieje niestety obowiązek zapłacenia podatku od towarów i usług. Chciałbym zapytać o stanowisko ministerstwa w kontekście potrzeby wprowadzenia zmian regulacji prawnych w tym zakresie.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę, Panie Ministrze, o odpowiedź.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Wysoka Izbo, Ministerstwo Finansów co do zasady zgadza się z ideą przedstawioną przez pana senatora Kwiatkowskiego i oczywiście w pełni popieramy możliwość zdjęcia wszelkiego rodzaju opodatkowania w przypadku przekazywania darowizn związanych ze zwalczaniem COVID, natomiast samą poprawkę opiniujemy negatywnie. Dlaczego? Opinia negatywna nie wynika z samej istoty poprawki, ale z tego, że podobne przepisy planuje wprowadzić Ministerstwo Finansów. One są już zaproponowane w projekcie, o którym na początku posiedzenia wspomniał pan minister Schreiber i który obecnie jest na etapie prac rządowych. Mam nadzieję, że te przepisy niedługo będą przekazane parlamentowi do prac, w związku z czym będziemy mogli wrócić do tej dyskusji.

Druga kwestia, istotna, związana z tymi przepisami jest taka, że zgodnie z propozycją Ministerstwa Finansów przekazaną do kancelarii premiera chcemy rozszerzyć te przepisy, tzn. objąć tym rozwiązaniem nie tylko ustawę dotyczącą podatku od spadków i darowizn, ale także ustawę dotyczącą podatku PIT i podatku CIT. Dlaczego? Sam mechanizm przekazania dotacji niestety wiąże się z wieloma skutkami podatkowymi. Chodzi tu np. o możliwość zaliczenia darowizny do kosztów uzyskania przychodu, możliwość odliczenia tego od podatku CIT lub PIT w związku z tym, kto jest podatnikiem. Dlatego przyjęcie tej poprawki w wersji zaproponowanej przez ministra Kwiatkowskiego… Ona oczywiście w części osiągnęłaby swoje założenie, ale i tak potrzebna byłaby natychmiastowa jej nowelizacja, tzn. rozszerzenie tego o odpowiednie ustawy PIT i CIT. Oczywiście w tej poprawce znajduje się, chyba w art. 2, nawiązanie do tych ustaw, ale, powiem szczerze, zgodnie z opinią Ministerstwa Finansów konieczność uregulowania tego w tych 2 ustawach… Niestety nie wystarczy tu zmiana tylko jednego artykułu, tylko jest konieczność zmiany wielu artykułów, tak aby to objęło całość tego, co zgłaszają nam środowiska przedsiębiorcze. W związku z tym ja mogę zadeklarować, że Ministerstwo Finansów taką propozycję niedługo przedstawi, mam nadzieję, że jak najszybciej będziemy mogli spotkać się ponownie i o tym porozmawiać. Samą ideę oczywiście popieramy, jednak proponujemy Wysokiej Izbie, aby tę sprawę uregulować całościowo i zastanowić się nad tym trochę dłużej, żeby rzeczywiście nie było wątpliwości, nie było tak, że po przyjęciu takich przepisów i tak trzeba będzie potem je zmieniać, żeby ten system uszczelnić i żeby podmiot dokonujący takiej darowizny nie tylko był zwolniony z podatku od spadku i darowizn, ale także mógł mieć konkretne przywileje na gruncie podatku PIT i CIT. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Pan senator chciał dopytać. Bardzo proszę.

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Tak, chciałem dopytać – dziękuję bardzo za tę odpowiedź – bo pan minister użył 2 argumentów.

Pierwszy to taki, że są podobne regulacje, nawet szersze, w projekcie rządowym. Jeżeli chodzi o autorstwo poprawki, to jestem gotów w tym momencie na sali zebrać podpisy senatorów PiS, bo tu nie chodzi o to, kto zgłasza tę poprawkę, tylko o rozwiązanie problemu.

I drugi argument. No, ja też mam doświadczenia z pracy w administracji rządowej. To, że projekt jest na etapie uzgodnień międzyresortowych – jak rozumiem, tak jest pod względem formalnym – absolutnie nie daje nam jeszcze dzisiaj realnej wskazówki, kiedy będzie przyjęty. Dlatego bardzo gorąco bym prosił, rekomendował – stanowisko rządu będzie szczególnie istotne pewnie na etapie prac poselskich – żebyście państwo rozważyli, czy już nie wprowadzić regulacji. Zwolnijmy chociaż z części… Ja niezwykle się cieszę, że przewidujecie szersze zwolnienie – pan senator Tyszkiewicz zaraz będzie o tym mówił, o konkretnych zbiórkach, które przeprowadza, o tym, jakie obowiązki są nałożone na tych, którzy te pieniądze zbierają – ale chodzi o to, żeby już zwolnić. Czy pan minister nie byłby gotów przeanalizować, wspólnie z panem ministrem Schreiberem, oczywiście po konsultacjach z rządem, zmiany stanowiska rządowego, tak żeby już poprzeć tę poprawkę, a oczywiście pracować nad tym, aby ta ulga była jeszcze szersza, jeżeli – z czego się cieszę – taka jest intencja rządu?

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:

Dziękuję.

Panie Senatorze, oczywiście ideę popieramy. Jeśli taka będzie decyzja Wysokiej Izby i całego ustawodawcy, to oczywiście rząd jak najbardziej będzie ją wykonywał. Jednak, jeśli mógłbym, rekomendowałbym wstrzymanie się jeszcze chwilę. Oczywiście wiem, że rządowy proces legislacyjny z perspektywy Senatu to coś dość odległego, jednak proszę nam wierzyć, że zależy nam na czasie, bo jest szereg przepisów w tej ustawie, które muszą wejść w życie, aby można było wiele spraw podatkowych rozstrzygnąć i prowadzić je proprzesiębiorczo. W związku z tym o długość procesu aż tak bardzo bym się nie obawiał. Dlatego prosiłbym, żeby jednak jeszcze chwilę się wstrzymać, tak aby zrobić to całościowo, ponieważ przepisy podatkowe są wrażliwą gałęzią prawa, w której stabilność jest szczególnie istotna. I nawet jeśli dokonujemy zmiany proprzesiębiorczej, ale potem i tak ją nowelizujemy, to zawsze istnieje obawa, że ta zmiana będzie powodowała jakąś niepewność po stronie przedsiębiorców. Przedsiębiorcy często sygnalizują, że czasami warto się wstrzymać jeszcze chwilkę z daną zmianą, nawet jeśli ona jest dla nas korzystna, ale wprowadzić ją raz, a dobrze. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę o zadanie pytania pana senatora Marka Borowskiego.

Senator Marek Borowski:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Ja mam 2 pytania do pana ministra Schreibera.

Pan minister Schreiber w tzw. słowie wstępnym ponaglał Senat, apelował, żeby szybko działał, bo czekają przedsiębiorcy i ludzie. Pan minister był uprzejmy wymienić m.in. zasiłek opiekuńczy, który został przedłużony i który trzeba szybko wypłacać. To ja chciałbym powiedzieć, Panie Ministrze, że my proponowaliśmy już poprzednio i konsekwentnie, żeby zapis był generalny, tzn. żeby ten zasiłek był wypłacany w tym okresie, w którym zamknięte są szkoły i placówki oświatowe. I nie mówię w tej chwili o wieku; gdyby miało zostać te 8 lat, to trudno, chociaż z tym się nie zgadzamy i mieliśmy w tej sprawie propozycję. No, ale przecież to było najprostsze rozwiązanie, a nie przedłużanie tego co 14 dni, gdy przecież się wie, że te szkoły są zamknięte. Gdybyście przyjęli takie rozwiązanie, nie byłoby tego problemu w tej chwili. Tak więc pytanie jest następujące: czemu takiego rozwiązania nie przyjmujecie?

Drugie pytanie, również związane z tym, że pan minister oczekuje szybkiego działania Senatu. No, ja chciałbym powiedzieć, Panie Ministrze, że w Sejmie w odpowiedniej komisji, Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, że tak powiem, spoczywa ustawa, którą przyjęliśmy… Oczywiście jest to projekt ustawy, który my przyjęliśmy; chodzi o tzw. emerytki 1953 r. Ona leży tam już od 4 miesięcy. I leży tam tylko dlatego, że rząd po prostu procedowania nad nią nie chce, z zupełnie nieznanych mi i niezrozumiałych dla mnie powodów. 50 tysięcy kobiet czeka na to rozwiązanie, które w swoim czasie zostało skierowane do Trybunału Konstytucyjnego. Jest wyrok w tej sprawie. Powiem więcej, rząd tutaj, na tej sali, w zasadzie to aprobował, ale nagle się okazuje, że nie można nad tym procedować. Tak więc z jednej strony Senat ma szybciej pracować, ale z drugiej strony w Sejmie… I proszę nie zasłaniać się tutaj panią marszałek Sejmu, Sejmem itd. itd., dlatego że doskonale wiadomo, że w tej sprawie decyzję podejmuje rząd. Ja już w tej chwili może nie pytam, ale proszę pana ministra o to, żeby jednak w tej sprawie zmienić zdanie, podjąć interwencję. Chcę powiedzieć, że… No, jeżeli nie, to my możemy powiedzieć, że też nie mamy impulsu do szybkiego zajmowania się różnymi projektami. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Czy pan minister odpowie?

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Bardzo krótko.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Szanowny Panie Senatorze, ja rozumiem, że można mieć takie stanowisko, ale uzależnianie pracy w Senacie i jej szybkości od zupełnie innego projektu, który znajduje się w Sejmie, wydaje mi się co najmniej zaskakujące. Ja oczywiście biorę, powiedzmy, do serca ten apel, bo rozumiem, że o to chodzi, żeby przyspieszyć pracę nad wspomnianym projektem, ale nie bardzo wiem, dlaczego miałoby to powodować wydłużanie prac nad tym projektem w Senacie. Wydaje mi się, że to są 2 zupełnie inne sprawy. Przecież nie mieszam tutaj… Mógłbym teraz dołączyć do apeli i apelować o to, żeby w związku z prawem wyborczym, które zostało przyjęte, szybciej się nim zajmować, ale to jest jednak inna materia sprawy. No, mam takie generalne wrażenie, że prawie każda ustawa wydaje się być tutaj dość mocno przetrzymywana. No, ale to już jest oczywiście państwa wybór. Ja mogę tylko prosić i zachęcać do tego, żeby to się odbywało w nieco szybszym tempie.

Jeżeli chodzi o same zasiłki, to jest to regulowane rozporządzeniem. Jest potrzeba tego zapisu. Decyzje o wydłużaniu tego terminu były podejmowane w związku z rozwijającą się w Polsce sytuacją i z zaleceniem czy decyzją ministra zdrowia. I cóż, Szanowni Państwo, w tym momencie jesteśmy w sytuacji, w której brak tej ustawy to wszystko wydłuża. No, ja rozumiem ten głos bardziej jako taki polemiczny i część z tych spraw biorę do serca.

(Senator Marek Borowski: Pani Marszałek…)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Panie Senatorze, bardzo proszę.

Senator Marek Borowski:

Jeszcze raz, bo nie wiem, czy do końca się zrozumieliśmy. Przecież prostszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie zasady, że zasiłek się wypłaca, dopóki szkoła jest zamknięta. No, szkoła, przedszkole i inne placówki, bo chodzi o dzieci w wieku do 8 lat. O to tylko chodzi. Tak więc pytanie brzmi: po co przedłużać co 14 dni, a potem się denerwować, że Senat jeszcze tego nie uchwalił? To pierwsza sprawa.

Jeżeli chodzi o tę drugą sprawę, to znaczy o sprawę tego projektu ustawy, który leży w Sejmie, to powiem tak. Panie Ministrze, my na pewno nie będziemy przedłużać żadnej niezwykle ważnej, potrzebnej, pilnej ustawy tylko z tego względu, że rząd lekceważy potrzeby 50 tysięcy kobiet i projekt senacki. Kiedy wy kierujecie do nas różne ustawy – takie jak te COVID-owe, które notabene szybko przyjmowaliśmy – i okazuje się, że jest tam wiele spraw, które na dobrą sprawę należałoby poddać ekspertyzom, to my tego nie robimy, dlatego że jest prośba ze strony rządu, żeby jak najszybciej działać. No, ale jest dużo osób, które pytają, dlaczego tego nie robimy, dlaczego rezygnujemy z pewnych obowiązków senackich w sytuacji, w której rząd lekceważy nasze projekty. Przy czym mówimy o projekcie, który rząd generalnie popierał, ja nie mówię o projektach, z którymi rząd się nie zgadza. Tak że proszę zobaczyć, że w takim kontekście my w gruncie rzeczy działamy szybciej, niż normalnie powinien działać Senat. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: Jeżeli można…)

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

No, chyba rzeczywiście nie w pełni się zrozumieliśmy. Z szybkością działania Senatu jest tak, że to zależy od tego, na jaką ustawę patrzymy. Jeżeli chodzi o ustawę, która dawała prawo wyboru nowego prezydenta, to trudno było odnieść takie wrażenie. Ale cieszę się z tej deklaracji i liczę na to, że tym razem to będzie trochę inaczej wyglądało.

A jeżeli chodzi o te zasiłki, no to może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Może zaraz pan minister Stanisław Szwed rozszerzy moją wypowiedź. To jest dzisiaj robione na poziomie rozporządzeń. Tutaj mamy do czynienia z sytuacją, w której część rodziców osób niepełnosprawnych, tych, którzy mogą z tego prawa skorzystać do ukończenia przez dziecko osiemnastego roku życia… Jeśli pan minister mógłby jeszcze dwa słowa powiedzieć, to byłbym wdzięczny. Chodzi o to, żebyśmy mieli tutaj pełną jasność.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Proszę bardzo, Panie Ministrze.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Panie Senatorze, tutaj nie ma wątpliwości co do tego, co pan mówił. My rozszerzamy to rozporządzenie na wypadek zamknięcia szkół i przedszkoli, tak to właśnie funkcjonuje. Myśmy rozszerzyli tarczę 2.0 o możliwość opieki nad dziećmi do osiemnastego roku życia. To dotyczy rodziców, których dzieci się uczą, a nie ukończyły osiemnastego roku życia, lub też są dalej kształcone. No, chodzi również o kształcenie specjalne. Ten zapis, który proponujemy, będzie dotyczył okresu od 25 maja, czyli tego dalszego okresu. Jeżeli szkoły będą otwarte, a rodzice nie będą chcieli wysłać do nich dzieci, to będą mogli dalej korzystać z tego przepisu, który umożliwia uzyskanie dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Dotyczy to w tej chwili tej wąskiej grupy, którą wpisujemy w ustawę na dalszy okres, już bez rozporządzenia.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

(Senator Marek Borowski: Pani Marszałek, ostatnie zdanie, absolutnie ostatnie.)

Panie Senatorze, bardzo proszę.

Senator Marek Borowski:

Ponieważ pan minister Schreiber nieustannie zaczepia Senat, nie można tego zostawić bez odpowiedzi. Pan minister był uprzejmy powiedzieć, że niby pracujemy szybko, ale w przypadku ustawy o wyborze prezydenta nie dało się tego zauważyć. Panie Ministrze, pan powinien Senatowi podziękować. Senat uratował rządzące ugrupowanie przed kompromitacją. Przecież ta ustawa nie mogła wejść w życie, a gdyby została wdrożona, to doszłoby do kompromitacji. Zna pan nasze wyliczenia – akurat ja je przedstawiałem, nieskromnie powiem – i wie pan, że tego by się nie dało zrobić. Ja liczyłem, że jak pan tu przyjdzie, to po prostu podziękuje Senatowi, a pan jeszcze ma pretensje. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję.

Od siebie dodałabym tylko tyle, że czas pracy Senatu nad ustawą zależy od jakości ustawy, która przychodzi z Sejmu. Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę pana senatora Stanisława Lamczyka o zadanie pytania.

Senator Stanisław Lamczyk:

Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Panowie Ministrowie!

Pieniążki w ramach tej osłony idą również na transport, publiczny transport zbiorowy. Jest to bardzo istotne, ponieważ, jak wiemy, to transport osób ucierpiał tutaj najbardziej, dochody z przewozów spadły. Cieszę się z pomysłu pana ministra Bittela, żeby te ulgi ustawowe, które przysługują uczniom, studentom itp., w przypadku transportu zbiorowego i kolejowego scedować na przewoźników. Z tego się bardzo cieszę, ale, Panie Ministrze, nie wszyscy są tutaj równo traktowani, ponieważ są jeszcze inni operatorzy, którzy są wybrani w trybie konkurencyjnym, jak również ci, którzy świadczą usługi na terenie gminy i powiatów. Mogę tutaj dać przykłady, chociażby Arriva w województwie kujawsko-pomorskim czy kolej żuławska na Pomorzu. To jest bardzo dobry pomysł, ale oni też powinni być w tym ujęci.

Takim najważniejszym problemem jest transport autobusowy osób. Tutaj mam wykaz: spadły obroty, ponieważ te firmy zazwyczaj żyły tylko z komercyjnej sprzedaży biletów. Im obroty spadły najbardziej, spadły nawet o 90%, a są to firmy, które do tej pory…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Panie Senatorze, a czy można byłoby sformułować pytanie?)

Tak, tak, już, właśnie, pytanie. To znaczy jedno pytanie już było: czy możemy dokooptować do tego właśnie usługi powiatowe i gminne, jak również innych przewoźników?

Drugie pytanie dotyczy autobusów, bo transport autobusowy przeżywa najbardziej… ma problemy finansowe. Do tej pory takie firmy mogły skorzystać tylko z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Są to duże firmy i one nie mogą dostać np. pieniążków z Polskiego Funduszu Rozwoju, bo do regulaminu wkradła się taka, można powiedzieć, usterka i jeżeli udział ma samorząd, to taki PKS jest kwalifikowany właśnie do dużych firm i nie może korzystać… Panie Ministrze, czy do tych ulg można dokooptować transport autobusowy? Bo, jak mówię, te firmy najbardziej tutaj ucierpią. Są to firmy duże, zatrudniające po 250, 200 kierowców, i one mogą upaść. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Panie Ministrze, proszę o odpowiedź.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Dobrze, postaram się odpowiedzieć.

Rzeczywiście, jest cały pakiet kolejowy, można powiedzieć, jest kilka ważnych zapisów w tej ustawie i duża pomoc, która ma popłynąć, także, wbrew temu, co powiedział szanowny pan senator, do tych regionalnych prywatnych przewoźników. Akurat ja jako minister z Bydgoszczy mogę powiedzieć, że ta firma, którą pan wymieniał, absolutnie także będzie mogła być objęta takim wsparciem. Tak że tutaj nie ma tego wykluczenia.

A jeżeli chodzi o autobusy, o ten rynek autobusowy, zwłaszcza tam, gdzie, jak rozumiem, mają udział samorządy, to zwrócę uwagę, że w propozycji, którą państwo otrzymali, w projekcie ustawy jest zwiększenie stawki za wozokilometr ze 1 zł do 3 zł, jeśli chodzi o fundusz autobusowy. Wydaje się, że to także jest zachęcenie samorządów oraz przewoźników do sformułowania oferty, która pozwalałaby zmieścić się w ramach tego funduszu. A więc jest to w tym przypadku, jak myślę, rozwiązanie bardzo dobre, co do którego należy pomyśleć, jak z niego skorzystać. Ale proszę też państwa o rozwagę. Nie jesteśmy w stanie dotować wszystkich na każdy sposób, zwłaszcza tych, którzy nie chcą wykazać jakiegoś ujęcia w ramach tych programów. Taka jest propozycja na tę chwilę i to jest propozycja realna.

Kończąc, korzystając z okazji do głosu ad vocem, powiem, bo pan senator Marek Borowski mówił o grożącej nam kompromitacji… Ja się w ogóle cieszę…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Panie Ministrze, ale to nie jest odpowiedź na to pytanie. Bardzo proszę już…)

Ale nie odpowiadałem…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: To już nie jest to pytanie.)

Tylko odpowiem jednym zdaniem.

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Proszę, Panie Ministrze…)

Odpowiem tylko jednym zdaniem.

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Proszę nie eskalować.)

Ale ja nic nie eskaluję.

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Rozmawiamy o ustawie COVID-owej.)

No, nie, przepraszam, ale pan senator nie rozmawiał o ustawie COVID-owej…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Pan senator Lamczyk zadał pytanie, a pan minister odpowiedział. Bardzo bym prosiła, żeby odpowiadać tylko na temat. Bardzo proszę.)

Dobrze. Odpowiem tylko na tamto pytanie. W tych wszystkich wyliczeniach, które szanowny pan senator przedstawiał tutaj Izbie, był zapis, który pozwalał rozszerzyć składy komisji także w dużych miastach i to w sposób bardzo znaczący, tak że…

(Rozmowy na sali)

No, można było także dziesięciokrotnie…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Szanowni Panowie, bardzo bym prosiła, żeby polemikę zostawić sobie na później).

Tak że tylko na to chciałem zwrócić uwagę. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo…

(Senator Stanisław Lamczyk: Ja jeszcze mam pytanie do pana ministra Schreibera…)

Tak, proszę bardzo. Chce pan dopytać, tak?

Senator Stanisław Lamczyk:

Panie Ministrze, my złożymy stosowną poprawkę, bo rzeczywiście przykłady, o których panu mówiłem, nie są ujęte, Arriva i inni przewoźnicy, a jest ich, tych innych, 16 w Polsce. Jak również, Panie Ministrze, wiem o tych autobusach… Bo oni rzeczywiście, jeżeli to będzie w tarczy nr 4… Oni tego nie są już w stanie wytrzymać i dlatego też złożymy poprawkę właśnie w tym zakresie, żeby ten art. 22 w ustawie o autobusach poprawić. Tak że myślę, Panie Ministrze, że jeżeli pan tutaj tak deklaruje, to ona też będzie na posiedzeniu Sejmu poparta. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Czy pan minister jeszcze do tego, ale tylko do tego, chciałby się ustosunkować?

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Tak, tylko do tego, tylko do tego. Ja absolutnie nie jestem w stanie zadeklarować poparcia przez rząd takich poprawek. To, co zostało zapisane, jest przemyślane, przedyskutowane i to jest możliwe. Ale oczywiście zobaczymy, jak ta poprawka będzie wyglądała. No, poświęciliśmy trochę czasu na dyskusję i to jest tyle, co możemy dzisiaj zaproponować.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

(Senator Stanisław Lamczyk: Jeszcze jedno pytanie… Panie Ministrze, to jest równe traktowanie wszystkich podmiotów na rynku polskim, chodzi tylko o tę sprawiedliwość.)

Dziękuję bardzo.

Pani senator Agnieszka Gorgoń-Komor, zdalnie. Proszę bardzo o zadanie pytania.

Senator Agnieszka Gorgoń-Komor:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie!

Moje pytanie wyjątkowo nie dotyczy zdrowia. Mianowicie w tarczy 3.0, w projekcie rządowym dotyczącym sędziów, a mianowicie w art. 15zzs5… Przypomnę w skrócie ten artykuł, zanim zadam pytanie: „W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich podział czynności, o którym mowa w art. 22a ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, może zostać ustalony przed zasięgnięciem opinii kolegium właściwego sądu. Odwołanie od podziału czynności nie wstrzymuje jego stosowania. W przypadku uwzględnienia odwołania przydział spraw dokonany przed doręczeniem sądowi uchwały Krajowej Rady Sądownictwa pozostaje w mocy”. I moje pytanie do minister sprawiedliwości: dlaczego uprawnienie dla prezesów ma obowiązywać jeszcze rok po zakończeniu epidemii? To furtka dla prezesów sądów do robienia nieuzasadnionych zmian kadrowych według klucza politycznego. Ten przepis pozwoli przerzucać sędziów z wydziału do wydziału. Resort uzasadnia tę zmianę tym, iż w przypadku zachorowania kilku sędziów z jednego wydziału na COVID-19 będzie można szybko uzupełniać składy orzekające.

I mam jeszcze drugie pytanie, dotyczące art. 16. Nie wiem, czy teraz czekamy na odpowiedź, czy mogę w drugiej turze zadać to pytanie, Pani Marszałek…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Proszę zadać to pytanie od razu, Pani Senator.)

Dobrze, też bardzo króciutkie pytanie. Dotyczy ono art. 16 omawianej ustawy, tarczy 3.0. Mianowicie czy mamy pewność, że obciążenie dostawców audiowizualnych koniecznością wpłat w wysokości 1,5% przychodu na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej nie spowoduje podniesienia cen usług za dostęp do tych platform? To są platformy typu Netflix, Amazon, Apple, Polsat, TVN itd. I co za tym idzie, czy nie obciąży to polskich użytkowników, którzy od przeszło 2 miesięcy izolują się w swoich domach? Dziękuję bardzo. Proszę o odpowiedź.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję, Pani Senator.

Proszę o odpowiedź.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Jeżeli można, to o udzielenie odpowiedzi na pierwszą część pytania uprzejmie bym poprosił panią minister Annę Dalkowską, a na drugą – pana ministra Pawła Lewandowskiego. Tylko co do tej drugiej jedna uwaga. Trudno jest rządowi deklarować podniesienie bądź brak podniesienia cen przez prywatne firmy. To jest niezależne od jakichkolwiek zapisów, które są wprowadzane, tak że byłoby raczej niepoważne, gdybym takie deklaracje mógł składać.

Jeżeli można poprosić panią minister i pana ministra o szczegółowe odpowiedzi na te pytania…

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo proszę, Pani Minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Anna Dalkowska:

Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Motywacją do wprowadzenia regulacji zawartej w art. 15zzs5 jest obecny stan epidemii, w którym się znaleźliśmy. Ta regulacja wchodzi w skład całego pakietu przepisów zawartych w ustawie dotyczących możliwości uruchomienia działalności sądów po dostosowaniu ich do obecnych warunków i stanu zagrożenia epidemiologicznego, jak również po zapewnieniu bezpieczeństwa zarówno pracownikom, jak również osobom, które są uczestnikami procesów sądowych.

Jeśli chodzi o szczegółową regulację, o której mowa w skierowanym przez panią senator pytaniu, to pragnę wyjaśnić, Wysoka Izbo, że w obecnej regulacji zawartej w prawie o ustroju sądów powszechnych zmiana zakresu czynności sędziego podlega kontroli w formie odwołania do Krajowej Rady Sądownictwa i sędzia oczywiście ma prawo zakwestionować określony przez prezesa zakres czynności, odwołując się w trybie przewidzianym w ustawie. Złożenie takiego odwołania wstrzymuje wykonanie tego nowego podziału czynności. To oznacza, że sędzia do czasu zakończenia procedury odwoławczej nie ma obowiązku jakby pracować w nowym wymiarze zadań. Obecny stan epidemii, w którym się znajdujemy, powoduje, że w sytuacji, gdy określone wydziały sądów z uwagi na ewentualne zachorowania czy też z uwagi na nowy podział zadań, w tym wprowadzenie systemów pracy zmianowej… To może spowodować taką sytuację, w której będzie potrzeba i konieczność przesunięcia sędziów z wydziałów, które są mniej obciążone pracą, do tych, które wymagają w danym momencie pracy w większym wymiarze. Stąd też ta regulacja zakłada, że ten proces odwoławczy sędziego nie będzie wstrzymywał wykonania tego nowego podziału czynności. Czyli, innymi słowy, sędzia, co do którego prezes ustalił nowy podział czynności, ma oczywiście prawo złożyć odwołanie i ta decyzja będzie podlegała kontroli, niemniej jednak z chwilą uzyskania nowego podziału będzie miał obowiązek podjąć czynności w tym nowym wydziale i w nowym zakresie. Zatem jest bezpośredni związek ze stanem epidemii, zresztą wynika to bezpośrednio z brzmienia regulacji, a przyczyną jest oczywiście konieczność zapewnienia prawidłowego funkcjonowania sądów i wymiaru sądownictwa w tych warunkach, w których się znaleźliśmy. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

I pan minister Lewandowski, tak?

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski:

Dziękuję bardzo.

Pani Senator! Wysoka Izbo! Pani Marszałek!

Jeśli chodzi o kwestię podnoszenia ewentualnie cen, to tak jak pan minister Schreiber powiedział, my nie wpływamy na to. Niemniej jeśli chodzi o prawdopodobieństwo podniesienia cen, to możemy jasno powiedzieć, że przychody z tytułu VOD w Polsce poza okresem pandemii wynoszą ok. 1,3 miliarda zł. Chcielibyśmy, żeby w ramach art. 19 ustawy o kinematografii od tych przychodów składkę w wysokości 1,5% uiszczały platformy VOD. Dlaczego? Dlatego, że kiedy była projektowana ustawa o kinematografii, taką składką zostały objęte wszystkie ówcześnie funkcjonujące podmioty związane z wyświetlaniem i eksploatowaniem dzieła audiowizualnych, tzn. kina, dystrybutorzy, kablarze, satelity i telewizje, łącznie z telewizją publiczną. I każdy z tych podmiotów płaci 1,5% na Polski Instytutu Sztuki Filmowej z tytułu eksploatacji dzieł filmowych. Dzięki temu mamy niezależną od rządu, niezależną od kogokolwiek instytucję, która jest w stanie finansować kinematografię w Polsce. W tamtym czasie nie istniały platformy VOD, a jeśli już się pojawiały, to ich udział w rynku stanowił tak marginalny ułamek, że nie były nawet brane pod uwagę w trakcie analiz.

W związku z dyrektywą audiowizualną, która jest procedowana, została przyjęta przez polski rząd i jest w trakcie implementacji, dostaliśmy możliwość objęcia tego typu opłatami także platform VOD. Platformy VOD w okresie pandemii przeżywają olbrzymi boom, a i tak najszybciej rosły, jeśli chodzi o przychody z tytułu eksploatacji dzieł audiowizualnych. W związku z tym, że nie były one do tej pory objęte tą opłatą, de facto miały nierówną pozycję na rynku w stosunku do innych podmiotów, czerpały korzyści, a nie dzieliły się olbrzymimi zyskami m.in. z twórcami tych dzieł. Jeżeli państwo sobie życzą, to mogą państwo wejść na zagraniczne platformy takiego typu jak np. Netflix i znajdą tam państwo bardzo dużo polskiej kinematografii, m.in. polską szkołę filmową, a także dzieła oscarowe czy dzieła nagrodzone w Cannes.

Dlatego, po pierwsze, wydaje się, że, taka opłata jest sprawiedliwa, po drugie, trzeba pamiętać, że ponieważ kina nie działają, dystrybutorzy nie działają, generalnie cała dystrybucja praktycznie zamarła w związku z epidemią COVID i nie można eksploatować wspomnianych dzieł w standardowy sposób, to zyski Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, który finansuje całą artystyczną kinematografię w Polsce… Całą, praktycznie każdy artysta w Polsce, który wyprodukował jakikolwiek film artystyczny, był finansowany m.in. z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. A przewidujemy, że w przyszłym roku przychody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej będą dramatycznie ograniczone i grozi to zapaścią polskiej kinematografii. Tak więc między innymi z tych powodów rząd polski postanowił zrównać pozycję dostawców VOD z innymi uczestnikami rynku. Ponadto w sytuacji, gdy są to jedyne w tym momencie zarabiające, a nawet notujące kilkusetprocentowe wzrosty zysków i udziałów w rynku podmioty, uważamy, że jest to moralnie uzasadnione.

A jeśli chodzi o wpływ na cenę, to przypominam: to jest 1,5% od przychodu z tytułu eksploatacji wspomnianych materiałów audiowizualnych. Podobnymi mechanizmami, albo nawet takimi samymi, te podmioty są objęte także w innych krajach, np. we Francji czy w Niemczech. Inne kraje Unii Europejskiej również są na różnych etapach procesów legislacyjnych, by wprowadzić takie rozwiązanie. I jestem przekonany, wziąwszy pod uwagę fakt, że mowa tu o bardzo wysoko marżowych produkty, że platformy zagraniczne – bo przede wszystkim platformy zagraniczne będą płaciły te składki – nie odczują tego w sposób na tyle istotny, by podnosić ceny. I mam nadzieję, że to się nie wydarzy. A jeśli nawet, no, to zakładam, że wzrost ceny o 1,5%, nie jest na tyle szokujący i na tyle drastyczny dla użytkownika, by z tego powodu wycofywać się z tak ważnego dla polskiej sztuki zapisu. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę o zadanie pytania panią senator Halinę Biedę.

Senator Halina Bieda:

Dziękuję bardzo, Pani Marszałek.

Panowie Ministrowie, Wysoka Izbo, ja mam pytanie do pani minister Gawin. Rząd ogłosił taki program stypendialny i dotacyjny „Kultura w sieci”. Nawet zwiększył tam kwotę dofinansowania. Chciałabym zapytać, czy może wiadomo, kiedy będą wyniki. Ponieważ tam wpłynęło ponad 12 tysięcy wniosków, no i mam sygnały od instytucji kultury, ludzi kultury, artystów, twórców, którzy bardzo liczą na te środki. Bo wiadomo, że to też jest dziedzina życia, branża – jakkolwiek to nazwiemy – gdzie wpływy, możliwości zarabiania, no, bardzo się ograniczyły, zanikły. Dlatego chciałabym zapytać, czy może wiadomo, kiedy ministerstwo i Narodowe Centrum Kultury ogłoszą wspomniane wyniki. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Kto z państwa… Pan minister Lewandowski dalej?

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: No, tak, jeżeli… Pytanie było do pani minister Gawin, ale…)

(Głos z sali: To było pytanie do minister Gawin.)

No, właśnie…

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: …zwrócę tylko uwagę, że to…)

(Senator Halina Bieda: Przepraszam bardzo, wydało mi się, że pani minister reprezentuje ministerstwo kultury.)

Pani minister, pani minister.

(Senator Halina Bieda: To kto odpowie?)

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: Tylko zwrócę króciutko uwagę, że to jakby zupełnie nie ma związku z materią ustawową. Ale jeżeli pani minister może odpowiedzieć, to…)

To, Pani Minister…

(Senator Halina Bieda: Ad vocem. Panie Ministrze, ma, ponieważ tarcza akurat bezpośrednio nie dotyczy tutaj ludzi kultury, ale, jak myślę, są to też działania wspomagające artystów, aktorów itd.)

Proszę bardzo, Pani Minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Magdalena Gawin:

Bardzo dziękuję.

Pani Marszałek, Wysoka Izbo, „Kultura w sieci” jest rzeczywiście takim programem, który ma pomóc twórcom w przetrwaniu tego najcięższego okresu. Wiemy, że wpłynęło bardzo, bardzo dużo wniosków. Myśmy sami zachęcali do składania wniosków. Ministerstwo kultury także udzielało wszystkich informacji na ten temat, takich wyczerpujących, albo próbowało w jakiś sposób pomóc także twórcom, dlatego że jest to środowisko… no właśnie artystyczne. Nie do końca wszyscy są, powiedziałabym, biegli w sprawach formalno-prawnych. I już tłumaczę, kiedy będzie rozstrzygnięcie konkursu. To jest w ogóle program Narodowego Centrum Kultury, która to instytucja nie podlega bezpośrednio mnie. Jednak wiem, że wewnętrzne rozstrzygnięcie konkursu będzie na początku następnego tygodnia, czyli możemy się spodziewać, że w najbliższych dniach będą ogłoszone wyniki. Zarówno nabór, jak i samo rozpatrywanie wniosków intencjonalnie były pomyślane tak, żeby jak najszybciej można było po prostu twórcom pomóc, wyciągnąć do nich rękę. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę o zadanie pytania pana senatora Marcina Bosackiego.

Senator Marcin Bosacki:

Dziękuję bardzo, Pani Marszałek.

Wysoki Senacie! Państwo Ministrowie!

Moje pytanie jest adresowane do pana ministra Schreibera i dotyczy jego wypowiedzi ‒ nie chcę używać słowa „skandalicznej”, bo czekam na wyjaśnienia, ale bardzo niepokojącej ‒ na wczorajszym posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. To jest do obejrzenia w sześćdziesiątej siódmej minucie relacji z posiedzenia komisji. Pan minister powiedział, odnosząc się do procedowania przez Senat tej ustawy: „możecie oczywiście państwo rekomendować takie głosowanie” – chodzi o dużą liczbę poprawek, o własne uzupełnienia do tej ustawy oraz o wykreślenia części, które zdaniem wielu senatorów nie mają nic wspólnego z walką z epidemią i kryzysem gospodarczym. A potem pan minister kontynuował: „ja i tak wierzę, że te wszystkie wykreślenia i poprawki” ‒ w domyśle: Senatu ‒ „i tak Sejm odrzuci”.

To jest bardzo poważna polityczna deklaracja. Chciałbym zapytać: czy ona była sformułowana w imieniu rządu Rzeczypospolitej, rządu PiS, czy dotyczy tej ustawy i tego, że będziecie państwo a priori, nie czekając na wynik prac senackich, odrzucali wszystko, co Senat zaproponuje? Przypominam, że w cytacie jest „wszystkie”. I czy to jest nowa doktryna rządu PiS? Oczywiście doktryna realizowana już od pół roku, bo wszelkie poprawki i inicjatywy Senatu, w którym demokratyczna opozycja ma większość, są przez państwa w Sejmie odrzucane. Chyba że przychodzicie do nas, jak to się parę razy zdarzyło w ostatnim czasie, z prośbą, żebyśmy to my wrzucili poprawki, ponieważ wyście narobili bałaganu legislacyjnego na etapie przygotowania ustaw w rządzie i w Sejmie. Powtarzam pytanie: czy to jest nowa doktryna, że wy będziecie wszystko ‒ cokolwiek Senat w tej ustawie i w innych ustawach przygotuje ‒ odrzucać, tak jak pan to zadeklarował, masowo, wszystkie poprawki i wykreślenia? Bardzo proszę o poważną i precyzyjną odpowiedź, Panie Ministrze, ponieważ ta odpowiedź może rzutować na procedowanie i wynik procedowania przez Senat tej ustawy oraz w ogóle na współpracę rządu z izbą wyższą parlamentu. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę, Panie Ministrze.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Bardzo serdecznie dziękuję.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Senatorze!

Po pierwsze, bardzo bym prosił, żebyśmy może sobie darowali licytacje, jeśli chodzi o demokratyczność poszczególnych ugrupowań czy kół. Wszyscy są tutaj, na tej sali w wyniku demokratycznych wyborów i tutaj różnicy pomiędzy rządem a opozycją nie ma.

Po drugie, jeżeli chodzi o tę konkretną wypowiedź, to wydaje mi się, że ona była zupełnie jasna. Jeżeli nie, to oczywiście… To nawet wynikało z tego, co pan przytaczał. Dotyczyło to konkretnych zapisów. Oczywiście macie państwo prawo do tego – i to dotyczy konkretnych zapisów – aby proponować wykreślenie całych artykułów nie dlatego, że one są złe, tylko dlatego, że rzekomo nie łączą się, nie wiążą, no, państwa zdaniem nie wiążą się z pandemią koronawirusa. Rzecz jasna, skoro są to całe artykuły, które znalazły się w tej ustawie, to zostały przyjęte przez rząd – i mam nadzieję, że tylko z takiego powodu nie będą one wykreślane. To nie są poprawki, które mają sprawić, że ta ustawa będzie lepiej wyglądała, lepiej funkcjonowała, że będzie korzystniejsza dla ludzi, tylko są to po prostu proste wykreślenia całych przepisów. No, skoro reprezentuję przed państwem rząd, jeżeli chodzi o ten projekt ustawy, skoro jestem wnioskodawcą, to trudno, żebym mógł zajmować inne stanowisko, gdy chodzi o taką poprawkę, która ma skreślać cały artykuł. A skreślać tylko dlatego, że, jak mówię… Zarzut jest rzekomo taki, iż przepis nie wiąże się z pandemią, nie jest to nawet taki zarzut, że jest to zły zapis. Tak że w tym sensie to podtrzymuję. Mogę tylko wyrazić taką nadzieję… Rzecz jasna takie poprawki, czyli bez żadnego innego uzasadnienia, trudno mi będzie czy przy tej, czy przy innych ustawach w jakikolwiek sposób zaaprobować.

Co więcej, bywają takie sytuacje, także z poparciem rządu… Jest taka jedna poprawka, która wykreśla jeden artykuł, chyba chodzi o art. 25… To artykuł, który dotyczy prawa pocztowego. Mieliśmy na ten temat dyskusję w Sejmie, np. na posiedzeniu komisji, gdzie rzeczywiście pojawiły się wątpliwości, i to całkiem słusznie i logicznie podnoszone ze strony przedstawicieli Lewicy. Ja wówczas obiecałem, że do czasu prac w Senacie dokładnie przeanalizujemy, czy rzeczywiście jest niebezpieczeństwo pewnej luki prawnej, czy ona może powstać, czy to zagrożenie jest realne. Po różnych analizach faktycznie okazało się, że ono jest realne. Tak więc do takiej poprawki, składanej z takim uzasadnieniem, nastawienie rządu jest oczywiście inne. Jednak podkreślę raz jeszcze: jeśli chodzi o propozycję wykreślenia całego artykułu, bez podania tak naprawdę, w mojej ocenie, merytorycznej przyczyny tego wykreślenia, to trudno tu oczekiwać, by moje stanowisko jako wnioskodawcy, a więc także rządu, który przyjął ten dokument, było inne. Mam nadzieję, że teraz ta sprawa jest zupełnie jasna dla szanownego pana senatora i wiadomo już, o co mi chodziło. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę o zadanie pytania pana senatora Aleksandra Szweda.

Senator Aleksander Szwed:

Dziękuję bardzo, Pani Marszałek.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Swoje pytanie chciałbym skierować do pana ministra Łukasza Schreibera.

Panie Ministrze, mam takie bardzo pozytywne pytanie, natury bardziej ogólnej. Właśnie rozpatrujemy nowelizację ustaw będących kolejnym pakietem pomocowym w ramach tarczy 3.0, który rząd Prawa i Sprawiedliwości kieruje do polskiego społeczeństwa. Dotychczasowe rozwiązania były bardzo pozytywnie oceniane, i to nie tylko przez pracodawców i pracowników, ale również przez wiele instytucji. Przykładowo w udostępnionym w piątek raporcie na temat metod wspierania gospodarki przez kraje Europy Wschodniej podczas kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa bank ING ocenia, że Polska wprowadziła najsilniejszą tarczę antykryzysową w regionie; chodzi zwłaszcza o bezpośrednie transfery gotówki od państwa do pracowników i polskich firm. Chciałbym zadać pytanie: ile wniosków w ramach tarczy antykryzysowej i finansowej, czyli tarczy 1.0 i tarczy 2.0, zostało już rozpatrzonych i na jaką kwotę? Do ilu beneficjentów trafi pomoc w ramach tarczy 3.0? Proszę o odpowiedź – o ile oczywiście są takie statystyki. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Panie Ministrze, proszę bardzo.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Ja mam taką uprzejmą prośbę, jeżeli pani marszałek się zgodzi… Muszę odszukać jeden dokument, żeby odpowiedzieć, więc może jeszcze jeden senator zadałby pytanie, a ja potem udzielę odpowiedzi na oba pytania.

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Oczywiście, Panie Ministrze.)

Chciałbym móc przedstawić jak najnowsze dane.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Oczywiście. Dobrze.

Pan senator Kazimierz Kleina.

Bardzo proszę o zadanie pytania.

Senator Kazimierz Kleina:

Pani Marszałek! Panie Ministrze!

Myśmy na posiedzeniu komisji oczywiście zrobili prawie wszystko, co było można, w związku z tą ustawą – wprowadziliśmy poprawki i wszystkie rzeczy… Zostało to zrobione tak, jak wydawało nam się najlepiej. Ale nie dyskutowaliśmy o jednej sprawie, a wydaje mi się, że takie pytanie i odpowiedź na to pytanie byłoby interesujące. Czyli: jaki jest koszt wprowadzenia w życie tej trzeciej tarczy, nad którą w tej chwili debatujemy? I czy państwo to analizowali… No, na pewno, więc tego pytania oczywiście nie ma. Ale jaki jest koszt wprowadzenia w życie tej ustawy?

I drugie pytanie. Myśmy na posiedzeniu komisji nie wprowadzili poprawek dotyczących spraw związanych z turystyką – zapowiedzieliśmy, że te poprawki pojawią się podczas obrad w Senacie – a turystyka jest jedną z tych branż, które ucierpiały najbardziej. Przekazaliśmy nawet propozycję poprawek w tej sprawie do ministerstwa. Chciałbym prosić może ministra właściwego do spraw turystyki o odpowiedź na pytanie, jak widzi te działania i jaki powinien być charakter tych poprawek, żeby ulżyć szczególnie tym grupom zawodowym, wydawałoby się może nawet niszowym… Ale okazuje się, że ich jest w Polsce ogromna liczba – to są np. przewodnicy turystyczni, przewodnicy górscy czy inni, którzy pracują trochę na obrzeżach turystyki, ale niewątpliwie są istotni z punktu widzenia funkcjonowania całej branży. A to są zawody czy aktywności zawodowe, które najczęściej są uruchamiane sezonowo, najczęściej od kwietnia do października itd., a więc w praktyce okazało się, że oni są poza systemem wsparcia i pomocy ze strony ministerstw. Dziękuję bardzo…

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Panie Ministrze, czy pan już może odpowiedzieć?

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: Tak, postaram się…)

To prosiłabym najpierw o odpowiedź na pytanie pana senatora Aleksandra Szweda, a w następnej kolejności – na pytanie pana senatora Kazimierza Kleiny.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Mamy tutaj… Konsultowaliśmy się jeszcze z panem ministrem Stanisławem Szwedem… Jeżeli chodzi o najświeższe, najbardziej aktualne dane, to znaczy o stan na wczoraj, na wczoraj wieczór, który możemy przekazać… Jeżeli chodzi o tarczę finansową, to środki z niej trafiły już na konta, objęło to 85 tysięcy firm – tak to wygląda w tym momencie. 85 tysięcy firm. To obejmuje także około… Liczba osób, miejsc pracy, które to obejmuje, zbliża się już do 900 tysięcy. Już 18 miliardów zł trafiło na konta polskich przedsiębiorców.

Jeżeli zaś chodzi o mechanizmy z tej tarczy antykryzysowej, które są obsługiwane głównie przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, to złożono już blisko 3 miliony 600 tysięcy wniosków, mamy przyznane ponad… no, już blisko pół miliona pożyczek dla mikroprzedsiębiorców w wysokości sięgającej 2 miliardów 400 milionów zł. Jeżeli chodzi o świadczenia postojowe, to wypłacono blisko 300 tysięcy świadczeń na kwotę blisko 600 milionów zł. Jeżeli chodzi o ochronę miejsc pracy z funduszu, to ta kwota wynosi na tę chwilę ok. 2 miliardów 700 milionów zł. Są jeszcze pozostałe rzeczy… Ale łącznie, w ramach tych różnych instrumentów, wypłacono blisko 7 miliardów 800 milionów zł. Mamy także wsparcie płynnościowe, pomoc w utrzymaniu płynności przedsiębiorstw, którą oferuje Bank Gospodarstwa Krajowego wspólnie z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej, zmieniono warunki gwarancji Businessmax z dopłatą do oprocentowania kredytu, łączna wartość udzielonych gwarancji BGK sięga 2 miliardów 550 milionów, a więc to dotyczy ok. 7 tysięcy firm. Łącznie więc… Jeżelibyśmy zsumowali te wartości, to okazałoby się, że one wynoszą już dzisiaj ponad 28 miliardów zł w tych wszystkich komponentach.

Jeżeli chodzi o turystykę, to wiele rozwiązań… Jest tu pan minister Marek Niedużak, który może powiedzieć, że jest także wiele rozwiązań dopiero przygotowywanych, które będą w projekcie Ministerstwa Rozwoju.

Jeżeli…

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Tak.

