Narzędzia:

21 października 1997 r.

21.10.1997

21 października br. odbyło się 1. posiedzenie Senatu RP czwartej kadencji. W porządku dziennym posiedzenia przewidziano:

- otwarcie posiedzenia przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego,

- powołanie marszałka seniora,

- wystąpienie marszałka seniora,

- ślubowanie marszałka seniora,

- powołanie senatorów sekretarzy 1. posiedzenia Senatu,

- ślubowanie senatorów,

- wybór marszałka Senatu,

- wybór wicemarszałków Senatu,

- wybór sekretarzy Senatu.

Na wniosek senatora Ireneusza Zarzyckiego, w wyniku głosowania, porządek obrad uzupełniono o punkt: powołanie Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich.

Na wstępie posiedzenia, po odegraniu hymnu państwowego, wygłosił przemówienie prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.

Przemówienie prezydenta RP

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie!

Dzisiejsze posiedzenie rozpoczyna nową kadencję Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Wczoraj na inauguracyjnym posiedzeniu zebrał się Sejm. Polska ma nowy parlament. Wkraczamy w czas codziennej, niełatwej, parlamentarnej pracy.

Wśród wszystkich organów władzy państwowej III Rzeczypospolitej Senat jest instytucją o najdłuższym demokratycznym stażu, sięgającym roku 1989. Tak więc Senat, niezależnie od ważnej roli ustrojowej, jaką pełni, jest także symbolem odrodzonej polskiej demokracji.

Dla Was, Panie i Panowie Senatorowie, jest to szczególny powód do dumy. Jest to również przesłanka do kierowania się w Waszych pracach szczególną odpowiedzialnością.

Senatorską godność piastujecie na podstawie demokratycznego mandatu, jaki powierzyli Wam wyborcy. Nie jesteście jednak tylko przedstawicielami ludzi, którzy na Was głosowali, ani też środowisk i ugrupowań politycznych, które obdarzyły Was zaufaniem. Jesteście, podobnie jak posłowie, przedstawicielami całego narodu. Tak stanowi konstytucja. A to oznacza, że myślenie w kategoriach partyjnych i partykularnych powinno na tej stali zawsze ustępować myśleniu w kategoriach interesu narodowego i racji stanu.

Przybywacie tu z różnych stron, różne są Wasze poglądy i przekonania, jednak bez wątpienia są również sprawy, które Was wszystkich łączą, tak jak jednoczą one wszystkich Polaków. Każdemu z nas zależy bowiem, aby umacniała się polska demokracja, aby niepodważalną normą były rządy prawa, aby życie polskich obywateli było spokojne i bezpieczne.

Chcemy, aby Polska była krajem stabilnym i przewidywalnym, aby społeczność międzynarodowa widziała w nas znaczącego partnera. Zgadzamy się przecież co do celowości wprowadzenia Polski do NATO i Unii Europejskiej. Rozumiemy, jak ważne jest utrzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, z którym łączy się rozwój cywilizacyjny naszego kraju.

Bezsporna jest także potrzeba pogłębienia reformy samorządowej, gruntownej przebudowy ubezpieczeń społecznych, zreformowania opieki zdrowotnej, oświaty i stworzenia mechanizmów, które będą sprzyjały rozwojowi kultury narodowej.

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie! Przed nami jest jeszcze wiele wyzwań, ale za nami bardzo wiele dokonań. Polska jest na dobrej drodze i w dobrej kondycji. Normalność i stabilność to dominujące cechy sytuacji w naszym kraju. Udowodniły to również kampania wyborcza, zachowania wyborców, rozwój wydarzeń na politycznej scenie - chociażby w ostatnich tygodniach. Wiele akcentów optymistycznych przynosi sytuacja w gospodarce.

Nie zaczynamy więc od zera. Reformy w Polsce postępują, trzeba je wzmocnić, pogłębić, konsekwentnie dokończyć. W dużym stopniu zadecyduje o tym kształt i bieg procesu ustawodawczego. Zadecydujecie o tym między innymi Wy, Szanowne Panie i Panowie.

Stojąc dzisiaj przed Wami, chcę bardzo jasno zadeklarować, że we wszystkich przemianach, które są dla Polski korzystne i niezbędne, zamierzam blisko współpracować z nowym parlamentem.

