Narzędzia:

28–29 stycznia 2013 r.

29.01.2013

W ramach polskiego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli komisji samorządu, administracji publicznej i polityki regionalnej parlamentów państw Grupy Wyszehradzkiej oraz Słowenii i Chorwacji. Najważniejszym tematem były nowe ramy finansowe UE na lata 2014–2020.

Otwierając obrady, przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej senator Janusz Sepioł podkreślił, powołując się na badania przeprowadzone w krajach członkowskich Unii Europejskiej, że "można mówić o istnieniu pokolenia Wyszehradu, ludzi, którzy nie wyobrażają sobie świata bez współpracy między tymi krajami". Dodał, że dzięki współdziałaniu w ramach Grupy Wyszehradzkiej kraje wchodzące w jej skład mogą wpływać na obecny i przyszły kształt Unii Europejskiej. Senator zwrócił uwagę, że mimo osiągnięcia zasadniczego celu utworzenia grupy, czyli przystąpienia do struktur europejskich, państwa należące do niej nadal mają wspólne interesy.

Podczas spotkania o nowych ramach finansowych Unii Europejskiej na lata 2014–2020 mówiła senator Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. Jak stwierdziła, najwcześniejszy termin rozpoczęcia wydawania unijnych środków z tej perspektywy to koniec 2014 r. "Wszyscy musimy mieć świadomość, że nie ma takiej opcji, nie ma takiej możliwości, abyśmy rozpoczęli wydawanie pieniędzy 1 stycznia 2014 r. My w Polsce szacujemy, że najwcześniejszy termin rozruchu nowego budżetu to koniec 2014 r." – podkreśliła. Jeszcze w listopadzie 2012 r. wydawało się, iż wydawanie pieniędzy rozpocznie się w trzecim kwartale 2014 r. W opinii minister Elżbiety Bieńkowskiej, unijny budżet 2014–2020 będzie ostatnim tak dużym. Jak dodała, z raportów dotyczących oddziaływania pieniędzy pochodzących z polityki spójności na całą Europę wynika, że szczególnie mocno wpływają one na gospodarki tych krajów, które są płatnikami netto, m.in. na Niemcy. Jak tłumaczyła minister, w Polsce kolejne środki z Unii Europejskiej będą przeznaczone przede wszystkim na przedsiębiorczość, naukę, innowacyjność i infrastrukturę. "W tej chwili najważniejszy dla nas jest czas. Jeśli teraz okazałoby się, że 7–8 lutego 2013 r. wieloletnie ramy finansowe nie będą przyjęte, to z rokiem 2014 możemy się pożegnać, co jest z punktu widzenia całej Europy niekorzystne" – wskazała.

Minister Elżbieta Bieńkowska podkreśliła również, że kraje Grupy Wyszehradzkiej reprezentują wspólne stanowisko w sprawie ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2014–2020, i w tej kwestii istnieje między nimi ścisła współpraca. "Z dużym niepokojem przez ostatni rok, a nawet dłużej, słuchaliśmy dyskusji, która się przetaczała przez Europę, mówiącej o tym, że trzeba tworzyć miejsca pracy, budować konkurencyjność, a z drugiej strony - ciąć budżet polityki spójności. To są zupełnie sprzeczne rzeczy (...) To jest polityka, która w tej chwili jest jedynym instrumentem Unii Europejskiej tworzącym miejsca pracy, budującym konkurencyjność przedsiębiorstw czy konkurencyjność całego obszaru" - podkreśliła minister rozwoju regionalnego. Stwierdziła także, że Polska zawsze stała na stanowisku, iż "budżet na politykę spójności powinien być duży, odzwierciedlać to, co się w Europie w tej chwili dzieje, w takich czasach te pieniądze mają szansę dobrze zadziałać".

Minister mówiła też o nowym funduszu "Łącząc Europę", któremu przeciwny jest polski rząd. Jej zdaniem, ten fundusz może umożliwić "starym" krajom UE zabieranie środków z funduszu spójności. Minister Elżbieta Bieńkowska podkreśliła, że najlepiej wydawane są pieniądze z funduszy strukturalnych, uwzględniających potrzeby konkretnych regionów, a nie krajów. Dlatego w Polsce postępuje decentralizacja wydawania unijnych pieniędzy. Zdaniem minister Elżbiety Bieńkowskiej, pozwoliło to Polsce zachować wzrost gospodarczy; zarówno w trudnym 2009, jak i jeszcze trudniejszym 2012 r.