Jeżeli chodzi o OSR, to jest to szczegółowo opisane. Tutaj ta kwota – to ja mówiłem od początku – nie jest może jakaś rzucająca na kolana, bo to są niecałe 3 miliardy zł.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Tak, tak, tak, mówimy o samym projekcie, jeżeli chodzi o skutki. Ale pamiętajmy, że mamy tu wiele instrumentów, które mają ułatwić życie, ułatwić proces. Mamy uruchomione środki przesuwane, tak jak w przypadku pakietów kolejowych, bo to są np. uruchamiane środki, które były już przeznaczone na inny cel, a teraz przesuwane są po to, by zapewnić płynność tym firmom. Tak że rozszerzana jest ta pomocy i mamy szereg ułatwień. No, zresztą rozmawialiśmy, omawialiśmy artykuł po artykule, Panie Senatorze, Panie Przewodniczący, na posiedzeniu komisji, więc pan znakomicie się orientuje, jakie mechanizmy zostały tutaj wprowadzone. No, tak jak mówię, kwota tego dodatkowego wsparcia to jest ta, o której mówię. Ale niezależnie od tego jest tu jeszcze szereg mechanizmów, o których rozmawialiśmy. Dziękuję bardzo.

A jeżeli można by poprosić, jeżeli pani marszałek pozwoli, to w sprawie turystyki mógłby jeszcze rozszerzyć tę informację pan minister Marek Niedużak z Ministerstwa Rozwoju.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo proszę pana ministra Niedużaka.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju Marek Niedużak:

Bardzo dziękuję.

Ja oczywiście na miarę swoich skromnych możliwości, bo tak się składa, że pan minister Gut-Mostowy, który tutaj był, musiał wyjść i ja go zastępuję. Akurat wczoraj byliśmy z panem przewodniczącym na posiedzeniu komisji, więc jestem zaznajomiony z tematem.

Tak, faktycznie, poprawka zaproponowana wczoraj przez pana przewodniczącego, dotycząca takich zawodów związanych z turystyką, które ze swej natury są, można powiedzieć, wykonywane sezonowo… Chodzi o to, że ktoś np. pracuje w okresie wakacyjnym, a później zawiesza tę działalność, bo nie ma sensu świadczenie takich usług poza sezonem wakacyjnym. I ta poprawka pana przewodniczącego zyskała pozytywną opinię, pozytywną ocenę, bo wypełnia pewną lukę, prawda, pozwala… Tutaj też pan minister Szwed w imieniu ministerstwa pracy wczoraj pozytywnie się do niej ustosunkował. I faktycznie, można powiedzieć, była taka potrzeba, którą ta poprawka pana senatora zaspokaja czy też, że tak powiem, ta poprawka odpowiada na tę potrzebę. Ci ludzie zawiesili działalność wcześniej niż tuż przed wybuchem epidemii COVID, oni zawiesili działalność np. wraz z końcem zeszłego sezonu wakacyjnego, nie wiem, dajmy na to, że ktoś zawiesił działalność 31 sierpnia. I chodzi o to, żeby ci ludzie również mogli skorzystać z pomocy, mimo że teoretycznie oni teraz być może cały czas mają zawieszoną działalność. No ale taka jest ich sytuacja, że mogą potrzebować pomocy właśnie z tego względu, że nie prowadzą działalności, czekając na swój sezon. W tym kierunku idzie ta poprawka. Tu jest pozytywne stanowisko, uzgodnione również z ministerstwem pracy. Tak że wydaje mi się, że to jest odpowiedź na pytanie pana przewodniczącego.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę o zadanie pytania panią senator Barbarę Zdrojewską.

Senator Barbara Zdrojewska:

Bardzo dziękuję.

Ja chciałabym nawiązać do pytania pani senator Gorgoń-Komor, która pytała o ceny, obawiała się o wzrost cen usług w serwisach streamingowych czy VOD. Chciałabym tylko powiedzieć, że ja mam nadzieję, że te usługi potanieją z tego względu, że akurat ta branża w tej chwili przy okazji koronawirusa ma swoje złote żniwa, tzn. jej zyski bardzo wzrosły. I to dobrze, to dobrze, że obywatele mogą z tego korzystać. Tak jak mówię, to ta smutna okoliczność pandemii spowodowała, że te firmy przeżywają gwałtowny rozwój, tak że ceny powinny raczej spadać niż rosnąć, mam taką nadzieję.

Ale ponieważ w ogóle ta tematyka spowodowała wiele pytań i kontrowersji, chciałabym poprosić pana ministra Lewandowskiego o to, żeby powiedział parę słów na temat aktualnego stanu kinematografii, o tym, jak z kolei ta branża bardzo straciła na pandemii. Proszę pana ministra, żeby powiedział troszkę więcej o tym, w jaki sposób wprowadzenie tych opłat wpłynie na poprawę kondycji polskiego filmu, który jest w tej chwili po prostu – no, ośmielę się użyć tego słowa – w gigantycznej zapaści. To jest sytuacja, która naprawdę nie miała do tej pory miejsca. Doszło do tego, że niektóre premiery filmowe odbywają się w tej chwili właśnie w sieci, na niektórych znanych międzynarodowych platformach. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Bardzo proszę, Panie Ministrze.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski:

Dziękuję bardzo.

Dziękuję pani senator za to pytanie, choć ono może nie jest tak bezpośrednio związane z procedowanym w tym momencie projektem ustawy. Trzeba tutaj wspomnieć i wskazać bardzo wyraźnie, że spodziewamy się w tym roku 15 milionów zł dochodu, jeśli chodzi o Polski Instytut Sztuki Filmowej, w związku z czym będziemy mogli chociaż trochę załatać dziurę, która powstała w związku z panującą epidemią. Trzeba pamiętać, że ok. 165, 170 milionów zł rocznie wpływa do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej z tytułu opłaty 1,5% na mocy art. 19, do którego zostały właśnie włączone platformy VOD. Trzeba pamiętać, że my w pierwszej tarczy COVID-owej wprowadziliśmy nową definicję filmu, zgodną z ustawą o kinematografii. Do tej pory film to musiało być dzieło audiowizualne, które spełniało oczywiście określone parametry, a ważnym elementem była premiera w kinie, chociaż jedno wyświetlenie w kinie. Dzisiaj mamy inną sytuację prawną – pozwoliliśmy, by filmy, które nie mogą mieć premiery w kinie, ale mogą mieć premierę na platformach VOD, również były traktowane, zgodnie z ustawą, jako dzieła kinematograficzne, mimo że faktycznie nie są wyświetlane w kinie.

Jeśli chodzi o branżę, to gildia reżyserów wydała zalecenia co do realizacji filmów, w których wskazuje wyraźnie, że nie rekomenduje się robienia filmów w czasie pandemii, chociaż nie ma formalnego zakazu realizacji tego typu zamierzeń. Wiem, że w najbliższym czasie część prywatnych producentów ma zamiar otworzyć plany filmowe i oczywiście w określonych warunkach sanitarnych realizować dzieła audiowizualne. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego razem z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej i wytwórnią filmów na Chełmskiej opracowały wytyczne, jak pracować na planach filmowych. Te wytyczne dzisiaj miały być opublikowane, więc albo już są opublikowane, albo w ciągu najbliższych godzin zostaną.

Jednocześnie w ramach kolejnych etapów odmrażania gospodarki planujemy otworzyć kina plenerowe, w tym m.in. kina samochodowe. Oczekujemy, że w związku z tym będzie można niektóre wydarzenia z kinematografią związane częściowo realizować. Niemniej jesteśmy przekonani… Może inaczej. Nie tyle jesteśmy w 100% przekonani, ale z analiz wynika, że w najbliższym czasie nie będziemy mogli otworzyć normalnie kin – kina będą musiały dalej być zamknięte, a to z uwagi na to, że trudno jest wprowadzić reżim sanitarny w salach, które są klimatyzowane. Badania wskazują, że klimatyzacja w istotny sposób przyczynia się do rozprzestrzeniania wirusa – niezależnie od zachowania odległości między osobami, których dotyczy ryzyko zarażenia. W związku z tym także festiwale filmowe, nawet najważniejsze festiwale filmowe – mam tu na myśli Gdynię – są zagrożone, jeśli chodzi o możliwość odbycia się w tym roku. Różne badania wskazują, że kolejne ewentualne fale epidemii mogą także na jesieni się pojawić, a nie jesteśmy w stanie stworzyć takich warunków w przypadku zamkniętych festiwali czy projekcji filmowych, by można było bezpiecznie uczestniczyć w tych wydarzeniach.

Otworzenie kin samochodowych i kin plenerowych daje możliwości wyświetlania innych dzieł za pomocą tej infrastruktury, co wspomoże w dosyć istotny sposób gospodarkę, ponieważ np. firmy ochroniarskie i inne firmy usługowe, które biorą udział w tego typu przedsięwzięciach, będą mogły prowadzić swoją działalność. Obywatele będą mogli częściowo partycypować w dziełach kultury innych niż film, bo np. będzie możliwość wyświetlania sztuk teatralnych, które nie mogą się w tym momencie z udziałem publiczności odbywać.

Na zakończenie dodam, iż w związku z tym, że w tym roku de facto zamrożona została cała kinematografia i szansa na to, że w tym roku będzie można cokolwiek oglądać w tradycyjny sposób, jest nikła… Wszystko to powoduje, że drastycznie spadają dochody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. W związku z tym przewiduje się, że w kolejnym roku będzie trudna sytuacja, jeśli chodzi o finansowanie dzieł artystycznych. Dziękuję bardzo.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Michał Kamiński)

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze.

Zanim poproszę kolejnego senatora o zadanie pytania – od razu dodam, że będzie to senator Jan Maria Jackowski – powiem, że zostałem poproszony o odczytanie listy senatorów, którzy zapisali się do zadawania pytań. Są to, jak już wspomniałem, senator Jan Maria Jackowski, senator Krzysztof Brejza, senator Wadim Tyszkiewicz, senator Krzysztof Mróz i senator Rafał Ambrozik. To są senatorowie, którzy obecnie…

(Głos z sali: Jeszcze Fedorowicz.)

Zapisał się także senator Fedorowicz, który właśnie zasygnalizował ten fakt…

(Senator Jerzy Fedorowicz: Nie, ja to sygnalizowałem godzinę temu.)

To najmocniej pana senatora przepraszam. Jest pan już umieszczony na liście zadających pytania.

Bardzo proszę pana senatora Jana Marię Jackowskiego o zadanie pytania do rządu.

Senator Jan Maria Jackowski:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Państwo Ministrowie!

Ja bym tutaj podrążył temat Polskiego Związku Łowieckiego. Interesuje mnie mianowicie taka kwestia: co by się stało w sytuacji, w której majątek PZŁ byłby wykorzystywany do celów przeciwdziałania skutkom pandemii? Z czego byłyby w takiej sytuacji pokrywane koszty łowieckie, które normalnie, jak wiemy, są pokrywane właśnie ze środków PZŁ? Czy mamy jakiś specjalny fundusz w ministerstwie rolnictwa, czy też jest jakiś inny sposób na to, aby zabezpieczyć te roszczenia, które będą wynikały ze szkód łowieckich? To jest moje pierwsze pytanie.

A drugie pytanie jest takie: czy takie rozwiązania, jakie zaproponowano w stosunku do Polskiego Związku Łowieckiego, były również proponowane w stosunku do innych organizacji? No, myślę tutaj o Polskim Związku Wędkarskim, Polskim Związku Działkowców czy innych tego typu organizacjach, które mają charakter społeczno-hobbystyczny, ale wiążą się z gospodarką majątkową, z ogromnym majątkiem, który pozostaje w ich dyspozycji. Dziękuję.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

(Senator Jan Maria Jackowski: To chyba były pytania do pana ministra Schreibera, bo…)

W związku z tym pytam pana ministra Schreibera, czy odpowie na te pytania sam, czy oddeleguje któregoś z ministrów.

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: Jeżeli mogę…)

Bardzo proszę, oczywiście.

(Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber: …to poproszę panią minister Golińską o odpowiedź w tym zakresie. Podejmujemy tutaj szczegółową dyskusję.)

Bardzo proszę panią minister o odpowiedź na to pytanie.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu Małgorzata Golińska:

Panie Marszałku! Panie Senatorze! Wysoka Izbo!

W związku z pytaniem o zabezpieczenie na wypadek, gdyby wszystkie środki… Jeśli dobrze zrozumiałam, pytał pan, kto pokrywałby koszty odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzynę, gdyby wszystkie środki związku łowieckiego poszły na walkę z koronawirusem. No więc nawiążę do mojej poprzedniej wypowiedzi, w której wskazywałam, że zapisy o tym, które środki można byłoby przeznaczyć na walkę z koronawirusem, nie dotyczą całości finansów Polskiego Związku Łowieckiego, całości finansów kół łowieckich. One dotyczą wyłącznie prowadzonej przez nie działalności gospodarczej, a z naszych informacji wynika, że jedynie 5% kół łowieckich w Polsce prowadzi działalność gospodarczą. Tak więc, jeśli mówimy o sięganiu po jakiekolwiek środki, to dodajmy, że dotykałoby to tylko tych nielicznych kół. Gdyby została przyjęta poprawka zgłaszana w trakcie posiedzenia komisji przez senatora Mroza – o co zresztą apeluję – to takie koło musiałoby jeszcze podjąć uchwałę, że chce te środki przeznaczyć na walkę z wirusem. W związku z tym taka sytuacja, o jakiej pan mówił, nie ma prawa się zdarzyć.

Niezależnie od tego, o czym teraz dyskutujemy, warto przypomnieć, że pracując nad prawem łowieckim w roku, jeśli dobrze pamiętam, 2018, wprowadziliśmy taką zasadę, że gdyby koło łowieckie było niewypłacalne i nie mogło wyrównywać tych szkód, to wtedy te zobowiązania przejąłby Polski Związek Łowiecki. Tak więc niezależnie od tego, co jest zapisane w dzisiejszej ustawie, w prawie łowieckim jest to już zabezpieczone na wypadek, gdyby kiedyś taka sytuacja się zdarzyła.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Pani Minister.

(Senator Jan Maria Jackowski: Ale ja jeszcze drugie pytanie zadawałem. Czy były planowane rozwiązania analogiczne co do swojej filozofii w stosunku do innych organizacji?)

Tak, tak. Jak rozumiem, pan minister Schreiber zrozumiał pytanie i właśnie by na nie odpowiedział, gdyby pan, Panie Senatorze, wytrzymał…

(Senator Jan Maria Jackowski: Bardzo dziękuję, ale…)

Bo jestem grzeczny, staram się dziękować każdemu, kto w tej Izbie jest tak łaskawy, że wygłasza swoje opinie. Tym osobom dziękuję.

A teraz proszę – tym razem nie dziękuję – pana ministra Schreibera o zabranie głosu.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Ta inicjatywa – pani minister to wyjaśniała – została podjęta dlatego, że był apel ze strony Naczelnej Rady Łowieckiej. W przypadku tych innych organizacji, które szanowny pan senator wymienił, z takim apelem się nie spotkaliśmy, stąd też takich inicjatyw nie ma. Mam nadzieję, że ta wypowiedź satysfakcjonuje pana senatora. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Ministrze.

Bardzo proszę o zadanie pytania pana senatora Krzysztofa Brejzę.

(Głos z sali: Nie ma, nie ma…)

Nie widzę pana senatora.

W związku z tym bardzo proszę o zadanie pytania pana senatora Wadima Tyszkiewicza.

Senator Wadim Tyszkiewicz:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie i Panowie Ministrowie!

Ja mam krótkie pytanie do pana ministra Schreibera. Panie Ministrze, czy dziwi się pan minister ostrożności Senatu w kontekście ukrycia w tarczy zapisów niemających nic wspólnego z walką z koronawirusem i z epidemią, a wykorzystywanych do celów politycznych? Posłużę się przykładem. My na ostatnim posiedzeniu Senatu w dobrej wierze staraliśmy się jak najszybciej procedować nad zmianami w ustawie, wprowadzając poprawki, których większość została odrzucona, a jednak przemyciliście państwo chociażby możliwość przekazania danych osobowych Poczcie, powołując się na tarczę. Czyli, niestety, wśród zapisów ustawy nazywanej tarczą znalazły się zapisy wykorzystywane politycznie. Dlatego proszę się nie dziwić, że jesteśmy bardzo ostrożni.

Dziwi się pan minister pytaniom pana senatora Bosackiego. Państwo odrzucacie hurtem nawet najlepsze i niemające nic wspólnego z polityką poprawki. Prowadzona jest świadoma i konsekwentna obstrukcja rządu wobec Senatu.

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Panie Senatorze, ja przypominam, że to są pytania.)

Pytanie było na początku.

A teraz do pana ministra Patkowskiego. Czy pan dobrze zrozumiał intencję naszej poprawki dotyczącej zwolnienia z podatków, jeśli chodzi o zbiórki publiczne? Chodzi nam o szybkie decyzje, który powinny zapaść teraz. To jest ustawa COVID-owa, to jest tarcza. Czy dobrze się zrozumieliśmy? Nie chodzi nam o to, żeby dzisiaj regulować zapisy ustaw dotyczących funkcjonowania systemu podatkowego w Polsce. Chodzi o walkę z COVID-19. Tu są potrzebne szybkie decyzje. Dlatego moje pytanie: czy dobrze się zrozumieliśmy? Ja ten wątek za chwilę rozwinę w debacie i dokładnie opowiem o naszej poprawce. Czy pan minister zna treść zapisów naszej poprawki?

I na koniec już trzecie pytanie, bardzo krótkie. Chodzi mi o prywatną służbę zdrowia, ale nie tylko o gabinety prywatne czy lekarzy rodzinnych, chodzi mi o duże podmioty medyczne, obsługujące np. po 30 tysięcy pacjentów. Czy któryś z ministrów mógłby mi powiedzieć, czy takie regulacje są gdzieś przewidziane? Ja mam sygnały od dużych podmiotów, chociażby z Zielonej Góry, od firmy, która obsługuje ponad 30 tysięcy pacjentów. Takie podmioty medyczne, służące nam wszystkim, m.in. również do walki z pandemią, ale nie tylko, bo przecież codziennie Polacy muszą się leczyć, te duże podmioty zostały pozostawione same sobie. Czy rząd bierze pod uwagę jakąś pomoc, która będzie skierowana do tych podmiotów? Szpitale wojewódzkie, szpitale rządowe taką pomoc otrzymują, szpitale powiatowe już gorzej, ale jakoś sobie radzą. A czy te duże podmioty medyczne są uwzględnione w tarczy anty-COVID? Dziękuję.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Przypominam wszystkim następnym zadającym pytania, że język polski dość precyzyjnie określa, czym jest pytanie. To po pierwsze. Po drugie, nie tylko język polski dość precyzyjnie określa, czym jest 1 minuta.

(Senator Wadim Tyszkiewicz: A ile ja mówiłem?)

I w związku z tym, że zarówno co do pojęcia „1 minutaˮ, jak i co do pojęcia „pytanieˮ nie powinno być przesadnych wątpliwości, apeluję do państwa senatorów, aby się do tego stosować.

Bardzo proszę pana ministra.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

To ja pozwolę sobie odpowiedzieć w najlepszej wierze, już nie wracając do tego, jaki był zapis w poprzedniej ustawie, który zresztą państwo widzieliście, o którym rozmawialiśmy i którego wykreślenie zaproponowaliście, zgodnie z kompetencjami Senatu… No niestety, nie mogę się zgodzić z tym twierdzeniem, jakoby hurtem miały być odrzucane dobre poprawki. Przypomnę wielce szanownemu panu senatorowi, że jeżeli mówimy o poprzedniej ustawie, to na bodajże 82 – jeżeli mnie pamięć nie myli – poprawki, które wyszły z Senatu do Sejmu, rząd na posiedzeniu komisji zaaprobował bodajże 45 i mniej więcej właśnie tyle zostało przyjętych przez Sejm. To po pierwsze. Po drugie, już teraz z tych, które zostały przedstawione na posiedzeniu komisji – ja rozumiem, że to nie są wszystkie – 75 poprawek 35 poprawek jest pozytywnie opiniowanych przez rząd. A żeby nie było wątpliwości, powiem, że spośród tych 35 chyba z 7 jest przedstawionych przez klub opozycyjny w Senacie, który tworzy większość parlamentarną. Tak więc naprawdę nie można się zgodzić z taką interpretacją. Tak że z naszej strony zawsze jest dobra wola, nad wszystkimi poprawkami chcemy się pochylać. I nigdy nie twierdziłem, broń Boże, i nie chciałem twierdzić, że Senat nie powinien przedstawiać swoich poprawek, swoich pomysłów. Jak najbardziej tak. Najwyżej mogę prosić – i jedynie to czyniłem – żeby szybciej zamknąć procedowanie nad tą ustawą. To jest oczywiście państwa decyzja, ale jeżeli dziś by to się udało, to jutro Sejm miałby szansę przyjąć te zapisy. I to tyle, jak myślę.

Jeżeli chodzi o odpowiedź na szczegółowe pytanie o podmioty medyczne, czyli coś, co zupełnie nie jest objęte regulacją w tej ustawie, to nie jestem przygotowany, by udzielić na to pytanie szczegółowej odpowiedzi, ale na pewno udzielimy szanownemu panu senatorowi takiej odpowiedzi, takich wyjaśnień na piśmie.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję, Panie Ministrze.

Wpisujemy do protokołu pana zobowiązanie do udzielenia pisemnej odpowiedzi na pytania pana senatora Wadima Tyszkiewicza.

Bardzo proszę pana senatora Krzysztofa Mroza o zadanie pytania.

(Senator Sekretarz Ryszard Świlski: Też nie ma. Nie ma go, więc dalej.)

Skoro pana senatora nie ma, bardzo proszę pana senatora Rafała Ambrozika o zadanie pytania.

Senator Rafał Ambrozik:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Ja chciałbym zadać pytanie pani minister Gawin.

Szanowna Pani Minister, chciałbym wrócić jeszcze na chwilę do tej dyskusji o Instytucie Pileckiego. Procedowana dzisiaj ustawa nadaje instytutowi samodzielność księgowo-finansową. Chciałbym, żeby pani powiedziała parę słów na temat tego, jak to usprawni działalność instytutu w tym trudnym okresie walki z pandemią.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę, Pani Minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Magdalena Gawin:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Tak jak powiedziałam, pandemia koronawirusa zastała nas w momencie remontu siedziby, która znajduje się na Pariser Platz w centrum Berlina. Teraz mamy bardzo utrudniony proces przekazywania całej rachunkowości, ponieważ ona powinna być prowadzona w Berlinie, a niestety nie jest, więc problemy z pocztą międzynarodowa i wszystkie te utrudnienia sprawiają, że zarówno oddział w Berlinie, jak i oddział w Warszawie mają z tego powodu bardzo duże kłopoty. One, tak jak powiedziałam, nie będą mniejsze. Państwo musicie sobie zdawać sprawę z tego, że problemy z funkcjonowaniem różnych instytucji w Berlinie będą raczej rosły. I tutaj się powołuję na to, że jest odnotowany trzykrotny wzrost zachorowań i rząd niemiecki będzie raczej rozpatrywał, powiedziałabym, spowolnienie tego otwierania się, a więc nie wydarzy się nic takiego, co spowodowałoby, że poczta międzynarodowa zacznie lepiej działać.

Tutaj uderzyła mnie przede wszystkim taka sytuacja, że komisja finansów, która bardzo wyraźnie czytała, że w OSR nie ma żadnych zmian, nie ma ani jednej zmiany, wydaje negatywną opinię. Wobec tego albo ktoś po prostu nie zrozumiał istoty tych zapisów, albo rzeczywiście mogę powiedzieć, że zwyciężyła tutaj zła wola.

Tak więc jeszcze raz odwołuję się do wszystkich. Zależy mi, czego nie ukrywam, także na tym, aby ta inicjatywa została poparta nie tylko przez rząd, lecz także przez środowiska opozycyjne. To jest bardzo istotne. To jest bardzo ważne dla pozycji międzynarodowej Polski, żeby tego typu instytucje były popierane zarówno przez rząd, jak i przez opozycję. Przypominam państwu, że w Warszawie działa Instytut Goethego, działa Instytut Historyczny. Wiemy, że kraje ościenne i kraje zachodnie wprowadzają wiele nowelizacji, które mają pomóc w funkcjonowaniu instytucjom kultury, a zwłaszcza tym, które znajdują się poza granicami kraju. Tak więc jeszcze raz apeluję do wszystkich państwa senatorów, żeby zrozumieli tę trudną sytuację. Instytut w Berlinie nie powinien stać, on powinien dalej działać. Wszystkie kwestie związane z kwotami przetargowymi już wyjaśniłam.

Chciałabym jeszcze tylko odnieść się do jednej kwestii, może tytułem uzupełnienia. Rok temu przyjęliście państwo nowelizację o PISM, czyli o Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Zacytuję fragment ustawy: „Zamówień publicznych na potrzeby własne oddziałów zamiejscowych Instytut może udzielić z wolnej ręki zgodnie z przepisami art. 66 i art. 68 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych, jeżeli wartość zamówienia publicznego jest mniejsza niż kwoty określone w przepisach wydanych na podstawie art. 11 ust. 8 tej ustawy”. Dokładnie te same przepisy dotyczą także Instytutu Pileckiego. Mam nadzieję, że do końca rozwiałam jakiekolwiek wątpliwości na ten temat. Bardzo dziękuję.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Pani Minister.

Przekonamy się o tym, czy pani rozwiała te wątpliwości, w głosowaniu albo podczas pytań dodatkowych do pani minister.

Jak rozumiem, nie ma dodatkowego pytania ze strony pana senatora? Tak? Tak.

Teraz pan senator Jerzy Fedorowicz.

Bardzo proszę.

Senator Jerzy Fedorowicz:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo!

Obradujemy nad kolejną tarczą, ale ja pozwolę sobie, Panie Ministrze, skorzystać z tej okazji… Bo w oświadczeniu nie mogę napisać tego, nad czym pracuję jako senator, a przypominam, że jesteśmy głosem naszych wyborców.

Przedsiębiorcy i pracownicy nie otrzymują zasiłków z ZUS. ZUS nie wypłaca zasiłków chorobowych oraz świadczeń postojowych od lutego czy marca. Próbowaliśmy się skontaktować z krakowskim oddziałem i nikt nie odbierał telefonu. Dzisiaj było to samo.

Panie Ministrze, są pod tą informacją wpisy… Jest już ponad 3 tysiące wejść na stronę z umieszczoną wczoraj informacją. Mówię to z troską, bez politycznego zacietrzewienia, zwłaszcza, że ogląda nas teraz cała Polska. Jest np. taki wpis: „Zasiłek opiekuńczy na dziecko złożony od marca. Pieniędzy jak nie było, tak nie ma. Zwrot zapłaconej składki ZUS za marzec – cisza, pożyczka 5 tysięcy – cisza. Tak wygląda wsparcie”. Inny przykład: złożony wniosek o mikropożyczkę miał być rozpatrzony w ciągu 7 dni, ale z informacji wynika, że 4 miesiące trzeba będzie zaczekać. Ktoś pisze: „Prawda, dodatkowo podzielę się taką informacją. Luty – obroty zero, marzec – obroty zero, więc postojowe się nie należy, bo nie ma spadku procentowego, obroty są na tym samym poziomie. Brawo za taką interpretację”. Kolejny wpis przytoczę: „Do marca brak wypłaty zasiłku opiekuńczego. Nie dostałam ja jako pracodawca. Moi pracownicy dostali. Wnioski złożone w tym samym czasie”. Następny: „Nie ma postojowego mimo wniosku złożonego przez PUE 1 maja”. No, to jeszcze krótki okres. I dalej, w związku z odpowiedzią ZUS, że nie mają teraz pracowników: „Jest 10 kapelanów, mają razem rocznie pensje 609 tysięcy, pobierają nagrody”… Nie wiem, po co kapelani są w ZUS, naprawdę, to jest nie do pojęcia. Może to nieprawda.

(Rozmowy na sali)

No i ostatni wpis na koniec, z przedszkola w Krakowie: „U nas 3 panie na chorobowym bez wypłat z ZUS, kolejnej pracownicy opiekuńczego od marca nie wypłacili, 12 kolejnym osobom na postojowym też nie wypłacono! Dramat. Na co poszły nasze składki, które jako firma płacimy?!”.

Proszę państwa, my rozmawiamy o poważnych sprawach, to jest bardzo ważny moment naszego życia w Polsce. Ci ludzie naprawdę są już na granicy rozpaczy, Panie Ministrze. Nie wiem, czy pan może odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje, ale… Przepraszam, że przedłużam, już więcej nie będę występował. To jest niezwykle bolesny temat. To się powtarza, Panie Ministrze, w setkach i tysiącach komentarzy. Wczoraj złożyłem informację na ten temat. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę pana ministra o odpowiedź.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Szanowni Państwo, odpowiem krótko, bo chciałbym też oddać głos ministrowi rodziny, pracy i polityki społecznej. Otóż chciałbym zauważyć, że ja już dzisiaj wyjaśniałem szczegółowo, jak to wygląda, odpowiadając na pytanie kogoś z państwa. Jeżeli chodzi o wypłaty, to przypomnijmy, że 28 miliardów zostało już wypłacone przedsiębiorcom. No, warto o tym pamiętać. To jest pierwsza sprawa.

Druga sprawa jest taka, że oczywiście musieliśmy ustanowić te systemy. W przypadku tarczy finansowej wymagało to trochę czasu, ale teraz to już szybko idzie. Tak jak w przypadku pozostałych instrumentów tego typu, wszystko opiera się na materii ludzkiej. To tak wygląda z 2 powodów. Po pierwsze, mamy do czynienia z milionami wniosków, które są składane. No, pamiętajmy o tym. Po drugie, w części obsługują to także urzędy samorządowe, jednostki samorządowe. Żeby była jasność, ja nie twierdzę, że gdzieś tam jest strasznie źle, a tu jest bardzo dobrze, i że to jest czyjaś wina. Ja tylko zwracam uwagę, że jest w to zaangażowana gigantyczna liczba ludzi. No, ta sytuacja spowodowała także to, że niektórzy pracownicy z różnych powodów poszli na zwolnienia. Ludzie są dorzucani, przerzucani, tak aby praca szła maksymalnie szybko. Wszystkie jednostki są taką pracą obarczone.

Oczywiście ja sam odpowiadam codziennie na dziesiątki takich wiadomości, które do nas przychodzą, przy czym często przy ich weryfikacji okazuje się, że… No, tutaj mamy do czynienia z wpisami na forum. Miejmy świadomość tego, że wygląda to nieco inaczej, kiedy zaczyna się rozpatrywać konkretne sprawy. Co się często okazuje? Często okazuje się, że ktoś źle złożył wniosek, zapomniał o czymś. Kiedy zaczynamy to sprawdzać, okazuje się, że ktoś faktycznie nie złożył np. deklaracji VAT i dlatego to nie zostało przyjęte. Ktoś inny ma jakieś zaległości w składkach, w opłacaniu składek, zapomniał o tym. Można z tego wyjść, są konkretne zakładki pokazujące, co należy zrobić, ale zdarza się, że ktoś nie podejmuje w ogóle żadnych działań, żeby to uzupełnić, no i jest przez to wykluczony. Ktoś ubiega się o wsparcie, a nie wykazał spadku przychodów o 25%, mimo że w tym mechanizmie jest to potrzebne. To jest szereg tego rodzaju spraw. No więc to nie zawsze wynika z tego, że coś bardzo źle czy bardzo wolno działa. Czasem to wynika z takich prostych ludzkich błędów, które są popełniane. Rzecz jasna, przy takiej liczbie wniosków nie ma szans na to, by oddelegować do każdej firmy jednego pracownika, który by daną firmę obsługiwał. Tak więc proszę to wszystko wziąć pod uwagę, proszę o tym wszystkim pamiętać. Ja oczywiście nie umniejszam tych problemów czy tych dramatycznych wyborów, przed którymi wielu z tych ludzi stoi, ale mogę powiedzieć państwu tak: podejmowałem dziesiątki interwencji i zazwyczaj się okazywało, że coś zostało źle zrobione.

Myśmy, jak państwo pamiętacie, proponowali podczas prac nad poprzednią ustawą, aby wszystkie wnioski do ZUS były składane elektronicznie. Wtedy państwo uznaliście, że to byłoby rozwiązanie złe, niekorzystne dla ludzi, bo wyeliminowalibyśmy w ten sposób możliwość składania tych wniosków na piśmie. No, to jest prawda, ja to też przyznawałem. Tyle tylko, że efekt jest taki, że najwięcej… Poproszę pana ministra o doprecyzowanie, ale z tego, co mi wiadomo, wynika, że najwięcej takich właśnie problemów się pojawia przy tych pisemnych wnioskach. One czasem są nieczytelnie wypełnione, a bardzo często są powypełniane z błędami. Siłą rzeczy to wydłuża niestety czas rozpatrywania, łatwiej jest rozpatrzyć te wnioski elektroniczne.

To może tyle z mojej strony, bo pytania były natury ogólnej. Nie jestem w stanie się szczegółowo do tego odnieść, ale gdyby pan minister mógł to rozszerzyć, jeżeli będzie na to zgoda pana marszałka… Bo to oczywiście są pytania, z którymi my także się na co dzień zmagamy, o, tak bym powiedział.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo proszę, oczywiście.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Panie Senatorze!

Oczywiście już pan minister Schreiber powiedział o tych problemach. Mogę tylko dopowiedzieć, że na 3 miliony 700 tysięcy wniosków, które są złożone w tej chwili w instytucjach, w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, powiatowych urzędach pracy czy wojewódzkich urzędach pracy, 52% to są wnioski w formie papierowej. Duża część tych wniosków musi wracać do zainteresowanych do poprawy. Jeżeli to jest droga elektroniczna, to oczywiście ta droga jest prosta. Jeżeli to jest droga papierowa, to dokument musi być przygotowany, wysłany itd. Propozycja, o której mówił pan minister Schreiber, dotyczyła tego, aby te wnioski były przekazywane tylko drogą elektroniczną. Uznali państwo również w tym przypadku w Senacie, że to rozwiązanie byłoby za wczesne, ale do niego zdążamy. W tej propozycji była również kwestia niewysyłania papierowej informacji o stanie kont itd. Pełna informatyzacja zarówno Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak i powiatowych urzędów pracy w tym zakresie zdecydowanie by ułatwiła ten proces.

Trzeba też jeszcze tutaj przypomnieć, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych na co dzień obsługuje prawie 10 milionów emerytów i rencistów. To są miliardy operacji, które są wykonywane na bieżąco, bo Zakład Ubezpieczeń Społecznych przecież funkcjonuje. Wspomniał pan np. o zasiłkach chorobowych. W ostatnim miesiącu wzrost liczby zasiłków chorobowych jest na poziomie 300%, o tyle jest ich więcej, niż było dotychczas. Gdybyśmy nie wprowadzili e-zwolnień, to dzisiaj bylibyśmy w sytuacji zupełnie beznadziejnej. Dzięki wprowadzeniu e-zwolnień, które ułatwiają w znaczny sposób pracę, takich sytuacji unikamy.

Jeżeli jest jakiś jednostkowy przypadek, że komuś nie zostało wypłacone, to coś tam po drodze się wydarzyło. Tak że te sprawy znamy. Często mamy też interwencje dotyczące infolinii. Ponad 400 osób w tej chwili obsługuje w ZUS infolinię, udzielając informacji. Ale liczba pytań, liczba osób, które obsługujemy, jest znaczna. Bo mówimy o osobach, które są w systemie emerytalnym, ale przecież mamy też kilkanaście milionów osób ubezpieczonych, które też różne pytania zadają do ZUS. Tak że ta sprawa jest nam znana, staramy się na bieżąco rozwiązywać te problemy.

Jeśli chodzi np. o postojowe, to mamy w tej chwili deklarację z dzisiejszego rana, że do końca tego tygodnia 500 tysięcy wniosków w tej sprawie zostanie rozpatrzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze.

Bardzo proszę o zadanie pytania pana senatora Krzysztofa Brejzę.

Senator Krzysztof Brejza:

Bardzo dziękuję.

Mam pytanie do przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji. Skracacie państwo kadencję prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Powinna ona trwać do 2021 r., a ma się zakończyć po upływie 14 dni od wejścia w życie ustawy. Chciałbym zadać pytanie: czy zdajecie sobie państwo sprawę, że to rozwiązanie będzie niezgodne z Europejskim kodeksem łączności elektronicznej, konkretnie z art. 7, który stanowi, że szefa krajowego organu regulacyjnego można odwołać w trakcie kadencji tylko wtedy, gdy przestanie on spełniać warunki wymagane do wykonywania obowiązków określonych w prawie krajowym przed jego powołaniem? Będzie to także niezgodne z art. 8 kodeksu łączności elektronicznej. Czy znacie państwo rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w bardzo podobnej sprawie, wyrok z 8 kwietnia 2014 r., kiedy to Węgry przegrały sprawę w bardzo podobnym stanie faktycznym i prawnym?

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi. Jak rozumiem, pani minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Wanda Buk:

Tak.

Panie Ministrze, ja już tutaj dzisiaj tłumaczyłam, więc może jeszcze tylko uzupełnię i nie będę się powtarzała. Jeżeli chodzi o art. 7 Europejskiego kodeksu łączności elektronicznej, który pan przytoczył, to artykuł ten odnosi się właśnie do tych przepisów, które muszą zostać wprowadzone i które dzisiaj w polskim prawie telekomunikacyjnym nie funkcjonują. I faktycznie są to wymagania, które w tych zaproponowanych państwu przez nas przepisach wprost umacniają niezależność regulatora. Bo dzisiaj mamy w prawie telekomunikacyjnym przesłanki odwołania. Tych przesłanek jest kilka. A Europejski kodeks łączności elektronicznej stanowi, że państwa członkowskie nie mają już tutaj dowolności, jeżeli chodzi o definiowanie tych przesłanek odwołania. Regulator, szef krajowego organu regulacyjnego może być odwołany tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy przestanie spełniać przesłanki, na podstawie których został wybrany. Te przepisy właśnie teraz wprowadzamy.

Pan odwołuje się do przykładu sprawy węgierskiej, która była sprawą zgoła odmienną. Na przełomie lat 2000 i 2001 kraj, o którym mówimy, odwołał regulatora pod pretekstem… To był akurat regulator odpowiedzialny za ochronę danych osobowych. Odwołano go pod pretekstem… tzn. uzasadniono to zmianą instytucjonalną. Zmieniono wtedy jeden organ ochrony danych osobowych na inny, tam były oczywiście pewne niuanse, i tym samym skrócono wybranemu prezesowi – nie do końca pamiętam, czy to był szef, czy prezes w tamtym porządku prawnym – kadencję z 6 lat do 5, w sytuacji, kiedy jeszcze dodatkowo w dyrektywie unijnej była mowa o minimalnym czasie 5 lat trwania takiej kadencji. Ja już dzisiaj państwu tutaj wspominałam, że właśnie ta dyrektywa, na którą pan senator się powołuje, stanowi, że jej przepisy, czyli m.in. tryb wyboru prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, muszą zostać wprowadzone i obowiązywać najpóźniej do 21 grudnia 2020 r. I żaden przepis unijny nie upoważnia państwa członkowskiego do tego, żeby wprowadzić przepisy, ale derogować ich stosowanie na później. Czasami się takie sytuacje zdarzają w przypadku, kiedy sama dyrektywa unijna na to pozwala, pozwala na wprowadzenie przepisu przejściowego. Tutaj EKŁE na to nie pozwala. Tak więc nasza interpretacja jest taka, jak wcześniej, jak też wcześniej to państwu przekazywałam.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Pani Minister.

Senator Michał Kamiński:

Ja w tym momencie pozwolę sobie udzielić sobie głosu i zadać pytanie, które będzie się sprowadzało do jednej kwestii. Jaki jest związek tych wszystkich spraw, o których pani – nie kłamię – z dużą fachowością nam opowiada, z walką z koronawirusem? Bo przyznaję się, że jestem aż takim laikiem, jeśli chodzi o komunikację cyfrową, że bardzo trudno jest mi znaleźć nawet nie tylko zupełnie bezpośredni związek pomiędzy jednym a drugim.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Wanda Buk:

Panie Senatorze, ja bym to nazwała bardziej, niestety, doraźną potrzebą. Tak jak mówił tutaj wcześniej pan minister Schreiber, nie jest to moment, kiedy możemy procedować nad kilkoma, kilkunastoma czy kilkudziesięcioma ustawami równocześnie, a te przepisy wymagały wprowadzenia ze względu na szerszy kontekst, który już przytaczałam. Ale, jak rozumiem… Jeszcze raz w kilku słowach to opiszę. Mamy tutaj ten temat aukcji i unieważnienia postępowania aukcyjnego, które obecnie się toczy. To na razie zostawiam, jeżeli będą pytania, to oczywiście wyjaśnię. Konsekwencją unieważnienia aukcji jest konieczność przystąpienia do jak najszybszego jej powtórzenia, co oznacza, że lada dzień rozpocznie się proces. Cały ten proces aukcyjny związany z przygotowaniem dokumentacji z konsultacją trwa. Zakładamy… Chcielibyśmy oczywiście, żeby on się zakończył do końca roku, ale ciężko a priori powiedzieć, że faktycznie tak się zadzieje. Wziąwszy pod uwagę, że w międzyczasie musimy zmienić przepisy, o których państwu mówiłam, uważamy za niezasadne dokonywanie zmiany na stanowisku regulatora w czasie, kiedy ten proces aukcyjny będzie trwał. To będzie za kilka miesięcy. Ten proces, jak niestety zakładamy, może trwać dłużej niż do momentu, kiedy finalnie wdrożona zostanie dyrektywa. A poza tym weźmy jeszcze pod uwagę, że samo wydanie decyzji rezerwacyjnej, czyli zakończenie aukcji, taki punkt końcowy, punkt postrzegany jako punkt końcowy, de facto tym punktem końcowym nie jest, bo zawsze te decyzje są później jeszcze skarżone.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Brejza ma jeszcze, jak rozumiem, dodatkowe pytanie.

Senator Krzysztof Brejza:

Pani Minister, jeszcze raz… Art. 7 ust. 2: państwa członkowskie zapewniają, aby szefów krajowych organów regulacyjnych można było odwołać w trakcie kadencji tylko wtedy, gdy przestaną oni spełniać warunki wymagane do wykonywania obowiązków określonych w prawie krajowym przed ich powołaniem. Nie ma tu tych warunków, które wy wpisujecie, chcąc de facto tego szefa odwołać. A pani tutaj jakby podważała moją wypowiedź… Art. 8 mówi o politycznej niezależności prezesa UKE. Jak do tej politycznej niezależności ma się wyrzucenie roli Senatu jako kolejnej izby, która przecież skłania do pewnego konsensusu, stawiania na fachowców? I jeszcze raz powiem, że w tym art. 7 bardzo wyraźnie jest mowa o tym, żeby prezesa nie odwoływać na podstawie warunków, które są wprowadzane w trakcie pełnienia przez niego kadencji.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Pani minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Wanda Buk:

Panie Senatorze, jeszcze raz: artykuł, który pan przytacza, jest artykułem, który należy wdrożyć, i my właśnie go wdrażamy. Artykuł ten tak zmienia rzeczywistość względem tej, którą mamy obecnie, że mówi o tym, iż skrócenie kadencji… Np. dzisiaj mamy konkretne przesłanki, one nie są równoznaczne z przesłankami przemawiającymi… przesłankami, które musi spełniać osoba, żeby tym regulatorem być. A dzisiaj…

(Senator Krzysztof Brejza: No to mam jeszcze jedno pytanie.)

Ja tylko dokończę, jeżeli pan pozwoli.

A artykuł, który pan przytoczył, mówi o tym, że należy tak wdrożyć tę dyrektywę, aby taki regulator mógłby być odwoływany tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy przestanie spełniać którykolwiek z warunków, które spełniał w momencie wyboru. Dzisiaj ta rzeczywistość na podstawie 3 dyrektyw telekomunikacyjnych, które regulują funkcjonowanie tego rynku, jest inna. I tutaj tak de facto…

Ja może jeszcze… Pan odwołuje się do stanu prawnego, który my właśnie usiłujemy wdrożyć. To nie jest przepis, który mówi o tym, że tutaj… On nie odwołuje się do ciągłości obecnych kadencji, wręcz przeciwnie – on mówi, jak mają wyglądać kadencje, które ukształtujemy po implementacji dyrektywy.

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Dziękuję bardzo. Jak rozumiem, pan senator…)

(Senator Krzysztof Brejza: Jeszcze jedno, ostatnie pytanie.)

Jeszcze tylko w odniesieniu do ad vocem i Senatu…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Tak, Pani Minister, bardzo proszę.)

Tak, bo jeszcze to było poruszone.

Pan senator sugeruje, że wyeliminowanie Senatu tak jakby wpływa na to, jak bardzo będziemy mieli niezależny organ. No, z tym się nie mogę zgodzić, dlatego że determinantą niezależności regulatora jakiegokolwiek rynku nie jest to, kto go może odwołać, ale to, w jakich sytuacjach można to zrobić. I te sytuacje są bardzo precyzyjnie opisane zgodnie z wymaganiami Europejskiego kodeksu łączności elektronicznej, są one dużo bardziej restrykcyjne niż te, które dzisiaj funkcjonują w prawie telekomunikacyjnym.

Tak samo, Szanowni Państwo, jest z tym, co mamy w pracy: nieważne, kiedy pracodawca może nas zwolnić dyscyplinarnie i czy będzie to pracodawca, czy ktoś inny, tylko ważne jest to, w jakich sytuacjach te przesłanki, np. co do dyscyplinarki, są spełnione. Ja mówię tutaj o dyscyplinarce, dlatego że to jest taki bardziej obrazowy przykład.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Pod warunkiem, Pani Minister, że zakładamy, iż pracodawca jest uczciwym człowiekiem.

Bardzo proszę pana senatora Brejzę, który, jak rozumiem, chce po raz trzeci – co podkreślam – zadać pytanie.

Senator Krzysztof Brejza:

Ja już króciutko.

Dobrze, wdraża się dyrektywę, musi się odwołać prezesa UKE, ponieważ wdrażacie dyrektywę. A a czy dokonaliście analizy i posiadacie wiedzę, w ilu innych państwach Unii Europejskiej prezesi takich urzędów są odwoływani w takim samym trybie? Czy ma pani wiedzę, że w Niemczech, we Francji, w Finlandii, w Czechach również odwoływano prezesów w związku z koniecznością wdrażania tej dyrektywy? Pytam, bo wy się na to powołujecie.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo.

Pani minister.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Wanda Buk:

Panie Senatorze, Europejski kodeks łączności elektronicznej ma być wdrożony w terminie 2 lat od ogłoszenia. Te 2 lata mijają 21 grudnia tego roku. Dzisiaj państwa członkowskie, wedle mojej wiedzy… Bo my faktycznie piszemy całe prawo komunikacji elektronicznej w zdecydowanie szerszym wymiarze. Dzisiaj wszystkie państwa członkowskie pracują nad tymi tekstami ostatecznymi. Z mojej wiedzy wynika, że jeszcze żadne państwo członkowskie w pełni nie implementowało dyrektywy. Sporo państw członkowskich już zgłasza wątpliwości, czy da radę w terminie tych implementacji dokonać. My w tym akcie prawnym, o którym dzisiaj dyskutujemy, w części dokonaliśmy tej implementacji nie tylko w zakresie wymagań dotyczących nowego trybu powoływania, które zdecydowaliśmy się zaimplementować teraz, a nie dopiero za kilka miesięcy ze względów, o których już powiedziałam, ale też w zakresie np. przepisów dotyczących relacji konsumenta względem operatora. Jest to taki pierwszy… Nazwałabym to bardziej takim pierwszym etapem. Kolejne są ciągle przed nami i będziemy o tym wspólnie, jak rozumiem, dyskutować. Tak, to chyba…

(Senator Krzysztof Brejza: Nie o to pytałem. Pani Minister, czy w jakimkolwiek innym państwie…)

Powiedziałam panu…

(Senator Krzysztof Brejza: …krajowe organy regulacyjne są odwoływane, są skracane kadencje? Czy ma pani wiedzę na ten temat?)