Konstytucja uprawnia prezydenta do tego, aby mógł odmówić podpisania ustawy, która budzi jego wątpliwości, ale tak jak uprawnienia są ostoją ładu, tak nadużycia uprawnień są przyczyną zamętu. Swoją rolę w państwie i swoją odpowiedzialność przed milionami Polaków pojmowałem i pojmuję w ten sposób, że powinienem budować, nie zaś burzyć, pomagać, nie zaś utrudniać, wychodzić naprzeciw, nie zaś odwracać się plecami. Najważniejsze jest dobro Polski.

Parlament, rząd i prezydent są na swoich miejscach po to, aby służyć krajowi i w tej służbie ze sobą współpracować.

W systemie władzy państwowej rola parlamentarnej izby wyższej jest bardzo istotna. Ustrojowe kompetencje Senatu łączą w sobie zarówno inicjatywę ustawodawczą, jak i refleksję nad tworzonym w parlamencie prawem. Tak więc Senat prawo i stanowi, i doskonali. Uczestniczy także w powoływaniu członków ważnych instytucji państwowych: Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Rady Polityki Pieniężnej. Akceptacja Senatu niezbędna jest przy powoływaniu prezesa Najwyższej Izby Kontroli, rzecznika praw obywatelskich.

Liczę także na dobrą współpracę z Senatem w trosce o Polaków zamieszkałych w tak wielu zakątkach świata, w działaniach na rzecz jak najbliższych związków Ojczyzny z wielką i rozproszoną rodziną Polaków, dla umacniania naszej kultury, historii, języka w środowiskach polonijnych.

Szanowni Państwo! Jestem przekonany, że jesteście gotowi do wielkiej pracy. Każdego z Was obdarzyło zaufaniem wiele tysięcy ludzi i składam Wam z tego tytułu szczere gratulacje.

Na salę senackich obrad przynosicie doświadczenie zdobyte w działalności publicznej. W Senacie, podobnie jak i w Sejmie, zasiada liczna grupa działaczy samorządowych. Są też przedstawiciele innych opiniotwórczych środowisk. Wierzę, że będzie to dobrze wróżyć sprawności działań Senatu, będzie to wzbogacać działalność całego parlamentu. Można oczekiwać, że ten parlament będzie bliski polskiej codzienności, będzie dokładnie zorientowany w potrzebach i aspiracjach rodaków, będzie rozumiał mechanizmy, wedle których rozwija się współczesne polskie społeczeństwo.

Rozpoczęta, Szanowni Państwo, kadencja Sejmu i Senatu skończy się w następnym już stuleciu. Warto, abyśmy mieli tę świadomość. Wspólnym wysiłkiem jesteśmy w stanie i powinniśmy wprowadzić Polskę w XXI wiek jako państwo stabilne, bezpieczne i zasobne. Polska ma szanse być krajem, któremu się powiodło, i który z energią podejmuje wyzwania konkurencyjnego świata.

Życzę Wam, Panie i Panowie Senatorowie, tak jak i nam wszystkim, abyśmy umieli przekształcić te szanse i te atuty w rzeczywisty i odczuwany przez naszych rodaków sukces.

Szanowni Państwo! Na przewodniczącego pierwszego posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej czwartej kadencji powołuję, najstarszego wiekiem senatora, pana profesora Władysława Bartoszewskiego.

Po wygłoszeniu przemówienia przez prezydenta przewodnictwo obrad objął marszałek senior Władysław Bartoszewski.

Przemówienie marszałka seniora Władysława Bartoszewskiego

Spełnienie roli marszałka seniora w dniu inauguracji Senatu Rzeczypospolitej Polskiej czwartej kadencji uważam za zaszczytne zadanie, które zobowiązuje najstarszego wiekiem senatora do pewnej refleksji historycznej, a także osobistej. Pozwolę sobie więc zacytować na wstępie kilka zdań z artykułu dwudziestoletniego autora, którym wtedy byłem, w konspiracyjnym miesięczniku młodzieży katolickiej "Prawda Młodych", wydrukowanym przed pięćdziesięciu pięciu laty, w grudniu 1942 r.