Wiceminister spraw zagranicznych Grażyna Bernatowicz mówiła o priorytetach polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej i o aktywności tej grupy. Podkreśliła, że w ramach jej struktur odbyło się ponad 50 spotkań, w tym 10 na szczeblu ministerialnym. "Gdy nasze kraje przemawiają jednym głosem, jest on lepiej słyszalny" – mówiła. Podkreśliła także rolę Grupy Wyszehradzkiej +, czyli spotkań w składzie rozszerzonych o kraje zainteresowane współpracą z grupą. Dodała, że Grupa Wyszehradzka coraz częściej jest partnerem rozmów z podmiotami spoza Europy, m.in. Chinami, Rosją czy Stanami Zjednoczonymi.

Uczestnicy dyskusji wskazywali na brak synergii między potrzebami regionów a polityką krajową. Mówili o swoich dotychczasowych doświadczeniach w korzystaniu z funduszy strukturalnych, o konieczności nierozpraszania tych środków na dużą liczbę programów, np. Czesi ograniczyli ich liczbę z 24 do 8. Podzielone były zdania w kwestii funduszu "Łącząc Europę". Wskazywano, że środki te można wydać na inwestycje infrastrukturalne łączące kraje Grupy Wyszehradzkiej. Według uczestników spotkania, projektem łączącym kraje naszego regionu – obecnie i w przyszłości – powinno być bezpieczeństwo energetyczne.

Drugiego dnia spotkania dyskutowano na temat wyzwań stojących przed administracją rządową i samorządową państw Grupy Wyszehradzkiej + w kontekście europejskiego kryzysu finansowego. W debacie udział wzięli wiceminister administracji i cyfryzacji Magdalena Młochowska i dyrektor Krajowej Szkoły Administracji Publicznej Jan Pastwa. W opinii parlamentarzystów, największym wyzwaniem jest rozwój cyfryzacji, powodujący różnego rodzaju problemy - zarówno wspólne, jak i specyficzne dla poszczególnych krajów, w zależności od ich zaawansowania informatycznego i cywilizacyjnego. Mówiono również o potrzebie przybliżania państwa do obywateli, np. poprzez tworzenie tzw. jednego okienka w celu załatwienia większości spraw urzędowych. Jak podkreślano, przeciwdziałanie cyfrowemu wykluczeniu wymaga nakładów na edukację, nie wolno także zaniedbać kształcenia dorosłych i urzędników.

Kolejny problem stanowi częste nowelizowanie prawa, co nie sprzyja efektywnemu działaniu rozwiązań informatycznych. Zwracano uwagę, że stale napływa duża liczba unijnych aktów prawnych, które muszą być wdrożone do systemów prawnych państw grupy. Najważniejsza jest jednak kwestia odpowiedniego finansowania informatyzacji, ponieważ jego brak może spowodować olbrzymie zadłużenie samorządów. Rozwojowi cyfryzacji zagrażają korupcja i nieprawidłowości towarzyszące przeprowadzaniu wielkich przetargów informatycznych na ogromne kwoty. Wskazywano przy tym, że zastosowanie kryterium najniższej ceny ma zdecydowanie negatywny wpływ na rozwój inwestycji informatycznych.

W opinii senatora Janusza Sepioła, "świat cyfrowy postępuje szybciej niż jesteśmy w stanie się do niego adaptować. Pojawiają się ciągle nowe wyzwania, którym staramy się sprostać, a jednocześnie zastawiają one na nas pułapki. Na przykład mamy do czynienia z powstawaniem nowych rejestrów i zasobów, które przechowują wrażliwe dane, co rodzi zasadnicze pytania o kwestie praw człowieka i praw obywatelskich".