Właśnie panu powiedziałam, że wedle mojej wiedzy państwa członkowskie jeszcze nie implementowały w całości postanowień dyrektywy. To jest ostatni moment. Przez te ostatnie 1,5 roku państwa członkowskie pracowały nad nowymi tekstami regulacyjnymi, ale jeszcze finalnie te implementacje w całości się nie dokonały. Ale też jeszcze raz podkreślam, że w naszych umowach międzynarodowych nie ma przepisu, nie ma uprawnienia dla państw członkowskich do tego, żeby mogły przesunąć w czasie wprowadzenie przepisów, które zobowiązane są implementować w konkretnym, wskazanym w danej dyrektywie terminie.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Pani Minister.

Panu senatorowi również dziękuję.

Poproszę o zadanie pytania pana senatora Jerzego Czerwińskiego.

Senator Jerzy Czerwiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Swoje pytanie kieruję do przedstawiciela Ministerstwa Finansów, ewentualnie do ministra Schreibera osobiście. I od razu zaznaczam, ponieważ ono jest, powiedziałbym, dość luźno związane z tekstem rozpatrywanej w tej chwili ustawy, że prosiłbym o odpowiedź na piśmie. Bo na pewno będzie trudność z odpowiedzeniem w tej chwili na nie bezpośrednio.

Pytanie jest następujące. Prosiłbym o porównanie skutków finansowych wszystkich tarcz – a chcemy jeszcze pracować nad tarczą 4.0 – oczywiście przewidywanych skutków, jakie będą, ze skutkami finansowymi, które musielibyśmy ponieść jako państwo polskie w momencie, gdybyśmy wprowadzili stan klęski żywiołowej. Stan klęski żywiołowej jest postulowany przez opozycję, jest wręcz wymarzony. Rząd, Rada Ministrów jest naciskana, żeby taki stan klęski wprowadzić. No, ale on się wiąże z pewnymi zagrożeniami – o tych zagrożeniach nawet wspominali członkowie rządu – także zagrożeniami finansowymi. Prosiłbym wobec tego o oszacowanie ewentualnej kwoty, którą należałoby w stanie klęski żywiołowej wydać ze względu na ustawę z roku 2002, a mianowicie ustawę o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela, i tak jak powiedziałem, porównanie jej, jeśli to będzie możliwe, z prognozowanymi skutkami wszystkich tarcz. Mamy po prostu do czynienia z 2 różnymi podejściami: pierwsze jest takie, że pomagamy, tak jak państwo może, skutecznie, ale w sposób kontrolowany, a drugie takie, że jest pewnego rodzaju żywioł. Dobrze by było porównać te obie liczby.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję, Pani Senatorze.

Czyli, jak rozumiem, pytanie pana senatora, z prośbą o odpowiedź na piśmie, dotyczy porównania skutków finansowych kolejnych tarcz rządu Mateusza Morawieckiego ze skutkami finansowymi, które spowodowałoby wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, stanu klęski żywiołowej…

(Senator Jerzy Czerwiński: Stanu klęski żywiołowej, tak jest.)

Dobrze, rozumiem pana pytanie. Oczywiście pan senator będzie łaskaw doprecyzować, o jaki okres stanu klęski żywiołowej panu chodzi, bo w sposób oczywisty pan senator zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli chodzi o stan klęski żywiołowej, to prawo określa okres jego obowiązywania, więc skutki finansowe mają związek z okresem obowiązywania tego stanu. Wobec tego jaki okres obowiązywania tego stanu pan chce wziąć do porównania? No, chcę po prostu ułatwić sprawę rządowi.

(Senator Jerzy Czerwiński: Chodzi o terminy porównywalne. Chodzi o to, czym by skutkowało stosowanie w tym samym okresie logiki opozycji w porównaniu ze stosowaniem logiki…)

Czyli rozumiem, że chodzi panu o to, co by było, gdyby cały czas obowiązywał wprowadzony na początku…

(Senator Jerzy Czerwiński: Tak jest.)

Chodzi o to, żeby była precyzja i żebyśmy wiedzieli, o co pytamy, pan, jako senator…

Bardzo dziękuję panu senatorowi.

Bardzo proszę o zadanie pytania zdalnie…

(Rozmowy na sali)

Przepraszam. Najpierw pan senator Janusz Gromek. A przygotowuje się do zdalnego zadania pytania pan senator Dowhan.

Senator Janusz Gromek:

Panie Marszałku, Koleżanki i Koledzy, zanim zadam pytanie, to najpierw takie stwierdzenie. Na pewno mamy doświadczenie – z tarczy 1.0, tarczy 2.0 i teraz tarczy 3.0 – że jest wiele wrzutek, które nie są przez nas akceptowane, ale jest też wiele zgłaszanych przez nas dobrych pomysłów, które niestety są odrzucane, i to błyskawicznie. I też taka uwaga: Senat nie jest podległy ani premierowi, ani prezydentowi, ani ministerstwom, a wy domagacie się i zwalacie na nas… Mówicie, że to nasza wina, że przedłużamy pewne sprawy. Ale to jest taka dygresja. Nawet wczoraj, kiedy w Sejmie była praca nad ustawą o wyborach, też poprawka, chyba z rządu czy z PiS, w ciągu 3 minut miała być odczytana przez posłów i przegłosowana. Bardzo szybkie działanie, akurat nietrafione.

Ale teraz pytanie. Proszę mi odpowiedzieć… W chwili obecnej na mocy porozumienia z PZU funkcjonuje ubezpieczenie OC dla pracowników szpitali jednoimiennych i oddziałów zakaźnych. U nas, w Kołobrzegu są 4 obiekty, bardzo duże, na 1 tysiąc 500 miejsc, tzw. izolatoria. Wiem, że ich zajętość na razie nie jest duża, ale pracownicy się pytają, czy będzie też ubezpieczenie w tych obiektach, jako izolatoriach. Bardzo proszę o odpowiedź. Ja co prawda złożyłem to pytanie na piśmie, ale gdyby dzisiaj można było uzyskać odpowiedź, to byłbym wdzięczny. Dziękuję.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

Pytanie nie jest zupełnie związane z ustawą, więc mogę tylko zadeklarować, że możemy udzielić odpowiedzi na piśmie. Nie potrafię na nie odpowiedzieć.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze.

Proszę o zapisanie, że pan minister zobowiązał się do udzielenia odpowiedzi na piśmie.

Bardzo proszę pana senatora Roberta Dowhana o zadanie pytania.

Senator Robert Dowhan:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Mam pytanie do pana ministra. W tej całej tarczy, która jest tak mocno rozpisana – tarcza 1.0, tarcza 2.0, teraz tarcza 3.0 – pojawiają się pewne wątpliwości. Prosiłbym o odpowiedź np. na takie pytanie. Jest firma, która powstała w 2019 r., w takim sensie, że dokonała rejestracji, ale nie zatrudniała jeszcze pracowników, bo dopiero prowadziła rekrutację, szukała pomieszczeń, organizowała się. A faktyczna działalność, już stricte gospodarcza, zaczęła się od 1 stycznia 2020 r. I teraz nie ma możliwości porównania ani obrotów, ani zatrudniania pracowników do tych z 2019 r., ponieważ działalność jest faktycznie od stycznia. Są obroty, firma płaci podatki, ma kilkudziesięciu pracowników. Jest styczeń, luty, przychodzi marzec, jest załamanie. Z tego, co mi wiadomo, wynika, że taka firma nie może skorzystać z tarczy. Czy to jest prawda, czy po prostu można porównać dane tylko z bieżącego roku?

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę, Panie Ministrze.

Minister – Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:

To znaczy… Chyba mamy tutaj niepełne zrozumienie. Oczywiście, że taka firma może skorzystać ze wszystkich elementów tarczy antykryzysowej, zwłaszcza że mamy tutaj porównanie miesiąc do miesiąca.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Wszystko jest miesiąc do miesiąca w danym roku. Tak więc jeżeli jest tak, jak pan mówi, jeżeli w lutym jest jakiś wysoki przychód, a w marcu następuje spadek, czy też w marcu jest wysoki przychód, a w kwietniu następuje spadek, to można zrobić… Absolutnie nie wymaga się to tego, by firma funkcjonowała w roku 2019. Co więcej, poprawkami, które także przyjęliśmy w Senacie… Nie wiem, czy państwo pamiętacie. Są jeszcze ostatnie zapisy regulujące, bo niestety w wyniku jakichś… No, już nie chcę do tego wracać, coś wypadło. Ale pomijając to… Przesunęliśmy termin założenia firmy z początkowego 1 lutego na 1 kwietnia. Czyli nie tylko firmy powstałe 1 stycznia, ale nawet firmy powstałe 30 marca będą – i są – objęte działaniem tarczy antykryzysowej. Niemniej jednak faktycznie w przypadku tarczy finansowej jednym z warunków jest to, by firma funkcjonowała najpóźniej od 31 grudnia 2019 r., i z tego mechanizmu rzeczywiście te firmy skorzystać nie mogą.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze.

Bardzo proszę o zadanie pytania, które będzie – jak wynika z leżącej przede mną listy zapisanych do głosu senatorów – pytaniem ostatnim. Pytanie to zada senator Aleksander Szwed.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Aleksander Szwed:

Mam pytanie do pana ministra Stanisława Szweda. W tarczy 3.0 zawarto zmianę, bardzo pozytywną zmianę w zakresie funduszu alimentacyjnego polegającą na podwyższeniu kwoty kryterium dochodowego uprawniającej do świadczenia z tego funduszu do kwoty 900 zł. Chciałbym zapytać, czy mamy takie dane, ilu beneficjentów dodatkowo będzie mogło skorzystać ze świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę pana ministra o udzielenie odpowiedzi.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Zapewniam, że to nie moja rodzina, tylko zbieżność nazwisk…

(Wesołość na sali)

…tak że tu nic po kumotersku nie jest robione…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Znamy pana ministra bardzo wiele lat i nie mamy co do tego wątpliwości.)

Ale dziękuję za to pytanie.

Oczywiście podnosimy kryterium dochodowe uprawniające do skorzystania z funduszu alimentacyjnego do kwoty 900 zł i wprowadzamy jeszcze dodatkowy mechanizm, tzw. złotówka za złotówkę, czyli że jeżeli ktoś przekroczy dochód w kwocie 900 zł o jakiś tam poziom, to również z tego dofinansowania może skorzystać. Szacujemy, że ok. 15 do 20 tysięcy uprawnionych rodziców może z tego funduszu alimentacyjnego dodatkowo skorzystać dzięki tej propozycji. Tym bardziej, że poprzez inne instrumenty również wspieramy rodziny, choćby program „Rodzina 500+”. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Ministrze.

Zakończyliśmy zadawanie pytań do przedstawicieli rządu.

Informuję, że przedstawiciel rządu, pan minister Schreiber, zobowiązał się do udzielenia pisemnej odpowiedzi na pytania zadane przez panią senator Magdalenę Kochan, pana senatora Wadima Tyszkiewicza, pana senatora Jerzego Czerwińskiego i pana senatora Janusza Gromka.

Otwarcie dyskusji

Otwieram dyskusję.

Proszę o sporządzenie listy senatorów chętnych do zabrania głosu. Państwa senatorów znajdujących się w sali nr 217 proszę o zgłaszanie chęci zabrania głosu w dyskusji do senatora sekretarza Rafała Ambrozika, zaś znajdujących się w sali nr 182 – do senatora Wiktora Durlaka. Panów senatorów proszę o przesłanie tej listy do senatora Ryszarda Świlskiego. Państwa senatorów, którzy zdalnie biorą udział w posiedzeniu, proszę o zgłaszanie się do dyskusji za pomocą czatu w aplikacji.

Przypominam państwu senatorom o przekazywaniu przemówień oraz wniosków o charakterze legislacyjnym senatorom sekretarzom, a w przypadku senatorów zdalnie biorących udział w posiedzeniu – o przesyłanie ich drogą elektroniczną na adres wskazany w przekazanej państwu instrukcji.

Bardzo proszę o…

(Senator Sekretarz Ryszard Świlski: Wadim Tyszkiewicz pierwszy.)

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Wadima Tyszkiewicza z sali nr 182.

Senator Wadim Tyszkiewicz:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Panie i Panowie Ministrowie!

Ja, nawiązując do wcześniejszego pytania, chciałbym jeszcze raz poprosić wszystkich, i przedstawicieli rządu, i senatorów z różnych opcji, o uwzględnienie jednak naszej poprawki, która jest bardzo ważna. To jest poprawka koła niezależnych, niezrzeszonych: moja, senatora Kwiatkowskiego i senator Staroń. Ona dotyczy zbiórek publicznych. Ta poprawka nie wykracza w żaden sposób poza materię ustawy. W odróżnieniu chociażby, nie wiem, od kwestii 5G, która gdzieś tam też przeszła. Ta poprawka dotyczy tego, co się dzieje dzisiaj.

W przypadku zwykłej inicjatywy ustawodawczej trwałoby to za długo. Można oczywiście to złożyć, możemy to zrobić, ale chodzi o walkę z koronawirusem. Tak samo w przypadku projektów rządowych, o których mówił pan minister Patkowski. To będzie trwało za długo. I nie dotyczy to ogólnie spraw podatkowych, o których mówił pan minister, i regulacji… Tu chodzi o walkę z koronawirusem.

Na dzisiejszej sesji zgłoszonych zostało 75 poprawek. Naszej nie ma. Jest wielka prośba, żeby dołożyć tę poprawkę i nie opiniować jej negatywnie, bo ona jest niezwykle ważna, żeby nie odrzucać poprawek hurtowo, w tym tej naszej, związanej chociażby z walką z koronawirusem i z samorządem. To jest taki mój apel. Poprawka dotyczy walki z COVID-19, dotyczy przede wszystkim zbiórek publicznych, tego, żeby, tak ogólnie mówiąc, ten wdowi grosz nie był obłożony daniną. Chodzi o zbiórki publiczne dla szpitali, dla DPS-ów. Nie chodzi tutaj o jakieś wielkie zwolnienia z podatków, chociażby podatku od darowizn, z tym sobie można jakoś poradzić, bo podatek od darowizn trafia do samorządu, można napisać wniosek do urzędu skarbowego – ja mówię o kwotach powyżej 4 tysięcy 900 zł – i można jakoś ten podatek po prostu… On może zostać u darczyńcy, nazwijmy to. Chodzi nam przede wszystkim o podatek VAT, chodzi o zakup ze zbiórek publicznych sprzętu medycznego na potrzeby walki z COVID-19. Organizując takie zbiórki publiczne, wspieramy niedofinansowaną służbę medyczną i nasze szpitale.

Żeby państwo dobrze to zrozumieli, opiszę to na przykładzie. W ostatnim czasie, w ostatnich 2 tygodniach na te najważniejsze potrzeby szpitala powiatowego zebrałem 50 tysięcy zł. Ludzie wpłacali po 10 zł, po 20 zł, po 30 zł po to, żeby zrealizować zakup sprzętu, który pozwoli na utrzymanie szpitala jako szpitala czystego. Kupujemy sprzęt do dezynfekcji, specjalne lampy przepływowe z możliwością ozonowania, nie chcę już wchodzić w szczegóły. Uciułaliśmy te 50 tysięcy zł, ale kupując sprzęt, musimy zapłacić 23% VAT, czyli z tych 50 tysięcy musimy oddać państwu w formie daniny ponad 10 tysięcy zł. A przecież ta zbiórka jest dedykowana, jeśli chodzi o walkę z koronawirusem, to są te grosiki zbierane przez ludzi, wpłacane po 10 zł, po 20 zł po to, żeby pomóc naszym służbom medycznym w walce z koronawirusem.

Stąd wielka prośba do pana ministra Patkowskiego, żeby jeszcze raz się temu przyjrzał. Nie chodzi o regulacje podatkowe, nie chodzi o jakieś wielkie pieniądze. Chodzi przede wszystkim o zbiórki publiczne, choć oczywiście w tej poprawce uwzględniamy również podmioty, które np. chcą przekazać taki sprzęt szpitalom. Dobrze by było uregulować tego typu darowizny. I jeszcze raz chciałbym podkreślić, że jeżeli nie chcecie państwo wpisać tego w jakąś dużą ustawę podatkową, to ograniczcie to do czasu walki z koronawirusem. Jeszcze raz apeluję, jeszcze raz powtarzam: chodzi o pieniążki uciułane z różnego rodzaju zbiórek. Gdy kupujemy sprzęt jako darczyńcy, to nie chcielibyśmy odprowadzać tego VAT. Państwo nie powinno pobierać daniny od zbiórek publicznych przeznaczonych na zakup sprzętu medycznego niezbędnego do walki z koronawirusem. Dlatego, kończąc swoją wypowiedź, apeluję zarówno do przedstawicieli rządu, jak i do senatorów, tak opozycji, jak i koalicji, żeby uwzględnić tę poprawkę. Ona nie ma wielkich… Ona ma minimalne, praktycznie żadne skutki finansowe dla rządu, a może być dużą zachętą dla ludzi, którzy przekazują pieniądze na zakup sprzętu medycznego. A przecież to jest forma walki z koronawirusem, jak najbardziej jest to w zgodzie z tarczą antywirusową i będzie to służyło walce z zarazą. A więc moja wielka prośba jest taka: proszę o przyjęcie tej poprawki. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Marszałku! Szanowni Państwo!

Nie będę oczywiście powtarzał argumentów związanych ze zbiórkami publicznymi, po cichu mam taką nadzieję, kieruję tu sympatię w stronę ław rządowych, że państwo jeszcze to przemyślicie, bo, tak jak powiedział pan senator Wadim Tyszkiewicz, te zbiórki są prowadzone teraz i oczywiste jest, że nam wszystkim zależy na tym, żeby całość tych środków trafiała na cel związany z walką z koronawirusem i wspieraniem służby zdrowia czy placówek, które realizują np. opiekę długoterminową.

Do tego chciałbym jeszcze państwa prosić o rozważenie, o zastanowienie się nad dwiema grupami poprawek, które zgłosiliśmy. Jedna, można powiedzieć, uniemożliwia dezorganizację, trzeba użyć takiego słowa, funkcjonowania pewnego fragmentu wymiaru sprawiedliwości. Mówię o sądach apelacyjnych. Państwo zaproponowaliście możliwość przejścia od składów 3-osobowych do 1-osobowych. Na czym polega problem w przypadku sądów administracyjnych? W art. 46 w pkcie 19 zaproponowaliście następujące brzmienie tego artykułu: przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. I najważniejsze: na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie 3-osobowym. Dzisiaj sąd administracyjny co do zasady na rozprawie orzeka w składzie 3-osobowym ‒ wynika to z ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ‒ a na posiedzeniu niejawnym orzeka 1 sędzia, chyba że ustawa stanowi inaczej. Skutkiem decyzji przewodniczącego, kierującego sprawę na posiedzenie niejawne na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 w dotychczas proponowanym brzmieniu, następowałaby automatyczna zmiana składu 3-osobowego właściwego dla rozprawy na 1-osobowy właściwy dla posiedzenia niejawnego. No, nie muszę opisywać państwu, że w praktyce byśmy dezorganizowali pracę sądów administracyjnych w tym obszarze, a więc tutaj stosowna poprawka będzie zgłoszona.

Drugi blok poprawek, które przygotowaliśmy wspólnie z panem senatorem Tyszkiewiczem, dotyczy spraw związanych z funkcjonowaniem samorządu terytorialnego.

Zwróćcie państwo uwagę: podejmujecie decyzje ‒ żeby nie było żadnej wątpliwości, dla mnie te decyzje podejmowane przez rząd są uzasadnione w tym zakresie ‒ i szeroko państwo korzystacie z różnych niestandardowych instrumentów finansowych. To np. wykup przez NBP instrumentów finansowych, oczywiście w sposób pośredni, papierów dłużnych Skarbu Państwa, obligacji, specjalnie teraz emitowanych, żeby pozyskać środki na walkę z koronawirusem; sama koncepcja funduszu obsługiwanego przez PFR… Uważam, że czasy są wyjątkowe i korzystamy z wyjątkowych narzędzi, ale, Szanowni Państwo, korzystajmy też z wyjątkowych narzędzi na obszarze samorządu terytorialnego.

Dlatego będziemy zgłaszać poprawkę w kontekście zapisów dotyczących uchwalenia budżetów i skutków tego faktu dla jednostek samorządu terytorialnego w kontekście zawieszenia reguły wydatkowej przynajmniej na lata 2020‒2021 ‒ mówimy oczywiście o poziomie liczenia zadłużenia. Samorząd terytorialny zderza się dokładnie z takimi samymi problemami, jak rząd, a w praktyce nawet z większymi, bo często nie może korzystać z tak niestandardowych narzędzi, z jakich może korzystać rząd ‒ co widzimy i czego, podkreślam, absolutnie, w żaden sposób w tym miejscu nie krytykuję, a wręcz przeciwnie. Dlatego będziemy zgłaszać poprawkę dotyczącą zawieszenia reguły wydatkowej ostrożnie, na lata 2020‒2021. A także – tu od razu mówię, w jaki sposób chcemy to zrobić w kontekście katalogu instrumentów dłużnych i zaliczania ich do poziomu zadłużenia JST ‒ będziemy wnosić o delegację dla ministra finansów, żeby niektórych instrumentów finansowych nie zaliczać do poziomu zadłużenia, co także da kolejne narzędzia jednostkom samorządu terytorialnego do tego, żeby skutecznie przeciwdziałać zapaści w budżetach gminnych.

Państwo znacie zapewne te dane. Mówię o danych Ministerstwa Finansów w kontekście środków finansowych, które przekazujecie do poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego. Jeżeli porównujemy wpływy z podatków miesiąc do miesiąca w 2019 i 2020 r. ‒ mówię o porównaniu kwietnia do kwietnia ‒ to w podatku PIT w Białymstoku mamy spadek o 59%, w Bydgoszczy 58%, w Gdańsku 59%, w Katowicach 58%, w Krakowie 60%, w Lublinie 58%, w Łodzi 59%, w Warszawie 59%, we Wrocławiu 60%. W CIT te spadki w tych samych miastach analogicznie wynoszą 11, 20, 30, 33, 45%, a w Warszawie nawet 48%.

Szanowni Państwo, my stoimy przed dramatyczną sytuacją w samorządzie terytorialnym. Absolutnie musimy wprowadzać różne niestandardowe rozwiązania, także w kontekście zadłużenia. Jak państwo widzicie, naprawdę bardzo starannie myśleliśmy nad tymi wnioskami, korzystałem tu z opinii naszych doświadczonych samorządowców: senatora Frankiewicza, senatora Tyszkiewicza. Bo jeżeli nie zaczniemy myśleć nad takimi rozwiązaniami, to za chwilę będziemy mieli do czynienia z dramatycznymi sytuacjami braku możliwości finansowania zadań publicznych przez jednostki samorządu terytorialnego.

Dlatego bardzo gorąco polecam uwadze rządu te poprawki. Naprawdę państwo rozważcie, czy skutecznie nie rozwiązujemy problemów nas wszystkich. Bo nie chcemy tutaj tworzyć jakichś problemów dla rządu, wręcz przeciwnie, szukamy takich rozwiązań, które w tej nadzwyczajnej sytuacji będą po prostu korzystne, absolutnie nie patrząc na uwarunkowania polityczne, kwestię, czy to opozycja, czy koalicja, w parlamencie czy tym bardziej na poziomie samorządów. Dzisiaj jest wyjątkowa sytuacja i wspólnie musimy szukać rozwiązań tych nadzwyczajnych problemów, które w dużej części jeszcze przed nami. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu panią senator Beatę Małecką-Liberę. Bardzo proszę…

(Głos z sali: Nie ma.)

Ponieważ nie ma pani senator, bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Adama Szejnfelda.

(Głos z sali: Nie ma…)

(Głos z sali: Jest.)

(Senator Adam Szejnfeld: Dziękuję bardzo…)

(Głos z sali: Koleżanka mówiła, że ciebie nie ma.)

(Głos z sali: Mówiłam, że Beaty nie ma.)

Bardzo proszę, Panie Senatorze. Właśnie udzieliłem panu głosu.

Senator Adam Szejnfeld:

Dziękuję bardzo. Panie Marszałku, przepraszam…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Nie ma za co. Bardzo proszę o zabranie głosu.)

…za małe zamieszanie.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze… Widzę, że pan minister chyba wyszedł na chwilę.

Powiem szczerze, że nie zadawałem pytań w tej części naszych obrad poświęconej pytaniom, bo de facto praca nad pierwszą i drugą tarczą uświadomiła nas wszystkich, że właściwie zna się odpowiedź rządu na każde pytanie, zanim ono padnie: wszystko gra, wszystko jest najlepiej, nie ma żadnych problemów, kłopotów. Więc po co właściwie zadawać te pytania? Skupię się zatem na wystąpieniu.

À propos twierdzenia, że wszystko gra, bo jak słyszymy, 28 miliardów zł już jest w rękach przedsiębiorców, nasuwa się pytanie, skąd ten lament, który płynie dosłownie z całej Polski: z północy, ze wschodu, z zachodu, z południa. Otrzymuję wiele informacji, telefonów, maili, SMS-ów od ludzi, których znam, a 99% od takich, których nie znam. Opisują swoje sprawy, swoją sytuację. Składają wnioski, czekają tygodniami na rozpatrzenie, nie mają żadnej informacji, czy będą pozytywnie, czy negatywnie rozpatrzone. Jeżeli pozytywnie, to potem jest czekanie na spłynięcie pieniędzy na konto. Po prostu jest dramat. Jest naprawdę dramat. A trzeba pamiętać, że w dobie kryzysu, w czasie kryzysu, w czasie takiego stanu zapaści gospodarczej nie tylko każdy tydzień, ale nieraz każdy dzień decyduje, czy firma przetrwa, czy nie. Jest tak zwłaszcza w przypadku decyzji. Bo np. decyzja o tym, czy zwolnić ludzi, czy utrzymać stan zatrudnienia, to decyzja, która… Od momentu jej podjęcia w firmie do momentu jej realizacji upływają tygodnie, a nieraz miesiące. Mało tego, trzeba zabezpieczyć pieniądze na odprawy itd. Jeśli przedsiębiorca wie, że otrzyma pomoc, może podjąć decyzję o obronie, obronie firmy, obronie stanu zatrudnienia, obronie swoich wspaniałych ludzi, i na bazie tej pomocy próbować przetrwać ten stan kryzysowy. Ale jeżeli on nie wie, czy w ogóle wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony, a jeżeli tak, to kiedy dostanie te pieniądze, to on boi się ryzyka i podejmuje te decyzje natychmiast. Tak więc jest tutaj generalny rozdźwięk. Dlatego zapowiadam… Już zresztą do protokołu złożyłem odpowiednie zapytanie do rządu w tej sprawie.

Wracając do tej ustawy… No, powiem szczerze, to jest drugi powód tego, że nie zadawałem pytań, ponieważ jak się czyta tę ustawę, to widać, że nie jest to ustawa, która odnosi się do stanu epidemii, jaką tu mamy, a przynajmniej nie w dużej części. Skromna, naprawdę skromna część tej ustawy dotyczy pomocy firmom i ich pracownikom, ale absolutna jej większość to jest taki worek, bo nie chcę nazwać tego śmietnikiem, w którym rząd, wykorzystując tę inicjatywę legislacyjną, poupychał mnóstwo przepisów zupełnie niezwiązanych z ratowaniem gospodarki, rynku czy obywateli. Wskazałbym, tak tylko przykładowo, bo przecież nie będę wymieniał ich wszystkich, następujące przepisy: art. 5 – prawo łowieckie… Moim zdaniem bez żadnego związku. Dalej: art. 14 – prawo telekomunikacyjne; art. 16 – przepisy ustawy o kinematografii; art. 20 – ustawa o dowodach osobistych; art. 28 – ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej, art. 49 – ustawa o służbie cywilnej. No, zaskakujące. Dalej jest np. art. 62 dotyczący Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Nie będę już tego omawiał, bo niektórzy z senatorów w ramach zadawania pytań o tę kwestię rząd dopytywali. Nie ma tu żadnego związku. To jest wykorzystywanie sytuacji do tego, żeby ukradkiem, z chwili na chwilę, z nocy na dzień, jak to jest w PiS już przyjęte, przepchnąć pod hasłem walki ze skutkami epidemii zupełnie niezwiązane z tym przepisy i po prostu załatwić swoje interesiki. Tu się załatwia swoje interesiki. Powiem szczerze, z tych wszystkich ustaw wskazałbym np. na specyfikę art. 16 i ustawę o kinematografii. Otóż gdyby nawet doszukiwać się jakiegokolwiek związku z epidemią, to można zobaczyć, że jednych przedsiębiorców rząd chce ratować kosztem innych przedsiębiorców, ponieważ ze względu na problemy w kinematografii próbuje on obciążyć innych przedsiębiorców dodatkowym, nowym podatkiem, doprowadzając do tego, żeby to oni utrzymywali i finansowali sztukę.

Przy tej okazji chcę powiedzieć, że absolutnie solidaryzuję się ze wszystkimi tymi, którzy z tą branżą są związani, z producentami filmowymi, z przedsiębiorstwami, które prowadzą kina, z artystami, którzy biorą udział w produkcji filmowej, ze wszystkimi tymi, którzy dzisiaj naprawdę cierpią, bo jest tam zapaść, autentyczna zapaść. Trzeba tym wszystkim przedsiębiorstwom i ludziom pomóc, ale nie kosztem innych przedsiębiorców. Mamy taką sytuację, per analogiam, jak ta, kiedy rząd obiecał wsparcie dla osób niepełnosprawnych i zamiast z budżetu wydzielić określone pieniądze dla tych poszkodowanych przez los ludzi, stworzył Fundusz Solidarnościowy, tak górnolotnie nazwany, i opodatkował innych ludzi. Czyli jedni ludzie mają płacić na rzecz innych ludzi. Tutaj mamy przypadek, że jedne przedsiębiorstwa mają płacić na inne przedsiębiorstwa. No, nie po to my wszyscy, miliony Polaków, płacimy podatki, nie po to przedsiębiorstwa płacą podatki, żeby potem dodatkowo pod hasłem składek, opłat, a więc parapodatków, płacić dodatkowe podatki.

Wracając do ustawy, chciałbym jednak powiedzieć, że nie tylko mam tego rodzaju uwagi, ale będę też zgłaszał poprawki. Jest parę spraw, które są ważne, istotne, a zostały jakoś – aż dziwne – uregulowane, jednak nie w sposób doskonały.

Pierwsza poprawka, którą zgłoszę, będzie dotyczyła art. 29. Mówiąc najogólniej chodzi o kwestię stworzenia symetrii między transportem publicznym realizowanym przez PKP a tym realizowanym przez PKS – mówię oczywiście w cudzysłowie, bo w transporcie publicznym bierze udział wiele firm. Chodzi o wypłatę ulg przejazdowych. Przewidziano te ulgi dla przewoźników kolejowych, ale zapomniano o przewoźnikach autobusowych. No, a przecież oni cierpią najbardziej, choćby dlatego, że szkoły nie działają, nie ma dowozu do szkół, w związku z czym przewoźnicy autobusowi mają teraz ogromne trudności finansowe. Ja się boję, że czeka nas lawina bankructw. I naprawdę, trzeba to, Panie Ministrze, Drogi Rządzie, naprawić. I apeluję o przyjęcie poprawki, którą zgłoszę.

Następna poprawka, którą zgłoszę, dotyczy art. 46 i związana jest z działalnością galerii handlowych. Chodzi o niedoskonałość zapisów, które państwo przewidujecie, a mianowicie o taką niedoskonałość, która powoduje zróżnicowanie sytuacji przedsiębiorców prowadzących handel w galerii i sytuacji przedsiębiorców prowadzących innego rodzaju działalność w tej samej galerii, np. działalność usługową. No, tak nie może być. Jeżeli mamy sytuację kryzysową, która dotyka wszystkich w danej galerii tak samo, to oczywiście skutek natury prawnej, umownej i w końcu finansowej musi być dla wszystkich taki sam. Tak więc to będzie moja kolejna poprawka.

Bardzo, bardzo ważna, moim zdaniem, poprawka, kolejna, do art. 46… Chodzi o przedsiębiorstwa, które powstały po dniu 1 stycznia 2020 r. Jeśli uznać nawet za dobre rozwiązania, które państwo przewidujecie, na rzecz przedsiębiorców, to jednak jest tutaj niedoróbka, dlatego że wymagacie od przedsiębiorców wykazania się spadkiem obrotów wobec okresu poprzedniego. No, ale jeżeli firma powstała w bieżącym roku, to nie ma możliwości… nie ma historii obrotów w 2019 r. Nie można tego wykazać. A przecież firmy nowo powstałe mają jeszcze większy problem niż te, które funkcjonowały od dłuższego czasu, bo one na ogół… Gdy zakłada się firmę, to angażuje się ogromne pieniądze własne, najczęściej także z kredytów, z pożyczek. I to uderzenie kryzysowe dotyka te firmy jeszcze bardziej. Dlatego bardzo proszę o przyjęcie poprawki, która będzie dawała ratunek także tym wszystkim przedsiębiorstwom, które powstały w tym roku lub działały wcześniej, ale dokonały przekształcenia i aktualnie są traktowane jako nowe przedsiębiorstwa.

Kolejna moja poprawka, podobnego charakteru, będzie dotyczyła art. 69, składek na ZUS. Tu, powiem szczerze, przyznaję, pozytywnie oceniam państwa propozycje. Jest to wreszcie pozytywna reakcja na nasze postulaty i wcześniejsze poprawki do tarczy 1.0, tarczy 2.0. I dzięki temu państwo rozszerzyliście zakres beneficjentów zwolnienia dla przedsiębiorców ze składek na ZUS. No, ale nie zauważyliście, że mamy maj, i to jeszcze 12, 13 maja, czyli terminy opłacania składek mijają, a zwolnienie dotyczy także kwietnia. I ludzie w kwietniu, nawet kosztem niezapłacenia wynagrodzenia pracownikom, niezapłacenia za prąd, za wodę albo nawet wzięcia pożyczki czy kredytu zapłacili te składki ZUS. No, gdyby zachować przepisy, które państwo zaproponowaliście, to zwolnienie byłoby, najdelikatniej mówiąc, iluzoryczne, ponieważ dotyczyłoby ono zgodnie z zapisem tylko tych, którzy nie zapłacili, a nie tych uczciwych, którzy zapłacili. Tak więc, jeżeli ma być zwolnienie za kwiecień i za maj, a tak przewiduje ten przepis, to on musi dotyczyć także tych, którzy w kwietniu zapłacili. I składam w tym zakresie poprawkę. Mam nadzieję, jestem wręcz przekonany o tym, że państwo uznacie, że to jest słuszna poprawka, bo ona po prostu uzupełnia ideę, którą sami wyraziliście w projekcie ustawy.

Panie Marszałku, składam na piśmie te wszystkie moje poprawki. Dziękuję za uwagę.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo panu dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu panią senator Danutę Jazłowiecką z sali nr 217.

Senator Danuta Jazłowiecka:

Dziękuję bardzo.

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Nowa ustawa dotycząca działań osłonowych w związku z epidemią, tzw. tarcza 3.0, zawiera wiele luk i nieścisłości, które wymagają pilnego uzupełnienia. Oto przykłady. Nowa ustawa zakłada rozszerzenie zwolnienia z ZUS dla samozatrudnionych poprzez zwiększenie górnych limitów zarobków. Będą mogły z niego skorzystać osoby, które prowadziły działalność i uzyskały przychód wyższy niż 300% przeciętnego wynagrodzenia brutto w 2020 r., a ich dochód z tej działalności w lutym 2020 r. nie był wyższy niż 7 tysięcy. To już kolejny, po bezzwrotnej pożyczce i świadczeniu postojowym, etap pomocy dla samozatrudnionych. Czy rząd zapomniał o pracownikach na etacie? Eksperci portalu Money.pl wskazują na dużą niesprawiedliwość w stosunku do pracowników na etacie, których chroni jedynie tarcza pracodawcy. Jak wskazuje prof. Ryszard Szarfenberg, to dla pracodawcy przewidziane są dopłaty do pensji, zwolnienia ze składek ZUS, które nie mają wpływu na wypłaconą pensję, czy dodatkowe ulgi. Działanie tarczy się kończy, gdy etatowiec straci pracę. Jedyne, na co będzie mógł ewentualnie liczyć, to zasiłek dla bezrobotnych. Ze strony rządu pojawiają się też pomysły znacznego obniżenia ochrony osób zatrudnionych na etatach. Jestem przekonana, że konieczne i pożądane społecznie jest poszerzenie oddziaływania tarczy także na tych, którzy stracili pracę, ale nie mają uprawnień do zasiłku dla bezrobotnych.

Kolejny przykład. W tzw. tarczy 3.0 ujęto m.in. możliwość dokonywania przez sąd doręczeń za pośrednictwem ePUAP, portalu informacyjnego sądów powszechnych oraz poczty elektronicznej. Czy rząd w tym wypadku z kolei zapomniał o adwokatach, radcach prawnych, rzecznikach patentowych oraz pracownikach Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, którzy – jak zapisano w art. 132 §1 kodeksu postępowania cywilnego – doręczają sobie nawzajem bezpośrednio odpisy pism procesowych z załącznikami? W treści pisma procesowego wniesionego do sądu zamieszcza się oświadczenie o doręczeniu pisma drugiej stronie albo o jego nadaniu przesyłką poleconą. Pismo niezawierające tego oświadczenia podlega zwrotowi bez wzywania do usunięcia tego braku. Wynika z tego, że pełnomocnik musi udać się z pismem osobiście lub na pocztę, aby przekazać przesyłkę pełnomocnikowi drugiej strony. Ta sytuacja powinna zostać uwzględniona w zapisach ustawy i skutkować zastosowaniem podobnego rozwiązania, jak w przypadku korespondencji z sądem. Mam na myśli ePUAP i drogę mailową.

I kolejna egzemplifikacja. Kuriozalne jest wprost wprowadzenie do ustawy osłonowej związanej z epidemią skandalicznych, upartyjnionych warunków naboru na stanowisko prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Do tej pory szefa urzędu nadzorującego rynek telekomunikacyjny i pocztowy powoływał i odwoływał Sejm na wniosek premiera, niezbędna była także zgoda Senatu. Z założenia aprobata obu izb parlamentu miała zapewnić niezależność prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Tymczasem według zapisów nowej ustawy zajmować ma się tym jedynie Sejm, znacząco ogranicza się więc kompetencje Senatu. Rząd uzasadnia tę zmianę koniecznością wdrożenia w Polsce unijnej dyrektywy ustanawiającej Europejski kodeks łączności elektronicznej. Nietrudno się jednak domyślić, że prawdziwą przyczyną tej decyzji jest asekurowanie się, aby Senat, w którym PiS nie ma większości, nie zablokował wyboru nowego prezesa. Co więcej, odsunięcie Senatu od procesu decyzyjnego otwiera drogę do łatwiejszego usuwania prezesa UKE ze stanowiska. Dzisiaj można to zrobić jedynie w sytuacji rażącego naruszenia prawa, skazania prawomocnym wyrokiem sądu, orzeczenia zakazu zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji państwowych oraz choroby – mówi o tym art. 190 prawa telekomunikacyjnego. Tarcza 3.0 otwiera katalog, przyczyniając się do uznaniowości w procesie wyboru prezesa.

Wątpliwości co intencji rządu budzi także fakt, że od przyszłego kandydata nie oczekuje się najwyższych kompetencji zawodowych. Przypomnę, że chodzi o stanowisko prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Wystarczy, aby posiadał on tytuł zawodowy magistra lub równorzędny, wykształcenie i wiedzę z zakresu spraw należących do właściwości prezesa UKE, cokolwiek się pod tym zapisem kryje, oraz 3-letnie doświadczenie w pracy na stanowiskach związanych z telekomunikacją lub pocztą.

Pani minister mija się z prawdą, twierdząc, że prezes wybierany jest w drodze konkursu. Konkursy zostały zlikwidowane przez PiS. Dzisiaj wybór sprytnie nazywa się otwartym konkurencyjnym naborem, ułatwiającym zajmowanie wysokich stanowisk przez tzw. Misiewiczów.

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kończąc, chciałabym jeszcze raz podkreślić, że chociaż w omawianej ustawie znaleźć można potrzebne, interesujące rozwiązania do przegłosowania, to jednak sporo w niej mankamentów oraz, co gorsza, proceduralnych nadużyć. Wielka szkoda, że w obliczu kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa stosowane są takie praktyki.

Dlatego senatorowie Koalicji Obywatelskiej, Beata Małecka-Libera, Zygmunt Frankiewicz i Bogdan Klich, składają projekty ustaw przygotowane wspólnie ze środowiskami, których te sprawy dotyczą, projekty kompleksowo rozwiązujące problemy pracowników służby zdrowia, samorządów i organizacji pozarządowych. Skoro, jak mówi pan Schreiber, rząd nie jest w stanie wszystkiego przygotować, robi to opozycja.

I jeszcze jedna uwaga. Politycy PiS często podkreślają, że przecież w przypadku poprzednich tzw. tarcz przyjęli średnio połowę z wniesionych przez Senat poprawek. Tak, tylko że wszystkie przyjęte przez Sejm poprawki Senatu dotyczyły jedynie błędów legislacyjnych, świadczących o niechlujnym przygotowaniu przez rządzących prawa dotyczącego epidemii. Odrzucone zostały wszystkie poprawki merytoryczne dotyczące walki z epidemią i rozwiązania zapewniające społeczeństwu osłonę. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Pani Senator.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Lamczyka z sali nr 182.

Senator Stanisław Lamczyk:

Dziękuję.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo!

Pozwolę sobie na samym początku zgłosić poprawkę do ustawy osłonowej, poprawkę dotyczącą transportu zbiorowego, transportu autobusowego, przewozu osób. Przede wszystkim nie możemy czekać na tarczę 4.0, ponieważ tym firmom, które wożą osoby, obroty spadły o 80–90%. One nie są w stanie czekać na tarczę 4.0, dlatego też przy tej okazji chciałbym złożyć poprawkę, którą przygotowałem, poprawkę do art. 38 – to dotyczy w szczególności ustawy autobusowej – ale również do art. 22.

Powiem tyle, że w budżecie państwa jest 800 milionów zł, które miały być spożytkowane na tzw. PKS+. Ta ustawa nie do końca zagrała, ponieważ art. 22 nie spełniał oczekiwań. Dlatego pomysł, żeby podnieść dopłatę do wozokilometra z 1 zł do 3 zł, jest bardzo dobry.

Poza tym byłaby to szansa na odbudowanie tzw. planów transportowych. Jeśli rząd tego nie zrobi, to… No, w Polsce jest 1 tysiąc 600 firm, które świadczą usługi na zasadzie pekaesów. Po takiej głębszej analizie okazuje się, że są to duże firmy, które zatrudniają po 500 osób, ale ich kondycja jest naprawdę kiepska. Wydaje mi się, że połowa z tych firm może upaść, dlatego tak ważne jest, żeby taką poprawkę wnieść. Panie Marszałku, ja tę poprawkę przygotowałem i ją zgłaszam. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Zająca, który uczestniczy w posiedzeniu zdalnie.

Senator Józef Zając:

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

W sprawozdaniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych dotyczącym procedowanej ustawy pojawił się wniosek o skreślenie art. 36 i art. 37, które dotyczą obszaru szkolnictwa wyższego i nauki. Proponowane zmiany w ustawie z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce mają na celu przede wszystkim racjonalizację w zakresie wydawania odpisów dyplomów w językach obcych oraz ujednoznacznienie regulacji w tym zakresie. Propozycja jest uzasadniona potrzebą stworzenia uczelniom takich warunków, w których dyplomy ukończenia studiów i ich odpisy będą wydawane sprawnie i terminowo. Jednocześnie należy wskazać, że zmiana nie wpłynie negatywnie na sytuację studentów i absolwentów, gdyż projektowany przepis odwołuje się do języków obcych, które są powszechnie używane. W szczególności dotyczy to języka angielskiego, który jest podstawowym językiem używanym w międzynarodowym środowisku akademickim i naukowym, a także gwarantuje zrozumiałość dyplomu poza granicami Polski. Pragnę jednocześnie zaznaczyć, że problem dotyczący otwartego katalogu języków obcych, w których mogą być wydawane dyplomy i suplementy do dyplomów, był wielokrotnie zgłaszany przez uczelnie.

Druga kwestia – umożliwienie instytutom Sieci Badawczej Łukasiewicz korzystania ze źródeł finansowania dostępnych dla instytutów badawczych. Obecne brzmienie art. 365 pkt 2a ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce ogranicza wykorzystanie środków z subwencji wyłącznie do bieżącej działalności, co uniemożliwia wykorzystanie ich przykładowo na realizację inwestycji związanych z działalnością instytutów sieci. Stąd konieczność rozszerzenia katalogu środków, które mogą być przekazywane sieci na środki na inwestycje związane z działalnością naukową, utrzymywaniem aparatury naukowej, a także programami ministra. Konsekwencją proponowanej zmiany w ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce jest konieczność zmiany przepisów preustawy z dnia 21 lutego 2019 r. o Sieci Badawczej Łukasiewicz. Zmiany te mają charakter wynikowy. W związku z oczekiwaniami środowiska akademickiego wnoszę o pozostawienie wspomnianych propozycji przepisów w wersji pierwotnej. Dziękuję bardzo.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Bogdan Borusewicz)

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Proszę o zabranie głosu pana senatora Roberta Dowhana.

Senator Robert Dowhan:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Dziękuję panu ministrowi za odpowiedź na pytanie. Jak wiemy, to, co nas wszystkich dotknęło, stało się bardzo szybko, a w szybko pisanych projektach ustaw czasami trafiają się różne błędy, czasami nawet niechcący wyklucza się pewne dziedziny działalności czy firmy, które zasługują na pomoc. Stąd było moje pytanie. Jest gros firm – mam sygnały i od biur rachunkowych, i od przedsiębiorców – które powstały w 2019 r., które wtedy organizowały się na zasadzie szukania lokalu, szukania pracowników, tak że prowadziły takie działania organizacyjne, a faktyczną działalność otworzyły np. 1 czy 2 stycznia 2020 r., wtedy podpisały umowy z pracownikami, potem miały obroty, płaciły podatki, ZUS itd. No i przyszedł ten moment, w którym zamknięto lokale. Wszyscy mamy ograniczenia, bo musimy je mieć, żeby przetrwać ten ciężki okres. Chciałbym pana ministra prosić, aby pochylił się nad poprawką, którą według mojej wiedzy składa także pan senator Szejnfeld, poprawką, która dopuściłaby te firmy, które z powodu tej sytuacji zostały wykluczone… One stricte działalność prowadzą od 2020 r. – styczeń, luty, marzec – a nie od roku 2019, ale z tej tarczy finansowej nie mogą skorzystać. Wydaje mi się, że trzeba traktować wszystkich równo i dopuścić też te podmioty… Chodzi o to, żeby każdy miał szansę ubiegać się o dofinansowanie, jeżeli ma taką potrzebę, a jeżeli oczywiście spełni kryteria i warunki, to taką pomoc będzie mógł otrzymać. Nie przekreślajmy na wstępie tych firm, które z różnych powodów dokonywały zmian strukturalnych w 2019 r., czy były wtedy, że tak powiem, w formie organizacyjnej, a faktycznie zaczęły swoją działalność w 2020 r. Stąd też moja poprawka. I bardzo prosiłbym, aby ten szczegół, który być może umknął z powodu tych wielu problemów, które się pojawiły w tym czasie… aby to doprecyzować, bo wykluczamy w tej chwili dużo firm, a uważam, że wszystkie podmioty, wszystkie firmy powinny być traktowane równo. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Informuję, że lista mówców została wyczerpana.