"Nie ma innej drogi do wielkości Polski, jak świadome dążenie do indywidualnej wielkości duszy. Droga ta stać się musi wielkością moralną naszego pokolenia. Odrzućmy małostkowe rozgrywki, wyjdźmy ponad opłotkowość partii politycznych, niech kryterium wartości człowieka stanie się dla nas nie jego przynależności polityczna, lecz jego wartość moralna, a dalej intelektualna i organizatorska. Do życia odrodzonej Ojczyzny wprowadzić musimy niezłomnie i konsekwentnie zasadę: tylko jednostka o wysokim poziomie moralnym i dostatecznym wyrobieniu społecznym może piastować w Polsce stanowisko społeczne i polityczne. Konsekwentna realizacja tej zasady uzdrowi nasze stosunki wewnętrzne prędzej i lepiej niż sto szczegółowych programów politycznych".

Ośmielam się sądzić, że słowa te, podyktowane może nieco naiwnym idealizmem, były wyrazem poglądu wielu tysięcy młodych ludzi, wychowanków II Rzeczypospolitej, których rola w walce o niepodległość Polski stanowi ważną część naszej tradycji historycznej.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej, wskrzeszony w 1922 r. w nawiązaniu do kilkusetletniej rangi tej instancji w dziejach naszego państwa, wybierany był do wybuchu II wojny światowej pięciokrotnie. Na jego czele stali wybitni Polacy, wszyscy urodzeni w niewoli, pod rządami zaborców, wszyscy oddani idei służby Ojczyźnie. Ci ludzie, o różnym wykształceniu i różnych poglądach politycznych, godnie reprezentowali nasz młody parlamentaryzm. Od lat dwudziestu pięciu nie ma żadnego z nich między żyjącymi. Dwaj - Władysław Raczkiewicz i Bogusław Niedziński, zmarli jako emigranci polityczni w Wielkiej Brytanii; jeden - Aleksander Prystor, już w 1941 r. w więzieniu w Moskwie.

O znacznym prestiżu marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej świadczy nader ważny epizod naszej historii. Otóż w krytycznej dla państwa i narodu chwili były marszałek Senatu trzeciej kadencji Władysław Raczkiewicz, prezes Światowego Związku Polaków z Zagranicy, został w końcu września 1939 r. prezydentem Rzeczypospolitej i był we Francji, a potem w Wielkiej Brytanii, aż do swego zgonu w 1947 r., naczelnym reprezentantem Polski walczącej i Polski cierpiącej. Godność senatora II Rzeczypospolitej sprawdzała się w godzinach próby.

Zadania Senatu III Rzeczypospolitej jako izby wyższej parlamentu nie różnią się zasadniczo od zadań tamtego Senatu, choć nie są z nimi identyczne. Przysługuje nam, jak wiadomo, nie tylko prawo do inicjatywy ustawodawczej i szczególnie ważny udział w analizie i ostatecznym ukształtowaniu budżetu państwa, lecz także wpływ na kilka ważnych społecznie decyzji personalnych.

Wszyscy wybrani zostaliśmy ad personam. Wyborcy obdarzyli nas zaufaniem osobistym, nie zawsze związanym tylko z przynależnością do określonej partii politycznej. To zaufanie zobowiązuje każdą i każdego z nas szczególnie, bez względu na to, czy o wyborze do Senatu zadecydowało 25 tysięcy czy pół miliona głosów.

Obywatele Rzeczypospolitej oczekują niewątpliwie na nasz rzetelny i twórczy udział w kształtowaniu praw, w naprawie istniejącego zła społecznego, w umocnieniu suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej, w działaniu na rzecz zapewnienia lepszej przyszłości naszym rodzinom, pokoleniu naszych dzieci i wnuków. Oczekują działania stanowczego i nacechowanego odwagą cywilną, ale także szczególnego poszanowania zasad obowiązującego prawa polskiego i międzynarodowego, ochrony godności i praw człowieka, każdego człowieka, zgodnie z wielowiekową tradycją naszej przynależności do kręgu kultury chrześcijańskiej.

Musimy przyczynić się do dokończenia w naszym kraju reform ustrojowych i gospodarczych rozpoczętych w pierwszym roku po zwycięstwie idei "Solidarności" w warunkach odzyskanej wolności. Nie wolno nam przy tym zapominać o trudnościach i niebezpieczeństwach z tym związanych. Chcę tu zacytować słowa Jana Pawła II, jakże znaczące, wypowiedziane w czerwcu tego roku we Wrocławiu.