Spotkanie zakończyło się przyjęciem wspólnego stanowiska, w którym parlamentarzyści wyrazili m.in. rozczarowanie z powodu braku porozumienia w sprawie wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2014–2020 mimo zobowiązania Rady Europejskiej do zakończenia negocjacji przed końcem 2012 r. Zwrócono też uwagę, że kryzys ekonomiczny i finansowy uświadomił konieczność zmian hierarchii ważności poszczególnych wyzwań stojących przed administracją publiczną oraz szukania sposobów redukcji kosztów jej funkcjonowania przy jednoczesnym dążeniu do poprawy jakości jej usług. Z uznaniem parlamentarzystów spotkała się natomiast dotychczasowa współpraca rządów państw Grupy Wyszehradzkiej i skuteczność ochrony ich interesów. Wyrażono nadzieję, że będzie ona kontynuowana podczas kolejnych miesięcy negocjacji wspólnych ram finansowych i pakietu legislacyjnego dla polityki spójności.

Uczestnicy warszawskiego spotkania wyrazili również przekonanie, że budżet Unii Europejskiej musi być dostatecznie duży, aby mogła ona stawić czoło przyszłym wyzwaniom, oraz że polityka spójności odgrywa kluczową rolę w realizacji unijnej agendy na rzecz wzrostu i zatrudnienia. Podkreślili, że zamknięcie negocjacji na najbliższym szczycie unijnym w lutym 2013 r. jest warunkiem koniecznym do przyjęcia aktów legislacyjnych, a na ich podstawie – dokumentów programowych dla wdrażanych funduszy i instrumentów. Zdaniem parlamentarzystów, nałożenie się kryzysu finansów unijnych na kryzys zadłużeniowy w strefie euro mogłoby przynieść negatywne skutki dla wiarygodności Unii Europejskiej.  

W przyjętym stanowisku napisano, że przyszłe programy polityki spójności powinny przedstawiać strategię osiągnięcia konkretnych celów, jeśli chodzi o rozwój danego regionu czy obszaru tematycznego. W okresie programowania 2014–2020 powinno się położyć znacznie większy nacisk na rezultaty działań finansowanych, a nie tylko na tempo absorpcji. Ponadto podkreślono, że jednakowo ważne jest wspieranie innowacyjności, badań i rozwoju, dzięki którym państwa grupy unowocześnią swoje struktury gospodarcze, a także podstawowej infrastruktury transportowej, energetycznej czy środowiskowej, której nadal w tych państwach brakuje, a bez której trudno sobie wyobrazić nowoczesne, innowacyjne państwo. Uznano, że podczas kryzysu finansowego szczególną rolę odgrywa administracja publiczna na szczeblu lokalnym i regionalnym, dzięki niej bowiem budowane są podstawy zaufania obywateli do państwa, a także włączania ich w proces decydowania o sprawach publicznych. Konieczne jest zwiększenie współpracy między administracją rządową a samorządową w celu optymalizacji działań administracji publicznej. W tym kontekście nieodzowne jest wykorzystywanie nowych technologii w administracji publicznej, co oznacza rozwój usług publicznych świadczonych drogą elektroniczną oraz wprowadzanie ułatwień w dostępie do administracji publicznej. Jednym z największych wyzwań administracji publicznej jest wspieranie rozwoju społeczeństwa informacyjnego, co wiąże się z koniecznością podjęcia działań na rzecz otwarcia zasobów publicznych, budowania kompetencji cyfrowych w społeczeństwie oraz transparentności działań publicznych.

Grupa Wyszehradzka powstała w lutym 1991 r., jej celem była współpraca z Unią Europejską oraz Sojuszem Północnoatlantyckim w kwestii przystąpienia 4 krajów ją tworzących do UE i NATO. Współpraca w Grupie Wyszehradzkiej nie ma charakteru instytucjonalnego, opiera się na konsultacjach w ramach cyklicznych spotkań na różnych poziomach politycznych, w tym prezydentów, premierów, ministrów spraw zagranicznych i komisji parlamentarnych.

Zobacz inne aktualności Przejdż do wszystkich aktualności

18 listopada 2021 r.

Spotkanie marszałka Senatu z z komisarzem Unii Europejskiej ds. sprawiedliwości Didierem Reyndersem

17 listopada 2021 r.

Spotkanie marszałka Senatu z zastępcą-asystentem sekretarza stanu USA ds. europejskich i euroazjatyckich

9–10 listopada 2021 r.

Udział wicemarszałkini Senatu w Global Forum – Women Leaders