Dla porządku informuję, że państwo panowie senatorowie Szwed, Pęcherz, Brejza, Godyla oraz pani senator Gorgoń-Komor złożyli swoje przemówienia w dyskusji do protokołu, a panowie senatorowie Pociej, Bury, Kleina, Martynowski, Frankiewicz, pani senator Morawska-Stanecka, pani senator Agnieszka Gorgoń-Komor, pan senator Kwiatkowski, pan senator Szejnfeld złożyli na piśmie wnioski o charakterze legislacyjnym.

Czy wszyscy państwo senatorowie, którzy mieli zamiar złożyć wnioski o charakterze legislacyjnym, już to uczynili?

Ogłaszam przerwę…

Proszę o sprawdzenie, czy wszystkie zgłoszone wnioski i wystąpienia zostały już przekazane przez senatorów.

(Rozmowy na sali)

Ogłaszam przerwę…

(Głos z sali: 15 minut.)

(Głos z sali: 15, 20 minut.)

Dobrze.

(Głos z sali: Do 15.00.)

Do godziny 15.00.

Jeszcze, przepraszam, przed przerwą… Nie, dobrze. Ogłaszam 10-minutową przerwę.

(Przerwa w obradach od godziny 14 minut 35 do godziny 15 minut 17)

Wznowienie obrad

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Punkt 8. porządku obrad: ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (cd.)

Wznawiam obrady.

Informuję, że wszystkie zgłoszone wnioski oraz wystąpienia zostały przekazane.

Zamknięcie dyskusji

Zamykam dyskusję.

Czy przedstawiciel rządu chce się ustosunkować do przedstawionych wniosków? Nie. Nie ma przedstawiciela rządu.

Ponieważ zostały zgłoszone wnioski o charakterze legislacyjnym, proszę Komisję Budżetu i Finansów Publicznych o ustosunkowanie się do przedstawionych wniosków i przygotowanie sprawozdania.

Informuję, że głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.

Punkt 9. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu dziewiątego porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem.

Przypominam, że projekt ten został przedstawiony przez Komisję Budżetu i Finansów Publicznych w trybie art. 69 ust. 1 Regulaminu Senatu. Zawarty jest w druku nr 114. Przy rozpatrywaniu tego projektu ustawy nie mają zastosowania przepisy dotyczące pierwszego czytania projektu ustawy w komisjach senackich.

Sprawozdanie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych

Proszę sprawozdawcę Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, pana senatora Kazimierza Kleinę, o przedstawienie projektu ustawy.

Senator Sprawozdawca Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

W imieniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie z prac naszej komisji nad inicjatywą ustawodawczą ‒ ustawą o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem.

Sprawozdanie z prac naszej komisji zawarte jest w druku nr 114. Zwracamy się do Wysokiej Izby z prośbą o poparcie przedstawionej propozycji.

Na posiedzeniu naszej komisji pan senator Zygmunt Frankiewicz złożył wniosek o podjęcie inicjatywy wraz z projektem ustawy, uzasadnieniem i rekomendacją przyjęcia jej w trybie szybkim, pilnym, wynikającym z art. 69 ust. 1 Regulaminu Senatu. Ta konieczność wynika z tego, że rozwiązania przewidziane dla samorządu terytorialnego są tak istotne w czasie pandemii, że powinny się znaleźć w specjalnej, odrębnej ustawie.

Oczywiście ta ustawa nie załatwia wszystkich spraw, ale te najważniejsze problemy, które dostrzegają samorządowcy i my jako obywatele, kontaktując się z organami samorządu terytorialnego.

Wspominałem już dzisiaj podczas przedstawiania sprawozdania na temat głównej ustawy COVID-owej, że tej ustawie oraz wszystkim tym poprzednim projektom towarzyszy bardzo dokładne, precyzyjne uzasadnienie oraz przygotowany dokument pod nazwą „Ocena skutków regulacjiˮ, a więc ocena skutków finansowych, administracyjnych, prawnych itd., zgodnie z przyjętymi procedurami tak w Sejmie, jak i w Senacie.

Króciutko powiem, co zawiera ten projekt, bo już wstępnie o tym mówiliśmy. Dla przypomnienia i uporządkowania tej wiedzy powiem, że w projekcie tej ustawy rekomendujemy, nasza komisja rekomenduje przyjęcie następujących narzędzi interwencji.

Po pierwsze, umożliwienie powierzenia urzędowi administracji publicznej lub podmiotowi wykonującemu zadania publiczne wykonywania zadań urzędu gminy, urzędu starostwa, urzędu marszałkowskiego lub wykonującego zadania publiczne podmiotu prowadzonego albo utworzonego przez jednostki samorządu terytorialnego, jeżeli urzędy lub podmioty staną się niezdolne do wykonywania tych zadań. Po drugie, umożliwienie gminom wykorzystania środków pobieranych z opłat za zezwolenia, o których mowa w art. 18 i w art. 181 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, na działania podejmowane w celu ograniczenia skutków epidemii. Po trzecie, dokonywanie wpłaty przez jednostki samorządu terytorialnego do budżetu państwa na uzupełnienie mechanizmu wyrównawczego… Chodzi o niedokonywanie wpłaty. Nie wiem, czy precyzyjnie się wyraziłem. Po czwarte, niezaliczanie do dochodów jednostki samorządu terytorialnego udzielanych przez wójta, burmistrza, prezydenta miasta ulg podatkowych i ulg w spłacie zobowiązań podatkowych podatnikom dotkniętym negatywnymi skutkami ekonomicznymi z powodu COVID-19. Po piąte, możliwość skorygowania podstawy opodatkowania oraz podatku należnego z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług w przypadku umorzenia wierzytelności albo odstąpienia od dochodzenia tych należności. Po szóste, możliwość zawieszenia w całości albo części realizacji budżetu obywatelskiego, a także odstąpienia od jego przygotowania na rok 2021. I po siódme, wprowadzenie mechanizmu polegającego na uzupełnieniu subwencji ogólnej jednostki samorządu terytorialnego o część rekompensującą dochód utracony przez jednostkę w wyniku stosowania specustawy COVID-19, a także innych ograniczeń i nakazów w związku z COVID-19, których skutkiem będzie ograniczenie dochodów własnych.

Proponowane rozwiązania umożliwią jednostkom samorządu terytorialnego bardziej elastyczne działanie organizacyjne również w obszarze zarządzania środkami finansowanymi, dzięki czemu jednostki samorządu terytorialnego będą mogły skutecznie podejmować działania związane z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 oraz innych chorób zakaźnych, minimalizujące negatywne skutki epidemii.

Kończąc moje wystąpienie, chcę powiedzieć, że większość tych pomysłów była zgłaszana przy okazji uchwalania poszczególnych tarcz, pierwszej, drugiej i trzeciej, ale ostatecznie senatorowie członkowie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, działając oczywiście na wniosek senatora Frankiewicza, przewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, uznali, że lepszym rozwiązaniem będzie wyodrębnienie tej grupy przepisów jako tych przepisów, które odnoszą się do funkcjonowania samorządu terytorialnego. Raz jeszcze proszę o przyjęcie naszego projektu, proponowanego projektu ustawy. Dziękuję za uwagę.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Zapytania i odpowiedzi

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy komisji oraz do upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców.

Przypominam, że wnioskodawcy upoważnili do ich reprezentowania również pana senatora Kazimierza Kleinę.

Proszę o sporządzenie listy senatorów chętnych do zadania pytań.

Państwa senatorów znajdujących się w sali 217 proszę o zgłaszanie się do zadawania pytań do senatora sekretarza Rafała Ambrozika, a znajdujących się w sali 182 – do senatora Wiktora Durlaka. Panów senatorów proszę zaś o przesłanie list do senatora Ryszarda Świlskiego.

Państwa senatorów, którzy zdalnie biorą udział w posiedzeniu, proszę o zgłaszanie się do zadawania pytań za pomocą czatu w aplikacji.

Proszę o to, abyście nie kierowali się państwo kolejnością zgłoszeń w aplikacji. Informuję, że naprzemiennie będą dopuszczani do głosu senatorowie obradujący w gmachu Senatu i senatorowie zdalnie uczestniczący w posiedzeniu. Sposób ten będzie stosowany także podczas zadawania pytań do przedstawiciela rządu i podczas dyskusji.

Proszę o zadanie pytania pana senatora Marka Komorowskiego.

Senator Marek Komorowski:

Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Wysoka Izbo!

Mam pytania do sprawozdawcy. Te 3 projekty ustaw zostały wprowadzone do porządku obrad w dniu wczorajszym, już w trakcie posiedzenia Senatu. Pierwsze pytanie: czy projekt tej ustawy… W zasadzie te pytania odnoszą się do wszystkich 3 projektów ustaw, ale rozpatrujemy w tej chwili ten pierwszy. Czy projekt tej ustawy był konsultowany z rządem? To jest pierwsze pytanie.

Drugie pytanie: czy projekt tej ustawy niesie ze sobą skutki finansowe? Jeżeli tak, to jaki będzie koszt wprowadzenia tej ustawy i jakie będzie źródło jej finansowania? Krótko mówiąc, pytam o to, skąd wziąć pieniądze. Dziękuję.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

I proszę pana senatora sprawozdawcę o odpowiedź.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Senatorze!

Projekt ustawy został zgłoszony na posiedzeniu w dniu 6 maja, a więc na poprzednim posiedzeniu naszej komisji. Zrobiliśmy to właśnie po to, żeby można było poddać go konsultacjom z przedstawicielami rządu. Projekt został wysłany do rządu, ale otrzymaliśmy na piśmie odpowiedź, że na tym etapie przedstawiciele rządu nie będą oceniali tej inicjatywy. W każdym razie mieli oni okazję zapoznać się z treścią projektu, ze wszystkimi zapisami. To było cały czas konsultowane, a przedstawiciele rządu byli informowani o projekcie tej ustawy. On nie pojawił się wczoraj, bo, jak mówiłem, już od 6 maja te informacje były przekazywane panom ministrom.

Druga kwestia to skutki finansowe. W zasadzie one będą minimalne, one będą dotyczyć tylko 1 punktu. Właściwie trudno je nawet oszacować, ale one na pewno będą niewielkie, bo to dotyczy tylko rekompensat, jakie mogłyby otrzymywać samorządy w związku z ograniczeniami, które zostały im narzucone w wyniku innych ustaw związanych z COVID-19. No, tak w skrócie można powiedzieć.

(Wicemarszałek Bogdan Borusewicz: Dziękuję…)

I jeszcze chcę powiedzieć, że temu projektowi, wszystkim tym projektom, towarzyszy ocena skutków regulacji. To wszystko zostało państwu senatorom dostarczone, a więc ze skutkami tej regulacji i innych regulacji można się zapoznać. To jest bardzo dobrze, solidnie przygotowany dokument.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Pan senator Grzegorz Bierecki.

Senator Grzegorz Bierecki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Ja mam pytanie do pana senatora sprawozdawcy, ale chciałbym też wyrazić swoje zdumienie wynikające z tego, że Komisja Budżetu i Finansów Publicznych zdecydowała się przedstawić Senatowi projekt, który nie zawiera oceny skutków finansowych ani nie wskazuje źródeł finansowania.

Chciałbym też sprostować wypowiedź pana senatora. W punkcie szóstym OSR wskazane są istotne koszty wprowadzenia tej ustawy, związane z zaniechaniem pobierania tzw. janosikowego, czyli z likwidacją mechanizmu wyrównawczego. Te kwoty to 2 miliardy 203 miliony zł w roku 2020 i 2 miliardy 938 milionów zł w roku 2021. A więc wyliczono tutaj ponad 5 miliardów zł.

W stosunku do pozostałych czynników kosztotwórczych OSR nie była możliwa do przygotowania. Tak więc moje zdumienie budzi fakt, że przez Komisję Budżetu i Finansów Publicznych przygotowany został taki projekt, który nie zawiera ani źródeł finansowania, ani oceny skutków finansowych.

Ale mam też pytanie. Z czego to wynika? Czy komisja dyskutowała na temat likwidacji tego mechanizmu wyrównawczego? Czy w czasie obrad była szersza dyskusja na temat likwidacji mechanizmu wyrównawczego, tzw. janosikowego? I czy brano pod uwagę interesy także tych gmin, które są odbiorcami tego mechanizmu wyrównawczego? OSR zawiera szczegółowe dane dotyczące liczby podmiotów, liczby jednostek samorządu, które wpłacają te opłaty wyrównawcze, a także liczbę odbiorców. Mamy tutaj do czynienia z pomysłem, w którym prezentuje się egoizm bogatych gmin, bogatych jednostek samorządowych i pomija się interes mniejszych jednostek samorządowych. Czy komisja dysponuje opiniami tych mniejszych jednostek, które są odbiorcami środków pochodzących z mechanizmu wyrównawczego? Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Proszę, Panie Senatorze Sprawozdawco.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Senatorze!

Nasza komisja, Komisja Budżetu i Finansów Publicznych, dlatego zajęła się tą ustawą, że jest upoważniona przez marszałka Senatu do rozpatrywania ustaw związanych z COVID-19, czyli pandemią koronawirusa. To właśnie na posiedzeniu naszej komisji pojawił się projekt uzupełniający do tej podstawowej ustawy, tylko po to, żeby nie wprowadzać dodatkowych poprawek do i tak rozbudowanej ustawy, trudnej do analizowania i odczytania przez zainteresowanych, żeby to był odrębny dokument. A więc mówimy jeszcze raz: te 3 projekty są w praktyce integralnymi dokumentami związanymi z tzw. tarczą ochronną, tarczą nr 3, w skrócie mówiąc. Chcę powiedzieć tak. Myśmy zwrócili się do rządu z prośbą o to, aby w oparciu o te dokumenty, które przygotowaliśmy, które przygotowali wnioskodawcy i przygotowało Biuro Legislacyjne, a więc uzasadnienie, OSR i inne, rząd odpowiedział, jakie jest stanowisko do tych ustaw. Takie stanowisko do tej pory nie zostało wyrażone i odpowiedziano nam, że na tym etapie nie będzie tego stanowiska.

Co do kwestii finansowych, tej części, o którą pan senator pytał, dotyczącej tych środków wyrównawczych, tzw. janosikowego, powiem tak. W latach poprzednich to były znaczne, istotne kwoty, gdy rzeczywiście wpływy podatkowe pochodzące z udziału w podatku PIT i CIT były duże i znaczne. Niestety, te środki uległy daleko idącemu zmniejszeniu, np. w marcu, kwietniu w wielu gminach to jest spadek rzędu 40% i paradoksalnie nawet w tych największych gminach te spadki są największe, a więc środki płacone w ramach tzw. janosikowego byłyby kwotami zdecydowanie niższymi niż w latach poprzednich, zaś w wielu gminach w ogóle by nie występowały. Ostatecznie z punktu widzenia finansowych skutków regulacji te kwoty się bilansują, bo kwoty wpłacane przez te gminy, które mają nadwyżki lub miały nadwyżki, równoważą się z tymi kwotami, które gminy otrzymują od innych samorządów. Oczywiście zawsze można dyskutować o tym, czy te gminy, które będą miały więcej, dalej powinny płacić, jaką kwotę itd. Jak pan senator doskonale się orientuje, kwestia tzw. opłaty janosikowej już od wielu lat jest przedmiotem dużej dyskusji i debaty w Ministerstwie Finansów, które ciągle pracuje nad nowym systemem finansowania samorządów, ale także wśród samych samorządów. Ta propozycja jest propozycją na czas pandemii.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Pan senator Jerzy Czerwiński zadaje pytanie.

Senator Jerzy Czerwiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Senatorze!

Mam pytanie związane z zakresem podmiotowym tej ustawy. Mowa jest o jednostkach samorządu terytorialnego, ale nie ma mowy o związku metropolitalnym ani o związkach gmin, międzygminnych, czy też związkach powiatowo-gminnych. Czy państwo po prostu o tym zapomnieli, czy też zakres tej ustawy nie dotyczy zakresu zadań wykonywanych, czy też pieniążków otrzymywanych przez te związki? Chodzi mi szczególnie o art. 2 i art. 7.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Proszę bardzo.

Senator Kazimierz Kleina:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku, Panie Senatorze, to była nasza świadoma decyzja, żeby uznać, że tylko samorządy, a więc samorząd gminny, powiatowy, i wojewódzki, są objęte tą ustawą. Uznaliśmy, że jest jeden związek metropolitalny, śląski, i jego sytuacja finansowa na dzisiaj, no, jest lepsza niż innych jednostek samorządu terytorialnego. Ma on nawet nadpłynność. Chociaż oczywiście i tak pewnie by chciał, żeby było wsparcie. Możliwe, że w przyszłości będziemy musieli o tym myśleć, widząc, jak rozwija się sytuacja na Śląsku. Ale na dzisiaj to była świadoma decyzja, żeby ustawa dotyczyła tylko tych klasycznych jednostek samorządowych.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Pan senator Stanisław Ożóg.

Senator Stanisław Ożóg:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Panie Marszałku! Panie Przewodniczący! Wysoka Izbo!

Ja nawiążę do tego punktu, do tego elementu, o którym wspominał tutaj pan senator Bierecki. Ja próbowałem to przeliczyć, zdając sobie sprawę z tego, że wpływy z PIT w niektórych gminach, tych bogatszych… To będzie szczególnie widoczne i szczególnie uciążliwe. Trudno powiedzieć, na jakim poziomie będzie realizacja wykonania w skali roku. Może tak być, że to będą utraty wpływów w granicach 30–40%. Niemniej jednak wprowadzenie wspomnianej zasady, odstąpienie praktycznie od systemu wyrównawczego, wywrócenie tej zasady, też według moich wyliczeń i na podstawie danych, na których na pewno wyście, Koledzy, się opierali, spowoduje praktycznie niemożliwość realizacji zadań własnych przez ponad 400, chyba gdzieś około 417–420 jednostek samorządowych w tym roku. Szczególnie w tym przypadku, jeśli chodzi o system wyrównawczy, co jest problemem od wielu, wielu lat. Praktycznie od 2003 r., od ustawy o dochodach JST, na podstawie której praktycznie trwa finansowanie samorządu terytorialnego, to było, jest i będzie, dopóki się to nie zmieni, wielkim problemem. To trzeba szczególnie wziąć pod uwagę. Bo póki co najwyższym inwestorem, największym inwestorem w Polsce są jednostki samorządu terytorialnego. Jeśli samorządy terytorialne zaprzestaną realizacji inwestycji, małych, drobnych i większych, to trudno będzie mówić o rozwoju gospodarczym, o pobudzeniu sfery gospodarki w układzie całego kraju. Serdecznie dziękuję.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Proszę bardzo, pan senator sprawozdawca.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku, Panie Senatorze, właściwie z całą wypowiedzią, z tym, co pan senator tutaj powiedział, muszę się zgodzić. W zasadzie trzeba powiedzieć, że już do tej pory ten system wyrównawczy był mało efektywny. I nie mówię, że to jest idealne rozwiązanie, to, które myśmy tutaj zaproponowali. Jesteśmy na początku drogi legislacyjnej. Co prawda jest to dokument przygotowany przez komisję i przez senatorów biegłych w tej materii, tak więc wydaje mi się, że na dalszym etapie prac nad tą ustawą można ją doprecyzować w taki sposób, żeby może faktycznie nawet wprowadzić do niej takie zapisy, które byłyby rzeczywistą pomocą dla tych gmin, które są słabsze finansowo. Ja jestem przekonany, że tak powinno być. Tylko że my na tym etapie, jako senatorowie, członkowie komisji – myślę, że nawet cały Senat – nie jesteśmy w stanie przygotować takiej poprawki, bo ona de facto musi być inicjatywą Ministerstwa Finansów. Minister finansów musi także dokonać takiej analizy, żeby móc określić ten poziom wsparcia właśnie dla tych gmin mniej zamożnych. Czy to jest możliwe na tym etapie? Trudno dzisiaj powiedzieć, ze względu na to, że nie wiemy, jakie będą rzeczywiste wpływy podatkowe. Dzisiaj widać, że właśnie na koniec marca, kwietnia te wpływy do samorządów są, niestety, bardzo małe. I paradoksalnie, jak wynika z analiz i informacji, które do nas docierają, największy ubytek mają te gminy najbogatsze czy największe, może nie najbogatsze. Ale one mają najmniejszy dochód. I może się okazać, że to, o czym tu mowa, to byłaby i tak, że tak powiem, pusta rachunkowo operacja.

Tak więc, jak mówię, jesteśmy tutaj otwarci na różne rozwiązania. Będziemy także czekali… Nie na tym etapie, bo tego się dzisiaj nie da zrobić, trudno byłoby żądać od ministra finansów, żeby on przygotował odpowiedź w tej materii. Ale, jak myślę, podczas pracy w Sejmie i później, jak ta ustawa do nas wróci, to będzie można dopracować właśnie także ten zapis.

Wydaje mi się, że wszyscy… Zresztą w komisji budżetu w takich sprawach nigdy nie ma podziału ani wątpliwości. Jesteśmy w stanie wprowadzić takie zapisy, żeby one były absolutnie pomocne dla samorządów.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Pan senator Aleksander Szwed.

Senator Aleksander Szwed:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Szanowny Panie Senatorze, czyli nie znamy kosztów, jak również źródeł finansowania. Mam w związku z tym 2 pytania. Pan senator Jerzy Czerwiński pytał o zakres podmiotowy projektu ustawy, a ja chciałbym zapytać, bo w druku nr 114 znalazłem, że odnoszą się państwo do 2 stanów, czyli stanu zagrożenia epidemiologicznego i stanu epidemii… Niedawno, jeszcze na tym posiedzeniu Senatu, postulowali państwo do rządu, żeby wprowadzić stan klęski żywiołowej. Dlaczego tutaj w ogóle się nie odnoszą, żeby te propozycje, jeśli chodzi o jednostki samorządu terytorialnego… Dlaczego państwo do tego się nie odnoszą?

I drugie pytanie: skąd i dlaczego postulat likwidacji budżetu obywatelskiego?

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

(Senator Aleksander Szwed: Dziękuję bardzo.)

Zakończył pan senator pytanie?

(Senator Aleksander Szwed: Tak, tak.)

Dobrze.

Proszę bardzo.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Panie Senatorze!

Oczywiste jest, że my się nie odnosimy do stanu klęski żywiołowej, do innych stanów nadzwyczajnych, jakie może wprowadzić rząd… Projekt tej ustawy w ogóle tego nie dotyczy, więc byłoby absolutnie niedopuszczalne i niestosowne, aby w takim projekcie dotyczącym samorządów wpisywać tego rodzaju zapisy. To jest decyzja rządu wynikająca z ustawowych kompetencji, także z konstytucji, tak więc myśmy w ten obszar spraw nie chcieli wchodzić.

Dzisiaj podczas debaty nad tarczą 3.0 zapytałem jeszcze raz pana ministra Schreibera o skutki finansowe tarczy 3.0, jaka jest wysokość kosztów dla budżetu państwa. I nawet minister odpowiedzialny za kwestie związane z tarczą nr 3 i z innymi tarczami nie był w stanie podać rzeczywistej, dokładnej, precyzyjnej kwoty, tego, jaki będzie koszt tej ustawy. Mówił tylko, że ta tarcza trzecia to jest koszt ok. 3 miliardów zł, ale dodatkowe koszty będą wynikały z innych przepisów itd., itd., że to było trudne do doprecyzowania. Tak więc stawianie teraz takich – nie mówię, że zarzutów – wątpliwości, dlaczego myśmy tutaj tego precyzyjnie nie policzyli… My nie jesteśmy w stanie precyzyjnie tego policzyć, to jest oczywista sprawa. My mówimy o generalnych wielkościach, o tym, że to są niewielkie środki. Nie chcę tego podawać w kwotach, bo większość zapisów nie wywołuje żadnych skutków finansowych. Oczywiście dalej precyzyjnie to będzie robione…

I kwestia budżetu obywatelskiego. No, tu jest sprawa taka… Przecież wszyscy jesteśmy zwolennikami budżetu obywatelskiego, za czasów rządów Platformy Obywatelskiej i PSL budżet obywatelski był upowszechniany i pokazywany jako rzecz bardzo dobra. Tylko że dzisiaj mamy inną sytuację, dzisiaj budżety obywatelskie – one są bardzo dobre lokalnie, na osiedlach, na wsiach są potrzebne, to są dobre projekty – nie muszą być, że tak powiem, obowiązujące, tzn. samorządy nie muszą być ustawowo do tego zobligowane. Jeżeli stać je będzie, jeżeli będzie to dobrze funkcjonowało, jeżeli to będzie służyło dobru wspólnoty lokalnej, to ten budżet może być uruchomiony, ale nie byłby obligatoryjnie wpisany, jako obowiązek samorządu – ale tylko na ten czas. Uważamy, że on powinien być, powinien być nawet rozbudowywany, ale dzisiaj mamy sytuację nadzwyczajną i dlatego trzeba przekierować ten wysiłek na te obszary, na to szczególne uderzenie w walce z koronawirusem.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Pan senator Krzysztof Kwiatkowski.

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Marszałku! Szanowni Państwo!

Ja mam pytanie w kontekście wcześniejszych pytań, w których wybrzmiało, że przyjęcie tej propozycji ustawowej może powodować jakieś koszty. Mam wrażenie, że pytający nie do końca znają przepisy prawa. Zadam pytanie panu senatorowi Kleinie, czy prawdą jest, że jeżeli gmina traci płynność finansową, to zgodnie z ustawami regulującymi funkcjonowanie jednostek samorządu terytorialnego oraz ustawami o finansach publicznych taka gmina w pierwszym kroku występuje o pożyczkę do budżetu państwa w związku z utratą płynności finansowej, później oczywiście o realizację planu naprawczego, a dodatkowo, bym powiedział… Bardzo często jest tak, że ten obowiązek na budżet państwa jest nakładany wręcz w kontekście pewnych działań naprawczych, czyli np. wyznaczenia komisarza w danej gminie przez wojewodę. Pytam o to, dlatego że…

I dołączę drugie pytanie. Czy prawdą jest, że dzisiaj, jeżeli popatrzymy na to, jakie wpływy realizuje samorząd terytorialny, to okaże się, że mamy do czynienia z taką sytuacją… Porównajmy wpływy z podatku PIT, dajmy na to, w Katowicach, ze stycznia 2019 r. do stycznia tego roku. W przypadku podatku PIT to było 97% wpływów. W lutym – jeszcze 110%, a już w kwietniu – 58%. Z CIT w styczniu Katowice miały 233% w stosunku do stycznia roku 2019, ale – uwaga – w kwietniu to było 20% wpływów, czyli 1/5 w stosunku do wpływów w kwietniu roku 2019. A np. miasto Rzeszów… Nie przypadkiem o to pytam, bo pewnie chcieliby o to zapytać pan senator Stanisław Ożóg, pani senator Alicja Zając, pan senator Mieczysław Golba, pan senator Zdzisław Pupa czy pani senator Janina Sagatowska – mówię o senatorach z Podkarpacia. Rzeszów miał z PIT już tylko 60%, gdy porówna się kwiecień do kwietnia, a z CIT – uwaga – 35%.

Czy, jeśli chodzi o system, to, co powiedziałem, jest prawdą i czy jeśli chodzi o dane finansowe, również jest to prawdą?

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję.

Proszę bardzo.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Senatorze!

Na pierwsze pytanie odpowiedziałbym tak: dokładnie taka jest procedura i taki jest system postępowania w wypadku zagrożeń finansowych czy nawet błędów popełnionych przez poszczególne gminy. W praktyce polega to niestety na tym, że ostatecznie i tak państwo bierze na siebie ciężar funkcjonowania tej gminy, jeżeli ona sobie nie radzi. Przykłady tego, jak załatwiano takie problemy w przeszłości, mamy i można je omówić, ale to jakby nie jest przedmiotem tej naszej dzisiejszej dyskusji.

O wpływach z podatku mówiłem dokładnie tak. Pan senator przedstawił bardzo precyzyjne wyliczenia dotyczące tych miast ze Śląska, Katowic, Rzeszowa, ale ta sytuacja dotyczy dzisiaj niestety wielu czy wszystkich gmin. I chcę tylko w tym kontekście powiedzieć także, że my trochę idealizujemy w ogóle ten… właściwie dzisiaj wszystko spychamy na ten problem kryzysu wynikającego z koronawirusa. A nie wiem, czy państwo pamiętacie, że w momencie, gdy my uchwalaliśmy budżet, a to było jeszcze przed, że tak powiem, pandemią lub na samym jej początku, zwracaliśmy uwagę na to, że ten rok nie będzie tak idealny, jak minister finansów zapowiadał. Wówczas, w styczniu, w lutym, była już inflacja na poziomie 4,5%. Dlatego też i wpływy są trochę większe…

(Głos z sali: Spadek PKB.)

…bo zawsze inflacja wywołuje wzrost dochodów podatkowych. Był spadek PKB. My dzisiaj… nie tylko my, ale wszyscy zasłaniają się tym kryzysem wynikającym z koronawirusa, ale niestety te znamiona, ten jakby początek tego wszystkiego był wcześniej. I to już było wyraźnie widać w grudniu, w listopadzie zeszłego roku. Statystyki jeszcze tego wszystkiego tak w pełni nie pokazywały, ale już było wyraźnie widać, że tendencja jest niestety inna. Koronawirus te problemy dopełnił i spotęgował. Tak więc myśląc o tym kryzysie koronawirusa, nie można zapominać, że początki problemów finansowych były jednak wcześniej. A wpływy styczniowe były… Oczywiście to zawsze jest trochę zafałszowany obraz, bo tu są jeszcze skutki rozliczeń z lat poprzednich, ale wyraźnie widać, jaki jest spadek. To jest poza dyskusją.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

I oddaję głos panu senatorowi Grzegorzowi Biereckiemu.

Senator Grzegorz Bierecki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Ja chciałbym się upomnieć o odpowiedź na moje pytanie, czy ten projekt ustawy był konsultowany z przedstawicielami, z organizacjami zrzeszającymi te mniejsze samorządy. Takie pytanie zadałem i nie otrzymałem takiej informacji. Wydaje mi się, że ten projekt, a w szczególności ten zapis dotyczący likwidacji janosikowego, jest takim zapisem, projektem lobbystycznym, podrzuconym przez te większe miasta, które próbują za wszelką cenę pozbyć się tego kosztu… przepraszam, tego wydatku. Upominam się o odpowiedź na to pytanie.

Druga sprawa. Czy komisja dysponuje informacjami o tym, żeby obecnie jakaś gmina utraciła płynność? I czy komisja analizowała także przepisy dotyczące sposobu mierzenia tej płynności, momentu utraty płynności przez gminę? Ustawa o finansach publicznych przewiduje środki zaradcze w sytuacji, w której gmina utraci płynność, o czym wspomniał przecież przed chwilą pan senator Kwiatkowski, więc stosowanie w tej chwili zmian modelu finansowania samorządów poprzez likwidację janosikowego, z uzasadnieniem, że istnieje zagrożenie utraty płynności przez niektóre samorządy, wydaje się zupełnie pomijać te przepisy, które już istnieją i które przewidują właściwe działania w przypadku utraty płynności. Czy komisja brała pod uwagę odniesienie przepisów proponowanych do przepisów istniejących w kontekście prezentowanego uzasadnienia?

I trzecia sprawa. Chciałbym w tej sytuacji, gdy ustawa nie wskazuje źródeł finansowania ani też nie oszacowano kosztów, co w tej dyskusji zostało ujawnione, złożyć wniosek o ponowne skierowanie tego do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, aby ten projekt został uzupełniony o te kluczowe dane. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Proszę bardzo.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Chcę powiedzieć, że projekt ustawy został przygotowany we współpracy ze związkami samorządowymi, organizacjami, Związkiem Gmin Wiejskich, Związkiem Miast Polskich, a więc ta konsultacja była. Zwróciliśmy się także z prośbą o opinię do rządu, ale odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Kwestie finansowe… Kwota wyrównawcza, jaka wpływa do samorządów z budżetu państwa, głównie z budżetu państwa, to jest – tak było do tej pory, jak będzie w tym roku, tego nikt nie jest dzisiaj w stanie powiedzieć – ok. 13 miliardów zł. Ta kwota wyrównawcza, która pochodzi z tzw. janosikowego, to było ok. 2 miliardów 300 milionów zł, w poprzednich latach, gdy te dochody były zdecydowanie wyższe. Widać więc wyraźnie, że wpływy z tzw. janosikowego to jest niewielka część pieniędzy, które wpływają do samorządów. To pierwsza sprawa.

Gdyby te pytania, które pan senator zadaje, dotyczące skutków finansowych, tak w pełni, wszystkich innych rzeczy… Gdybyśmy to konsekwentnie realizowali przy okazji ustaw, które ostatnio były przyjmowane, to żadnej z tych ustaw nie moglibyśmy przyjąć, bo każde pytanie o to, jaki jest skutek dla budżetu państwa, jest przez ministra finansów zbywane. I właściwie dzisiaj nie wiemy, czy w ogóle budżet państwa funkcjonuje, bo mówi się, że wydaje się 200 miliardów zł, czyli kwoty wielokrotnie większe niż formalnie możliwości… Ale z tym nie dyskutujemy na razie. Mówimy o tym, jak przygotować te rozwiązania, które będą rozwiązaniami możliwie najlepszymi dla samorządów. To początek drogi ustawodawczej i wydaje mi się, że jeżeli rząd będzie chciał się włączyć w tę operację, to może wyjść dobra ustawa, oczekiwana przez samorządy, oczekiwana przez wspólnoty lokalne. Wydaje mi się, że to jest ta droga, którą powinniśmy obrać, uchwalając tę ustawę. Jest oczekiwana przez środowiska samorządowe i nie burzy zasad, nie burzy finansów publicznych, nie ma tu oczekiwań jakichś dodatkowych wpłat ze strony budżetu państwa, raczej jest to próba wsparcia działania państwa w tych obszarach, w których zadania powinny być realizowane na poziomie lokalnym. Taka jest intencja.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Pan senator Stanisław Gogacz.

Senator Stanisław Gogacz:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Panie Senatorze Sprawozdawco, w art. 2 tej ustawy jest przedstawiona hipoteza, założenie o niezdolności do wykonywania zadań w okresie stanu epidemii. Chodzi o to, że zakłada się hipotetycznie, że niezdolne do wykonywania zadań mogą być instytucje, takie jak urząd gminy, urząd starostwa, urząd marszałkowski lub też podmiot prowadzony, jak rozumiem, przez jednostkę samorządu terytorialnego albo podmiot tworzony przez jednostkę samorządu terytorialnego. Chciałbym zapytać pana o przesłanki, które sprawiły, że państwo założyliście, iż w stanie epidemii może dochodzić do takich sytuacji, że niezdolne do wykonywania zadań mogą być właśnie te instytucje, które tu wymieniłem, czy też organy tworzone przez te instytucje. Czy pan może zna jakieś konkretne sytuacje, konkretne przykłady albo być może były przeprowadzone jakieś pomiary, jakieś ekspertyzy, które by wskazywały na to, że jakiś urząd czy jednostka samorządu terytorialnego może być w stanie epidemii niezdolna do wykonywania zadań? Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Proszę bardzo, Panie Senatorze.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Ten zapis, który my tutaj proponujemy, czyli ten art. 2 ust. 1, w zasadzie prawie w całości jest z tarczy nr 2. No, niestety, problem tych tarcz polega na tym, że nawet najbardziej zainteresowani często nie znają zapisów w tych tarczach. Zwracam przy okazji każdej tarczy – pierwszej, drugiej, trzeciej – uwagę na to, że tam, w takim jednym dokumencie, jest po prostu wpisane wszystko. Tak że to jest zapis, który jest przeniesiony z tarczy, to jest więc propozycja rządowa, która się znalazła w tym artykule. To jest na wypadek sytuacji, gdy zarządy czy po prostu poszczególne organy samorządu nie będą mogły funkcjonować i będą musiały być zastąpione przez innych. My dopisujemy w tym dokumencie jedynie to, że to jest robione na wniosek odpowiednio właściwego wójta, burmistrza, prezydenta i miasta. Nic więcej. A więc nasza propozycja polega na tym, żeby to nie była arbitralna decyzja wojewody czy ministra, ale żeby to był wniosek samorządu dotyczący tego, by inny organ mógł wykonywać zadania, które mogłyby zostać, potencjalnie, zawieszone na wypadek epidemii w tym właśnie urzędzie, w tym mieście, w tej gminie itd., wniosek dotycząc organów. A więc to jest zapis przeniesiony z tarczy.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Więcej pytań nie ma.

Czy przedstawiciel rządu chce zabrać głos w sprawie przedstawionego projektu ustawy?

(Głos z sali: Nie ma rządu…)

Nie ma przedstawiciela rządu. Przy poprzednim punkcie byli przedstawiciele, teraz ich nie ma.

To teraz ja mam pytanie do pana senatora Biereckiego, czy… Panie Senatorze…

(Senator Grzegorz Bierecki: Tak, słyszę.)

Ten projekt ustawy zostanie odesłany do komisji. Czy pana wniosek dotyczy tego, co ma się stać tak czy tak, czy jest to wniosek formalny o ponowne skierowanie projektu do komisji?

Senator Grzegorz Bierecki:

To jest wniosek formalny o ponowne skierowanie do komisji, tak abyśmy jeszcze w trakcie drugiego czytania – nie po drugim czytaniu, ale w trakcie drugiego czytania – skierowali to do komisji, aby komisja mogła uzupełnić obecny wniosek o krytyczne dane, których brakuje w uzasadnieniu, a być może także przemyśleć część propozycji i dokonać autopoprawki.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Pan senator Kleina?

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku, ja chciałbym się zwrócić do pana marszałka z prośbą o to, aby wyznaczyć komisji termin na przygotowanie sprawozdania i aby przeprowadzić trzecie czytanie jeszcze na tym posiedzeniu Senatu, szczególnie jeżeli pojawią się poprawki – a wydaje mi się, że poprawki dotyczące także tego projektu są. A więc chodzi o to, żeby wyznaczyć termin, zobowiązać komisję do przygotowania sprawozdania tak, aby jeszcze na dzisiejszym posiedzeniu mogło się odbyć głosowanie.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dobrze, ale najpierw jest wniosek pana senatora Biereckiego…

(Senator Grzegorz Bierecki: Dziękuję.)

…o ponowne skierowanie do komisji.

Ja zgłaszam sprzeciw. W związku z tym trzeba poddać pod głosowanie ten wniosek pana senatora Biereckiego. A potem przejdziemy do wniosku pana senatora Kleiny.

Ogłaszam przerwę do godziny 16.10 – wtedy przeprowadzimy głosowanie nad wnioskiem pana senatora Biereckiego.

(Przerwa w obradach od godziny 15 minut 59 do godziny 16 minut 10)

Wznowienie obrad

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Wznawiam obrady.

Punkt 9. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem (cd.)

Szanowni Państwo, przed przerwą pan senator Grzegorz Bierecki złożył wniosek formalny o skierowanie projektu, nad którym procedujemy… A przypomnę państwu, że procedujemy nad punktem: drugie czytanie projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem. Pan senator Grzegorz Bierecki zgłosił wniosek formalny o to, żeby skierować…

(Głos z sali: Panie Marszałku, przepraszam, że wejdę w słowo. Prosimy mówić troszeczkę głośniej. Dobrze?)

Nie słyszę…

(Głos z sali: W sali nr 217 niewiele słychać.)

Nie słyszycie mnie państwo w sali 217?

(Głos z sali: Głośniej trzeba mówić.)

Teraz słyszycie mnie państwo w sali 217?

(Głos z sali: Lepiej, troszeczkę lepiej. Tak, jest lepiej.)

Lepiej, dobrze. To będę mówił głośniej. Chciałem mówić niezbyt głośno.

Ale państwo w sali nr 217 wiedzą, o co chodzi, tak?

(Głos z sali: Wiemy, wiemy.)

Rozumiecie państwo? Nie muszę powtarzać, nad jakim wnioskiem głosujemy? Dobrze.

Czy sekretarz z sali 217 to potwierdza? Wszystko państwo słyszeliście? To może niech odpowie nie sekretarz, ale jakaś inna osoba, która się tam znajduje. Bo rozumiem, że sekretarz…

(Głos z sali: W sali 182 wszystko wiemy.)

W sali 182, tak? A w sali 217?

(Głos z sali: W sali 217 też, już o tym poinformowałem.)

To dziękuję. W takim razie możemy spokojnie przystąpić do głosowania. Sądzę, że osoby zalogowane również są przy komputerach.

Głosowanie

Przystępujemy zatem do głosowania nad wnioskiem pana senatora Grzegorza Biereckiego o skierowanie tego projektu ustawy, nad którym procedujemy, do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Za chwileczkę podamy wyniki.

Głosowanie zostało zakończone. Bardzo proszę o podanie wyników.

Gdzie ten wynik jest? A, tutaj. Dobrze, już widzę.

Głosowało 83 senatorów, 36 – za, 47 – przeciw. (Głosowanie nr 29)

Wniosek został odrzucony.

Otwarcie dyskusji

Otwieram dyskusję.

Czy ktoś zapisał się do głosu?

(Głos z sali: Janusz Pęcherz.)

Pan senator Janusz Pęcherz jako pierwszy zabierze głos w dyskusji. Bardzo proszę.

Senator Janusz Pęcherz:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie!

W dniu 2 marca bieżącego roku w gmachu Senatu, w sali nr 217, odbyło się posiedzenie Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, na którym dyskutowaliśmy na następujący temat: „Stan finansów samorządowych – diagnoza i wyzwania”.

W konferencji oprócz członków komisji wzięło udział kilkudziesięciu przedstawicieli samorządów gminnych, powiatowych i wojewódzkich z całego kraju. Byli także przedstawiciele stowarzyszeń samorządowych, w tym Związku Miast Polskich, Związku Gmin Wiejskich RP i Unii Metropolii Polskich, a także eksperci zajmujący się, naukowo i praktycznie, problemami związanymi z finansami jednostek samorządu terytorialnego.

Wysłuchano kilku wykładów, m.in. na temat stanu finansów jednostek samorządu terytorialnego, adekwatności źródeł finansowania do zakresu zadań tych jednostek, znaczenia stabilności zasilania finansowego samorządu. Potem odbyła się bardzo interesująca dyskusja, a na koniec przedstawiono inicjatywy legislacyjne, z jakimi należałoby wystąpić w celu poprawy stabilności finansów samorządów w Polsce. Dotyczyły one m.in. zasady rekompensowania ubytków z PIT w związku ze zmianami prawnymi wprowadzanymi przez rząd, jak również subwencji rozwojowej, a zatem VAT od inwestycji samorządowej, oraz subwencji ekologicznej.

10 marca br. w Senacie RP, podczas specjalnej konferencji prasowej, szefowie organizacji samorządowych mówili o świętowaniu jubileuszu trzydziestolecia samorządu terytorialnego w Polsce i oddali hołd tym, którzy tworzyli niezależny samorząd w naszym kraju. To właśnie w Senacie 30 lat temu została przygotowana ustawa o samorządzie terytorialnym, która zmieniła polską rzeczywistość, przywracając Polakom prawo współdecydowania o swoich lokalnych, a potem regionalnych wspólnotach. Ustawa samorządowa sprzed 30 lat to ‒ śmiem twierdzić ‒ jedno z najlepszych rozwiązań prawnych okresu wolnej Polski. To samorząd terytorialny zmienił nie do poznania wsie, miasteczka, miasta czy metropolie. Na tej konferencji prasowej senator, przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, a jednocześnie przewodniczący Związku Miast Polskich Zygmunt Frankiewicz stwierdził: „Mamy powody do dumy. Samorząd został dobrze przygotowany, ma dobre fundamenty ‒ własność, dochody i ochronę prawną ‒ to sobie bardzo cenimy”.

Ale już wtedy było słychać głosy o bieżących problemach samorządowych dotyczących prób centralizacji czy pogarszania stanu finansów jednostek samorządu terytorialnego. Już wtedy wyczuwało się niepokój związany z koronawirusem. Nikt z obecnych nie spodziewał się jednak, że życie z pandemią potoczy się tak szybko i przyniesie tak wiele niewyobrażalnych zmian w naszym kraju. Od czasu tej konferencji nie tylko zapomnieliśmy o świętowaniu trzydziestolecia samorządu terytorialnego, którego uroczyste obchody zaplanowano w Warszawie między 27 a 30 maja br., ale i zapomnieliśmy o wielu innych sprawach, skupiając się na rozwiązywaniu problemów związanych z walką z pandemią.

Przed Senatem RP na tym posiedzeniu kolejne ważne do podjęcia decyzje legislacyjne służące pomocy wielu grupom społecznym, które w dobie walki z koronawirusem najbardziej ucierpiały i ucierpieć mogą w najbliższym czasie, ale dzisiaj musimy także wnikliwie spojrzeć na problemy, z jakimi borykają się samorządowcy, przede wszystkim w gminach i powiatach. Zarówno 2 poprzednie tarcze antykryzysowe, jak i trzecia, która procedowana jest od tygodnia w Wysokiej Izbie, nie zwierają rozwiązań dotyczących pomocy gminom czy powiatom w związku z utraconymi dochodami i zwiększonymi kosztami wynikającymi z przypisanych kolejnych zadań, będących wynikiem pandemii wirusa SARS-CoV-2. To nasz wielki obowiązek, aby wykorzystując inicjatywę ustawodawczą RP, zaproponować takie rozwiązania prawne, które nie dopuszczą do utraty płynności finansowej niektórych samorządów, a wszystkim pozwolą na realizację zadań własnych i zleconych, bo one muszą i powinny być realizowane niezależnie od zagrożeń, jakie przynosi każdy kolejny dzień.

O jakich utraconych dochodach jednostek samorządu terytorialnego i o jakich kosztach mówimy w związku ze skutkami pandemii? W różnych samorządach mogą to być różne utracone dochody i różne zwiększone koszty. Miasta na prawach powiatu, oprócz zadań gminnych, realizują także zadania powiatowe i często są organami prowadzącymi dla szpitali powiatowych, urzędów pracy, instytucji kultury, szkół ponadpodstawowych czy też ponadgimnazjalnych, domów pomocy społecznej itd. Samorządy gminne pewnych zadań nie będą realizowały, więc wysokość wydatków związanych z zaistniałą sytuacją pandemii będzie inna. Ale duża część samorządów już w tej chwili, wychodząc naprzeciw oczekiwaniu przedsiębiorców, podjęła uchwały dotyczące zwolnienia z podatków od nieruchomości gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej tym przedsiębiorcom, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z koronawirusem.

Uchwały mogą też dotyczyć odroczenia terminów płatności, a także, w uzasadnionych przypadkach, umorzenia całego podatku. Utracone dochody z tego tytułu mogą być znaczne. Podam przykład Kalisza, miasta na prawach powiatu – w budżecie na 2020 r. zaplanowano tam dochody z tytułu podatku od nieruchomości na kwotę 65 milionów zł. Jeśli mówić tylko o podatku od osób prowadzących działalność gospodarczą, to miesięczne utracone wpływy do budżetu miasta mogą wynosić około 5 milionów zł.

Kolejne utracone dochody to np. odstąpienie przez gminy od dochodzenia należności o charakterze cywilnoprawnym od tych podmiotów, których płynność finansowa uległa pogorszeniu z powodu COVID-19, a które taki wniosek złożą. Jednak największy wpływ na utracone dochody jednostek samorządu terytorialnego ma i będzie miał w najbliższych miesiącach niższy udział we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych oraz we wpływach z podatku dochodowego od osób prawnych. Dane przekazane 10 maja bieżącego roku gminom są przerażające. O tym była już dzisiaj mowa m.in. w wystąpieniu pana senatora Kwiatkowskiego. Obliczenia wskazują, że dochody z PIT za kwiecień 2020 r. w porównaniu z kwietniem 2019 r. są nawet o ponad 40% niższe, a w dużych miastach, co dzisiaj zostało także pokazane, mogą być o ponad 50% niższe. Sytuacja może się nawet jeszcze pogorszyć. Podam znowu przykład Kalisza, gdzie dochody z podatku PIT za kwiecień 2019 r. wynosiły ponad 18 milionów zł, a za kwiecień 2020 r. – tylko 10 milionów 600 tysięcy zł, tj. o 42% mniej.

