Narzędzia:

W Senacie o wyzwaniach związanych z edukacją dzieci i młodzieży z Ukrainy

31.03.2022
Fot. Tomasz Paczos, Kancelaria Senatu

„Edukacja dzieci i młodzieży – uchodźców z Ukrainy, dziś i jutro. Doświadczenia i propozycje praktyków” to temat posiedzenia Senackiego Zespołu ds. Zrównoważonego Rozwoju, które odbyło się 31 marca 2022 r. Podczas debaty eksperci i samorządowcy podjęli próbę odpowiedzi na pytania dotyczące funkcjonowania dzieci i młodzieży ukraińskiej w polskim systemie edukacyjnym, a także wskazania rozwiązań, które ich naukę zoptymalizują i ułatwią. Przewodniczący zespołu senator Krzysztof Kwiatkowski zapowiedział szybkie przygotowanie senackich inicjatyw legislacyjnych, realizujących przedstawiane w dyskusji propozycje. Apelowano przede wszystkim o wsparcie finansowe samorządów i jak najszybsze przygotowanie rozwiązań systemowych, które pozwolą wchłonąć ogromną liczbę ukraińskich dzieci i młodzieży, uciekających przed rosyjską agresją na ich kraj. W ocenie byłej minister edukacji narodowej posłanki Krystyny Szumilas wobec „perspektywy 2 dodatkowych roczników” (700 tys. dzieci i młodzieży z Ukrainy) najważniejsze problemy to brak nauczycieli, system oceniania i egzaminów zewnętrznych, arkuszy ocen, brak pomieszczeń na organizowanie dodatkowych klas i oddziałów przygotowawczych, a przede wszystkim pieniądze. Trzeba też pamiętać, że rozporządzenie ministra edukacji dotyczące funkcjonowania ukraińskich dzieci i młodzieży w polskich placówkach oświatowych odnosi się wyłącznie do okresu do końca obecnego roku szkolnego. Wobec sytuacji na Ukrainie należy się przygotować do wyzwania, jakim będzie następny rok szkolny od 1 września 2022 r. Posłanka apelowała do ministra edukacji o robocze spotkania z nauczycielami i dyrektorami szkół, ponieważ z rozwiązaniem tych problemów trzeba się jak najszybciej uporać.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich zwrócił uwagę, że dyskutowane problemy mają zarówno aspekt krótkoterminowy, jakim jest zorganizowanie oddziałów przygotowawczych i nauki dla uczniów ukraińskich, a także opieki przedszkolnej dla ukraińskich dzieci, jak i długoterminowy. Dzięki wejściu w polski system oświatowy poznają one język polski i nasz kraj, i będą chciały tu wracać. Jest jednak szereg kwestii, które wymagają szybkiego doprecyzowania i określenia, dotyczących m.in. podstawy programowej, systemu oceniania i egzaminowania. Rozstrzygnięcia wymaga też kwestia uczniów korzystających z nauki zdalnej w szkołach ukraińskich. Jak mówił Marek Wójcik, najlepszą formą włączenia ukraińskich dzieci do polskiego systemu są oddziały przygotowawcze. Należy też zastanowić się nad uelastycznieniem od 1 września przepisów dotyczących  oddziałów międzynarodowych pozwalających na realizowanie programów ukraińskich, zwłaszcza na poziomie ponadpodstawowym i branżowym. Marek Wójcik proponował też, by na wzór rozwiązań covidowych zawiesić w obecnej sytuacji organizację konkursów na dyrektorów na szkół i przedłużyć im obecną kadencję. Za propozycję nie do przyjęcia uznał rządową propozycję 417 zł na dziecko ukraińskie w przedszkolu, podczas gdy samorządy przekazują z tego tytułu placówkom przedszkolnym od 800 do 1500 zł. Dlatego rząd powinien przekazywać samorządom pełną refundację z tego tytułu.

Zdaniem wiceprezydent Bydgoszczy Iwony Waszkiewicz pieniądze stanowią największy problem w przyjęciu do polskiego systemu edukacyjnego ukraińskich dzieci i młodzieży, a deklaracja rządowa, że subwencja oświatowa pokryje wszystkie potrzeby samorządów w tym zakresie nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. W sprawie finansowania szkół i przedszkoli brak jest konsultacji i uzgodnień z samorządami, które już muszą przekazywać placówkom kwoty zgodne z finansowaniem w danym mieście czy gminie. W efekcie w szkołach nie będą powstawały nowe odziały, a ukraińskie dzieci nie pójdą do polskich przedszkoli, ich matki do pracy, a o zasiłki zwrócą się do pomocy społecznej.

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska przypomniała, że w stolicy zatrzymało się ponad 300 tys. uchodźców z Ukrainy, spośród których ponad 100 tys. to dzieci i młodzież, które powinny trafić do szkół i przedszkoli. Niestety, finansowe i lokalowe możliwości miasta kończą się na poziomie około 25 tys. „Co zrobić z grupą 75 tys. uczniów” – pytała. Jak wskazywała, dla 2000 oddziałów szkolnych potrzeba 200 tys. m2, za wynajęcie których trzeba zapłacić 70 mln zł, a na wyżywienie tych dzieci potrzeba 100 mln zł rocznie. To wszystko, zdaniem wiceprezydent Warszawy, pokazuje skalę problemu, z którym przychodzi nam się zmierzyć.

Zobacz inne aktualności Przejdż do wszystkich aktualności

Prace w komisjach senackich – 18 maja 2022 r.

Obradowały senackie komisje m.in.: rodziny, spraw zagranicznych, środowiska, ustawodawcza, praw człowieka.

Prace w komisjach senackich – 17 maja 2022 r.

Obradowały senackie komisje: gospodarki, rolnictwa, nauki, infrastruktury, rodziny, środowiska, kultury.

Prace w komisjach senackich – 16 maja 2022 r.

Obradowała Komisja Zdrowia.