Zwiększone koszty funkcjonowania gmin w wyniku stosowania przepisów anty-COVID dotyczą m.in. lokalnego transportu zbiorowego, odbioru odpadów z miejsc kwarantanny czy izolacji, a także wydatków ponoszonych na pomoc szpitalom czy domom pomocy społecznej w zakupie sprzętu medycznego czy innych środków zabezpieczających personel medyczny i pracujących w domach pomocy, pracujących z osobami zakażonymi koronawirusem. Miasto Kalisz na tego typu działania wydatkowało do tej pory już ponad 2 miliony 700 tysięcy zł, a nie jest organem prowadzącym szpitale, bo jest nim marszałek województwa wielkopolskiego.

Aby Powiatowy Urząd Pracy w Kaliszu – ale sądzę, że także i inne urzędy pracy w Polsce – mógł sprostać wymaganiom, należało wspomóc go finansowo w zakupie m.in. sprzętu komputerowego, którego potrzeba znacznie więcej dla obsługi, oraz w przeszkoleniu dodatkowych pracowników lub zastąpieniu pracowników nieobecnych, którzy zajmują się m.in. wypłatą środków dla przedsiębiorców z tarczy 1.0 czy 2.0.

Analizując sytuację funkcjonowania samorządów – ja się skupię na Kaliszu – trzeba mieć na uwadze także np. krytyczną sytuację finansową spółek z o.o. typu Aquapark Kalisz czy Miejski Klub Sportowy Kalisz, które zawiesiły całkowicie działalność rekreacyjno-sportową, nie mają więc dochodów, a jednak generują koszty. Można powiedzieć, że do tej pory nie mają już około miliona złotych wpływu.

Można wymienić także krytyczną sytuację zakładu budżetowego, jakim jest miejski zarząd budynków mieszkalnych, który znacznie obniżył czynsze w lokalach użytkowych, chcąc wspomóc przedsiębiorców, zmniejszając tym samym dochody własne, a musi ponosić wiele kosztów, w tym i wypłaty określonych kwot wspólnotom samorządowym.

Wymienione podmioty to instytucje miejskie i samorządowe Kalisza, ale także samorządy wielu innych miast i gmin muszą poradzić sobie ostatecznie z utrzymaniem w okresie pandemii.

Z przedstawionej dość pobieżnie analizy funkcjonowania samorządów w dobie pandemii pod kątem ich utraconych dochodów i zwiększenia kosztów funkcjonowania z tego tytułu wniosek nasuwa się jeden. Zarówno gminy, jak i powiaty nie mogą pozostać bez pomocy państwa i takich rozwiązań prawnych, które pozwolą im z jednej strony realizować zadania własne…

(Głos z sali: Po czasie już, nie?)

(Wicemarszałek Stanisław Karczewski: Już?)

…określone w ustawach o samorządzie gminnym czy powiatowym, a z drugiej – wywiązywać się z dodatkowych zadań wynikających z pandemii. W tej sytuacji zaproponowane przez większość senacką rozwiązania legislacyjne dla samorządów…

(Wicemarszałek Stanisław Karczewski: Panie Senatorze, bardzo proszę zbliżać się do konkluzji, bo 10 minut minęło.)

Będę za nimi głosował. Dziękuję za uwagę.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Bardzo dziękuję.

Zmieścił się pan w swoim czasie. Dziękuję bardzo.

(Senator Janusz Pęcherz: Też bardzo dziękuję.)

Pan senator Grzegorz Bierecki.

Bardzo proszę.

Senator Grzegorz Bierecki:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Projekt, nad którym pracujemy, wydaje się projektem, projektem, który nieco przedwcześnie podejmuje proponowane rozwiązania. Dane dotyczące spadku dochodów samorządów będziemy mieli tak naprawdę w lipcu, one pokażą nam skutki tej sytuacji epidemicznej i wydatków, które samorządy niewątpliwie poniosły w związku ze zwalczaniem tej epidemii, czy też skutki zmniejszenia wpływów do budżetów samorządowych. Ten projekt, tak szybko prezentowany, zanim zobaczymy dane, w mojej opinii jest, jak wspomniałem w pytaniach kierowanych do przewodniczącego, próbą działania lobbystycznego w interesie dużych, bogatych samorządów, które za pomocą tego projektu przede wszystkim próbują pozbyć się obowiązku wnoszenia tzw. janosikowego. W projekcie rządowym, który od połowy kwietnia jest procedowany, przygotowywany, mowa przecież o przesunięciu wpłat janosikowego, tak aby raty za maj i czerwiec mogły być realizowane w drugiej połowie roku, co ma dopomóc samorządom w utrzymaniu płynności, niewątpliwie zachwianej zdarzeniem nadzwyczajnym, jakim były zamrożenie gospodarki i narodowa kwarantanna, z którą mieliśmy do czynienia. Ten projekt, jak wspomniałem, ma charakter lobbystyczny i próbuje zrealizować pewne marzenie tych bogatych samorządów, aby w sposób egoistyczny zatrzymać środki, tę nadwyżkę, z której korzystają z racji ulokowania u nich dużej, znaczącej części działalności gospodarczej, realizowanej przecież na terenie całej Polski, ale której beneficjentami ze względu na siedziby przedsiębiorstw w dużym stopniu są te samorządy, zamożne samorządy.

Tak więc mamy tutaj propozycję lobbystyczną takiej szybkiej reakcji i w zasadzie zmiany obowiązujących zasad, szybkiej zmiany obowiązujących zasad, bez należytej oceny skutków regulacji, bez rzetelnych danych, które obrazowałyby rzeczywistą sytuację, i jednocześnie z kompletnym pominięciem istniejących mechanizmów wsparcia samorządów, które okresowo mogą znaleźć się w sytuacji… Przypomnę, że ustawa o finansach publicznych umożliwia przecież otrzymanie pomocy przez jednostki samorządu terytorialnego w sytuacji utraty płynności.

Ale dla mnie ta propozycja jest bardzo interesującym głosem w dyskusji na temat modelu finansowania jednostek samorządu. Niewątpliwie chyba wszyscy są zgodni co do tego, że ta zmiana modelu powinna nastąpić, ale ta zmiana modelu nie powinna odbyć się bez zmiany struktury i liczebności, rodzaju zadań, wielkości zadań podejmowanych przez samorząd terytorialny.

Ja tak dla przypomnienia chciałbym państwu powiedzieć, że przy okazji poprzedniego kryzysu Włosi byli w stanie zlikwidować ok. 700 jednostek samorządu i nie miało to istotnego wpływu na dobrostan obywateli w Italii. Mogę nawet powiedzieć, zaryzykować stwierdzenie, że w wielu przypadkach nie zostało to zauważone, jakkolwiek miało to istotne znaczenie dla finansów państwa włoskiego.

Tak więc dokonywanie zmian incydentalnych, nagłych pod wpływem emocji wywołanych sytuacją nadzwyczajną, którą teraz mamy, nie powinno się odbywać, a zmiany zasad powinny być powiązane, jak powiedziałem, ze zmianami dotyczącymi pozycji, wielkości zadań samorządu terytorialnego, a także z prowadzeniem realnej kontroli wydatkowania środków przez samorządy terytorialne. Przypomnę, że w poprzedniej kadencji było to inicjowane zmianą ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych i miało służyć wzmocnieniu funkcji nadzorczej izb obrachunkowych. To tyle, jeżeli chodzi o propozycję zlikwidowania janosikowego i lobbystyczną propozycję bogatych samorządów pozbycia się kosztu wypłat czy wpłat na biedniejsze samorządy, czyli pozbycia się obowiązku solidarności samorządowców.

Dziwi mnie też zawartość tego projektu ustawy i tak naprawdę nieuzasadniony w projekcie atak na funkcjonowanie budżetów obywatelskich, w wykonaniu senatorów Koalicji Obywatelskiej. To zawieszenie budżetów obywatelskich, rezygnacja z ich przygotowania nawet na przyszły rok, rok 2021, z takim uzasadnieniem, że miałoby to być wywołane skutkami zwalczania COVID… No, obywatele, mieszkańcy, wyborcy samorządowców mają swoje pomysły, mogą poprzez budżet obywatelski wiele dodać do działań wspólnoty samorządowej, jeśli chodzi o zwalczanie skutków tej strasznej epidemii, z którą mamy do czynienia. Budżet obywatelski jest też sposobem komunikacji z mieszkańcami i poprzez ten budżet obywatelski mieszkańcy mogą zaproponować samorządowcom bardzo dobre, istotne rozwiązania, niewątpliwie też potrzebne. Tak więc nie ograniczałbym tutaj… nie likwidowałbym budżetu obywatelskiego, raczej wskazałbym nowe cele dla budżetu obywatelskiego, tak aby go skierować na zadania, które są istotne dla zwalczania skutków epidemii.

Postulowałem odesłanie tego projektu, jeszcze w trakcie drugiego czytania, do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, aby uzupełnić czy na nowo przemyśleć niektóre rozwiązania. Niestety, ten wniosek nie spotkał się ze wsparciem większości senackiej. W mojej ocenie ten projekt jest źle przygotowany, jest przedwczesny i tak naprawdę ma za zadanie wyłącznie spełnić rolę projektu lobbystycznego dla bogatych samorządów. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Teraz głos zabierze pan senator Zbigniew Frankiewicz.

(Głos z sali: Zygmunt.)

Zygmunt Frankiewicz.

Przepraszam bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę.

Senator Zygmunt Frankiewicz:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Państwo Senatorowie!

Spróbuję przekonać państwa, że ta ustawa nie ma nic z tych cech, o których mówił mój przedmówca. Zacznę od tego, na czym pan senator Bierecki skończył. Mianowicie, pan senator mówił o budżetach obywatelskich, o tym, żeby dać mieszkańcom możliwość wybrania projektów, które by zwalczały koronawirusa. Ja informuję, że procedura budżetu obywatelskiego, według przyjętych regulaminów, trwa mniej więcej 1 rok i w żaden sposób nie można z niej skorzystać. Poza tym ten budżet obywatelski prowadzony jest obligatoryjnie tylko w miastach na prawach powiatów. W tej chwili realizowane są zadania wybrane dużo wcześniej i z obecnymi priorytetami nie mają nic wspólnego, kompletnie nic. W jednym z miast np. było głosowanie nad budowaniem za parę milionów wioski indiańskiej. To teraz, w takich warunkach brzmi jak dowcip. Trzeba dać możliwość – ale to nie będzie obowiązek – aby nie wszystko, co wcześniej, w innych warunkach było wybrane, było teraz realizowane. Myślę, że to jest zupełnie oczywiste. Teraz nie jest czas na to, żeby wdrażać bardzo absorbującą, ogromną procedurę, która wiąże się też z licznymi kontaktami ludzi między sobą, procedurę dotyczącą budżetu na rok przyszły.

Teraz o tym lobbystycznym działaniu, bogatych samorządach, w których się przelewa, i wpłacie janosikowego. To było już mówione, ale powtórzę to. System wyrównawczy w Polsce nie działa od dawna albo działa bardzo źle. Są przygotowane zmiany, ale nie są wdrażane. Pracował nad tym Bank Światowy, było już blisko uzgodnień, nie jest to wdrożone. W tej chwili to jest takie przelewanie pieniędzy ze złymi skutkami. Bo w zdecydowanej większości wpłaty na ten system dokonuje budżet państwa, to ok. 13 miliardów, z wpłat wszystkich jednostek łącznie, przy czym województwo mazowieckie daje przytłaczającą większość całej tej kwoty, o której mówimy, są niecałe 2 miliardy 300 milionów. I naliczanie tych wpłat bierze się z danych historycznych sprzed mniej więcej 2 lat. W efekcie teraz ci, którzy mieliby wpłacać, a nie mają dochodów – a bardzo możliwe, że te właśnie bogatsze miasta będą miały proporcjonalnie dużo większe straty, gdyż taka jest struktura ich dochodów – będą musieli zapłacić coś, co po jakimś długim czasie okaże się czymś nieusprawiedliwionym, tzn. wyjdzie z wyliczeń, że nie powinni byli płacić, ale teraz będą musieli zapłacić. To kompletnie nie ma sensu i w tej chwili jeszcze utrudni miastom… Ale nie tylko miastom, bo są też bardzo bogate gminy wiejskie. W pierwszej dziesiątce najbogatszych jednostek samorządu terytorialnego są nie największe miasta, tylko małe gminy – to tak dla państwa wiedzy.

W tych propozycjach jest np. rezygnacja z wpłaty VAT od nieosiągniętych przychodów. Jeżeli gmina zwalnia swoich przedsiębiorców, którzy są dotknięci skutkami zwalczania koronawirusa, np. z czynszu czy z jakichś podatków, czy opłat, to od tych nieosiągniętych dochodów musi zapłacić podatek VAT. To jest transfer pomiędzy budżetami publicznymi: z samorządu do budżetu centralnego.

W tej subwencji rekompensującej są wymienione 2 przypadki, myślę, że ewidentne, bo utrata dochodów występuje wprost z powodu wprowadzonych obostrzeń związanych z pandemią. To transport i np. odbiór odpadów od osób, które podlegają kwarantannie. To dodatkowe zadania finansowane przez gminy, są tego koszty, powinno to zostać wyrównane.

I jak to jest skonstruowane? To nie jest skok na budżet tegoroczny. Po raz pierwszy – to jest w przedostatnim artykule tego projektu ustawy – ten mechanizm ma działać w 2021 r. Ma to się odbyć na podstawie rozporządzenia wydanego przez ministra finansów po uzgodnieniach z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego i to jest fakultatywne. Tak więc trudno określić jest, jaki to będzie miało skutek np. w przyszłym roku dla budżetu, dlatego że to jest fakultatywne: może się zdarzyć, ale nie musi, tak że faktyczny wpływ na finanse budżetu centralnego będzie niewielki. Pozostałe punkty tego projektu nie mają znaczenia dla finansów publicznych. To jest np. przesunięcie. Zamiast realizować niepriorytetowe zadania finansowane z dochodów za zezwolenia na sprzedaż alkoholu… Zamiast wydawać na to, co wcześniej zaplanowano… No, daje się możliwość wydawania na to, co w tej chwili jest konieczne, np. na walkę z koronawirusem.

I to nie jest przedwczesne. W tej chwili sytuacja gmin jest tragiczna, bo już na początku tego roku, kiedy nie było pandemii, ok. połowy jednostek samorządu terytorialnego miało duży problem ze spięciem budżetu. Trudno było uchwalić budżety bez utraty tych wpływów, o których teraz mówimy.

Ta ustawa na pewno nie dotyczy bogatych samorządów. Wnioski, które legły u podstaw stworzenia tego projektu, wpływały z całkiem małych gmin, z małych miast. Związek Miast Polskich, który miał największy udział w tworzeniu tego projektu, skupia ponad 330 miast, a tylu dużych miast nie mamy. W Polsce zdecydowana większość to są małe miasta. Dane nasze są rzetelne, myślę, że bardziej aktualne niż te, które są w Ministerstwie Finansów, dlatego że my posługujemy się ankietami, na które miasta, gminy odpowiadają natychmiast, i mamy setki takich odpowiedzi. Na tej podstawie możemy z pewnością powiedzieć o tym, jaka jest sytuacja w samorządach. Gdy zostanie utracona płynność finansowa, to już będzie za późno na takie reakcje.

Państwo bardzo rzadko angażuje się w poprawę płynności traconej przez jednostki samorządu terytorialnego. To są sporadyczne przypadki. We Włoszech wskutek kryzysu zlikwidowano 700 jednostek samorządu terytorialnego. W Polsce może być podobnie. Tylko ja bym wolał, jeżeli dyskutuje się o takich zmianach w systemie administracji publicznej, żeby to było na innych podstawach, żeby to nie była eliminacja drogą finansową wskutek pandemii. Moim zdaniem to jest procedura zupełnie nie do przyjęcia.

Nie jest to ani nagła zmiana, ani incydentalna. A jeżeli ta jest incydentalna, to co powiedzieć o tych 3 ustawach anty-COVID? Przecież one wszystkie są incydentalne i one właśnie różnicują traktowanie różnych elementów państwa, czyli z jednej strony jednostek, które podległe są administracji rządowej, z drugiej tych, które podlegają administracji samorządowej. Te drugie nie mają już żadnej osłony, a tam też są przedsiębiorstwa, które świadczą usługi społeczne na co dzień. Jeżeli one padną, to mieszkańcy naprawdę będą mieli problem. Gdy nie będą odbierane śmieci albo woda w sposób ciągły nie będzie dostarczana, to na pewno będzie to widoczne.

Kontrola regionalnej izby obrachunkowej cały czas jest. Wszystkie uchwały rad gmin, które mają charakter finansowy, są badane przez regionalne izby obrachunkowe. Reszta nadzoru jest po stronie wojewodów od strony prawnej. I myślę, że to działa. Tu nie były potrzebne zmiany. Dlatego bardzo jestem zobowiązany panu prezydentowi, że tę propozycję zmian w ustawie o regionalnych izbach obrachunkowych zawetował.

Jestem za solidarnością, ale rozumną, za zmianą systemu wyrównawczego, bo ten, który w tej chwili jest, kompletnie nie działa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski.

Dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę, głos w tej chwili zabierze pan senator Bogdan Zdrojewski, sala nr 182.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Bogdan Zdrojewski:

Panie Marszałku! Koleżanki i Koledzy Senatorowie!

Zacznę od takiego ważnego stwierdzenia, że samorządy są fragmentem administracji publicznej, ale nie są fragmentem administracji rządowej. Miały w stosunku do siebie od 1990 r. – tak się składa, że to jest trzydziestolecie – różnych partnerów po stronie rządowej, różnie były rozumiane ich potrzeby, ale przyznam, że tak odległej od solidarności i wzajemnej empatii sytuacji jak w dniu dzisiejszym przez te 30 lat nie przeżywaliśmy.

Zwracam uwagę jeszcze raz na to, że samorządy są fragmentem administracji publicznej, ale nie rządowej, także z tego powodu, że odwracając tę nie tyle logikę, ile tezę, trzeba pamiętać o tym, że porażka samorządów w walce z koronawirusem, porażka finansowa, gospodarcza, ekonomiczna, będzie także porażką administracji publicznej. Z tego powodu dziś niezwykle ważne jest, aby rząd i samorząd w obecnej sytuacji współdziałały, wzajemnie się szanowały, akceptowały rozmaitość warunków, w których przyszło pracować w tej pandemii, i na bieżąco wyciągały określone szybkie wnioski, bo nam wszystkim to jest niezwykle potrzebne. Społeczeństwu, krótko mówiąc.

Druga rzecz, dla mnie bardzo istotna. Otóż chcę zaprotestować przeciwko określeniu obecnej propozycji jako propozycji lobbystycznej. To nie jest propozycja lobbystyczna. Wspieram ten projekt, ale nie rozmawiałem ani z prezydentem Warszawy, ani z prezydentem Poznania, ani z prezydentem Wrocławia na ten temat. Wiem, jakie są ich warunki pracy, wiem, jakie są oczekiwania, ale wiem także, mam świadomość – nie potrzeba do tego tych rozmów, aby na to zwrócić uwagę – jakie koszty ponoszą w chwili obecnej samorządy. Jeśli popatrzeć na produkcję wody – nic się nie zmienia. Jeśli popatrzeć na odbiór ścieków – nic się nie zmienia. Ale już jeśli popatrzeć na komunikację zbiorową, na warunki wykonywania usług publicznych w tej materii, bez wątpienia można zobaczyć, że samorządy w chwili obecnej ponoszą spore straty, a ich wysiłki są nieadekwatne do możliwości finansowych w dniu dzisiejszym.

Oświata. Trzeba pamiętać, że decyzje zapadają w Warszawie. Są to decyzje o zamknięciu żłobków, przedszkoli, szkół podstawowych, szkół średnich, o przesunięciu egzaminów ósmoklasistów czy matur. Ale trzeba też pamiętać, że w związku z zamknięciem szkół, przedszkoli, żłobków samorządy znajdują się w określonej sytuacji, sytuacji organizacyjnej, logistycznej, finansowej, ale także medycznej. Ponoszą określone koszty. W mieście w granicach 500 tysięcy – 600 tysięcy mieszkańców na samo zabezpieczenie epidemiczne, czyli maseczki i środki dezynfekujące, to jest od ok. 5 do 7 milionów zł miesięcznie.

Musimy pamiętać także, że samorządy najczęściej są tym pierwszym adresem, do którego dociera właściciel lokalu gastronomicznego, salonu kosmetycznego, fryzjer. Nim on dotrze ze swoimi potrzebami, swoimi troskami do rządu, miną miesiące. Do samorządu dociera natychmiast. I nie z pretensjami, tylko na samym początku po prostu z pytaniem. Z pytaniem o to, kiedy będzie mógł wrócić do pracy, na jakich warunkach, w jakich okolicznościach, jak ma się do tego przygotować. Jak samorządy mają prawidłowo reagować na te wszystkie potrzeby, jeżeli nie ma komunikacji, tej prawdziwej komunikacji, pomiędzy tym fragmentem administracji publicznej a administracją rządową?

Kolejny element, niezwykle ważny. Zwracam uwagę, że w samej intencji to rozwiązanie ustawowe dotyczy tylko i wyłącznie czasów pandemii. Nie ma tutaj wniosku o likwidację janosikowego czy burzenia mechanizmów zbudowanych przez lata i w jakimś sensie sprawdzonych. To jest próba reagowania na konkretną sytuację, w konkretnych warunkach, z konkretną intencją, przede wszystkim z intencją taką, aby samorządy nie znalazły się w tak trudnej sytuacji, że konsekwencje tego będą odnosić się do wszystkich innych elementów aktywności, także tych, które mają charakter rządowy. Dziś bardzo istotne jest, aby zwrócić uwagę na to, że zbudowane mechanizmy finansowania określonych obszarów odpowiedzialności, działalności samorządów dotykają także odpowiedzialności rządów.

Wrócę do oświaty. Dziś oświata, na skutek zmian dokonywanych przez ostatnie 30 lat, jest finansowana ze środków własnych gminy – np. niektóre inwestycje, niektóre dodatki czy fragmenty wynagrodzeń, budowa nowych obiektów – w drugiej części przez subwencję oświatową, ale w trzeciej części przez wprowadzony udział samorządów w dochodach PIT. Ten dochód, wymieniony przeze mnie ostatnio, w kwietniu spadł i wynosi od dwudziestu paru procent do – w niektórych wypadkach – 50%. W związku z tym także w przypadku zadań wykonywanych przez samorząd na rzecz administracji oświatowej, samych nauczycieli, samych szkół, jest poważna luka finansowa.

Teraz chwilę o aktywności rządu. Proszę zwrócić uwagę, że dziś podejmujemy kolejną decyzję dotyczącą ustawy w związku z COVID – trzecią, będzie czwarta – która niesie za sobą poważne konsekwencje finansowe, a do tej pory budżet państwa nie jest znowelizowany. Budżet państwa, na którym opierają się rozmaite instytucje, ale powinny opierać się także samorządy, licząc na właściwą, adekwatną pomoc w tej materii. Nie mogą na to liczyć. Nie możemy określić warunków ani skali możliwej pomocy udzielonej samorządom na pokrycie tych wszystkich strat poniesionych na skutek decyzji rządowych, a nie decyzji samorządu.

Kolejny element, bardzo istotny: przewidywalność określonych decyzji. Proszę zwrócić uwagę, że w COVID 1… we wcześniejszej tarczy były wpisane kompetencje rządowe prawie żywcem przeniesione z ustawy o klęsce żywiołowej. Zastosowano bardzo skomplikowany mechanizm wprowadzania nowych kompetencji i nowych regulacji, które są, w pewnym sensie, specjalnie wpisane w konstytucji, a potem w ustawę o stanie klęski żywiołowej. Gdyby ją wprowadzono, samorządom nie byłoby łatwiej finansowo, ale łatwiej byłoby z punktu widzenia logistyki i przewidywalności zdarzeń. Decyzja o otwarciu żłobków i przedszkoli zaskoczyła samorządy. Potrzebowały tydzień, cały tydzień, aby przygotować się do tej operacji. Skutkiem tej operacji jest 20-procentowy udział dzieci w zajęciach przedszkolnych – to jest zaledwie 20%, przeciętnie – a koszty, które ponoszą samorządy, są w większości wypadków 100-procentowe. Ważne jest, aby adekwatność określonych działań, możliwość ich przewidywania obejmowała takie konsultacje z samorządowcami, aby oni mogli lepiej się do tego przygotować i ponosić, krótko mówiąc, niższe koszty.

Dziś samorządy, także Senat, jest obciążany przez ekipę rządową sabotowaniem wyborów. Muszę powiedzieć, że to wielki absurd. Trzeba pamiętać, że dziś samorządy z tytułu tych wszystkich okoliczności związanych z kampanią wyborczą, są jedynym albo niezwykle ważnym negatywnym beneficjentem. Po prostu zachowały się odpowiedzialnie. Sejm zastąpił prezydenta, premiera, jeżeli chodzi o debatę i dyskusję dotyczącą ustawy tzw. korespondencyjnej, w takim celu, aby przyjąć decyzję, niezwykle trudną, odrzucenia tej ustawy ze względu na jej nielogiczność, budowanie sytuacji nietransparentności w wyborach, nierównych szans kandydatów, ze względu na wysokie, nieuzasadnione koszty i niemożliwość przeprowadzenia wyborów w klauzulach tajności. To nie były łatwe decyzje. Dziś ponownie pojawia się presja, jak podejrzewam, podobnie na samorządy i Senat, aby w nadzwyczajnych rygorach czasowych, w nadzwyczajnym trybie, krótko mówiąc, klepnąć kolejny bubel. Samorządy i Senat prawdopodobnie w tej materii będą zachowywały się podobnie, czyli odpowiedzialnie. Ale już dziś zwracam uwagę na to, że obecnie samorządy są fragmentem administracji publicznej, a nie rządowej, i ich porażka będzie porażką fragmentu administracji publicznej, do czego doprowadzić nie można. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

A teraz proszę o zabranie głosu pana senatora Aleksandra Pocieja.

(Głos z sali: Nie słychać…)

(Senator Aleksander Pociej: …I wszystkim tym, którzy pracowali…)

Wszystko jest dobrze, Panie Senatorze, okej. Proszę.

Senator Aleksander Pociej:

Tak? Przepraszam bardzo.

Dziękuję wszystkim tym, którzy pracowali nad tą ustawą, bo w odróżnieniu od wszystkich wcześniejszych projektów PiS to jest pierwszy projekt, który nie przemyca bokiem żadnych politycznych, moim zdaniem, szwindli, które mają na celu jakieś inne, np. wyborcze priorytety. To jest projekt, który zajmuje się pomocą.

Pan senator Bierecki, który sprowokował mnie do zabrania głosu, powiedział, że to jest lobbystyczny projekt. Panie Senatorze, wielokrotnie w tej Izbie mówiono, również pana koledzy to mówili, że jedną ze spraw, która nam się udała w ostatnich 30 latach, jest samorząd. Pan zaś w swojej wypowiedzi pokazuje, że to nie jest zdanie powszechne wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości i że im pomysł na to, żeby pomóc samorządom, wydaje się jakiś obcy. Oczywiście używa pan pewnego wytrychu, żeby mówić, że to chodzi o te najbogatsze itd., itd., ale de facto – tak jest w pańskim rozumowaniu – atakuje pan w ogóle pomysł pomagania samorządom. Ja rozumiem i wiem od dłuższego czasu o tym, że to jest pewien pomysł na Polskę formacji, którą pan reprezentuje, pomysł, żeby wszystko było scentralizowane i żeby de facto 10 do 20 osób w państwie podejmowało wszystkie decyzje. I wydaje mi się, że w tym, co słyszałem i co pan mówił, była gdzieś taka satysfakcja i chęć, żeby samorządy pokazały, że nie dają sobie rady, i żeby przenieść wszystkie decyzje wyżej.

Mówił pan, że to jest taki projekt na chybcika, bardzo szybki, który nie daje możliwości zastanowienia się. I prosił pan, żeby go cofnąć do komisji. No to ja chciałbym panu przypomnieć 4 lata poprzedniej kadencji, kiedy przychodziły do nas ustawy, które w Sejmie przechodziły w 4 godziny, w 5 godzin i pan zawsze głosował za nimi, również za tym, żeby obradować bez żadnego zastanowienia, tej samej nocy, nad tymi ustawami. A teraz, kiedy my przez 7 dni procedowaliśmy tę sprawę, to dla pana jest to za szybko. To chcę panu powiedzieć, że nie widziałem, żeby pan głosował przeciwko, kiedy ledwo miesiąc temu przyszedł z Sejmu, po paru godzinach debaty, ustawa dotycząca… projekt ustawy dotyczący… który był kontestowany również przez przedstawicieli większości, czyli przez Gowina i całą jego formację. Pan nie protestował przeciwko temu, że dostaliśmy projekt, który został przygotowany na kolanie i który był w ogóle nie do zrealizowania. Dzisiaj albo już dotarł, albo dotrze, albo jutro dotrze, kolejny projekt, który przeszedł przez Sejm w 4 godziny. Ja mam nadzieję, że skoro pan senator tak zastanawia się nad tym, by pewne rzeczy były dopracowane, to zagłosuje z nami wszystkimi przeciwko procedowaniu w takim stylu w Sejmie spraw, które są wyjątkowo poważne i które prowadzą czy mogą prowadzić do zmian konstytucyjnych w zakresie wyborów na parę dni bądź na parę tygodni przed tymi wyborami. Dlatego też uważam, że atakowanie pomysłu tak poważne, jak to zrobił pan senator Bierecki, musi być w jakiś sposób również w perspektywie innych wyborów – wyborów w sensie procedowania ustaw – i innych… Jeszcze raz powtarzam: prace nad tym projektem zajęły przynajmniej tydzień, a nie 4 godziny. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Pan senator Grzegorz Bierecki. Bardzo proszę.

Senator Grzegorz Bierecki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Zacznę moje krótkie wystąpienie od tego, że słuchać hadko, Panie Senatorze Pociej, kiedy pan stosuje zabiegi erystyczne i zamiast mówić ad rem, mówi ad personam. Prosiłbym pana o zaniechanie takiej praktyki, bo ona jest godna mecenasa, ale nie jest, jak myślę, godna senatora. Tak więc prosiłbym o powstrzymanie się od tego typu osobistych wycieczek, kiedy rozmawiamy o sprawie bardzo ważnej przecież, bo mówimy o finansach samorządów. I mówimy o źle przygotowanym projekcie ustawy, który jest przedwczesny, i to nie dlatego, że tylko 7 dni pracowano nad nim. On jest przedwczesny dlatego, że jeszcze nie ma istotnych danych, które to dane dopiero w lipcu zostaną opublikowane i wtedy będziemy w stanie ocenić skalę problemów finansów samorządowych wyostrzonych sytuacją epidemiczną. Bo przecież niektóre samorządy miały kłopoty już wcześniej. W 2019 r. mieliśmy całą serię alarmistycznych wypowiedzi prezydentów wielkich miast, którzy twierdzili, że ich finanse są na skraju ruiny. Koronawirus, sytuacja epidemiczna właściwie wyostrzyła obraz, rzeczywisty obraz finansów niektórych samorządów, bo przecież nie mówię tutaj o wszystkich samorządach, ale mówię o tych, które nie zachowywały należytej dyscypliny finansowej. One nie zachowywały tej dyscypliny finansowej w sytuacji, w której mieliśmy do czynienia z ogromną koniunkturą. Na tej koniunkturze i uszczelnianiu podatków korzystał nie tylko budżet państwa, ale także i samorządy. W porównaniu z rokiem 2015 w 2019 r. w kasie samorządów było o 26 miliardów zł dochodów własnych więcej, z czego 20 miliardów zł pochodziło ze zwiększonych wpływów z PIT i CIT. W ujęciu procentowym między rokiem 2015 a 2019 dochody jednostek samorządu z podatku PIT wzrosły o 46%, a z podatku CIT o 35%. Gdy patrzy się na poszczególne miasta, dla porównania… Warszawa miała blisko 2 miliardy zł więcej dochodów z PIT i CIT, co stanowiło wzrost o 37%, Kraków – wzrost o 46%, Wrocław – o 36%, Poznań – 31% wzrostu, Gdańsk – 32% wzrostu. Były ogromne wzrosty wpływów podatkowych, a jednocześnie była trudna sytuacja finansowa samorządów, którą zgłaszali samorządowcy w 2019 r., a którą teraz wyostrzył koronawirus.

To z całą pewnością wymaga starannej pracy legislacyjnej, wymaga zastanowienia się nad zmianą zasad finansowania samorządów. Tę zmianę zasad proponuje ten projekt ustawy, który jest przedwczesny, incydentalny i fragmentaryczny. On nie powinien być przyjęty przez Senat, Senat, który jest opiekunem samorządów, który położył ogromne zasługi dla budowy samorządności w Polsce. Ten projekt ustawy w takiej wersji, jaką proponuje komisja, jest wstydliwy dla Senatu Rzeczypospolitej. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Pan senator Aleksander Pociej. Bardzo proszę.

Senator Aleksander Pociej:

Bardzo krótko.

Panie Senatorze, jeżeli chodzi o argumenty ad personam, to pan poczynił argument ad personam, ad gremium, mówiąc o lobbystach. Gdyby pan senator skupił się tylko i wyłącznie na meritum, do czego również mnie pan nawoływał, to zapewne w ogóle nie zabrałbym głosu. Jednak pan się skupił na ocenach politycznych – jak myślę, zupełnie niepotrzebnie.

Czy projekt jest przedwczesny? Panie Senatorze, reakcja rządu Prawa i Sprawiedliwości na koronawirusa była co najmniej o miesiąc opóźniona. Zlekceważono dane i ostrzeżenia wywiadu oraz to, co się działo w Chinach i w Europie. Oczywiście, można powiedzieć, że również parę innych krajów zareagowało w sposób opóźniony, ale przyzna pan senator, że nie będziemy się ekskulpować, skoro już mówimy po łacinie, w tej naszej dyskusji tylko i wyłącznie tym, że inni też trochę spartolili robotę.

Uważam, że w tych wszystkich reakcjach, które często były nieadekwatne… W ciągu 3 czy 4 tygodni jest tarcza 3.0. To jest powielenie sposobu reagowania w poprzedniej kadencji na ustawy dotyczące Sądu Najwyższego. Czyli jest 7 nowelizacji. Zamiast chwilę popracować z opozycją w tak trudnym momencie, zebrać wspólne zdanie… Przy trzeciej tarczy, dziurawej, bo te tarcze są dziurawe, opozycja po prostu podjęła rękawicę i zdecydowała się pomóc rządowi tam, gdzie rząd nie widzi problemów. Mówienie, że coś jest za wcześnie… Wolę reakcje zbyt wczesne niż zbyt późne i reaktywne, jak to jest do tej pory z tymi – jeszcze raz to powtórzę – dziurawymi tarczami. Gdyby one nie były dziurawe, nie trzeba byłoby po raz trzeci ich nowelizować. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Pan senator Leszek Czarnobaj, bardzo proszę.

Senator Leszek Czarnobaj:

Dziękuję.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Mam za sobą 20 lat pracy w samorządzie, od 1990 r., dlatego chciałbym powiedzieć kilka słów na temat tego wszystkiego, o czym tutaj rozmawiamy, co przedstawiamy, ale również po części na temat tego, jakie są reakcje w związku z tym projektem ustawy.

Szanowni Państwo, tak jak padło, samorząd jest przecież jednym z filarów administracji publicznej. Jak powiedział pan senator, to jest również jeden z ważniejszych graczy na rynku inwestycyjnym. W małych miasteczkach to jest właściwie główny element rozwoju infrastrukturalnego i inwestycyjnego, rozwoju przedsiębiorczości. Tak więc każda inicjatywa polskiego Senatu, Izby, z której wyszła ustawa o samorządzie gminnym, bo przypomnę, że to właśnie z tej Izby wyszła ustawa o samorządzie… Tak więc dlatego dzisiaj, kiedy praktycznie rzecz biorąc, nie widzę zainteresowania polskich władz, polskiego rządu, jeśli chodzi o współdziałanie z samorządami… W przerwie pytałem pana Zygmunta Frankiewicza, który jest bardzo zaangażowany w sprawy dotyczące funkcjonowania samorządu, i okazuje się, że poza chyba jednym spotkaniem, które pan premier zrobił z prezydentami dużych miast… Właściwie można powiedzieć, że jeśli chodzi o sprawy dotyczące działań w zakresie koronawirusa w polskich samorządach, to nie ma takiej debaty i dyskusji. A już mówienie o tym, że ten projekt jest przedwczesny, jest jakimś kompletnym nieporozumieniem. To kiedy mamy go zgłaszać? W lipcu? W sierpniu? Wtedy w przypadku niektórych samorządów może już nie będzie po co.

Dlatego zachęcam senatorów Prawa i Sprawiedliwości: jeżeli nie kochacie samorządów – niektórzy oczywiście, zaznaczam – to chociaż spróbujcie je trochę zrozumieć. To jest ważny filar administracji publicznej, jeżeli chodzi o transport, o dostarczanie wody, wywóz śmieci, nieczystości, o naukę, edukację. Przecież te wszystkie usługi w imieniu państwa polskiego dla wszystkich mieszkańców Polski robią samorządy. Nawet zakładając, że pomylimy się w przedsięwzięciu związanym z finansami samorządów i damy za dużo samorządom… To czym to będzie skutkowało? Lepszą jakością i szerszą ofertą usług komunalnych w państwie polskim. Dlatego bardzo proszę senatorów Prawa i Sprawiedliwości: jak nie kochacie, to chociaż… Chciałbym, żebyście chociaż rozumieli potrzeby polskich samorządów.

Chcę też powiedzieć, że od roku 1990 właściwie nie było rządu, który… Zresztą z tego, co wiem, to tak jest w całym świecie. Z reguły jest tak, że rząd jako organ centralny każdego państwa stara się jak najwięcej przekazać… jak najmniej dać pieniędzy. Rozmawialiśmy z samorządami i okazuje się, że taka jest tendencja w wielu państwach europejskich. Ale to, co się dzieje teraz, jeśli chodzi o stosunek do samorządów… No, muszę to powiedzieć. Może jestem w błędzie, ale wyczuwam to tak, że państwo – mówię tu o Prawie i Sprawiedliwości – podchodzicie do samorządów jak do pewnego wroga politycznego. A przecież samorząd to jest nasz przyjaciel, który realizuje pełen zakres usług publicznych. Samorząd to my – to my decydujemy o tym, kogo do niego wybieramy, jakie zadania są przez niego realizowane.

Zachęcam do rzetelności i zachęcam do tego, aby posługiwać się takimi danymi, szczególnie dotyczącymi finansów, które odzwierciedlają realną sytuację w samorządach. No przecież jeżeli ktoś mówi, jakie były dochody samorządów w 2018, 2019 r… W porównaniu z tym, co jest teraz, to jest to przepaść. Ja myślę, że pan senator Frankiewicz i pozostali samorządowcy, którzy zapisali się do głosu, pokażą to, co dotyczy aktualnej sytuacji w polskich samorządach, również jeśli chodzi o stronę finansową. Ja rozmawiam z kilkoma samorządami i z tego, co mi mówiono, to tak trudnych sytuacji, jeśli chodzi o złożenie budżetu – a to było jeszcze przed koronawirusem – o funkcjonowanie samorządów, to jeszcze w historii samorządów nie było. I jeżeli ktoś mi teraz mówi, że to są działania lobbystyczne, i do tego dokłada, że to jest przedwczesne… My się kompletnie nie rozumiemy, jeśli chodzi o to, w jakiej sytuacji są dzisiaj polskie samorządy. Polskie samorządy, tak jak każdy pomiot dzisiaj działający w Polsce świadczący jakąkolwiek usługę, czy to usługę prywatną, czy to usługę publiczną, potrzebują wsparcia – prawnego, organizacyjnego czy niewielkiego wsparcia finansowego, który jest w tym projekcie ustawy.

Dlatego składam na ręce pana marszałka prośbę: jako Izba, z której wyszła ustawa o funkcjonowaniu samorządów, zagłosujmy… To nie jest projekt ustawy, która rujnuje finanse publiczne, która nadmiernie obciąża finanse publiczne. To są rzeczy, które mogą pomóc samorządom w bieżącym funkcjonowaniu. I dlatego chciałbym państwa prosić o zagłosowanie za projektem tej ustawy. Dziękuję, Panie Marszałku.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Frankiewicza.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Zygmunt Frankiewicz:

Dziękuję bardzo.

Nic tą ustawą samorządom nie dajemy, ogromna powściągliwość jest w tych propozycjach, bo samorząd zdaje sobie sprawę z tego, że całe państwo jest w ogromnym kłopocie. Jeżeli będą utracone przychody budżetu państwa z powodu niewpłaconego VAT od dochodów, których samorządy nie osiągnęły, bo zwolniły np. przedsiębiorców z opłat czy czynszu, to, jak myślę, będzie to jak najbardziej sprawiedliwe i naturalne. W tej propozycji są praktycznie same takie zapisy. Myślę, że to wszystko podczas swojej pierwszej wypowiedzi dokładnie opisałem, ale z tego, co słyszę, to chyba muszę przynajmniej część powtórzyć. Nie można czekać do lipca, tak jak nie mogą czekać przedsiębiorcy na kolejną tzw. tarczę. Przecież my byliśmy tu przymuszani, żeby nad ustawami anty-COVID pracować praktycznie z dnia na dzień, bo wszystko było pilne. Dlaczego w tym nie było samorządów? Tam mnie ma zapisów oczekiwanych przez samorządy albo są tak marginalne, że w zasadzie nie wpływają na sytuację w tych samorządach. Samorządy powinny w tym być uwzględnione, bo to jest część państwa, i to ta część, która bardzo intensywnie z tą pandemią walczy. Choćby symbolicznie pokażmy samorządom, że je w tym wspieramy. Ta ustawa, ten projekt jest symboliczny, tam nie ma tu istotnej finansowej pomocy, co trzeba dokładnie powiedzieć. I nie obciąża to budżetu państwa, a na pewno nie istotnie i nie w tym roku.

Mówiłem o tym, że są firmy komunalne, są teatry, są baseny, które finansowo dołują te samorządy, bo zwiększone są koszty, a zmniejszone są dochody. Według ankiety przeprowadzonej przez te związki samorządowe w setkach gmin – to też mówiłem – średni ubytek w kwietniu dochodów z PIT, który jest jednym z głównych źródeł dochodów, wynosi ok. 40%, przy udzielanych ulgach, czyli zmniejszonych innych dochodach, i rosnących kosztach. No to można sobie wyobrazić, że… Samorząd, który nie może drukować pieniędzy – mówię na skróty – musi popaść w kłopoty. Nie ma takich sytuacji, że te problemy biorą się z niezachowania dyscypliny finansowej na dużą skalę. Owszem, w 2019 r. samorządy alarmowały – ja sam też o tym mówiłem – że ich sytuacja finansowa się gwałtownie pogarsza. Wtedy ograniczone zostały dochody. Wcześniej dochody z PIT rosły, nie tak jak pan senator Bierecki powiedział… Z pamięci mogę podać dość dokładne dane. To było ok. 15,5 miliarda z PIT więcej w latach 2015–2019, to jest wzrost. W tym samym czasie koszty, głównie płacowe, które zresztą również dały ten wzrost w dochodach z PIT, to było ok. 19 miliardów. Bilans był ujemny, czyli sytuacja finansowa samorządów wtedy się nie poprawiała, tylko pogarszała. To było wielokrotnie dokumentowane. Służę tutaj wszelkimi danymi.

Wirus wyostrzył wszystkie problemy, również budżetu państwa, także innych państw. Jest to światowy problem. W samorządach jest podobnie i nie ma co obciążać samorządy jakąś odpowiedzialnością za pogorszenie sytuacji finansowej. To jest zupełnie nieusprawiedliwione. Jeżeli taka sytuacja się utrzyma, to zatopi wszystkie samorządy po kolei, może te silniejsze ekonomicznie później. Żaden samorząd tego nie przetrwa – a to jest część państwa. Samorządy odbierają obecną politykę względem nich jako antysamorządową. Pokażmy, że są możliwe takie ruchy, takie działania, które ten samorząd wesprą w trudnej sytuacji, a nie będą go jeszcze dołowały poprzez jakieś resentymenty czy uprzedzenia. W tej ustawie anty-COVID, którą dzisiaj procedujemy, niestety też nie ma zapisów, o które dopominały się samorządy. Ta inicjatywa jest jedyną realną pomocą, która daje możliwości, a jednocześnie znikomo obciąża budżet państwa. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

O możliwość sprostowania prosi pan senator Grzegorz Bierecki.

Udzielam panu głosu. Bardzo proszę, pan senator Grzegorz Bierecki w trybie sprostowania, maksymalnie do 3 minut.

Senator Grzegorz Bierecki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

W trybie sprostowania. Chciałbym sprostować dane, które zostały zaprezentowane podczas posiedzenia, tej debaty. Senatorowie posługują się danymi za kwiecień, danymi dotyczącymi dochodów samorządów za kwiecień. Chciałbym to sprostować i poinformować Wysoki Senat, że ta różnica we wpływach w kwietniu tego roku w stosunku do kwietnia ubiegłego roku wynika z decyzji o przesunięciu terminu rozliczenia podatku PIT – z końca kwietnia na koniec maja. Stąd też moje apele o to, żeby ocenić realnie sytuację samorządów w lipcu, kiedy będziemy dysponowali rzeczywistymi danymi. Dane kwietniowe niejako zaburzone są tą decyzją o zmianie terminu rozliczenia podatku PIT.

Wreszcie druga rzecz, którą chciałbym sprostować i odesłać moich kolegów senatorów do OSR załączonego do tego projektu ustawy. Pan senator Frankiewicz powiedział, że ta ustawa nie obciąża budżetu. W OSR znajduje się informacja o tym, że brak wpłaty janosikowego w roku 2020 i 2021 spowoduje konieczność zwiększenia dotacji z budżetu o ok. 18–20%. Ta informacja znajduje się wprost w OSR załączonym do tej ustawy.

Tak więc to są 2 rzeczy, które chciałem sprostować. Myślę, że najważniejsza to ta kwestia, że ocena stanu finansów samorządów na podstawie danych kwietniowych jest zaburzona w związku z przesunięciem terminu rozliczenia PIT z końca kwietnia na koniec maja.

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

(Senator Zygmunt Frankiewicz: W ramach sprostowania.)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

W ramach sprostowania pan senator Frankiewicz.

Bardzo proszę.

Senator Zygmunt Frankiewicz:

Zacznę od drugiej sprawy. Ja tłumaczyłem, że naliczanie wpłat z tytułu janosikowego jest oparte na historii. I owszem, taki efekt, o którym pan senator mówił, nastąpi, ale przewidujemy, że później w ramach rozliczenia da to efekt praktycznie zerowy. Faktycznie w kwietniu te dochody z PIT mogą być zaburzone z powodów, o których pan senator mówił, ale skala tego nie będzie istotnie zmieniała wydźwięku tych danych. Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

W dyskusji głos zabiera pan senator Wadim Tyszkiewicz.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Wadim Tyszkiewicz:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie!

Nie ukrywam, że miałem nie zabierać głosu, dlatego że myślę, że mój kolega senator Frankiewicz dosyć dokładnie wyłuszczył całą sprawę, ale postanowiłem zabrać głos po wypowiedzi senatora Biereckiego. Z wieloma rzeczami niestety nie mogę się pogodzić.

Nie mogę się pogodzić ze stwierdzeniem, że ustawa jest źle przygotowana. Nad tą ustawą, nad projektem tych zapisów pracowało naprawdę bardzo wiele osób przez wiele tygodni. Włączyły się w to Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich i wiele innych organizacji. Nie można powiedzieć, że ta ustawa jest źle przygotowana. To są tygodnie pracy ludzi, którzy naprawdę bardzo mocno siedzą w samorządach.

Mówił pan o wyostrzonych problemach z racji koronawirusa. No oczywiście, że tak. Te problemy gdzieś tam są wyostrzone, ale nie można generalizować. Ja wielokrotnie powtarzałem jako samorządowiec z dużym doświadczeniem, z ogromnym, że nie można, proszę państwa, mierzyć wszystkich samorządów jedną miarą albo z jednego przypadku, który gdzieś tam się wydarzył, wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Proszę pamiętać o tym, że w Polsce mamy blisko 2 tysiące 500 samorządów, a każdy samorząd jest inny. Jeżeli my przypadek 1, 2 czy nawet 10 samorządów będziemy starali się przenieść na wszystkie samorządy, to będzie to nieuczciwe i nieuzasadnione.

Proszę pamiętać o tym, że finanse samorządów w dużej mierze zależą od mechanizmów, które działają bezpośrednio w tych naszych małych ojczyznach. Ja w żaden sposób nie mogę się zgodzić z wypowiedzią pana senatora, z tą propagandą mówiącą o tym, że uszczelnienie systemu spowodowało to, że nagle u nas, w samorządach się pojawiło dużo więcej pieniędzy. Nie, Panie Senatorze. Te pieniądze my wypracowaliśmy. Chciałbym, żeby to zabrzmiało niezbyt osobiście, ale powiem dosłownie. Jeżeli ja wybudowałem, ja z moimi współpracownikami, 25 fabryk, które dały 5 tysięcy miejsc pracy, to nie w wyniku uszczelniania systemu wzrosły dochody mojej gminy, ale na skutek tego, co my wypracowaliśmy. Ludzie poszli do pracy, fabryki zaczęły płacić podatki i te wpływy zaczęły u nas rosnąć. A mówienie ciągle o tym, że to wynika z uszczelnienia systemu podatkowego, jest nieuprawnione i niesprawiedliwe. W jakimś minimalnym stopniu tak. Ale wzrost dochodów jest związany przede wszystkim z naszą pracą w tych naszych małych ojczyznach, to są nasze dochody wypracowane przez nas. I proszę nie przywłaszczać sobie sukcesów samorządów w tym względzie.

Trzeba też pamiętać o tym, że jeżeli te dochody zaczęły rosnąć… Zaczęły rosnąć, bo Polska nie była w ruinie w 2015 r. To jest nieprawda. Polska rozwijała się – przyjmijmy taki duży skrót myślowy – przynajmniej od roku 2004, kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej. Wtedy ten dynamiczny rozwój się rozpoczął. I my na chwilę przed pojawieniem się koronawirusa byliśmy jak gdyby u szczytu rozwoju kraju. Takiego rozwoju w historii Polski jeszcze nie było.

Rzeczywiście skorzystały na tym i samorządy, i państwo polskie. Wszyscy skorzystali, ale na ten rozwój pracowaliśmy przez wiele, wiele lat. Proszę o tym zawsze pamiętać. Mówiąc o tym, że wzrosły nasze dochody, musimy pamiętać o tym, że wzrosły też koszty. Przecież to nie jest tak, że nam tylko dochody rosną. Trzeba gdzieś znaleźć proporcję między dochodami a rosnącymi kosztami.

Proszę państwa, dzisiaj pracujemy nad kolejną tarczą. Zarzut, że ta nasza propozycja jest niedopracowana, jest o tyle nieuczciwy, że w tych wszystkich dotychczasowych propozycjach samorządu w ogóle nie uwzględniano. Nie było żadnych propozycji związanych z tym, żeby samorząd, czyli sól ziemi, na której toczy się nasze życie, został w jakiś sposób wsparty w ramach tej tarczy. Dopiero ta nasza inicjatywa spowodowała to, że w końcu zajmujemy się samorządem, który odgrywa gigantyczną rolę w funkcjonowaniu państwa i w walce z koronawirusem.

Należałoby zadać takie pytanie: kto tak naprawdę toczy tę bezpośrednią walkę z koronawirusem? Państwo czy przede wszystkim samorządy? To szpitale powiatowe i wojewódzkie są tymi miejscami, gdzie rzeczywiście ogniskują się te wszystkie problemy i gdzie rzeczywiście odbywa się walka z koronawirusem. To my, działając w samorządach, szukamy pieniędzy, robimy zbiórki publiczne, pozyskujemy środki, kupujemy maseczki, fartuchy, sprzęt medyczny, tak żeby te szpitale jakoś funkcjonowały. To się dzieje w samorządzie. Jeżeli w samorządzie zacznie brakować pieniędzy, to skutki rzeczywiście będą opłakane.

Na koniec chciałbym uświadomić państwu, jak to mniej więcej działa. Proszę pamiętać o tym, że jeżeli inwestycje w samorządzie zostaną zatrzymane, to stracą na tym wszyscy – straci samorząd i straci państwo polskie. Ja się tu posłużę dobrym przykładem, jaki jest związany z obecnym rządem. Rzadko mi się zdarza ten obecny rząd pochwalić, ale niech będzie, zrobię to ten jeden jedyny raz. Mam na myśli ustawę o Funduszu Dróg Samorządowych. To jest dobry program, realizowany przez wiele lat. Tutaj należą się ukłony i poprzednim rządom, i obecnemu rządowi, który realizuje ten program związany z Funduszem Dróg Samorządowych. Ale proszę pamiętać o tym, że inwestycje w samorządzie przekładają się również na wpływy do Skarbu Państwa. Jeżeli my realizujemy inwestycje samorządowe, to odprowadzamy chociażby VAT. Już nie mówię o tym, że generuje to kolejne podatki. No, to jest oczywiście kwestia pracy dla ludzi, to jest kwestia zarabiania pieniędzy, to jest kwestia odprowadzania podatków.

Podam bardzo prosty przykład i chciałbym, żebyście go państwo zapamiętali. Jeżeli rząd daje 1 milion zł, np. na budowę drogi, a samorząd ze swoich pieniędzy – no, samorząd musi mieć pewne możliwości finansowe, żeby takie drogi finansować – dokłada drugi milion, to w efekcie mamy 2 miliony. Chwała rządowi za ten milion, ale my od tych 2 milionów odprowadzamy ponad 400 tysięcy zł podatku VAT plus podatki pośrednie. A więc to nie jest tak, że rząd dołożył nam milion. Rząd dołożył plus minus 400 tysięcy. No, nie będę wchodził w szczegóły, ale tak budowane są drogi, tak realizowane są inwestycje, tak budowane są fabryki, dzięki którym ludzie mają pracę. Nie będę się nad tym rozwodził, bo rzeczywiście czas nagli. Proszę wszystkich państwa i z lewej, i z prawej strony sceny politycznej, żebyście traktowali samorządy poważnie, bo to jest sól tej ziemi. Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Za chwilę zakończę prowadzenie obrad. To jest ostatni raz, kiedy prowadzę obrady jako wicemarszałek. Chciałbym podziękować, jak to pan senator przed chwilką powiedział, i lewej stronie, i prawej stronie. Ale będziemy się widywać, będziemy współpracować. Mam nadzieję na dobrą współpracę. Dziękuję. (Oklaski)

A teraz pan senator Krzysztof Mróz.

Senator Krzysztof Mróz:

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

Ja nie chciałem zabierać głosu, ale przysłuchiwałem się w swoim pokoju tym różnym wystąpieniom koleżanek i kolegów z Platformy Obywatelskiej – a będąc już tutaj, na sali, wysłuchałem też pana senatora Tyszkiewicza – i zauważyłem, że cały czas przewijają się 2 tezy, które są niestety nieprawdziwe.

Pierwsza teza jest taka, że Prawo i Sprawiedliwość czy obecny rząd jest przeciwko samorządom. To jest teza nieprawdziwa. Ja mógłbym powiedzieć, że to niektórzy samorządowcy – nie samorządy, tylko właśnie niektórzy samorządowcy – są przeciwko rządowi. I można by było podać tu wiele przykładów postępowania, działania samorządowców. To bardzo niewielka część, ale niektórzy bardzo głośno… W mediach nawet się z tym nie kryją. Niemniej jednak rząd ani Prawo i Sprawiedliwość nigdy przeciwko samorządom nie były. To jest jedna kwestia.

A druga kwestia jest taka… Pan senator Tyszkiewicz jest takim jakby jej ucieleśnieniem w wyrażaniu, że jak się cokolwiek dobrego dzieje w samorządzie, to oczywiście to jest w 100% zasługa samorządowców, tak? Pan ma taką manierę mówienia: ja, ja, ja, ja, ja… To dzięki mnie tam wszystko dobrze funkcjonowało.

(Rozmowy na sali)

Ale jak się zaczyna coś źle dziać, to winny jest rząd. I wtedy ci samorządowcy idą i proszą rząd o wsparcie. Panie Senatorze, skoro przez ostatnich kilka lat, najpierw za rządu pani premier Beaty Szydło, a teraz pana premiera Mateusza Morawieckiego rosną wpływy z podatków typu PIT…

(Rozmowy na sali)

Panie Senatorze, ja panu nie przerywałem.

Skoro rosną te wpływy, to jest to efekt polityki gospodarczej rządu, proszę pana.

(Rozmowy na sali)

Polityki gospodarczej rządu.

(Głos z sali: Nie.)

Ja mogę zrozumieć…

(Rozmowy na sali)

…że w wyniku bardziej lub…

(Rozmowy na sali)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Proszę państwa, ja już wprawdzie prawie zakończyłem prowadzenie, ale proszę o nieprzerywanie panu senatorowi i proszę o umożliwienie swobodnej wypowiedzi. Pan senator absolutnie miał taką możliwość, tak że bardzo proszę również pozwolić skoncentrować się i wypowiedzieć panu senatorowi.

Bardzo proszę.

Senator Krzysztof Mróz:

Dziękuję.

I to jest, Panie Senatorze, no, obiektywny fakt, tak? Rosną wpływy do budżetu państwa. A z uwagi na to, że samorządy mają pewien udział w podatkach, w podatku PIT czy CIT, to jeżeli te wpływy rosną, to i wasz udział rośnie. Ja rozumiem, że są różne samorządy. Jeżeli, załóżmy, jakiś prezydent, wójt czy burmistrz jest lepszy i potrafi stworzyć lokalnie lepsze warunki do rozwoju przedsiębiorczości i firm jest więcej, to wtedy… No, jest beneficjentem choćby podatku od nieruchomości, tak? Wtedy to rośnie. Ale PIT i CIT to są podatki ściągane centralnie. I to jest skutek dobrej polityki gospodarczej tego, Panie Senatorze, rządu, rządów Zjednoczonej Prawicy. I wie pan, no, nie można… Można statystycznie pokazać, jak rosną wpływy z PIT, z CIT, z VAT. I dzięki temu także te budżety rosły. To, że wam te budżety rosły – mówię „wam” do pana jako jeszcze kilka miesięcy temu samorządowca – rosły koszty… No, niektóre koszty były uzasadnione, niektóre były nieuzasadnione, to już jest kwestia pewnego wyważenia. W pewnym momencie był np. bardzo mocny wzrost zatrudnienia w samorządach, na co myśmy, że tak powiem… Żaden rząd przy tej konstrukcji nie miał na to wpływu. Ale zostawmy to.

(Głos z sali: Nie w samorządach…)

Następna kwestia. Czy potrzeba jakiegoś wsparcia dla samorządów dzisiaj, w związku z koronawirusem? Oczywiście, że potrzeba. Tak jak potrzeba wsparcia dla przedsiębiorców, tak jak i potrzeba wsparcia dla małych, dużych i średnich firm, dla NGO i jeszcze różnych innych podmiotów. Tylko przede wszystkim to musi być uzgodnione z rządem. Bo, Panie Senatorze, tych pieniędzy w rządzie się tak po prostu nie tworzy. Trzeba je wykreować, trzeba pewnie zadłużyć państwo, tak? Mamy taką dobrą sytuację, że ten wyśmiewany także w tej sali, uchwalony kilka tygodni temu, no, już kilkanaście tygodni temu budżet z zerowym deficytem dzisiaj nas ratuje. Bo to, co dzisiaj mówił premier – nawet dzisiaj w tym sensie, że dzisiejszego dnia – że będzie dynamicznie rósł deficyt budżetowy… No, musimy się, że tak powiem, zadłużyć, żeby było wsparcie dla przedsiębiorców, dla samorządów i dla innych podmiotów. Ale dlaczego my sobie możemy to zrobić, Panie Senatorze? Dlatego, że uchwaliliśmy, także w tej Izbie, głosami senatorów Prawa i Sprawiedliwości, budżet z zerowym deficytem. I dzisiaj możemy sobie powiększyć ten deficyt.

Pamiętajmy o jednym: nie mamy takiej swobody, jaką mają np. Włosi czy Francuzi, bo myśmy sobie wpisali do ustawy o finansach publicznych i do konstytucji ograniczenie, do jakiego poziomu możemy się zadłużyć w stosunku do PKB, i to jest 60%. No, Włosi to mają 100%, Francuzi… My takich rzeczy nie możemy zrobić, każdy rząd musi się trzymać tego, co jest w ustawie o finansach publicznych, czyli już po przekroczeniu 55% musimy mieć zrównoważony budżet, a przy 60% są już de facto bardzo poważne, konstytucyjne wymagania. I dlatego, że była taka, jak z tej perspektywy można powiedzieć, roztropność rządzących i roztropność pana premiera Mateusz Morawieckiego, że przyszedł do Sejmu z budżetem z zerowym deficytem, pierwszy raz od 1990 r., to gdy zdarzyło się z tym koronawirusem tak, jak się zdarzyło – tego nikt nie mógł przewidzieć – to my teraz możemy zadłużyć państwo i możemy ratować przedsiębiorców, małych, średnich i dużych. I możemy, pewnie także w perspektywie kilku miesięcy, zaoferować jakąś pomoc samorządom, bo zgadzam się, że samorządom ta pomoc też będzie potrzebna. I cała koncepcja niektórych samorządowców, którzy podpisywali deklarację co do tego, jak im państwo jest niepotrzebne, jak oni sobie dadzą radę… Oni dzisiaj przychodzą i proszą o pomoc państwo.

Koronawirus pokazał m.in. jedno, to, że warto postawić na publiczną służbę zdrowia, i to, jak w dużej mierze zwinęła się prywatna służba zdrowia. Musimy wyciągnąć z tego określone wnioski i mam nadzieję, że na przestrzeni najbliższych lat będziemy wyciągali takie wnioski, że potrzebne jest silne państwo, potrzebne jest sprawcze państwo i potrzebna jest silna publiczna służba zdrowia. Ja widzę, co się dzieje, widzę, że prywatne przychodnie się pozamykały, wyłączyły się i wszystko idzie do tych publicznych szpitali. Choćby w tym kontekście…

(Rozmowy na sali)

Oczywiście koronawirus wyostrzył różnego rodzaju problemy, o których mówił tutaj w kontekście finansów pan senator Bierecki, a te problemy już były dużo, dużo wcześniej. Ja jestem przeświadczony, że niebawem będzie jakieś rozwiązanie, które będzie gestem wsparcia dla polskich samorządów. Pamiętajmy, że tych samorządów jest bardzo dużo, każdy szczebel samorządu ma troszeczkę inne zadania, ma inne dochody, potrzebuje innego wsparcia, inaczej realizuje określone zadania publiczne. Ja się zgadzam, że samorządy są potrzebne, zresztą na przestrzeni tych 30 lat oddaliśmy im bardzo duży udział we władzy, tylko że, Szanowni Państwo, to musi być bardzo, bardzo mocno przemyślane, no bo znów będzie musiał za to zapłacić rząd, budżet państwa, Panie Senatorze. Tak?

(Rozmowy na sali)

Państwo, że tak powiem, będzie musiało te pieniądze…

(Rozmowy na sali)

No tak, proszę pana, tylko że jeżeli my damy samorządom, to komuś gdzieś indziej zabraknie. A wy byście chcieli dawać temu, temu, temu, temu, temu, temu, temu, temu. A jak się mówi, skąd mają być dochody, to nagle zapada jakaś taka dziwna cisza…

(Rozmowy na sali)

…ja nie słyszałem, żebyście zrobili jakiekolwiek propozycje dochodowe.

Ja myślę tak. Poczekajmy na inicjatywę rządu w sprawie wsparcia samorządów. Co do jednego się zgadzam: tak, samorządy będą potrzebowały wsparcia. Na pewno pojawi się takie wsparcie, bardzo przemyślane, za kilka, kilkanaście tygodni, gdy będziemy mieli pełne dane o sytuacji. Tak? Ciężko mi jeszcze powiedzieć, w jakiej formule to będzie, ale się pojawi. Dziękuję.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Michał Kamiński)

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Czy chciałby pan odpowiedzieć, czy…

(Rozmowy na sali)

A, to pan senator Tyszkiewicz – jeżeli był pan wymieniony z nazwiska.

(Głos z sali: Był.)

Był.

Senator Wadim Tyszkiewicz:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie!

Nie ukrywam, że gdy słucham tych wypowiedzi, to jestem trochę w szoku, wiedząc, że pan też miał związki z samorządem. Ponoć. Tak?

(Rozmowy na sali)

No właśnie.

Przepraszam za swoją manierę mówienia „ja”. Ja to robię celowo. Oczywiście nie ja wybudowałem fabrykę, ja celowo trochę to przerysowuję. Mówię o tym, że w samorządzie my tworzymy drużynę, to jest zespół ludzi, który nad tym pracuje. Ja byłem prezydentem, będę mówił w czasie przeszłym, miałem zastępcę, miałem ludzi. Mówię „ja” w sensie „drużyna”, to żeby dobrze mnie zrozumieć. Mówię „ja” obrazowo, żeby pokazać „ja, samorząd”, niech będzie. Nie wiem, jak to wytłumaczyć.

(Głos z sali: Rozumiemy.)

Panie Senatorze, ma pan rację, że w samorządach tych pieniędzy zaczęło przybywać. Kiedy zaczynałem swoją karierę samorządowca, mój budżet w niedużym mieście wynosił 50 milionów zł. Kiedy odchodziłem, wynosił 250 milionów zł. Jak pan myśli, 200 milionów mi rząd dał? Ten czy inny, bo rządy oczywiście się zmieniały po kolei. To ja… Znowuż przepraszam za „ja”. To my wypracowaliśmy te pieniądze. Pan mówi, że rząd dał. A skąd rząd miał te pieniądze? Miły Panie, jeżeli – znowuż przepraszam – my wybudowaliśmy drogę do strefy, uzbroiliśmy tę strefę, zaciągnęliśmy kredyty, zaryzykowaliśmy, wzięliśmy pożyczki, wybudowaliśmy drogę, przyciągnęliśmy inwestora, inwestor wybudował fabrykę, w tej fabryce ludzie znaleźli pracę…

(Rozmowy na sali)

…ta fabryka zaczęła płacić podatki, od nieruchomości, podatki PIT, od ludzi, którzy tam znaleźli pracę… To kto wypracował te dochody do budżetu? Rząd? Nie, to my w samorządach wypracowaliśmy te dochody, oczywiście pośrednio. Ta kłótnia jest zupełnie…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Panie Senatorze, ja najmocniej pana przepraszam. Nie, nie, ja tylko chciałbym doprecyzować, że pana wystąpienie, bardzo ciekawe, traktujemy jako to 5-minutowe, nie jako ad vocem, tylko…)

Dobrze. Zmieszczę się w 5 minutach, tak.

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Ale bardzo proszę, bo pana wypowiedź przyjęła formułę przemówienia, więc bardzo bym prosił, żeby kontynuować z tą świadomością. Dziękuję bardzo.)

Dobrze. To ja już będę kończył.

Jeszcze raz powiem, że jest mi bardzo przykro, że my się na tej sali musimy dzielić, „my” i „wy”, że pan mówi „my, rząd”, my próbujemy bronić tu interesów samorządu… Dla mnie jako niedoświadczonego parlamentarzysty jest to przykre, bo samorząd to my, rząd też reprezentuje nas, więc podział „my” – „wy” jest nieuprawniony.

I na koniec odniosę się tylko do propozycji tej naszej zmiany w ustawie. Szanowni Państwo, nikt nie złożył innej propozycji. My zrobiliśmy to pierwsi. Doceńcie to. Tu jest mnóstwo doświadczonych samorządowców. Jeżeli macie uwagi – poprawmy to. Zagrajmy w jednej drużynie, a nie dzielmy się na „my” i „wy”. I nie uprawiajmy takiej polityki czy retoryki, że to my zarobiliśmy pieniądze, bo VAT uszczelniliśmy. To jest nieprawda. My, pan i ja, wypracowaliśmy dochody do budżetu państwa, i sprawiedliwie je podzielmy. Dziękuję.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Leszka Czarnobaja.

Senator Leszek Czarnobaj:

Chciałbym prosić pana senatora… bo nie widzę pana senatora Mroza…

(Rozmowy na sali)

Nie, nie, nie prowokacyjnie…

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! A szczególnie zwracam się do naszego kolegi z Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

(Senator Kazimierz Kleina: Nie, bo będzie miał prawo do repliki.)

(Wesołość na sali)

Nazwiska nie wymieniam. Proszę mi nie podpowiadać.

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Panowie Senatorowie, bardzo prosiłbym o zachowanie elementarnej powagi.)

Proszę zauważyć, że pan senator z Prawa i Sprawiedliwości przedstawił pewną wizję państwa, państwa polskiego pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Jak ta wizja wygląda? Jak jest problem – rząd, rząd dopłaci, doda pieniędzy. Chcę powiedzieć o tezie, którą kiedyś wygłosiła Margaret Thatcher: rząd nie ma żadnych pieniędzy, jak chce komuś coś dać, zabierze tobie, pamiętaj o tym, obywatelu. W związku z tym nie mówmy, że rząd dał. Proszę zarzucić tę retorykę. Rząd zarządza naszymi pieniędzmi. I chciałbym, żeby pan jako członek komisji budżetu i finansów rozumiał to przede wszystkim.

Teraz jeżeli chodzi o to, że są przeciwnicy dawania, ci dają, a ci nie dają… Panie Senatorze, proszę nie przemawiać do samorządu, że przychodzą, że kiedyś to grali cwaniaków, bo mieli pieniądze, a teraz jest problem. Dzisiaj Rzeczpospolita ma problem. Samorząd jest integralną częścią państwa polskiego, realizuje poważną funkcję publiczną, i przychodzi i mówi: rozwiązujmy wspólnie ten problem. Było to już mówione, po raz następny powtórzę: 3 tarcze, 0 w samorządach. A kto realizuje funkcje publiczne w państwie polskim, gros tych funkcji? Nie powiem „ja”, bo już nie jestem w samorządach, ale samorządowcy, którzy tu się znaleźli, realizowali przez wiele lat funkcje publiczne. I od dobrej współpracy samorządów i rządu zależy zawsze sukces Polski i każdego kraju.

I teraz pan mówi tak: ten rząd przecież lubi, a może nawet kocha samorządy. To ja powiem: ja dziękuję za taką miłość, bądźcie inni. Szacunek to nie jest coś deklaratywnego, a odczucie samorządów jest ważniejsze od faktów. I może pan przytaczać różne fakty, ale dzisiaj odczucie w zdecydowanej większości samorządów jest takie, że rząd Prawa i Sprawiedliwości jest antysamorządowy. Możemy się tu nie zgadzać, ale taka jest prawda i taka jest rzeczywistość.

I teraz co do rozwoju i roli rządu, każdego rządu w rozwoju gospodarczym. Chcę, żeby pan wiedział – bo pan jest człowiekiem młodym, może tego nie pamiętać… Wie pan, dlaczego w latach siedemdziesiątych był przez 2 lata intensywny rozwój gospodarczy we Włoszech? Bo co 3 miesiące zmieniały się rządy, które zajmowały się wyborami i innymi rzeczami, i nie miały czasu na to, żeby przeszkadzać przedsiębiorczości i samorządom. I te 2 filary pociągnęły bardzo mocno włoską gospodarkę. Dopiero jak zaczęli dochodzić do władzy populiści, to znowu zaczął się kryzys. A więc proszę pamiętać: fundament państwa to nie jest rząd, który trzyma wszystko w swojej garści i rozdaje jak Bokassa, tylko to jest rząd, który nie angażuje się, który tworzy przychylność, który rozwija i wspiera te dziedziny.

Pan zarzuca panu senatorowi, że mówi „ja”, a pan mówi tak: rząd dzięki swojej własnej polityce, czyli nie aktywności Polaków, tylko rząd stworzył taką oto dobrotliwą sytuację, że był rozwój gospodarczy na całym świecie. Do 2015 r. ruina, od 2015 r. to rząd, począwszy od pani Beaty Szydło… A ja chciałbym zapytać, kto spowodował nadmierny wzrost kosztów, nadmierną inflację. To już nie rząd, to już przedsiębiorcy, to już samorządy. Czyli proszę w swoich wypowiedziach zachować miarę opartą na wiedzy i na tym, o czym jest mowa w czasie debaty.

My nie zwracamy się do polskiego rządu, a szczególnie do polskiego parlamentu: polskie samorządy potrzebują tyle i tyle pieniędzy. Przecież i pan senator Tyszkiewicz, i pan senator Frankiewicz mówią o tym, co dotyczy zmiany sposobu funkcjonowania niektórych rzeczy. I jeżeli będzie taka sytuacja, która będzie wynikała z analizy, że trzeba będzie trochę pieniędzy dołożyć do polskich samorządów, to myślę ‒ o czym już powiedział pan senator Ożóg ‒ że polskie samorządy przeznaczą je na funkcjonowanie i inwestowanie w usługę publiczną dla swoich mieszkańców.

Tu pan senator podsunął mi taką myśl…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Mija 5 minut, Panie Senatorze.)

Już kończę.

Pan senator Tyszkiewicz. W roku 2018 zmalało zatrudnienie w samorządach o blisko 3 tysiące osób i w tym samym roku urosło w administracji rządowej o blisko 3 tysiące osób. Na kanwie tegoż chcę powiedzieć, Panie Marszałku, ostatnie zdanie ‒ już kończę. Jeżeli będziemy się przerzucać takimi argumentami, które pan porusza, a które zacytowałem dzięki senatorowi Tyszkiewiczowi, to przecież… Można powiedzieć tak, Panie Senatorze: dzięki temu, że wspaniały rząd pana premiera Morawieckiego złożył zrównoważony budżet… To ja chcę powiedzieć, że 16 krajów przez 5 lat odkładało pieniądze, nadwyżkę budżetową, wiedząc, że kiedyś będzie problem. To jest te 7 lat chudych i 7 lat tłustych. A co wyście przez 5 lat robili? Rozdawaliście pieniądze swoim, rozdawaliście pieniądze na szczytne cele, takie jak polityka społeczna, ale również rozdawaliście pieniądze na wzrost zatrudnienia, na najliczniejszy rząd, dla swoich ‒ począwszy od premii itd. W związku z tym trzeba mieć miarę dotyczącą rzeczy dobrych i złych. Wskazywanie tylko, że samorząd to jest ten zły, który nie zasługuje na proponowaną przez nas ustawę, jest rzeczą złą. I dlatego bardzo proszę, żebyśmy mieli więcej szacunku dla samorządu.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Stanisława Ożoga.

Senator Stanisław Ożóg:

Serdecznie dziękuję, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo! Koleżanki i Koledzy!

Zaserwowaliśmy sobie dzisiaj długą debatę na temat samorządu terytorialnego i mnie to cieszy, bo dokładnie za 14 dni, za 2 tygodnie będziemy obchodzić wielkie święto ‒ święto samorządu terytorialnego, trzydziestolecie samorządu terytorialnego.

W tej debacie na temat projektu ustawy, który wpłynął, mówiliśmy bardzo krótko. Pozwólcie, że ja też odniosę się krótko do tego projektu ustawy, a później powiem parę zdań jako doświadczony, stary samorządowiec.

Koleżanki i Koledzy, jeśli chodzi o ten projekt ustawy, to ja mam jedną, zasadniczą, główną obawę, mianowicie czy ten projekt i przyjęcie takiego rozwiązania dotyczącego systemu wyrównawczego nie wysadzi w powietrze tych ok. 400 samorządów, o których mówiłem. Ja tego nie wiem, ja tego się bardzo obawiam. Próbowałem to liczyć, policzyłem i z moich wyliczeń wychodzi, że tak będzie. Ale być może jestem w błędzie, być może nie mam dobrych, pełnych, kompletnych danych, ażeby taką tezę stanowczo postawić i powiedzieć, że ja absolutnie się z tym nie zgadzam.

W nawiązaniu do wielu słów, które tu padły, jeszcze raz wypowiem się jako stary samorządowiec, bo w ciągu ostatnich 30 lat to 15 lat jako szef zarządu, czyli burmistrz, później starosta w samorządzie, no i 15 lat w polityce, 3 kadencje poseł na Sejm, potem w Parlamencie Europejskim, a teraz tutaj z wami jestem, więc jakieś doświadczenie mam. Szanowni Państwo, mówiliście, mówiliśmy o samorządach. Tyle samorządności, ile pieniędzy. Jedno z drugim absolutnie się wiąże. Mówiłem wielokrotnie, także na tej sali, że głównym inwestorem na przestrzeni wielu lat były samorządy terytorialne. W rękach samorządu terytorialnego każdego z tych 3 rodzajów – nie szczebli, bo szczeble to ma drabina, samorząd jest autonomiczny – było ponad 60% środków publicznych. Obrazuje to, jak ważnym partnerem w tej grze był, jest i będzie samorząd terytorialny.

Wiele się zrobiło i powiedzmy też przy okazji tego trzydziestolecia, że wybudowaliśmy wiele pomników głupoty: palmy, wodotryski, niepotrzebne ronda, gdzie tylko sarny i zające chodzą. Palmy wyschły, wodotryski też, bo suszę mamy. Ale w zdecydowanej większości te inwestycje były celowe, dlatego że był taki zamysł, postanowienie i podejmowano decyzję o realizacji tam, na dole, w gminie, w powiecie, w samorządzie wojewódzkim.

Szanowni Państwo, padło tu już takie zdanie, z którym się zgadzam: otóż generalnie, nie tylko w Polsce, ale w Europie nie jest do końca po drodze rządowi, obojętnie jaki by był, i stronie samorządowej. Stawiam tezę, że do 1996 r. włącznie funkcjonowanie samorządu było bardzo łatwe, łatwe tu, w Warszawie, było pozyskanie środków finansowych. Dopiero później powstawały te bariery, środków było tyle samo, ale było ich mniej, bo sprytnie wrzucano nam dodatkowe zadania. Szanowni Państwo, idźmy dalej. W 2001 r. wydawało się, że zdecydowanie się polepszyło, ale niestety dzięki ówczesnemu prezydentowi, który zawetował ustawę o dochodach JST, pozostaliśmy przy złej ustawie. Byłem jednym z ludzi, którzy pracowali nad tą ustawą. Strona samorządowa nalegała, ażeby pracować nad następną ustawą, po wecie, nieskutecznie odrzuconym wecie prezydenta. Mamy ustawę, która dziś na dobrą sprawę nie przystaje do rzeczywistości, i to powinno być zmienione.

Drodzy Koledzy, nie mówcie, że nie było problemów wcześniej, gdy nie było rządu Prawa i Sprawiedliwości, jeśli chodzi o finanse samorządowe. Pamiętacie? Wielu z was pamięta, bośmy razem funkcjonowali, stawkę większą niż 8 miliardów. Panie Senatorze Frankiewicz, pana poprzednicy w Związku Miast Polskich, ten sam dyrektor generalny, piękną ustawę przygotowali. Szliśmy razem, ja jako parlamentarzysta, ze złożonymi podpisami, z projektem ustawy. Brakowało samorządom – tak się wydawało samorządom – 8 miliardów, a faktycznie wtedy, w 2008 r., w 2009 r., brakowało ponad 12 miliardów. Wielkość zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego była wtedy najwyższa.

Szanowni Państwo, mówimy o problemach samorządu. Ja nie będę mówił inaczej: musimy opracować nową ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, ale nie na podstawie jakichś tam oderwanych, wymyślonych wskaźników. Przede wszystkim należałoby wyliczyć koszty. Po wyliczeniu kosztów trzeba przejść do policzenia dochodów na realizację tych zadań. Przecież samorządy gminy głównie, ale również powiatów i województw realizują swego rodzaju usługi, nazwijmy w dużym uproszczeniu, które można policzyć. I spróbujmy tu, w Senacie, w tej Izbie, ponad podziałami spróbować to zrobić. Zaryzykuję pewne stwierdzenie. Wiem, że w tym momencie jest to niemożliwe, bo z racji koronawirusa wiele danych będzie wypaczonych i trudno będzie dokładnie wyliczyć koszty, a tym bardziej ewentualne dochody ‒ bo też trzeba wiedzieć z czego. Sytuacja się ogromnie zmieniła, ale spróbujmy wykorzystać czas nam dany na poprawę w całej Polsce. Bo jeszcze raz mówię: to samorząd głównie zmienił oblicze tych ziem i wiosek, miasteczek, miast. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękujemy, Panie Senatorze, za to przejmujące i bardzo mądre przemówienie. Przepraszam, że pozwoliłem sobie na uwagę ‒ jako marszałek nie powinienem ‒ ale rzadko kiedy zdarza nam się słuchać wystąpień, które wykraczają poza niepotrzebny, jak sądzę, głęboki polityczny spór w Polsce i które są przemówieniami ukierunkowanymi na to, co jest naszym wspólnym dobrem i naszą wspólną ojczyzną. Bardzo panu za to, jako senator i jako obywatel, dziękuję.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Mroza. Bardzo proszę.

Senator Krzysztof Mróz:

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

Ja muszę się odnieść do tego, co mówił pan senator Czarnobaj…

(Rozmowy na sali)

Dlaczego? O nazwisku mam nie mówić? Są…

Po pierwsze, tak się składa, że w całym świecie demokratycznym, wolnorynkowym to rząd w każdym kraju odpowiada za jakąś politykę gospodarczą poprzez podatki i poprzez wydatki. Nie może pan przecież teraz zaprzeczyć, że to, co się dzieje w gospodarce, jest pochodną polityki gospodarczej, którą realizuje rząd. Jak rządziła Platforma Obywatelska i był pan minister Vincent-Rostowski, to też prowadził jakąś politykę gospodarczą. I dzisiaj też jest prowadzona jakaś polityka gospodarcza, która na szczęście daje dobre skutki. To po pierwsze.

Po drugie, jeżeli pan mówi, że rząd nie ma własnych pieniędzy i cytuje pan panią premier Margaret Thatcher… Oczywiście, to jest fakt, tylko, idąc tym tokiem rozumowania, powiem jedną rzecz: samorządy też nie mają własnych pieniędzy. I to jest właśnie kwestia polityki, jak te środki dzielimy, jak dzielimy wpływy, które otrzymujemy w formie podatków, w formie jakichś opłat, w formie usług świadczonych przez samorządy. No, ale one przecież za to też pobierają określone pieniądze.

Pan mówi, że było 7 lat tłustych – tak? – a myśmy te wszystkie pieniądze wydali i teraz nie ma na te 7 lat chudych pieniędzy. Panie Senatorze, to gdzie były te oszczędności po waszych rządach? Jeżeli tak było wspaniale i Polska nie była w ruinie, to powinna być jakaś górka pieniędzy, którą by ten PiS, że tak się wyrażę, roztrwonił – tak? – albo ten rząd Prawa i Sprawiedliwości. No, raczej to myśmy uszczelnili system podatkowy.

(Rozmowy na sali)

Może pan sobie wziąć proste dane z urzędu statystycznego i zobaczyć, jak rosły wpływy z VAT. Jak te pieniądze pozyskaliśmy, uszczelniając system podatkowy, to oczywiście podzieliliśmy się tymi owocami wzrostu gospodarczego ze społeczeństwem. I się tego nie wstydzimy. Bo ja wolę, żeby pieniądze z programu 500+ dostawały polskie rodziny, nawet takie, które może mniej potrzebują, a może więcej, niech nawet dostaje pan Giertych, który mówi, że nie potrzebuje, ale bierze – bo to jednak idzie do polskich rodzin – niż żeby to mieli panowie w mercedesach, którzy podjeżdżali i na takich karteczkach, że tak powiem, skrobali państwo polskie… Bo to nie byli zwykli oszuści, tylko tacy w drogich mercedesach, z dobrymi adwokatami. A okradali państwo poprzez karuzele VAT-owskie.

(Rozmowy na sali)

Trzeba było to uszczelnić. I tego panowie i panie nie zakwestionujecie, że jednak ten system został uszczelniony. Stawki VAT nie wzrosły, Szanowni Państwo, a wpływy wzrosły. I dobrze, że dzisiaj możemy, że tak powiem, te środki dzielić. Jeszcze raz powtarzam…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Przypominam o limicie czasu.)

Tak. Ostatnie zdanie. Na pewno także samorządy będą potrzebowały wsparcia, bo dzisiaj de facto nie ma takiego obszaru funkcjonowania państwa, w którym, ze względu na to, co się stało, na koronawirusa, nie potrzeba mniejszego lub większego wsparcia. I proszę wierzyć, że takie wsparcie będzie.

Jeszcze odnosząc się do pana senatora, mojego kolegi, powiem jedną kwestię. Nie pamiętam, czy to była końcówka poprzedniej kadencji, czy początek obecnej kadencji, ale rozpoczęliśmy prace nad zmianą systemu finansowania samorządów…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Panie Senatorze, piąta minuta już dawno minęła.)

Amen. Dziękuję.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Wysoki Senacie, lista mówców została wyczerpana.

Dla porządku informuję, że senator Halina Bieda i senator Aleksander Szwed złożyli swoje przemówienia w dyskusji do protokołu.

Wysoki Senacie, informuję, że wnioski o charakterze legislacyjnym na piśmie złożyli senatorowie Krzysztof Kwiatkowski i Wadim Tyszkiewicz.

Czy wszyscy państwo senatorowie, którzy mieli zamiar złożyć wnioski o charakterze legislacyjnym, już to uczynili?

Ogłaszam przerwę, 2- czy 3-minutową…

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Przepraszam, muszę być precyzyjny. Ogłaszam przerwę 3-minutową. Proszę o sprawdzenie, czy wszystkie zgłoszone wnioski i wystąpienia zostały już przekazane przez senatorów. 3 minuty przerwy, tak dla porządku…

(Rozmowy na sali)

Wysoki Senacie, skracam przerwę w związku z informacją, którą otrzymałem, że wszystkie wnioski o charakterze legislacyjnym zostały już złożone.

W związku z tym wznawiam obrady.

Przypominam, że senator Halina Bieda i senator Aleksander Szwed złożyli swoje przemówienia w dyskusji do protokołu, a wnioski o charakterze legislacyjnym na piśmie złożyli senatorowie Krzysztof Kwiatkowski i Wadim Tyszkiewicz.

Zamknięcie dyskusji

Czy przedstawiciel rządu…

(Głos z sali: Nie ma…)

…chce ustosunkować się do przedstawionych wniosków?

Jest to pytanie, które jest pytaniem retorycznym wobec nieobecności przedstawiciela rządu, nad którą ubolewam.

Skierowanie projektu ustawy do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych

W związku z tym, że zostały złożone wnioski o charakterze legislacyjnym, Senat kieruje projekt ustawy do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Senator Kleina zgłosił wniosek o wyznaczenie komisji terminu przygotowania dodatkowego sprawozdania w celu przeprowadzenia trzeciego czytania projektu ustawy jeszcze na tym posiedzeniu Senatu. Jeśli nie usłyszę głosów sprzeciwu, uznam, że Senat przyjął przedstawiony wniosek.

(Głos z sali: Nie ma głosów sprzeciwu.)

Nie ma głosów sprzeciwu.

Punkt 10. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o uzupełnieniu instrumentów wsparcia systemu opieki zdrowotnej w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu dziesiątego porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o uzupełnieniu instrumentów wsparcia systemu opieki zdrowotnej w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Przypominam, że projekt ten został przedstawiony przez Komisję Budżetu i Finansów Publicznych w trybie art. 69 ust. 1 Regulaminu Senatu i zawarty jest w druku nr 116.

Do rozpatrywania tego projektu ustawy nie mają zastosowania przepisy dotyczące pierwszego czytania projektu ustawy w komisjach senackich.

Sprawozdanie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych

Proszę sprawozdawcę Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, senatora Kazimierza Kleinę, o przedstawienie projektu ustawy.

Senator Sprawozdawca Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

W imieniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych przedstawiam sprawozdanie z prac naszej komisji nad inicjatywą podjętą na podstawie art. 69 ust. 1 Regulaminu Senatu. Chodzi o wprowadzenie do porządku obrad i rozpatrzenie na tym posiedzeniu projektu ustawy o uzupełnieniu instrumentów wsparcia systemu opieki zdrowotnej w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Na posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych w dniu 6 maja pani senator Beata Małecka-Libera złożyła wniosek w tej sprawie i przedstawiła projekt ustawy o tytule, który podałem wcześniej. Komisja po rozpatrzeniu tego wniosku, po przedyskutowaniu sprawy, podjęła decyzję o skierowaniu projektu do drugiego czytania i prosi Wysoką Izbę o jego rozpatrzenie.

Projekt ustawy ma na celu uzupełnienie dotychczasowych instrumentów wsparcia systemu ochrony zdrowia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Zawarte w projekcie rozwiązania wychodzą naprzeciw oczekiwaniom tego środowiska, które były sygnalizowane podczas prac legislacyjnych nad dotychczas przyjętymi regulacjami związanymi ze skutkami rozprzestrzeniania się wspomnianego wirusa.

W związku z tym ustawa przewiduje następujące rozwiązania. Po pierwsze, przyznanie dodatku do wynagrodzenia dla osób, które wykonując zawód medyczny, mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem zakażenia lub stwierdzonym zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Wysokość dodatku do wynagrodzenia ma wynosić 100% wynagrodzenia zasadniczego. Ponadto osobom tym będzie przysługiwał dodatek specjalny za pracę w godzinach nadliczbowych w wysokości 50% wynagrodzenia zasadniczego. Projekt przewiduje także przyznanie tym osobom urlopu wytchnieniowego, czyli zwolnienie od wykonywanej pracy w wymiarze 7 dni, do wykorzystania w ciągu 12 miesięcy.

Po drugie, finansowanie z budżetu państwa składek na ubezpieczenia społeczne pracowników i innych osób zatrudnionych w podmiocie leczniczym, opłacanych w całości lub w części przez pracodawcę.

Po trzecie, umożliwienie fizjoterapeutom wykonywania określonych czynności za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub innych systemów łączności.

Po czwarte, obowiązek poddawania raz w tygodniu badaniom na obecność wirusa osób wykonujących zawód medyczny, osób zatrudnionych w domach pomocy społecznej, w zakładach opiekuńczo-leczniczych lub pielęgnacyjno-opiekuńczych, a także w regionalnych placówkach opiekuńczo-terapeutycznych.

Po piąte, obowiązek zapewnienia środków ochrony indywidualnej pracownikom lub innym osobom zatrudnionym w podmiocie leczniczym, domu pomocy społecznej, zakładzie opiekuńczo-leczniczym lub pielęgnacyjno-opiekuńczym, a także regionalnej placówce opiekuńczo-terapeutycznej. Środki te będą finansowane z budżetu państwa.

Po szóste, wykonywanie przez akredytowane laboratoria badań na obecność wirusa SARS-CoV-2. Koszty tych badań będą ponosiły osoby występujące o ich przeprowadzenie.

Po siódme, sporządzanie i sprzedawanie produktów o charakterze dezynfekującym przez apteki ogólnodostępne.

Po ósme, tworzenie przez podmiot leczniczy, z osób studiujących na kierunkach lekarskim, lekarsko-dentystycznym, pielęgniarskim oraz położniczym, zespołów wsparcia lekarzy i pielęgniarek.

Po dziewiąte, utworzenie państwowego funduszu celowego – Funduszu Przeciwdziałania Skutkom Rozprzestrzeniania się Wirusa SARS-CoV-2.

Po dziesiąte, wprowadzenie zmiany do ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, która to zmiana ma na celu przyznanie prawa do zasiłku chorobowego w wymiarze 100% podstawy wymiaru zasiłku, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, ubezpieczonemu wykonującemu zawód medyczny w podmiocie leczniczym, także na podstawie umowy cywilnoprawnej.

Ponadto projekt usuwa regulację, która znosi odpowiedzialność karną za naruszenie obowiązków służbowych lub przepisów przy nabywaniu towarów lub usług niezbędnych do zwalczania COVID-19; wydłużenie okresów niezbędnych do wydania orzeczeń lekarskich z zakresu medycyny pracy do 90 dni.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Komisja Budżetu i Finansów Publicznych zapoznała się szczegółowo z tymi propozycjami, które zostały zgłoszone do naszej komisji. Uznaliśmy, że trzeba ten projekt inicjatywy ustawodawczej powiązać z tą główną ustawą, tzw. tarczą 3.0, bo jest to wyraźne uzupełnienie. Ten projekt łączy także te wszystkie propozycje, które były kierowane do rządu, były zgłaszane także jako propozycje poprawek podczas prac nad tarczą 1.0 i tarczą 2.0. Połączenie tego w jeden dokument wydaje się najbardziej racjonalne i rozsądne.

Chcę także poinformować Wysoką Izbę, że do tego projektu zostało dołączone bardzo szczegółowe, solidne, pogłębione uzasadnienie. Możliwość zapoznania się z tym uzasadnieniem wszyscy senatorowie mieli wcześniej, ponieważ tak jak powiedziałem, ten dokument był wcześniej rozesłany i do senatorów, i do rządu. Także do tego projektu dołączona jest ocena skutków regulacji, rozbudowana, dobrze przygotowana, która także mówi o skutkach finansowych tej regulacji. Oczywiście wszystkich konsekwencji finansowych tej regulacji nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ale wydaje się, że te najważniejsze skutki zostały w sposób precyzyjny wyliczone, nawet z pewną nadwyżką, bo pokazane jest, jakie mogłyby być sposoby finansowania zadań wyznaczonych w tej ustawie.

Tak jak wcześniej powiedziałem, ten projekt już w dniu 6 maja skierowaliśmy do odpowiednich ministerstw i ministrów odpowiedzialnych za walkę z koronawirusem. Niestety, wówczas panie i panowie ministrowie podjęli decyzję, że tego projektu nie będą opiniowali na tym etapie jego procedowania.

Chcę powiedzieć to samo, co powiedziałem w odniesieniu do poprzedniego projektu ustawy. To jest rozpoczęcie dyskusji na etapie senackim nad tym projektem. On będzie, jeżeli zostanie zaakceptowany przez Wysoką Izbę, jeszcze przedmiotem dyskusji, rozważań w Sejmie, wróci do nas, a więc odpowiednie uzupełnienia, poprawki, także takie, które będą doprecyzowywały różne zapisy, będzie można w odpowiednim momencie wprowadzić.

Kończąc, chciałbym prosić pana marszałka, o to, aby jeżeli zostaną zaproponowane jakieś poprawki do tego projektu ustawy lub wnioski legislacyjne, wyznaczył naszej komisji termin w dniu dzisiejszym na spotkanie, przeanalizowanie tego, tak abyśmy mogli jeszcze dzisiaj przeprowadzić trzecie czytanie, czyli głosowanie nad tym projektem, wraz z głosowaniami nad innymi ustawami, także tarczą 3.0. Dziękuję bardzo za uwagę.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Zapytania i odpowiedzi

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę, i będę tego przestrzegał, zapytania do sprawozdawcy komisji oraz do upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców.

Przypominam, że wnioskodawcy upoważnili do ich reprezentowania również senatora Kazimierza Kleinę.

Proszę o sporządzenie listy senatorów chętnych do zadania pytań.

Państwa senatorów znajdujących się w sali nr 217 proszę o zgłaszanie się do zadawania pytań do senatora sekretarza Rafała Ambrozika, a znajdujących się w sali nr 182 – o zgłaszanie się do senatora Wiktora Durlaka. Panów senatorów proszę zaś o przesłanie list do senatora Ryszarda Świlskiego.

Państwa senatorów, którzy zdalnie biorą udział w posiedzeniu, proszę o zgłaszanie się do zadawania pytań za pomocą czatu w aplikacji. Proszę o to, abyście nie kierowali się państwo kolejnością zgłoszeń w aplikacji. Informuję, że naprzemiennie będą dopuszczani do głosu senatorowie obradujący w gmachu Senatu i senatorowie zdalnie uczestniczący w posiedzeniu. Sposób ten będzie stosowany także podczas zadawania pytań przedstawicielowi rządu i podczas dyskusji.

Bardzo proszę, czy są pytania?

Nie ma pytań…

(Głos z sali: Są.)

Są pytania.

Bardzo proszę, pan senator Stanisław Gogacz, a następnie pan senator Jerzy Czerwiński.

Senator Stanisław Gogacz:

Moje pytanie dotyczy art. 7 przedmiotowego projektu ustawy. Proszę o informację, w związku z tym, że w tym artykule są przywołane mechanizmy, które oczywiście trzeba pochwalić, czyli kontrola sanitarna itd., itd… Ale mnie ciekawi coś innego. Mianowicie w tym artykule jest przywołany zakres podmiotowy i czasowy, gdyż wymienia się tu 60 dni i wymienia się poszczególne grupy zawodowe. I teraz proszę mi powiedzieć: a skąd jest informacja, że to ma być tylko 60 dni, a nie 160 dni?

Drugie: dlaczego ten zakres podmiotowy, a nie inny zakres podmiotowy? Bo w uzasadnieniu państwo przywołujecie zasady, jakie są w ustawie o zwalczaniu itd. No, ale czy w ustawie, bo ja się nie doczytałem, są właśnie te konkrety, o których powiedziałem? Dziękuję.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Odpowiadam panu senatorowi na to pytanie. Takie przyjęliśmy założenie. Ono nie jest oczywiście wiążące, na koniec, ponieważ zakładamy równocześnie, że minister w drodze rozporządzenia może doprecyzować długość trwania tych właśnie terminów, o których pan wspomniał. Takie rozwiązanie jest przyjęte także w ustawach zwanych tarczami, w pierwszej czy drugiej. My to nawet, mówiąc szczerze, czasami krytykujemy, że mówi się, że 2 tygodnie czy miesiąc niektóre świadczenia obowiązują, później w kolejnych tarczach to jest przedłużane. Myśmy nawet próbowali w tej tarczy dotyczącej zasiłku opiekuńczego dla rodziców dzieci, które nie mogą chodzić do szkoły… Mówiliśmy, że powinno to być tak długo, jak długo zamknięta jest placówka. Minister mówi, że to nie jest dobre rozwiązanie. Tu przyjęliśmy tę zasadę, dając ministrowi prawo do tego, żeby doprecyzować, wydłużać w zależności od tego, jaka będzie sytuacja związana z koronawirusem. Nie jesteśmy w stanie tych względów epidemiologicznych przewidzieć w stu procentach. Może się to stać szybciej lub ta epidemia może niestety trwać dłużej i wtedy będą musiały być różne sytuacje… Tu jest do 60 dni, pan senator o tym wspominał, bo pan senator Gogacz też to widzi, więc tu zwraca uwagę na sprawę szczególną i ważną. Ja też, my też to widzimy, ale po prostu nie da się tego inaczej zapisać…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Bardzo dziękuję…)

…według nas oczywiście.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zadanie pytania pana senatora Jerzego Czerwińskiego.

Senator Jerzy Czerwiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Panie Senatorze, drobna uwaga dotycząca art. 5, ale pewnie też art. 6 i 7. Tu jest takie sformułowanie: „w okresie 12 miesięcy po upływie 60 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii”. Gdyby to było tak, że jest ogłaszany tylko stan zagrożenia epidemicznego lub tylko stan epidemii, to by się, powiedziałbym, trzymało kupy, pewnie byłoby zgodne z intencją autorów. Ale w tej chwili już mamy taki oto stan, że najpierw wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego, następnie stan zagrożenia został odwołany i w tym samym dniu, w tym samym… nie w tym samym akcie prawnym, w innym rozporządzeniu, ale ogłoszonym w tym samym „Dzienniku Ustaw”, w następnym rozporządzeniu został wprowadzony stan epidemii. Czyli mamy jeden, zamykamy, mamy drugi ze stanów. Proszę zauważyć, tu może być taka sytuacja, że ten przepis będzie obowiązywał 2 razy, bo stan zagrożenia epidemicznego zostanie odwołany, będzie wprowadzony ten przepis, a jednocześnie będzie już trwał stan epidemii. Jest to źle sformułowane. Tu musi być chyba inna alternatywa, rozłączna, ale na pewno trzeba to inaczej sformułować. Bo w tym wypadku nadajemy to uprawnienie, które powinno przysługiwać po zamknięciu obu stanów, dwukrotnie… Tak jak powiedziałem, jeden jest związany z drugim, ale pierwszy zostaje zamknięty… Nie wiem, czy jasno się wyraziłem. Podobnie będzie przypuszczalnie w art. 6 i 7, nie analizowałem, ale na pewno jest tak w art. 5.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Czy pan senator Kleina chciałby się jakoś odnieść do tego?

Bardzo proszę.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Panie Senatorze!

My też dostrzegamy ten problem i oczywiście było to także dyskutowane z naszym Biurem Legislacyjnym. Prawnicy uznali, że to jest jednak dobry zapis. Przede wszystkim dlatego, że nie wiadomo, co jeszcze się może wydarzyć. Miejmy nadzieję, że ten stan epidemii czy ta sytuacja epidemiologiczna będą się wygaszać i nie będzie tego problemu, ale przecież nawet minister Szumowski w kiedyś mówił, że w którymś momencie może być nawrót. Może być już zakończony ten stan obecny, może się pojawić od nowa w niektórych miejscach za jakiś czas. I w związku z tym zapis, który myśmy zaproponowali – to nawet prawnicy zasugerowali taką formułę rozwiązania – jest najlepszy na ten moment.

Jeżeli byłby jakiś lepszy pomysł, pomysł na to, żeby to lepiej zredagować, to jesteśmy otwarci i jesteśmy gotowi przyjąć odpowiednią poprawkę. Gdyby miał pan pomysł, jak to zrobić lepiej, precyzyjniej, to na posiedzeniu komisji będziemy w stanie to zaakceptować. Rozumiem, że to jest ważna sprawa. No, jak mówiłem, oczywiście nad tym projektem będzie pracował jeszcze Sejm i pewnie Senat, ale wolelibyśmy to oczywiście zrobić dzisiaj, poprawić to, jeśli byłby lepszy pomysł, jak to zredagować.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Nie ma, jak widzę, więcej zgłoszeń, nikt więcej nie zapisał się do zadawania pytań do senatora sprawozdawcy.

Czy przedstawiciel rządu… Muszę zadać to pytanie, bo tego wymaga nasz obyczaj, niemniej jednak, wobec po raz kolejny stwierdzonego przeze mnie faktu nieobecności reprezentanta rządu, pytania do niego, siłą rzeczy, nie mogą być kierowane.

Otwarcie dyskusji

Otwieram dyskusję.

Proszę o sporządzenie listy senatorów chętnych do zabrania głosu. Państwa senatorów znajdujących się w sali nr 217 proszę o zgłaszanie chęci zabrania głosu w dyskusji do senatora sekretarza Rafała Ambrozika, zaś znajdujących się w sali nr 182 – do senatora Wiktora Durlaka. Panów senatorów proszę o przesłanie tej listy do senatora Ryszarda Świlskiego. Państwa senatorów, którzy zdalnie biorą udział w posiedzeniu, proszę o zgłaszanie się do dyskusji za pomocą chatu w aplikacji.

Przypominam państwu senatorom o przekazywaniu przemówień oraz wniosków o charakterze legislacyjnym senatorom sekretarzom, a w przypadku senatorów zdalnie biorących udział w posiedzeniu – o przesyłanie ich drogą elektroniczną na adres wskazany w przekazanej państwu instrukcji.

Bardzo proszę o zabranie głosu panią senator Beatę Małecką-Liberę.

Bardzo proszę Pani Senator.

Senator Beata Małecka-Libera:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Jako jedna z osób, które dość długo i wnikliwie pracowały nad tym projektem, chciałabym zabrać głos i wzmocnić kilka bardzo ważnych, istotnych zapisów w tym projekcie. Zabieram głos szczególnie dlatego, że z ubolewaniem muszę stwierdzić, iż Ministerstwo Zdrowia niestety nie wykazało żadnego zainteresowania tym projektem. Co więcej, w przypadku poprzednich tarcz, w ustaw o tarczach, kiedy zgłaszaliśmy poprawki dotyczące ochrony zdrowia i pracowników medycznych, te poprawki były konsekwentnie wyrzucane, bez większej dyskusji i zastanowienia nad tematem. A temat jest ogromne ważny, ponieważ dotyczy całego obszaru opieki zdrowotnej, ale przede wszystkim dotyczy pracowników medycznych. I myślę, że Wysoka Izba rozumie, jak ważna jest to grupa pracowników właśnie w tej chwili, w momencie epidemii. Kiedy mówimy o tarczach, o potrzebie wspomagania finansowo obywateli, przedsiębiorców, kiedy mówimy, że trzeba rozwiązywać różnego rodzaju ich problemy i wspomagać ich, i gdy różnego rodzaju specjalnie instrumenty są do tego celu powoływane, to aż niemożliwe jest to, by nie zastanowić się, czy takiego wsparcia i czy takiej pomocy nie potrzebuje obszar zdrowia. Bo, jak dotychczas, Ministerstwo Zdrowia nie wyszło z żadnym projektem, z żadnym projektem, który by kompleksowo wspomógł w tym ciężkim czasie pracowników ochrony zdrowia.

Wysoka Izbo, epidemia obnażyła system opieki zdrowotnej. Z wielkim bólem to mówię, ponieważ od wielu lat zajmuję się tym tematem. Niestety problem niedofinansowania, niestety problem złej organizacji, braku współpracy poszczególnych placówek medycznych, braku jakichś konsekwentnych rozwiązań, które pomogłyby temu systemowi, od wielu lat się nawarstwiał. A epidemia obnażyła absolutnie wszystkie bolączki tego systemu, do bólu.

Chodzi tu m.in. – oczywiście m.in. – o dofinansowanie tego systemu, ale także o konkretne rozwiązania systemowe. Proszę zobaczyć, co się stało ze zdrowiem publicznym i z obszarem tzw. opieki, opieki medycznej związanej z chorobami zakaźnymi. Przez wiele lat ten obszar był marginalizowany, a teraz odkrywamy niestety z wielkim przerażeniem, że jest to niezmiernie ważny obszar medycyny i opieki, zdrowia, który jest nie tylko niedofinansowany, nie tylko ma braki kadrowe, ale – jak się okazuje – obecna sytuacja obnażyła przede wszystkim olbrzymie zaniedbania w sprzęcie, w wyposażeniu.

Myślę, że co do tego nikt z nas nie ma wątpliwości, że teraz, w czasie epidemii zdrowie wychodzi na plan pierwszy, bo nie ma gospodarki bez zdrowia. Ale po epidemii, Wysoka Izbo, ten problem wcale nie zniknie, wręcz przeciwnie, on jeszcze będzie narastał. I tak naprawdę w tej chwili, kiedy obserwujmy te wszystkie braki, ten brak koordynacji, przede wszystkim braki kadrowe, to musimy sobie zadać pytanie, co będzie w najbliższym miesiącach, w najbliższym czasie, kiedy powróci normalny system opieki zdrowotnej, bo on w tej chwili jest uśpiony. My teraz cały czas mówimy tylko i wyłącznie o leczeniu choroby związanej z koronawirusem, tak jakby żadne inne nie istniały, a to jest dopiero, Szanowni Państwo, druga odsłona, która jest przed nami i która będzie wymagała i wzmocnienia finansowego, i nieprawdopodobnie ważnych, dużych, głębokich reorganizacji, zmian i decyzji.

Dzisiaj skupiamy się na kilku istotnych, bardzo ważnych rzeczach, które muszą wybrzmieć w tej Izbie: chcemy wsparcia dla pracowników medycznych. Od początku mówimy o tym, że wymagają oni wsparcia, pomocy finansowej, ale także bezpieczeństwa pracy. Wszystkie poprawki w tym zakresie były odrzucane. Nie wiem, dlaczego Ministerstwo Zdrowia konsekwentnie nie chce tego tematu podejmować, a to przecież niestety ministra zdrowia i rządu rolą, obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa pracy pracownikom medycznym. Panie Ministrze Zdrowia, to są pana pracownicy. Oni w tej chwili pracują dzień i noc, są na pierwszej linii, czasami bez sprzętu ochrony osobistej, ale na nich ten system w tej chwili jest oparty i dzięki nim działa.

Pierwszą rzeczą, o której zawsze mówiliśmy, były finanse, dlatego jest tutaj propozycja stworzenia funduszu, który zawierałby ok. 20 miliardów środków z Unii Europejskiej, ale chcemy stworzyć fundusz, który byłby przeznaczony konkretnie na zadania związane z walką z koronawirusem. Po co ten fundusz? Po to, żeby przepływ środków był transparentny. I tylko to mamy na celu.

Są jeszcze 2, a nawet 3 ważne aspekty tego projektu, które są w naszym odczuciu obowiązkowe. Pierwsza sprawa to jest sprzęt ochrony osobistej dla pracowników medycznych. Od początku mamy z tym problem. Rozumiemy, że jest to epidemia wyjątkowa, rozumiemy to, ale pewne decyzje należy podejmować w uzgodnieniu z ekspertami. To oni mówili, że będą powstawały ogniska i że te ogniska musimy zdusić w zalążku, m.in. przez brak kontaktów, ale także stosując środki ochrony osobistej. Proszę zobaczyć, co się dzieje. Dlaczego niektóre szpitale stają się takimi ogniskami? Dlatego że nie mają tego zabezpieczenia. Dlaczego mamy taki problem w DPS-ach, problem, który wybuchł nagle? Przecież nie dlatego, że to są placówki prywatne, tylko dlatego, że reżim sanitarny nie dopilnował, nie zabezpieczył, nie stworzył odpowiednich procedur i nie zapewnił pracownikom sprzętu ochrony osobistej.

Dlatego dopominamy się o sprzęt ochrony pracowniczej, który nie jest potrzebą wyimaginowaną, nie wiadomo jaką potrzebą pracowników, on jest przede wszystkim zabezpieczeniem dla pacjentów, bo jeżeli lekarz, pielęgniarka czy ratownik będą zabezpieczeni, to oni równocześnie zapewnią bezpieczeństwo pacjentom. I, Szanowni Państwo, z całym szacunkiem dla wszystkich osób, które szyły maseczki, które robiły różnego rodzaju akcje… Super, że społeczeństwo tak reaguje, ale nie jest to rola nikogo z nas. To jest rola rządu, żeby zabezpieczyć swoich pracowników i odpowiednio przygotować ich na ich stanowiskach pracy.

Druga kwestia to testowanie. Też od początku mówimy o tym, jak ważne jest to, aby testować. Oczywiście zalecenia WHO, czyli „testy, testy, testy”, od początku z wielkim kłopotem są u nas realizowane. Pamiętacie państwo debatę tutaj, kiedy jeden z ministrów zapewniał, że mamy 2 laboratoria i że będzie wspaniale. Teraz mamy 120 laboratoriów i dalej mamy problem z testowaniem. W dalszym ciągu, mimo zapowiedzi ministra Szumowskiego, który mówił, że 20 tysięcy testów dziennie to jest norma, którą powinniśmy realizować, nie wykonujemy tej liczby testów. Niestety, ciągle są braki. I testowanie pacjentów, którzy mają objawy czy kontakt z koronawirusem, to jedno. Ale testowanie personelu to drugie. I to jest także obowiązek. To jest również ochrona tego personelu, a także pacjentów.

Czy to jest możliwe? Tak, jest to możliwe. Zgodnie z obliczeniami, aby wykonywać testy dla personelu, który jest szczególnie narażony, potrzebujemy wykonywać takich testów 40 tysięcy dziennie. I jesteśmy w stanie to zrobić, ponieważ coraz więcej laboratoriów jest certyfikowanych, jest przygotowanych i chce to robić. Ale gdy słyszymy doniesienia, że ministerstwo robi rozporządzenia i monopolizuje ten rynek, to zastanawiamy się, w jakim kierunku to ma zmierzać i dlaczego takie są decyzje.

Wykonywanie testów jest również bardzo istotne z punktu widzenia epidemiologicznego. Zresztą zauważcie państwo, co się dzieje na Śląsku: im więcej robimy testów, tym więcej zakażeń wykrywamy. A tak samo jest w wytyczaniu mapy epidemiologicznej. Jeżeli będziemy wiedzieli dokładnie, ile mamy zakażeń, w których miejscach, to będziemy w stanie profilaktycznie przeciwdziałać. Jeżeli my tego nie znamy, jeżeli nie umiemy powiedzieć, jak docelowo będzie przebiegała epidemia i kiedy będzie jej szczyt, to niestety błądzimy, tak jak ma to miejsce w tej chwili. Minister mówi od pewnego czasu: szczyt epidemii jest przed nami, może będzie za tydzień, może za 2 tygodnie, może za 3, może to będzie koniec maja. Szanowni Państwo, nie traktujmy się w ten sposób. Rozmawiajmy merytorycznie, opierajmy się na ekspertyzach epidemiologów i podejmujmy wspólne decyzje, bo to nasza wspólna sprawa. To jest życie i zdrowie nas, naszych rodzin i obywateli.

Zaraz, gdzieś tu…

(Wicemarszałek Michał Kamiński: Już? Bo czas…)

Już kończę. Mam jeszcze dosłownie 2 wątki i chciałabym to skończyć. Jeżeli pan marszałek pozwoli, to zagospodaruję ostatnie 5 minut.

Nowa rzecz, którą wprowadzamy w tym projekcie, to sprawa dodatkowych wynagrodzeń, dodatków. Szanowni Państwo, nigdy na ten temat nie rozmawialiśmy. Ci ludzie pracują naprawdę przez 24 godziny w kombinezonach, w maskach, w rękawiczkach. Mają do czynienia z ciężko chorymi pacjentami, z którymi czasami jest problem ze względu na utrudniony kontakt, ale także bardzo dużo wymagamy od naszych medyków, bo chcemy, aby podeszli do tych osób w sposób szczególny, gdyż te osoby są w tym szpitalu osamotnione. A więc dodatkowo jest to praca w olbrzymim stresie. Dlatego te wszystkie dodatki, które tutaj proponujemy – być może to jest do dyskusji, możemy dyskutować nad wielkością tych dodatków – tak naprawdę są im należne.

Jeden ważny element. System dotychczas pozwalał medykom na pracę także na umowach cywilnoprawnych. Będziemy kiedyś dyskutować, czy te umowy są sensowne, czy nie. Jednak w tej chwili, jeżeli ratownik idzie na kwarantannę i przez okres kwarantanny nie dostaje żadnego wynagrodzenia, to, Szanowni Państwo, nie jest to szacunek dla tego pracownika, a tego bardzo się domagam.

Już na zakończenie, bo wiem, że czas mi się kończy, chcę powiedzieć, że bardzo bym chciała, żebyśmy nad tym projektem pochylili się wspólnie, bo to jest projekt dla pracowników, wyrażenie szacunku dla ich pracy. Brawa brawami, pomoc w formie różnego rodzaju w postaci masek i zbiórek jest super, ale to, co jest należne od nas i od rządu, niech również im się należy. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Pani Senator.

Informuję, że lista mówców została wyczerpana.

Nikt też nie złożył przemówienia w dyskusji do protokołu ani nie zostały złożone wnioski o charakterze legislacyjnym.

Może nawet nie będę ogłaszał teraz przerwy, tylko zostawimy państwu tutaj jakiś moment…

Zapytam: czy jeszcze ktoś w salach bądź ktoś z senatorów zdalnie z nami obradujących chciałby złożyć wniosek o charakterze legislacyjnym lub przemówienie do protokołu? Nie.

Zamknięcie dyskusji

Zamykam dyskusję.

Senat mógłby przystąpić teraz do trzeciego czytania projektu ustawy. To trzecie czytanie objęłoby jedynie głosowanie. Zostanie ono przeprowadzone razem z innymi głosowaniami.

Punkt 11. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw

Wysoki Senacie, przystępujemy do rozpatrzenia punktu jedenastego porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Przypominam, że projekt ten został przedstawiony przez Komisję Budżetu i Finansów Publicznych w trybie art. 69 ust. 1 Regulaminu Senatu i zawarty jest w druku nr 117. Przy rozpatrywaniu tego projektu ustawy nie mają zastosowania przepisy dotyczące pierwszego czytania projektu ustawy w komisjach senackich.

Sprawozdanie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych

Proszę sprawozdawcę Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, senatora Kazimierza Kleinę, o przedstawienie projektu ustawy.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Sprawozdawca Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Mam zaszczyt przedstawić w imieniu Komisji Budżetu i Finansów publicznych sprawozdanie z prac naszej komisji nad inicjatywą komisji podjętą w oparciu o art. 69 ust. 1 Regulaminu Senatu. Ten punkt naszego regulaminu umożliwia przeprowadzenie takiej inicjatywy z wykorzystaniem szybkiej ścieżki legislacyjnej.

Gdy 6 maja bieżącego roku na posiedzeniu naszej komisji rozpatrywaliśmy ustawę, tzw. tarczę 3.0, pan senator Bogdan Klich przedstawił propozycję ustawy, która dotyczy rozwiązań wspierających organizacje pozarządowe w czasie pandemii koronawirusa. Komisja Budżetu i Finansów Publicznych zapoznała się z tą propozycją, przedyskutowała ją i rekomenduje Wysokiej Izbie, aby ten projekt ustawy przyjąć i rozpatrzyć.

Celem wsparcia organizacji pozarządowych w okresie stanu epidemii nie może być jedynie utrzymanie miejsc pracy. Organizacje te aktywnie uczestniczą w realizacji zadań publicznych i istotnie wspierają instytucje publiczne w wykonywaniu ich funkcji. Wsparcie powinno być skierowane na podtrzymywanie działalności organizacji pozarządowych i rozwijanie ich potencjału, w szczególności w zakresie prowadzenia działalności pożytku publicznego. Stan epidemii oraz narastające problemy gospodarcze mogą skutkować utratą zdolności do prowadzenia działalności społecznie użytecznej. To z kolei może odbić się negatywnie na beneficjentach działań podejmowanych przez podmioty prowadzące działalność pożytku publicznego.

W ustawie rekomendujemy następujące narzędzia interwencji. Po pierwsze: wprowadzenie możliwości udzielenia przez starostę organizacji pożytku publicznego pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia statutowej działalności; kwota pożyczki do wysokości 10 tysięcy zł po złożeniu wniosku i spełnieniu warunków podlegałaby umorzeniu; po drugie, urealnienie wyliczania spadków przychodów organizacji pożytku publicznego, aby pojedyncze wpływy dotacji nie podwyższały sztucznie przychodu w okresie przyjętym do wyliczenia tego spadku przychodów; po trzecie, zmianę zasady akceptowania wydatków i rozliczania dotacji organizacji pożytku publicznego dotkniętych skutkami epidemii; po czwarte, zwolnienie organizacji pożytku publicznego w okresie od 1 marca 2020 r. do 1 maja z obowiązku opłacenia nieopłaconych należności – z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenia zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych; po piąte, rozszerzenie możliwości udziału w posiedzeniach władz stowarzyszeń i fundacji przy wykorzystaniu komunikacji elektronicznej, również na czas, kiedy stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii nie obowiązują; po szóste, dodanie grupy organizacji pożytku publicznego jako beneficjentów darowizn na przeciwdziałanie koronawirusowi, dzięki czemu donatorzy uzyskają możliwość skorzystania z odliczenia od podstaw ustalania podatku dochodowego od osób fizycznych wpłat dokonanych dla tych podmiotów; po siódme, uelastycznienie trybów współpracy finansowej administracji publicznej oraz rozliczeń z organizacjami pożytku publicznego; po ósme, przedłużenie terminów składania przez organizacje pożytku publicznego do Głównego Urzędu Statystycznego sprawozdań.

Oczekujemy, że projektowana ustawa umożliwi organizacjom pozarządowym bardziej elastyczne działania organizacyjne, również w obszarze zarządzania finansami, dzięki czemu organizacje pożytku publicznego utrzymają zdolność organizacyjną do realizacji zadań statutowych.

Panie Marszałku, Wysoka Izbo, myśmy na posiedzeniu komisji przeanalizowali możliwie głęboko założenia tej projektowanej ustawy i uznaliśmy, że jest ona dobrym rozwiązaniem. Część tych zapisów była rekomendowana już podczas rozpatrywania tarcz pierwszej i drugiej, ale nie zostały one wtedy zaakceptowane. I możliwe, że słusznie się stało, że nie zostały one wtedy przyjęte, bo uważamy, że teraz, gdy będzie to w jednym dokumencie regulującym te właśnie sprawy dotyczące funkcjonowania organizacji pozarządowych, będzie to rozwiązanie lepsze, pełniejsze i czytelniejsze dla działaczy organizacji pożytku publicznego.

Do tego projektu ustawy jest dołączone bardzo pogłębione, dopracowane uzasadnienie oraz, co bardzo ważne, szczegółowa ocena skutków regulacji. Wydaje mi się, że panie i panowie senatorowie mieli okazję zapoznać się z tymi wszystkimi dokumentami.

Myśmy już w dniu 6 maja wysłali ten projekt także do odpowiednich ministrów z prośbą o opinię. Ministrowie odpowiedzieli, że na tym etapie postępowania taka opinia według nich nie jest potrzebna i że na następnych etapach będą uczestniczyli w pracach nad tym projektem ustawy.

Proszę Wysoką Izbę o zaakceptowanie tego projektu, a jeżeliby pojawiły się poprawki, to jest prośba, żeby pan marszałek wyznaczył nam termin na rozpatrzenie tych wniosków na dzisiaj, tak abyśmy mogli przeprowadzić głosowanie w sprawie tego projektu ustawy wraz ze wszystkimi innymi głosowaniami, na dzisiejszym posiedzeniu. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję panu senatorowi sprawozdawcy.

Zapytania i odpowiedzi

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy komisji oraz upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców.

Przypominam, że wnioskodawcy upoważnili do ich reprezentowania również senatora Kazimierza Kleinę.

Proszę o sporządzenie listy senatorów chętnych do zadawania pytań we wszystkich salach dokładnie według tych samych zasad, które wyczytałem już kilkakrotnie w ciągu ubiegłej godziny.

Czy są senatorowie chętni do zadania pytań?

Jest zgłoszony zdalnie pan senator Bierecki.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Grzegorz Bierecki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Ja mam pytanie do pana senatora przewodniczącego, pytanie o to, dlaczego komisja zdecydowała się na przyjęcie takiej procedury, która jest przecież najdłuższą z możliwych procedur legislacyjnych. No bo są tu 3 czytania w Senacie, 3 czytania w Sejmie, potem 3 czytania w Senacie, potem podpis prezydenta i dopiero publikacja, zamiast zgłoszenia poprawki do przedłożenia rządowego zawartego w druku nr 106. Czy istniały jakieś przeszkody? Czy Biuro Legislacyjne sygnalizowało jakieś przeszkody uniemożliwiające złożenie tego typu poprawki zamiast podjęcia odrębnej inicjatywy? To jest moje pytanie. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Bardzo proszę pana senatora sprawozdawcę o udzielenie odpowiedzi.

Senator Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Senatorze!

Tę kwestię wyjaśniałem już w trakcie mojego wystąpienia. Niektóre zapisy tego projektu ustawy były już zgłaszane w formie poprawek do tarczy 1.0, do tarczy 2.0, ale niestety nie otrzymały one poparcia w Sejmie. Możliwe, że lepszym pomysłem było jednak przygotowanie jednolitego, pełnego dokumentu opracowującego wszystkie… No, może nie wszystkie, bo tu też daleko nam jeszcze do wypełnienia wszystkich oczekiwań organizacji pozarządowych. Chodzi o to, żeby to wszystko znalazło się w jednym dokumencie. Myśmy już na posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych dostrzegli ten problem, że niektóre sprawy dotyczące organizacji pozarządowych nie mieszczą się w tarczy 3.0, podobnie jak wcześniej nie mieściły się w tarczy 2.0. Dlatego też uznaliśmy tę inicjatywę, czyli oddzielny dokument dotyczący tylko tego obszaru, za najlepsze rozwiązanie.

Wydawało nam się – i ciągle tak nam się wydaje – że to jest paradoksalnie najkrótsza ścieżka, najszybszy sposób procedowania nad tą ustawą. Jeżeli wszystko się powiedzie, będziemy w stanie skierować ją dziś do Sejmu, a Sejm, mając gotowy dokument, jeżeli tylko uzna to za celowe, będzie mógł już na jutrzejszym posiedzeniu uruchomić tę całą procedurę, tak żeby zaakceptować tę ustawę i skierować ją do nas. W tej sytuacji już na następnym posiedzeniu Senatu zostałaby ona przyjęta. Jeżeli nie byłoby specjalnych uwag, moglibyśmy ją natychmiast przyjąć, zaakceptować bez uwag już w przyszłym tygodniu, a pan prezydent mógłby ją podpisać od ręki. A w przeciwnym razie rozpoczęłaby się dyskusja, byłaby długa debata na posiedzeniu Sejmu, a jeszcze wcześniej rząd musiałby przygotować taki projekt ustawy. A więc wydaje się, że to, co myśmy zrobili, otwiera szybką ścieżkę. Wykonaliśmy dużą część pracy, która inaczej musiałaby zostać wykonana przez rząd, i dzięki temu rząd może się zająć innymi ważnymi sprawami związanymi z walką z koronawirusem.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Nie ma już chętnych do zadawania pytań.

Inaczej niż w przypadku poprzednich punktów porządku obrad na sali Senatu pojawili się przedstawiciele rządu, a przedstawiciele rządu zwyczajowo mogą zabrać głos w przedmiotowej sprawie. No, mogą też być do nich kierowane pytania. Zapytam więc panów, którzy, jak mniemam, reprezentują tu gabinet pana premiera Morawieckiego, czy zechcą zabrać głos w tej sprawie.

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Bittel: Niekoniecznie, bo…)

To nie jest państwa obowiązkiem.

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Bittel: Chciałbym powiedzieć, że my przyszliśmy raczej na posiedzenie komisji budżetu, która…)

Rozumiem, Panie Ministrze. Przepraszam najmocniej, po prostu państwa obecność zmusiła mnie do reakcji i zadania pytania, czy chcą państwo wziąć udział w dyskusji nad tym punktem.

Otwarcie dyskusji

W takim razie informuję, że otwieram dyskusję.

Do głosu zapisał się pan senator Bogdan Klich. Bardzo proszę pana senatora o zabranie głosu.

Senator Bogdan Klich:

To będą tylko dodatkowe informacje, komentarze do tej wyczerpującej prezentacji, której dokonał senator Kleina. Rzeczywiście próbowaliśmy już raz wprowadzić takie rozwiązania, które by wsparły cały trzeci sektor, no ale to się nie udało. Wtedy zgłaszaliśmy poprawki, a w tej chwili nowelizujemy ustawę.

Jest to projekt ustawy, która zostanie, jak myślę, przyjęta przez środowisko organizacji pozarządowych z zadowoleniem, bo środowisko to doświadcza dokładnie takich samych problemów, jakich doświadcza każda inna firma w Polsce czy każda inna instytucja publiczna. W tej ustawie chodzi o to, aby trzeci sektor przetrwał, pokonał te zagrożenia, które wynikają z epidemii koronawirusa i izolacji, która została wprowadzona w celu zapobiegania jej zdrowotnym skutkom. Środowisko pozarządowe nie jest jakąś samotną wyspą, ono jest włączone w krwiobieg finansowy, jest włączone w funkcjonowanie całego obrotu finansowego i gospodarczego, a w związku z tym staje przed takimi samymi wyzwaniami i doświadcza takich samych kłopotów jak inne sektory życia publicznego. I dlatego wychodzimy z założenia, że z Senatu powinien wypłynąć jasny sygnał, jasny sygnał, taki, że Senat troszczy się o trzeci sektor, ponieważ on stanowi jeden z filarów demokracji. I tak jest nie tylko w Polsce, tak jest we wszystkich demokratycznych krajach na świecie, i to takich, które mają długą, i takich, które mają krótszą tradycję demokratyczną. Nie ma realizacji wielu zadań publicznych bez udziału trzeciego sektora. W związku z tym przetrwanie organizacji, które wykonują zadania publiczne, jest potrzebą całego państwa. Chodzi zatem nie tylko o to, aby organizacje pozarządowe miały możliwość utrzymania miejsc pracy, ale także o to, żeby utrzymały swoje zdolności do realizacji zadań publicznych. Podkreślam: zdolności do realizacji zadań publicznych. Bo jeżeli stracą je, to w przeważającej większości stracą je w sposób nieodwracalny. I dlatego jest w tej ustawie mowa zarówno o pożyczkach, o które mogłyby występować… Pożyczkodawcą, co proponujemy, mógłby być starosta. Te pożyczki nie byłyby wielkie, ale takie, które by zagwarantowały podtrzymanie płynności finansowej organizacji, pod warunkiem że organizacja utrzyma działalność przynajmniej przez 3 miesiące.

Mówimy też o uelastycznieniu zarówno okresu rozliczeniowego, jak i okresu sprawozdawczego z realizacji zadań publicznych, bo w wielu przypadkach ta realizacja wypadła przecież dokładnie wtedy, kiedy trwała epidemia, dokładnie wtedy wiele organizacji miało kończyć wykonywanie tych zadań, a zatem okres sprawozdawczy i okres rozliczeniowy powinny być w przekonaniu inicjatorów rozszerzone.

I wreszcie nie widzimy specjalnej różnicy w funkcjonowaniu pomiędzy organizacjami pożytku publicznego a spółdzielniami socjalnymi. Dlatego też uważamy, że należy rozszerzyć zwolnienia 100-procentowe – zaznaczam: zwolnienia 100-procentowe – z ZUS na wszystkie organizacje pozarządowe, bez względu na to, jaką liczbę pracowników zatrudniają. Nie powinno być takiego rozróżnienia, że część z nich otrzyma 100-procentowe zwolnienie z ZUS przez 3 miesiące, a część z nich tylko 50-procentowe. Nie wprowadzajmy tutaj niepotrzebnych rozróżnień.

Ważne jest też, żeby to, co już jest zapisane w prawie, a mianowicie możliwość korzystania z głosowania elektronicznego podczas podejmowania decyzji przez władze organizacji pozarządowych, stało się metodą możliwą do stosowania także po zakończeniu pandemii. Nie widzę żadnych przeszkód, żeby tą drogą podejmować decyzje, w momencie kiedy epidemia wygaśnie, zwłaszcza że organizacje pozarządowe będą miały już pierwsze doświadczenia w tym zakresie.

No i wreszcie chodzi w tej ustawie także o to, żeby zwolnieniami z PIT objąć darczyńców tych darowizn dla organizacji pozarządowych, które są przeznaczane na zwalczanie epidemii. Część organizacji pozarządowych zajmuje się zupełnie innymi sprawami, ale część realizuje zadanie bądź zadania, przy pomocy których włącza się w zapobieganie i zwalczanie skutków epidemii. Jesteśmy przekonani o tym, że darczyńcy na rzecz takich organizacji pozarządowych powinni mieć specjalne preferencje.

Proszę państwa, funkcjonowanie trzeciego sektora to jest być albo nie być dla polskiej demokracji. Polska demokracja powinna przetrwać ten trudny okres, zatem musi przetrwać także jeden z jej filarów. Jeżeli zadbamy w tej chwili o wsparcie dla organizacji pozarządowych, to tak, jakbyśmy dbali o funkcjonowanie polskiej demokracji po zakończeniu epidemii. Uważam, że tego typu nowela, tego typu ustawa jest dobrym przedsięwzięciem, i mam nadzieję, że Wysoki Senat tę nowelę zaakceptuje. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu w trybie zdalnym pana senatora Aleksandra Pocieja.

Senator Aleksander Pociej:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku, tak się jakoś składa, że podczas tego posiedzenia po raz kolejny muszę nawiązać do słów pana senatora Biereckiego. Tak bywa. Chciałbym powiedzieć jedno. No, pan senator Bierecki dziwi się, że to jest nasza inicjatywa, że to nie zostało zgłoszone w formie poprawek. Chciałbym powiedzieć, Panie Senatorze, że doświadczenie ostatnich 4,5 roku było takie, że jakiekolwiek były nasze poprawki w poprzedniej kadencji, to państwo to automatycznie, po paru godzinach w Sejmie i po parunastu godzinach w Senacie, przepychaliście kolanem i odrzucaliście wszystko. I później wracaliście po paru tygodniach – znowu wracam do Sądu Najwyższego – z tymi samymi poprawkami, które myśmy składali czy które nasze Biuro Legislacyjne proponowało, jako swoją inicjatywą, tracąc miesiące na zupełnie bzdurne obradowanie, po raz kolejny. Proszę się nie dziwić, że nie mamy za grosz zaufania do składania poprawek, ponieważ państwo zgłaszacie te inicjatywy związane z pomocą dla Polaków i wplatacie w to wszystko zapisy – czasami one są nawet trudne do wykrycia – które w ogóle nie mają żadnego znaczenia dla pomocy gospodarczej, tylko są czysto politycznymi ustawkami. W związku z tym dla czystości spojrzenia i dla podejścia tylko i wyłącznie takiego gospodarczego i związanego z pomocą dla poszczególnych sektorów jest taka inicjatywa.

Jeszcze raz powtarzam: gdyby państwo wpadli na pomysł, że tego typu wydarzenie, które pan uznawał za bezprecedensowe, i mówił pan o tym wielokrotnie… Gdybyście przez chwilę się zastanowili nad tym, żeby to przeprowadzić wspólnie z opozycją, ze wszystkimi graczami politycznymi na scenie politycznej, to przede wszystkim zrobilibyście to państwo miesiąc temu, w pełnym konsensusie. Całe doświadczenie 5 lat czy 4,5 roku i również to, co robicie państwo przez ostatnie pół roku, wskazują, że nie można państwu w żadnym zakresie wierzyć, że to, co zgłaszacie, jest pozbawione cech politycznych i że jest to tylko i wyłącznie czyste podejście, taka tylko i wyłącznie chęć pomocy gospodarczej dla nas wszystkich. I proszę – jeszcze raz o to apeluję – się nie dziwić, że po prostu nikt waszemu rządowi nie wierzy, kiedy zgłaszacie inicjatywy, ponieważ one są zawsze, że tak powiem, przetykane politycznym interesem. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Michał Kamiński:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Marszałku! Szanowni Państwo!

Ja bym się chciał dołączyć do tych głosów, które mówią o bardzo dużej potrzebie przyjęcia takiej regulacji. Możemy się zastanowić, czy my mówimy o, bym powiedział, takim obszarze, który także ze względu na liczbę podmiotów, osób zaangażowanych w jego pracę jest istotny, ale co do części merytorycznej to argumenty zostały tu przedstawione ‒ dzisiaj także decyduje się o zdolności do realizacji zadań publicznych przez te podmioty. A przecież podmioty te często funkcjonują w tych obszarach, gdzie ewidentnie państwo z różnych względów tych obowiązków na siebie nie przyjmuje ‒ od organizacji niosących pomoc osobom w stanach paliatywnych, przez organizacje prozwierzęce, po oczywiście takie organizacje, bo to też przecież jest ten sektor, jak ochotnicze straże pożarne czy koła gospodyń wiejskich, o których dzisiaj rozmawialiśmy.

Jak pokazują dane z wykazu organizacji Klon/Jawor, które obejmują informacje statystyczne i także informacje urzędów statystycznych, niemal połowa, bo 45%, polskich organizacji opiera się na pracy społecznej. Ale co to znaczy? Że ta druga połowa opiera się na stałej lub okresowej pracy pracowników zatrudnionych na umowach o pracę lub innych umowach cywilno-prawnych. 1/3 z tych podmiotów, ok. 35%, posiada jednego pracownika lub większą grupę pracowników zatrudnionych na stałe. 20% tych organizacji zatrudnia pracownika lub pracowników na umowę o pracę. Stały płatny personel to nieodłączny element, który służy realizacji zadań statutowych poszczególnych organizacji. Nawet w przypadku organizacji, które nie mają stałych pracowników, aż 1/5 z nich w ciągu roku posiłkuje się krótkookresowymi umowami, zatrudniając jakichś pracowników. W 2018 r. ‒ to są ostatnie dane statystyczne w ujęciu całorocznym ‒ w Polsce mieliśmy zarejestrowanych 22 tysiące fundacji i 112 tysięcy stowarzyszeń.

Szanowni Państwo, co to w praktyce oznacza? Że jeżeli, tak jak mówiłem, tylko część z nich ma zatrudnionych pracowników lub pracownika, to mówimy dzisiaj o dziesiątkach tysięcy osób, które z uwagi na sytuację związaną z pandemią koronawirusa… Przecież duża część tych organizacji w sposób szczególny finansuje się z dobrowolnych wpłat i darowizn, a te, ze zrozumiałych względów ‒ należy się z tym liczyć ‒ będą daleko mniejszym strumieniem płynąć do tych organizacji, także z uwagi na kłopoty finansowe i sytuację gospodarczą samych obywateli.

Dzisiaj pracujemy nad niezwykle ważną ustawą. Może nawet symbolicznie w dniu, w którym pracowaliśmy nad rządowym projektem pomocy dla kół gospodyń wiejskich ‒ i bardzo dobrze, że był ten projekt ‒ musimy także pamiętać o organizacjach, które nie na terenach wiejskich, ale na terenach miejskich funkcjonują. Bo mówimy o dziesiątkach tysięcy osób, które dzisiaj tej pomocy od nas potrzebują. A my przez te wszystkie lata korzystaliśmy z pomocy tych, którzy w tych organizacjach pracują społecznie albo na etacie, realizując szczytne cele społeczne im przypisane. Dziękuję bardzo.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę o zabranie głosu pana senatora Grzegorza Biereckiego.

Pan senator będzie połączony zdalnie.

Senator Grzegorz Bierecki:

Dziękuję bardzo, Pani Marszałek.

Nie chciałbym, żeby z tej dyskusji wynikło błędne przekonanie, że dopiero ten projekt ustawy otwiera jakąś pomoc dla organizacji pozarządowych i że te organizacje pozarządowe zostały pominięte czy też nie znajdują się w sferze zainteresowania i nie są objęte tarczą pomocową.

Chciałbym przypomnieć, że w ostatnim dniu marca uchwalona została ustawa, która przynosi organizacjom pozarządowym wiele elementów pomocowych. I po kolei wymienię, co już jest, żeby to wybrzmiało w tej Izbie. A więc jest dla organizacji pozarządowych zatrudniających pracowników: zwolnienie ze składek ZUS, dofinansowanie wynagrodzeń nawet do 90%, jeżeli przychody tej organizacji spadły o ponad 80%. Dla organizacji pozarządowych realizujących zadania publiczne: zmiany terminu i zasad rozliczania zadania publicznego, co jest bardzo ważne, a także zlecanie zadań publicznych w trybie pozakonkursowym. To ma przecież dopomóc tym organizacjom pozarządowym realizującym zadania publiczne w szybszym uzyskiwaniu kontraktu, w trybie pozakonkursowym. Dla organizacji pozarządowych prowadzących działalność gospodarczą: niskooprocentowane pożyczki z Funduszu Pracy, dofinansowanie wynagrodzeń pracowników. Dla organizacji pożytku publicznego: zmiana terminu rozliczania podatku od osób fizycznych. To byłoby tyle, gdyby wymienić tylko te najważniejsze elementy tarczy, którą już są objęte takie organizacje.

Ja ze zdziwieniem obserwuję starania w zakresie budowania pewnego manifestu, bo tak to należałoby chyba traktować, pewnego manifestu, jakim jest ten projekt ustawy. Mogłoby to przecież być przecież poprawką, na co zwrócił uwagę mój przedmówca, senator Pociej. I tylko z braku wiary w to, że taka poprawka byłaby poparta, wynika demonstracyjna chęć wybrania tej ścieżki legislacyjnej, która ma stwarzać pozory, że dopiero ta inicjatywa senacka obejmuje opieką organizacje pozarządowe. Tak nie jest – organizacje pozarządowe już korzystają z tarczy antykryzysowej. Są także programy Narodowego Instytutu Wolności, antykryzysowe, specjalnie dla organizacji pozarządowych. Tak więc te struktury nie zostały pominięte w tych staraniach, w pomocy dla różnych podmiotów w tym trudnym czasie epidemii.

To tyle do odnotowania z takiego kronikarskiego obowiązku. Trudno mi znaleźć, co nowego, co więcej przynosi ten projekt ustawy niż… Ale, jak rozumiem, na to pytanie będą odpowiadać wnioskodawcy na kolejnych etapach pracy. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Informuję, że lista mówców została wyczerpana.

Dla porządku informuję, że senator Halina Bieda złożyła swoje przemówienie w dyskusji do protokołu.

Nie zostały złożone wnioski w charakterze legislacyjnym. Chciałabym zapytać, czy państwo senatorowie, którzy mieli zamiar złożyć takie wnioski, chcą to uczynić. Proszę o przekazanie sekretarzom… Nie ma zgłoszeń.

Zamknięcie dyskusji

W związku z tym zamykam dyskusję.

Teraz Senat mógłby przystąpić do trzeciego czytania projektu ustawy, jednakże trzecie czytanie objęłoby jedynie głosowanie, w związku z czym zostanie ono przeprowadzone razem z innymi głosowaniami.

Zarządzam przerwę w obradach do godziny 21.30.

Komunikaty

Teraz będą ogłoszone komunikaty.

Senator Sekretarz Ryszard Świlski:

Posiedzenie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych w sprawie rozpatrzenia wniosków zgłoszonych na X posiedzeniu Senatu do ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, druk senacki nr 106, do projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem, druk nr 114, oraz do projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 i innych chorób zakaźnych, druk nr 117, odbędzie się w dniu dzisiejszym, 13 maja, godzinę po ogłoszeniu przerwy w obradach Senatu w sali plenarnej Senatu.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Przerwa do godziny 21.30. Po przerwie odbędą się głosowania.

(Przerwa w obradach od godziny 19 minut 08 do godziny 22 minut 31)

Wznowienie obrad

Marszałek Tomasz Grodzki:

Proszę uprzejmie o zajmowanie miejsc.

Szanowni Państwo, wznawiam obrady.

Uzupełnienie porządku obrad

Proponuję uzupełnienie porządku obrad o punkty: odwołanie Wicemarszałka Senatu – i rozpatrzenie go jako punktu dwunastego porządku obrad; wybór Wicemarszałka Senatu – i rozpatrzenie go jako punktu trzynastego porządku obrad.

Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, uznam, że Wysoka Izba przyjęła przedstawione propozycje.

Punkt 12. porządku obrad: odwołanie Wicemarszałka Senatu

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu dwunastego porządku obrad: odwołanie Wicemarszałka Senatu.

Wysoka Izbo, w związku ze złożeniem rezygnacji z pełnionej funkcji przez wicemarszałka Senatu Stanisława Karczewskiego grupa senatorów przedstawiła wniosek o jego odwołanie. Tenże wniosek znajduje się w druku nr 119.

Przypominam, że państwo senatorowie obecni w sali posiedzeń oraz w salach 217 i 182 oddają głos poprzez naciśnięcie przycisku na aparaturze. Państwo senatorowie uczestniczący w obradach w sposób zdalny proszeni są o naciśnięcie przycisku „OK” w celu potwierdzenia chęci wzięcia udziału w głosowaniu. Decyzja o wzięciu udziału w głosowaniu powoduje wyświetlenie okna głosowania z 3 opcjami do wyboru: „za”, „przeciw” i „wstrzymuję się”. Kliknięcie jednego z 3 wierszy skutkuje oznaczeniem wyboru w kółku po lewej stronie. Aby zagłosować, należy wysłać swoją decyzję do systemu. W tym celu proszę wcisnąć przycisk „Przekaż” lub „Submit” w niektórych tabletach w prawym górnym rogu okienka oraz zatwierdzić przez naciśnięcie po raz kolejny przycisku „Przekaż”.

Głosowanie

Przystępujemy do głosowania w sprawie odwołania wicemarszałka Senatu, pana senatora Stanisława Karczewskiego.

Senat, przypominam, odwołuje wicemarszałka Senatu, podejmując uchwałę bezwzględną większością ustawowej liczby senatorów.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

(Głos z sali: Marszałek powinien być przeciw.)

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 93 – za, 1 – przeciw, 2 wstrzymało się od głosu. (Głosowanie nr 30)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat podjął uchwałę w sprawie odwołania wicemarszałka Senatu, pana senatora Stanisława Karczewskiego, i odwołał go z funkcji wicemarszałka Senatu.

Proszę pozwolić mi, abym z tego miejsca podziękował panu marszałkowi za jego służbę w Senacie dla dobra Rzeczypospolitej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Senator Stanisław Karczewski:

Panie Marszałku, bardzo dziękuję. Chcę pana i państwa zapewnić, że dalej będę służył Polsce. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Punkt 13. porządku obrad: wybór Wicemarszałka Senatu

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu trzynastego porządku obrad: wybór Wicemarszałka Senatu.

Trzynastego punkt trzynasty… 13 maja ‒ znacząca data, Panie Senatorze.

Wysoka Izbo, informuję, że na stanowisko wicemarszałka Senatu została zgłoszona kandydatura pana senatora Marka Pęka. Wniosek w tej sprawie znajduje się w druku nr 120.

Przedstawienie kandydatury senatora Marka Pęka

Proszę pana senatora Marka Martynowskiego o przedstawienie kandydatury pana senatora Marka Pęka.

Senator Marek Martynowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Pan senator Marek Pęk, senator IX i X kadencji, wicemarszałek Senatu IX kadencji, urodził się 8 sierpnia 1975 r. w Rzeszowie. Całe życie mieszka w Krakowie i jest z nim związany.

W 2001 r. ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a w 2006 r. ‒ studia podyplomowe w zakresie prawa Unii Europejskiej na tej samej uczelni. Był aktywnym członkiem i zawodnikiem AZS UJ – sekcji koszykówki.

Po studiach pracował w zawodzie prawnika. Od 2004 do 2009 r. pełnił funkcję asystenta prawnego posłów do Parlamentu Europejskiego. W latach 2010‒2014 prowadził firmę „Doradztwo Prawne Marek Pęk”, a od 2009 do 2015 r. współpracował z kancelarią notarialną prowadzoną przez jego żonę w Krakowie.

Członek partii Prawo i Sprawiedliwość, przewodniczący zarządu powiatowego tej partii w Krakowie, członek Prezydium Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Senator IX i X kadencji wybierany w okręgu nr 31, obejmującym powiaty: krakowski ziemski, olkuski i miechowski.

W Senacie IX kadencji pełnił funkcję sekretarza Senatu, zastępcy przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej, wicemarszałka Senatu. W Senacie X kadencji pełni funkcję przewodniczącego Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, jest członkiem Komisji Ustawodawczej oraz wiceprzewodniczącym delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO.

Bardzo proszę Wysoką Izbę o głosowanie za kandydaturą senatora Marka Pęka na funkcję wicemarszałka Senatu. Dziękuję pięknie.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo panu senatorowi.

Głosowanie

Przystępujemy zatem do głosowania nad projektem uchwały w sprawie wyboru pana senatora Marka Pęka na wicemarszałka Senatu.

Przypominam, że Senat wybiera wicemarszałka Senatu, podejmując uchwałę bezwzględną większością głosów.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 97 senatorów… (Oklaski) …a bezwzględna większość wynosi 49. Za było 95, przeciw ‒ nikt, wstrzymało się 2 senatorów. (Głosowanie nr 31)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat podjął uchwałę w sprawie wyboru wicemarszałka Senatu i wybrał pana senatora Marka Pęka na wicemarszałka Senatu.

Poproszę pana wicemarszałka o podejście do stołu prezydialnego, ponieważ chciałbym wręczyć panu uchwałę Senatu w tej sprawie. (Oklaski)

(Senator Jerzy Fedorowicz: Ja też grałem w koszykówkę w AZS.)

(Wesołość na sali)

(Głos z sali: To będziesz następny.)

(Senator Jerzy Fedorowicz: Ale ja byłem za niski. Gratuluję ci.)

(Wesołość na sali)

(Senator Jerzy Fedorowicz: Jestem leworęczny i…)

(Wesołość na sali)

(Rozmowy na sali)

Senator Marek Pęk:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Bardzo dziękuję za ten wybór. Powiem szczerze, że biorąc pod uwagę chwiejność obecnej większości w Senacie, z tzw. ostrożności procesowej głosowałem za sobą, ale okazało się to zupełnie zbędne. Tym bardziej dziękuję senatorom reprezentującym większość, że poparli moją kandydaturę. Zapewniam, że będę te obowiązki wykonywał z maksymalnym zaangażowaniem, uczciwie, najlepiej jak potrafię – dla Rzeczypospolitej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo panu senatorowi.

Punkt 6. porządku obrad: ustawa o zmianie ustawy o kołach gospodyń wiejskich (cd.)

Po tej miłej uroczystości powracamy do rozpatrywania punktu szóstego porządku obrad: ustawa o zmianie ustawy o kołach gospodyń wiejskich.

W przerwie w obradach odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która ustosunkowała się do przedstawionych w toku debaty wniosków i przygotowała sprawozdanie w tej sprawie; znajduje się ono w druku nr 112 Z.

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Proszę sprawozdawcę, pana senatora Jerzego Chróścikowskiego, o przedstawienie sprawozdania komisji.

Senator Sprawozdawca Jerzy Chróścikowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Mam zaszczyt w imieniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi złożyć sprawozdanie z dzisiejszego… a właściwie wczorajszego posiedzenia. Jeśli chodzi o 3 poprawki, które były przedłożone, to komisja poparła poprawkę nr 2, która była poprawką komisji. W związku z tym w imieniu komisji proszę o poparcie poprawki nr 2. Dziękuję.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Czy senatorowie wnioskodawcy chcą jeszcze zabrać głos? Przypominam, że wnioski w dyskusji zgłosili panowie senatorowie Krzysztof Kwiatkowski i Jan Filip Libicki.

(Senator Jan Filip Libicki: Ja…)

(Senator Krzysztof Kwiatkowski: Pozwól, Filipie…)

Pan senator Libicki też, tak?

(Senator Jan Filip Libicki: Nie, ja nie.)

Aha, dobrze.

(Senator Jan Filip Libicki: Ja w innym punkcie.)

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Marszałku! Szanowni Państwo!

Ja gorąco proszę i rekomenduję, żebyśmy jednak przyjęli te wszystkie poprawki, mimo że komisja rolnictwa w tym zakresie miała inną opinię. Dlaczego? Przyjęte w ustawie regulacje mają charakter epizodyczny. Nie mam żadnej wątpliwości, że sympatia do kół gospodyń wiejskich nie jest sympatią czasową, ograniczoną czasowo, a wręcz przeciwnie. A zwracam państwa uwagę na to, że nasza poprawka to jest poprawka, która zapewnia to finansowanie wynikające z rządowego projektu nie na jeden rok, na rok 2020, ale na dłuższy czas. Zwracam się do tej strony sali, bo wiem, że tutaj ta poprawka ma poparcie, za co gorąco dziękuję. Proszę państwa o rozważenie tego. Wykażmy wspólnie, że nasza sympatia do kół gospodyń wiejskich nie jest ograniczona tylko do roku 2020. Dziękuję bardzo.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo panu senatorowi.

Głosowanie

Zatem przystępujemy do głosowania.

W pierwszej kolejności zostaną przeprowadzone głosowania nad przedstawionymi poprawkami, a następnie nad podjęciem uchwały w sprawie przyjęcia ustawy w całości ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek.

Uwaga, nad poprawkami nr 1 i 3 należy głosować łącznie.

Poprawki nr 1 i 3 rozszerzają uprawnienie kół gospodyń wiejskich do otrzymania z budżetu państwa pomocy finansowej przeznaczonej na realizację zadań, o których mowa w art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 9 listopada 2018 r. o kołach gospodyń wiejskich, na lata 2021–2029 oraz przewidziane na ten cel środki z budżetu państwa.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 51 – za, 41 – przeciw, 3 senatorów wstrzymało się od głosu. (Głosowanie nr 32)

Poprawka nr 2 likwiduje błędne określenie beneficjenta dotacji celowej przeznaczanej na realizację pomocy finansowej dla kół gospodyń wiejskich oraz podmiotu przekazującego środki na tę pomoc na rachunek bankowy koła gospodyń wiejskich.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 97 senatorów, 96 – za, nikt nie był przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 33)

Przystępujemy do głosowania nad podjęciem uchwały w sprawie przyjęcia ustawy w całości ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 95 za, nikt nie był przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 34)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat podjął uchwałę w sprawie ustawy o zmianie ustawy o kołach gospodyń wiejskich.

Punkt 7. porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały w 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie (cd.)

Powracamy do rozpatrywania punktu siódmego porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały w 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie.

Senat po przeprowadzeniu drugiego czytania projektu uchwały skierował projekt do Komisji Ustawodawczej i zobowiązał komisję do przedstawienia jeszcze na obecnym posiedzeniu Senatu dodatkowego sprawozdania. Znajduje sią ono w druku nr 104 X.

Przystąpienie do trzeciego czytania projektu

Przystępujemy do trzeciego czytania.

Sprawozdanie Komisji Ustawodawczej

Proszę sprawozdawcę Komisji Ustawodawczej, pana senatora Kazimierza Ujazdowskiego, o przedstawienie dodatkowego sprawozdania komisji.

Senator Sprawozdawca Kazimierz Michał Ujazdowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Chcę złożyć sprawozdanie, bardzo krótko. Komisja podtrzymała właściwie rekomendację z pierwszego czytania, z tą różnicą, że zaaprobowała poprawkę zgłoszoną przez pana marszałka Marka Borowskiego, która nadaje silniejszy wyraz temu fragmentowi uchwały, który oznacza przypominanie całej wspólnocie międzynarodowej o niezrekompensowanych, nieproporcjonalnie wysokich, najwyższych w Europie stratach poniesionych przez Polskę w okresie II wojny światowej. Komisja nie udzieliła za to poparcia poprawce zgłoszonej przez pana posła Jerzego Czerwińskiego, która…

(Marszałek Tomasz Grodzki: Pana senatora.)

…była przedmiotem debaty i jest znana paniom i panom senatorom.

Proszę o przyjęcie projektu uchwały wraz z poprawką zgłoszoną przez pana marszałka Borowskiego, którą komisja rekomenduje. Dziękuję bardzo.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Czy panowie senatorowie wnioskodawcy chcą jeszcze zabrać głos? W trakcie drugiego czytania wnioski o charakterze legislacyjnym zgłosili panowie senatorowie Jerzy Czerwiński i Marek Borowski.

Pan senator Kazimierz Ujazdowski był sprawozdawcą komisji po pierwszym czytaniu.

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy i wnioskodawców w związku z przedstawionym dodatkowym sprawozdaniem.

Czy ktoś z państwa senatorów chciałby zgłosić takie zapytanie? Nie

Głosowanie

Przystępujemy do głosowania.

W pierwszej kolejności zostaną przeprowadzone głosowania nad poprawkami według kolejności przepisów projektu. To jest druk nr 104 X. A następnie zostanie przeprowadzone głosowanie nad przyjęciem projektu – to jest druk nr 104 S – w całości ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek.

Przystępujemy do głosowania nad przedstawionymi poprawkami.

Uwaga, przyjęcie poprawki nr 1 wyklucza głosowanie nad poprawką nr 2.

Przystępujemy do głosowania nad poprawką nr 1, pana senatora Jerzego Czerwińskiego.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 45 – za, 51 – przeciw. (Głosowanie nr 35)

Przystępujemy do głosowania nad poprawką nr 2, pana senatora Marka Borowskiego.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 56 – za, 34 – przeciw, 6 się wstrzymało. (Głosowanie nr 36)

Przystępujemy zatem do głosowania nad przyjęciem projektu uchwały w całości ze zmiany wynikającymi z przyjętych poprawek.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 97 senatorów, 94 – za, nikt nie był przeciw, 3 senatorów się wstrzymało. (Głosowanie nr 37)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat podjął uchwalę w 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie.

Punkt 10. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o uzupełnieniu instrumentów wsparcia sytemu opieki zdrowotnej w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (cd.)

Powracamy do rozpatrywania punktu dziesiątego porządku obrad – z tego powodu, że punkty ósmy i dziewiąty są jeszcze w opracowaniu legislacyjnym, jak tylko zostaną opracowane, wrócimy do ich rozpatrywania – drugie czytanie projektu ustawy o uzupełnieniu instrumentów wsparcia sytemu opieki zdrowotnej w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Przypominam, że zostało przedstawione sprawozdanie komisji o projekcie ustawy oraz została przeprowadzona dyskusja…

(Głosy z sali: Który to punkt?)

To jest punkt dziesiąty. Bo słyszę zapytania…

Przystąpienie do trzeciego czytania projektu

Informuję, że trzecie czytanie obejmuje jedynie głosowanie.

Przypominam, że komisja wnosi o przyjęcie przez Senat jednolitego projektu ustawy zawartego w druku nr 116. Komisja proponuje ponadto, aby Senat upoważnił panią senator Beatę Małecką-Liberę do prezentowania stanowiska Senatu w dalszych pracach nad tym projektem.

Głosowanie

Przystępujemy do głosowania nad przedstawionym przez komisję projektem ustawy oraz projektem uchwały w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 51 – za, 43 – przeciw. (Głosowanie nr 38)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat przyjął projekt ustawy o uzupełnieniu instrumentów wsparcia sytemu opieki zdrowotnej w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 i podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.

Jednocześnie informuję, że Senat upoważnił panią senator Beatę Małecką-Liberę do prezentowania stanowiska Senatu w dalszych pracach nad tym projektem.

Punkt 11. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (cd.)

Powracamy do rozpatrywania punktu jedenastego porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Przypominam, że zostało przedstawione sprawozdanie komisji o projekcie ustawy oraz została przeprowadzona dyskusja.

Przystąpienie do trzeciego czytania projektu

Przystępujemy do trzeciego czytania.

Informuję, że trzecie czytanie obejmuje jedynie głosowanie.

Przypominam, że komisja wnosi o przyjęcie przez Senat jednolitego projektu ustawy zawartego w druku nr 117. Komisja proponuje ponadto, aby Senat upoważnił pana senatora Bogdana Klicha do prezentowania stanowiska Senatu w dalszych pracach nad tym projektem.

Głosowanie

Przystępujemy do głosowania nad przedstawionym przez komisję projektem ustawy oraz projektem uchwały w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 97 senatorów, 53 – za, 44 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 39)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw i podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.

Jednocześnie informuję, że Senat upoważnił pana senatora Bogdana Klicha do prezentowania stanowiska Senatu w dalszych pracach nad tym projektem.

Szanowni Państwo, ponieważ legislatorzy intensywnie pracują nad tym, abyśmy mogli przystąpić do głosowania nad punktami ósmym i dziewiątym, ogłaszam przerwę do godziny 23.50.

(Przerwa w obradach od godziny 22 minut 58 do godziny 0 minut 18)

Wznowienie obrad

Marszałek Tomasz Grodzki:

Proszę uprzejmie o zajmowanie miejsc.

Punkt 8. porządku obrad: ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (cd.)

Powracamy do rozpatrywania punktu ósmego porządku obrad: ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Pani senator z wnioskiem?

Senator Halina Bieda:

Panie Marszałku, ja bardzo chciałabym prosić o wsparcie dla górników, którzy dzisiaj w bardzo dużej liczbie są zarażeni koronawirusem i niestety, tak jak w przypadku lekarzy, pielęgniarek, tylko z tego powodu, że są chorzy, dzisiaj w mediach społecznościowych jest wiele hejtu skierowanego do nich. Tylko z tego powodu, że są chorzy, że są zarażeni. Przecież każdy z nas może być zarażony.

W związku z tym bardzo proszę.

(Senator Halina Bieda prezentuje kartki z napisami: #ŻyczymyZdrowia i #GórnicyjesteśmyzWami)

Górnicy, życzymy zdrowia i jesteśmy z wami. To jest taka akcja społeczna. Jesteśmy z nimi. Kto jeszcze chciałby się dołączyć, to mogę podać…

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Wsparcie w walce z pandemią wirusa zawsze jest cenne. Dziękuję pani senator za tę cenną inicjatywę.

(Senator Halina Bieda: Dziękuję bardzo.)

Dziękuję bardzo.

W przerwie w obradach odbyło się posiedzenie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, która ustosunkowała się do przedstawionych w toku debaty wniosków i przygotowała sprawozdanie w tej sprawie. Znajduje się ono w druku 106 Z.

Sprawozdanie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych

Proszę sprawozdawcę, pana senatora Kazimierza Kleinę, o przedstawienie sprawozdania komisji.

Senator Sprawozdawca Kazimierz Kleina:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

W imieniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych przedstawiam sprawozdanie z posiedzenia naszej komisji rozpatrującej poprawki zgłoszone do ustawy.

Rekomendujemy Wysokiej Izbie przyjęcie wniosków – to jest druk 106 Z –zawartych w punktach: 1–4, 7, 9–14, 16–30, 33–61, 63, 64, 66–70, 72–78, 83, 85–89, 91, 94–96, 98, 99, 101, 103–106.

Ponadto informuję, że komisja zgodziła się na dokonanie pewnych zmian w zestawieniu wniosków i przyjęła te wnioski, które złożyli wnioskodawcy na podstawie art. 52 ust. 2 Regulaminu Senatu. Następujący wnioskodawcy dokonali zmiany treści swoich wniosków: senator Kazimierz Kleina, senator Zygmunt Frankiewicz, senator Adam Szejnfeld oraz wszyscy członkowie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Na podstawie art. 52 ust. 7 Regulaminu Senatu swoje wnioski wycofali: Komisja Budżetu i Finansów Publicznych: pkt 5 zestawienia wniosków, a także senator Adam Szejnfeld: pkty 15, 82, 92, 93 i 100 zestawienia wniosków.

Równocześnie komisja wnosi o łączne przegłosowanie poprawek, które mają charakter legislacyjny i doprecyzowujący, a są to poprawki: nr 1, nr 2, nr 4, nr 9, nr 10, nr 16, nr 17, nr 18, nr 20, nr 23, nr 26, nr 30, nr 39, nr 44, nr 46, nr 48, nr 52, nr 57, nr 66, nr 68, nr 69, nr 72, nr 77 i nr 85.

Przekazuję panu marszałkowi to zestawienie.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Czy senatorowie wnioskodawcy chcą jeszcze zabrać głos?

Przypomnę, że wnioski w trakcie dyskusji zgłosili pleno titulo senatorowie: Józef Zając, Adam Szejnfeld, Krzysztof Mróz, Jan Filip Libicki, Krzysztof Kwiatkowski, Wadim Tyszkiewicz, Kazimierz Kleina, Stanisław Lamczyk, Paweł Arndt, Lidia Staroń, Robert Dowhan, Aleksander Posiej, Marek Martynowski, Jacek Bury, Gabriela Morawska-Stanecka, Zygmunt Frankiewicz.

Przypominam, że wnioski, które enumeratywnie wymienił pan przewodniczący wycofali pan senator Adam Szejnfeld oraz Komisja Budżetu i Finansów Publicznych.

Czy ktoś z państwa senatorów chce podtrzymać wycofane wnioski? Nie.

Głosowanie

Zatem rozpoczynamy głosowanie nad przedstawionymi poprawkami. W pierwszej kolejności zostaną przeprowadzone głosowania nad przedstawionymi poprawkami, a następnie nad podjęciem uchwały w sprawie przyjęcia ustawy w całości ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek.

Zaczniemy od głosowania łącznego nad poprawkami, o których mówił pan senator sprawozdawca. Przypomnę jeszcze raz numery. Jeżeli nie usłyszę sprzeciwu, nie będę czytał uzasadnienia każdej z tych poprawek, jak również następnych. Dziękuję.

Zatem łącznie głosujemy nad poprawkami nr 1, 2, 4, 9, 10, 16, 17, 18, 20, 23, 26, 30, 39, 44, 46, 48, 52, 57, 66, 68, 69, 72, 77, 85.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 54 – za, 40 – przeciw, 1 senator się wstrzymał osoba. (Głosowanie nr 40)

Uwaga, nad poprawkami nr 3, 59, 86 i 96 należy głosować łącznie.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 50 – za, 44 – przeciw, 1 się wstrzymał. (Głosowanie nr 41)

Uwaga, poprawka nr 5 jest poprawką wycofaną.

Przyjęcie poprawki nr 6 wyklucza głosowanie nad poprawkami nr 7 i 8. To jest poprawka pana senatora Józefa Zająca oraz senatora Adama Szejnfelda.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 3 – za, 90 – przeciw, 1 się wstrzymał. (Głosowanie nr 42)

Ponieważ ta poprawka została odrzucona, głosujemy nad poprawką nr 7, której przyjęcie wyklucza z kolei głosowanie nad poprawką nr 8.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 56 – za, 37 – przeciw, 1 senator się wstrzymał. (Głosowanie nr 43)

Poprawka nr 11, pana senatora Jana Filipa Libickiego.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 51 – za, 42 – przeciw, 2 się wstrzymało. (Głosowanie nr 44)

Uwaga, nad poprawkami nr 12 i 99 należy głosować łącznie. Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 45)

Poprawka nr 13 to również poprawka Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 46)

Uwaga: nad poprawkami nr 14 i 87 należy głosować łącznie. To również są poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 53 – za, 42 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 47)

Uwaga: poprawki nr 15, 82, 92, 93 i 100 zostały wycofane. Nad poprawkami nr 15, 82…

(Głosy z sali: Nie, nie.)

Przepraszam bardzo.

(Głos z sali: Wycofane.)

Tak, tak.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Teraz poprawki nr 19 i 83.

(Głos z sali: Tak jest.)

Poprawki nr 19 i 83 są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 51 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 48)

Poprawka nr 21 to poprawka Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 91 – za, 3 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 49)

Poprawka nr 22 to poprawka panów senatorów Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz Wadima Tyszkiewicza.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw. (Głosowanie nr 50)

Uwaga: nad poprawkami nr 24 i 95 należy głosować łącznie. Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych…

(Rozmowy na sali)

Nad poprawką nr 23 już głosowaliśmy.

Głosujemy nad poprawkami nr 24 i 95. Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych oraz pana senatora Adama Szejnfelda.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 51)

Poprawka nr 25, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 93 – za, 2 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 52)

Poprawka nr 27, pana senatora Kazimierza Kleiny.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 94 – za, 1 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 53)

Uwaga, nad poprawkami nr 28 i 101 należy głosować łącznie. Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych oraz pana senatora Adama Szejnfelda.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 93 senatorów, 50 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 54)

Uwaga, nad poprawkami nr 29 i 88 należy głosować również łącznie. Przyjęcie tych poprawek wykluczy głosowanie nad poprawką nr 31. Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 51 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 55)

Uwaga, nad poprawkami nr 32, 81, 84 i 102 należy głosować łącznie. Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 2 – za, 93 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 56)

Uwaga, nad poprawkami nr 33 i 94 należy głosować łącznie. Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 51 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 57)

Poprawka nr 34, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 58)

Poprawka nr 35, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 59)

Uwaga, nad poprawkami nr 36 i 103 należy głosować łącznie. Są to poprawki panów senatorów Stanisława Lamczyka oraz Kazimierza Kleiny.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 było za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 60)

Poprawka nr 37, panów senatorów Stanisława Lamczyka oraz Kazimierza Kleiny.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 było za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 61)

Poprawka nr 38, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 51 było za, 43 – przeciw, wstrzymał się od głosu1 senator. (Głosowanie nr 62)

Poprawka nr 40, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 51 było za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 63)

Poprawka nr 41, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 było za, 43 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 64)

Poprawka nr 42, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 51 było za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 65)

Poprawka nr 43, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 było za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 66)

Poprawka nr 45, panów senatorów Kazimierza Kleiny oraz Pawła Arndta.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 było za, 43 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 67)

Poprawka nr 47, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 93 senatorów, 92 – za, 1 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 68)

Poprawka nr 49 Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 93 senatorów, 51 – za, 42 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 69)

Poprawka nr 50 Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 94 – za, 1 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 70)

Poprawka nr 51 panów senatorów Krzysztofa Kwiatkowskiego, Wadima Tyszkiewicza oraz pani senator Lidii Staroń.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 51 – za, 43 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 71)

Uwaga, nad poprawkami nr 53 i 104 należy głosować łącznie.

Są to poprawki Komisji Budżetu i Finansów Publicznych i pana senatora Adama Szejnfelda.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 72)

Uwaga, nad poprawkami nr 54 i 105 należy głosować łącznie. Są to poprawki pana senatora Kazimierza Kleiny.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 90 – za, 3 – przeciw, 2 wstrzymało się od głosu. (Głosowanie nr 73)

Poprawka nr 55 panów senatorów Roberta Dowhana i Adama Szejnfelda.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 74)

Poprawka nr 56, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, wszyscy – za. (Głosowanie nr 75)

Poprawka nr 58, panów senatorów Aleksandra Pocieja oraz Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 53 – za, 42 – przeciw. (Głosowanie nr 76)

Poprawka nr 60, pana senatora Marka Martynowskiego.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 94 senatorów, 92 – za, 2 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 77)

Poprawka nr 61 to poprawka pana senatora Marka Martynowskiego.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

(Rozmowy na sali)

Żeby się w Sejmie nie pomylili…

Głosowało 95 senatorów, 93 – za, 1 – przeciw, od głosu wstrzymał się 1 senator. (Głosowanie nr 78)

Uwaga: przyjęcie poprawki nr 62 wyklucza głosowani nad poprawką nr 63. Poprawka nr 62 to poprawka pana senatora Jacka Burego.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 7 – za, 85 – przeciw, wstrzymało się 3 senatorów. (Głosowanie nr 79)

Głosujemy nad poprawką nr 63, poprawką pani marszałek Gabrieli Morawskiej-Staneckiej.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 53 – za, 42 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 80)

Uwaga: przyjęcie poprawki nr 64 wyklucza głosowania nad poprawką nr 65. Poprawka nr 64 to poprawka panów senatorów Kazimierza Kleiny oraz Stanisława Lamczyka.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 81)

Poprawka nr 67 to poprawka pana senatora Zygmunta Frankiewicza.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, wszyscy byli za. (Głosowanie nr 82)

Poprawka nr 70 to poprawka Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, wszyscy byli za. (Głosowanie nr 83)

Poprawka nr 71 to poprawka pana senatora Zygmunta Frankiewicza.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 43 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 84)

Poprawka nr 73 to poprawka pana senatora Zygmunta Frankiewicza.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 52 ‒ za, przeciw ‒ 44, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 85)

Poprawka nr 74, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 52 ‒ za, przeciw ‒ 44, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 86)

Poprawka nr 75, pana senatora Aleksandra Pocieja.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 52 ‒ za , 44 ‒ przeciw. (Głosowanie nr 87)

Poprawka nr 76, pana senatora Adama Szejnfelda.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 52 ‒ za, przeciw ‒ 44, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 88)

Poprawka nr 78, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, wszyscy za. (Głosowanie nr 89)

(Głos z sali: Opozycja śpi.)

Uwaga, przyjęcie poprawki nr 79 wyklucza głosowanie nad poprawkami nr 89, 90 i 97.

Poprawka nr 79.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

(Rozmowy na sali)

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, za ‒ 4, przeciw ‒ 92, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 90)

Poprawka nr 80.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, za ‒ 3, przeciw‒ 93, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 91)

Poprawka nr 89, pana senatora Aleksandra Pocieja.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, za ‒ 52, przeciw ‒ 44, nikt się nie wstrzymał. (Głosowanie nr 92)

Nad poprawkami nr 90 i 97, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, należy głosować łącznie. One są…

(Rozmowy na sali)

Przepraszam bardzo, czy przyjęliśmy poprawkę nr 89, czy nie?

(Głos z sali: Przyjęta.)

(Głos z sali: Tak.)

Tak, słusznie, zwracam honor.

A głosowanie nad poprawkami nr 90 i 97 możliwe jest tylko w przypadku odrzucenia poprawki nr 89, a ponieważ ona została przyjęta, to głosowanie to jest wykluczone.

Poprawka nr 91, pana senatora Adama Szejnfelda oraz Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

(Rozmowy na sali)

Proszę o podanie wyników głosowania…

(Głos z sali: No, wciskajcie tam…)

(Wesołość na sali)

(Głos z sali: Opozycja śpi.)

Głosowało…

(Rozmowy na sali)

To jest ostry cień mgły.

Głosowało 96 senatorów, 95 – za, 1 – przeciw. (Głosowanie nr 93)

Poprawka nr 98, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 94 – za, 2 – przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 94)

Poprawka nr 106, Komisji Budżetu i Finansów Publicznych.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, wszyscy za. (Głosowanie nr 95)

Przystępujemy do głosowania nad podjęciem uchwały w sprawie przyjęcia ustawy w całości ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 95 – za, nikt nie był przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 96)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat podjął uchwałę w sprawie ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Punkt 9. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem (cd.)

Powracamy do rozpatrywania punktu dziewiątego porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem.

Senat po przeprowadzeniu drugiego czytania projektu ustawy skierował projekt do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych i zobowiązał tę komisję do przedstawienia jeszcze na obecnym posiedzeniu Senatu dodatkowego sprawozdania. Znajduje się ono w druku nr 114 X.

Przystąpienie do trzeciego czytania projektu

Przystępujemy do trzeciego czytania projektu ustawy.

Sprawozdanie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych

Proszę sprawozdawcę, pana senatora Zygmunta Frankiewicza, o przedstawienie dodatkowego sprawozdania komisji.

Senator Sprawozdawca Zygmunt Frankiewicz:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Komisja na posiedzeniu w dniu 13 maja, czyli wczoraj, ustosunkowała się do zgłoszonych w toku dyskusji wniosków. Komisja poparła wnioski zawarte w pktach nr 1, 2, 3 i 4 zestawienia wniosków i wnosi o ich przyjęcie przez Senat wraz z projektem ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem oraz projektem uchwały w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy, zawartymi w druku nr 114. Dziękuję bardzo.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo panu senatorowi.

Czy senatorowie wnioskodawcy chcą jeszcze zabrać głos?

W trakcie drugiego czytania wnioski o charakterze legislacyjnym zgłosili pan senator Krzysztof Kwiatkowski oraz pan senator Wadim Tyszkiewicz, a pan senator Kazimierz Kleina był sprawozdawcą komisji podczas drugiego czytania.

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawców i wnioskodawców w związku z przedstawionym dodatkowym sprawozdaniem.

Czy ktoś z państwa senatorów chciałby zgłosić takie zapytania?

Głosowanie

Przystępujemy do głosowania.

W pierwszej kolejności zostaną przeprowadzone głosowania nad poprawkami według kolejności przepisów projektu, druk nr 114 X, a następnie nad przyjęciem projektu w całości, druk nr 114, ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek.

Przystępujemy do głosowania nad przedstawionymi poprawkami.

Nad poprawkami nr 1 i 4 należy głosować łącznie.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 52 – za, 44 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 97)

Poprawka nr 2.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 52 – za, 44 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 98)

Poprawka nr 3.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników.

Głosowało 96 senatorów, 52 – za, 44 – przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu. (Głosowanie nr 99)

Przystępujemy do głosowania nad przyjęciem projektu ustawy w całości ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek oraz nad projektem uchwały w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.

Komisja proponuje, aby Senat upoważnił pana senatora Zygmunta Frankiewicza do reprezentowania Senatu w dalszych pracach nad projektem tej ustawy.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 52 – za, 42 – przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. (Głosowanie nr 100)

Podjęcie uchwały

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat przyjął projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dla samorządu terytorialnego związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz rozprzestrzenianiem się choroby wywołanej tym wirusem i podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.

Jednocześnie informuję, że Senat upoważnił pana senatora Zygmunta Frankiewicza do reprezentowania Senatu w dalszych pracach nad tym projektem.

Informuję, że porządek obrad dziesiątego posiedzenia Senatu został wyczerpany.

Oświadczenia

Przystępujemy do oświadczeń senatorów poza porządkiem obrad.

Informuję państwa senatorów, że oświadczenia złożone do protokołu zostaną zamieszczone w urzędowej wersji sprawozdania stenograficznego.

Proszę o sporządzenie listy senatorów chętnych do wygłoszenia oświadczeń.

Przypominam, że oświadczenia nie mogą trwać dłużej niż 5 minut. Przedmiotem oświadczenia mogą być sprawy związane z wykonywaniem mandatu, przy czym nie może ono dotyczyć spraw będących przedmiotem porządku obrad bieżącego posiedzenia Senatu. Marszałek odmówi przyjęcia niewygłoszonych oświadczeń, których treści nie można ustalić lub których wygłoszenie przez senatora nie byłoby możliwe w ciągu 5 minut.

Nad oświadczeniem senatorskim nie przeprowadza się dyskusji.

(Rozmowy na sali)

Informuję, że protokół dziesiątego posiedzenia Senatu RP X kadencji zostanie udostępniony senatorom w terminie 30 dni po posiedzeniu Senatu w Biurze Prac Senackich, pokój nr 255.

O terminach następnych posiedzeń zostaniecie państwo poinformowani drogą elektroniczną. Niewykluczone, że będzie to przyszły tydzień lub za 2 tygodnie.

Zamykam dziesiąte…

(Głos z sali: Panie Marszałku, jeszcze…)

A, jeszcze… Przepraszam bardzo.

Na liście senatorów pragnących wygłosić swoje oświadczenie są 4 osoby: pan senator Jerzy Czerwiński, Jerzy Wcisła, Jerzy Chróścikowski i Stanisław Gawłowski.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Bogdan Borusewicz)

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Proszę o zabranie głosu i wygłoszenie oświadczenia pana senatora Jerzego Czerwińskiego.

Senator Jerzy Czerwiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Swoje dzisiejsze oświadczenie kieruję do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pana Jarosława Szarka.

Szanowny Panie Prezesie!

We wrześniu 2016 r. weszła w życie ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Ustawa ta była nowelizowana dwukrotnie, m.in. poprzez dodanie do jej zakresu przedmiotowego i także do tytułu nazw jednostek organizacyjnych i jednostek pomocniczych gminy oraz pomników. Ta ostatnia zmiana nie dotyczyła nazw, ale fizycznie istniejących w terenie pomników i innego rodzaju upamiętnień symbolicznych. Według przepisu przejściowego skuteczne usunięcie pomników niespełniających kryteriów ustawy miało zakończyć się 31 marca 2018 r., czyli ponad 2 lata temu.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej był inicjatorem, autorem zarówno projektu ustawy pierwotnej, jak i większości zmian jej treści, m.in. wspomnianej zmiany dotyczącej pomników. Upoważnia to izbę wyższą do śledzenia losów tej ustawy, jej wprowadzania w życie i skutków jej stosowania.

Z kolei Instytut Pamięci Narodowej był i jest zaangażowany w realizację tej ustawy jako instytucja ekspercka, wydająca opinie. Oprócz wojewodów to właśnie IPN posiada pełną i realną wiedzę na temat nazw ulic i innych nazw naruszających postanowienia ustawy, a także pomników i innych upamiętnień symbolicznych niezgodnych z ustawą. Dlatego też kieruję do pana prezesa następujące pytania szczegółowe dotyczące działania wcześniej wspomnianej ustawy.

Po pierwsze – ile nazw ulic i ewentualnie nazw obiektów było niezgodnych z ustawą w skali kraju i poszczególnych województw przed wejściem ustawy w życie? Gdyby pan prezes dysponował danymi o większym stopniu szczegółowości, np. z podziałem na powiaty lub gminy, to również proszę o ich przedstawienie i przekazanie w formie załączników pisemnych, ewentualnie w pliku.

Po drugie – to samo pytanie, ale dotyczące pomników i innych upamiętnień symbolicznych.

Po trzecie – ile nazw ulic i ewentualnie nazw innych obiektów zostało zmienionych na nazwy zgodne z ustawą w sposób ostateczny i prawnie wiążący? Proszę o zestawienie o szczegółowości jak w przypadku pytania pierwszego.

Po czwarte – to samo pytanie, ale dotyczące pomników i innych upamiętnień symbolicznych.

Po piąte – ile nazw ulic i ewentualnie nazw innych obiektów nie zostało zmienionych na nazwy zgodne z ustawą, ewentualnie jest w trakcie procesu zmiany i zmiana ta jeszcze nie jest prawomocna? Szczegółowość jak wcześniej.

Po szóste – to samo pytanie, ale dotyczące pomników i innych upamiętnień symbolicznych.

Po siódme – podsumowanie. Jakie były główne przyczyny braku realizacji ustawy w poszczególnych przypadkach wymienionych w punktach piątym i szóstym – np. braki w tekście ustawy, obstrukcja gmin albo pozostałych jednostek samorządu terytorialnego lub innych podmiotów zobowiązanych, praktyka sądowa w wyrokowaniu itp.? Proszę o w miarę szczegółowe opisy poszczególnych przypadków, tj. zachowania gmin, i opisy wskazanych obiektów.

Po ósme – jak pan prezes ocenia działanie tej ustawy? Co można by jeszcze zmienić czy to w samym tekście ustawy, czy to w praktyce jej stosowania, aby osiągnąć pełną realizację celu przez nią zakładanego, tj. pełne i trwałe usunięcie z polskiej przestrzeni publicznej nazw ulic i innych obiektów oraz pomników i innych upamiętnień symbolicznych, propagujących komunizm lub inny ustrój totalitarny.

Z wyrazami szacunku, Jerzy Czerwiński, senator Rzeczypospolitej.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Teraz poproszę o odczytanie oświadczenia pana senatora Jerzego Wcisłę.

Senator Jerzy Wcisła:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie!

Oświadczenie składam w imieniu własnym oraz senatorów Leszka Czarnobaja, Kazimierza Kleiny i Ryszarda Świlskiego.

Oświadczenie kierujemy do ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, pana Marka Gróbarczyka, oraz do prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” Przemysława Dacy.

Szanowny Panie Ministrze! Szanowny Panie Prezesie!

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku w dniu 29 kwietnia wydał komunikat o zasadach pracy śluz dla żeglugi w obszarze Pętli Żuławskiej, delty Wisły i Kanału Elbląskiego. Zgodnie z tymi zasadami, śluzy będą dostępne tylko do godziny 17.00, i to ograniczenie dotyczy także sobót, niedziel i świąt. Jakby tego było mało, śluzowanie w dni świąteczne będzie wymagało wcześniejszego uzgodnienia, z minimum 12-godzinnym wyprzedzeniem, z kierownikiem obiektu, śluzy. Z informacji nie wynika, że wynikiem tych uzgodnień musi być otwarcie śluzy w godzinach oczekiwanych przez wodniaka. Te zasady, jeżeli zostaną utrzymane, bardzo mocno ograniczą ruch turystyczny w tym obszarze. Takie sygnały otrzymujemy od wodniaków, organizatorów i firm sektora turystyki wodnej, a także od samorządów lokalnych i regionalnych województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że wielkim wysiłkiem, głównie samorządów, w ostatnich latach zainwestowano w tym regionie około 0,5 miliarda zł w rozwój turystyki wodnej. Przyniosło to skutek w postaci znaczącego wzrostu w przypadku tej formy turystyki. W obszarze Pętli Żuławskiej liczba śluzowań zwiększyła się prawie trzykrotnie, rozwinęła się flota firm czarterujących jednostki pływające, jachty, łodzie motorowe i inne. W warunkach epidemii rośnie zainteresowanie walorami turystyki krajowej. Jest to znakomita forma wypoczynku właśnie na czas, gdy preferowane będą formy wymagające pewnej izolacji i unikania dużych zbiorowisk czy wspólnych miejsc noclegowych. Te kryteria wypełnia właśnie turystyka wodna. W tej sytuacji powinniśmy podejmować decyzje mające na celu przyciągnięcie polskiego turysty na nasze szlaki, budować z żeglugi markę turystyczną, a nie ograniczać ją po to, by instytucjom zarządzającym było łatwiej i by taniej mogły przeżyć do końca sezonu.

Panie Ministrze, Panie Prezesie, wierzymy, że wasza szybka interwencja skoryguje błędne i szkodliwe decyzje, a walory Pętli Żuławskiej, delty Wisły i Kanału Elbląskiego, na których dużym kosztem powstała infrastruktura, często przewyższająca infrastrukturę spotykaną na szlakach śródlądowych Europy Zachodniej, staną się celem turystycznych wypraw i odkryciem dla tych, którzy po raz pierwszy na tych szlakach się pojawią. Dziękujemy bardzo.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Proszę o zabranie głosu pana senatora Jerzego Chróścikowskiego.

Senator Jerzy Chróścikowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Moje oświadczenie kieruję do prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego z okazji trzydziestej dziewiątej rocznicy rejestracji Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

39 lat temu, 12 maja 1981 r., został zarejestrowany Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidulanych „Solidarność”, jako pierwsza w historii polska chłopska organizacja związkowa, jedyna w tamtym czasie organizacja całkowicie niezależna od władzy komunistycznej. Rejestracja NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” była ukoronowaniem wieloletniej walki polskich rolników o własną organizację broniącą ich interesów zawodowych, począwszy od pierwszych komitetów samoobrony chłopskiej ziemi lubelskiej, rzeszowskiej, grójeckiej, Tymczasowy Komitet Niezależnego Związku Zawodowego Rolników w Lisowie, poprzez strajki i porozumienia rzeszowsko-ustrzyckie, wydarzenia bydgoskie i zjazd zjednoczeniowy w Poznaniu. W tej walce wspierał nas w sposób szczególny Kościół katolicki, na czele z prymasem Polski, wkrótce błogosławionym Stefanem Kardynałem Wyszyńskim.

Powstanie i rejestracja rolniczej „Solidarności” wpisuje się złotymi zgłoskami w historię i osiągnięcia wielkiego ruchu „Solidarności” z początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, które dzięki wysiłkom milionów ludzi „Solidarności” dały początek przemianom demokratycznym w Europie Środkowo-Wschodniej i doprowadziły do upadku komunizmu. To bowiem rolnicy z rolniczej „Solidarności” mocno wspierali strajkujących w całym kraju związkowców, a także dostarczali żywność do strajkujących w Świdniku oraz w czasie trwania pamiętnego strajku w Stoczni Gdańskiej.

Wielu rolników za swoją działalność było represjonowanych oraz internowanych, pozbawionych możliwości prowadzenia własnych gospodarstw.

Tym wszystkim uczestnikom i sympatykom związku, dzięki którym doszło do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”, a także tym, którzy przyczyniają się obecnie do jego dalszego funkcjonowania, rozwoju i działania na rzecz polskiej wsi i rolnictwa, należą się szczególne podziękowania i szacunek

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” już od niemal 40 lat stoi na straży interesów polskich gospodarstw rodzinnych i rolników indywidualnych oraz broni polskiej ziemi, skupiając wokół swojej działalności już trzecie pokolenie rolników.

Dzisiaj Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” jest nadal potrzebny w dobie postępujących przemian społeczno-politycznych, przemian gospodarczych i strukturalnych, farmeryzacja rolnictwa w coraz bardziej globalizującym się i integrującym świecie.

Głos w obronie wielopokoleniowych, tradycyjnych, produkujących zdrową, wysokiej jakości żywność gospodarstw rodzinnych… To szczególnie ważne, że w obecnym czasie NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, jako członek COPA-COGECA, może na forum europejskim zabiegać o właściwe wsparcie rolnictwa i gospodarstw rodzinnych w negocjacjach przyszłej wspólnej polityki rolnej.

Mając na uwadze przedstawione tu kwestie, zwracam się do pana premiera o podjęcie rozmów z prezydium NSZZ „Solidarności” w związku z pismem złożonym w dniu 11 maja br. oraz postulatami dotyczącymi bieżącej sytuacji w rolnictwie pod nazwą „Kierunki działań osłonowych w związku z obecną sytuacją w rolnictwie”, a także o podjęcie w bliskiej przyszłości rozmów dotyczących przygotowań do organizacji obchodów czterdziestej rocznicy rejestracji NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Z poważaniem, senator Jerzy Chróścikowski.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

I proszę o zabranie głosu pana senatora Stanisława Gawłowskiego w sali nr 182.

Senator Stanisław Gawłowski:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Ja również swoje oświadczenie kieruję do prezesa Rady Ministrów, pana premiera Mateusza Morawieckiego.

Niedawno rząd – wspólnie z prezydentem Dudą – ogłosił sukces w związku z podpisaniem umowy na realizację inwestycji związanej z budową Baltic Pipe przez firmę Gaz-System.

Ja chciałbym zapytać o samą firmę, która ma być realizatorem tej inwestycji, czyli Saipem Limited. Firma ta jest doskonale polskiemu rządowi i Gaz-Systemowi znana, dlatego że ta firma realizowała już w Polsce inwestycję związaną z budową gazoportu w Świnoujściu. Efekt tej inwestycji był taki, że firma znacząco spóźniła się z realizacją tej inwestycji. Sprawa trafiła również do trybunału arbitrażowego.

Chciałbym się dowiedzieć, czy postępowanie przed trybunałem arbitrażowym zostało zakończone i ewentualnie z jakim wynikiem to postępowanie zostało zakończone. To po pierwsze.

Po drugie, w trakcie realizacji inwestycji dotyczącej budowy gazoportu odnośnie do opóźnienia część mediów związanych z PiS, ale również część polityków PiS mówiło o tym, że wspomniana firma spóźnia się, bo realizuje inny duży projekt, dotyczący m.in. budowy Nord Stream II na zlecenie firmy rosyjskiej, czyli Gazpromu. Chciałbym się dowiedzieć: czy ta firma rzeczywiście realizuje inwestycje związane z budową tegoż gazociągu przez Bałtyk; czy realizuje inne przedsięwzięcie związane z budową gazociągu, przez Morze Czarne; czy są jeszcze jakieś inne przedsięwzięcia, inwestycje realizowane przez Saipem na zlecenie Gazpromu; i czy po stronie rządu polskiego nie ma obaw o to, że firma może nie realizować tego przedsięwzięcia w terminach przewidzianych kontraktem?

Chciałbym się również dowiedzieć: kto jeszcze brał udział w postępowaniu dotyczącym realizacji tej wielkiej inwestycji, budowy Baltic Pipe; na jakich zasadach została wyłoniona ta firma; za jaką kwotę i w jakim terminie ma być zrealizowana ta inwestycja? Pytam o to, dlatego, że są to pieniądze publiczne, jest to przedsięwzięcie, które ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, a więc te wszystkie informacje dotyczące wyłonienia, wyboru firmy, powinny być w całości transparentne. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Informuję, że protokół dziesiątego posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej X kadencji zostanie udostępnione senatorom w terminie 30 dni po posiedzeniu Senatu w Biurze Pracy Senackich, pokój nr 255.

Zamknięcie posiedzenia

Zamykam dziesiąte posiedzenie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej X kadencji.

(Koniec posiedzenia o godzinie 1 minut 26)

Odpowiedź nie została jeszcze udzielona.
realizacja: Ideo powered by: CMS Edito