"Zwłaszcza tutaj, w tej części Europy, przez długie lata boleśnie doświadczonej zniewoleniem totalitaryzmu nazistowskiego i komunistycznego, wolność ma szczególny smak. Już samo słowo wolność wywołuje tutaj mocniejsze bicie serca. Z pewnością dlatego, iż w minionych dziesięcioleciach trzeba było za nią płacić bardzo wysoką cenę. Głębokie są rany, które po tamtej epoce pozostały w duszach ludzkich. Wiele jeszcze czasu upłynie, zanim się zabliźnią. Prawdziwa wolność wymaga ładu, ale o jaki ład tutaj chodzi? Chodzi przede wszystkim o ład moralny, ład w sferze wartości, ład prawdy i dobra. W sytuacji pustki w dziedzinie wartości, gdy w sferze moralnej panuje chaos i zamęt, wolność umiera, człowiek z wolnego staje się niewolnikiem, niewolnikiem instynktów, namiętności czy pseudowartości. To prawda, ład wolności buduje się w trudzie. Prawdziwa wolność zawsze kosztuje. Każdy z nas musi ciągle od nowa ten trud podejmować."

Do najważniejszych, odpowiedzialnych i trudnych zadań zapewnienia Polsce bezpieczeństwa należy, obok reform wewnętrznych, prowadzenie kompetentnej i spójnej polityki zagranicznej. W interesie naszego narodu i państwa, rozumianym przez większość polskiej opinii publicznej, jest ostateczne wejście Polski do NATO i sprawne dojście jej do Unii Europejskiej. Równocześnie budować musimy i chcemy trwale dobre stosunki ze wszystkimi naszymi sąsiadami, niezależnie od takich czy innych trudności wewnętrznych, jakie mogą u nich okresowo występować. Podstawowe znaczenie ma przy tym skuteczne zadbanie, aby Polska, wchodząc do NATO i Unii Europejskiej, znalazła się tam w kondycji ustrojowej, gospodarczej i militarnej gwarantującej uzyskanie wszystkich korzyści należnych czterdziestomilionowemu niebawem, suwerennemu państwu, położonemu w sercu Europy i czerpiącemu swą siłę z wielowiekowej tradycji i związków z jej chrześcijańskimi korzeniami.

Nie brak nam w tej materii jasnych wskazań społecznych i moralnych Jana Pawła II, zawartych w jego przemówieniu do prezydentów 7 państw Europy Środkowej, wygłoszonym w czerwcu bieżącego roku w Gnieźnie.

"Umacnianie instytucji demokratycznych, rozwój gospodarczy, współpraca międzynarodowa, wszystkie te działania osiągną swój prawdziwy cel tylko wówczas, gdy zapewnią taki poziom życia, który pozwoliłby człowiekowi rozwijać wszystkie wymiary swojej osobowości. Wzniosłość misji ludzi kierujących polityką polega na tym, że mają oni działać w taki sposób, aby zawsze była szanowana godność każdej ludzkiej istoty; stwarzać sprzyjające warunki dla budzenia ofiarnej solidarności, która nie pozostawia na marginesie życia żadnego współobywatela; umożliwiać każdemu dostęp do dóbr kultury; uznawać i wprowadzać w życie najwyższe wartości humanistyczne i duchowe; dawać wyraz swoim przekonaniom religijnym i ukazywać ich wartość innym. Postępując tą drogą, kontynent europejski umocni swoją jedność, dochowa wierności tym, którzy położyli podwaliny pod jego kulturę i spełni swoje doczesne powołanie w świecie".

Senat Rzeczypospolitej Polskiej nie wyczerpał dotąd, jak się zdaje, swoich możliwości w zakresie bezpośredniego oddziaływania na opinię światową w interesie naszego kraju, choćby przez osobiste kontakty z izbami wyższymi parlamentów w ustabilizowanych demokracjach znaczących państw świata, jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja czy Włochy. Na drodze do realizacji tych zadań wielkiej wagi niezbędna jest dobra współpraca między Sejmem i Senatem Rzeczypospolitej, w poczuciu wspólnej odpowiedzialności za dobro kraju. Senat nie powinien i nie może być sprowadzany do roli stylistycznego korektora tekstów przekazywanych przez Sejm, jak to niekiedy bywało. Poważna praca Senatu, skupiona wokół podstawowych problemów życia państwowego, problemów gospodarczych i społecznych, w tym również wychowawczych, oświatowych, a także problemów nauki i kultury, jest Polsce potrzebna i można mieć nadzieję, że tak będzie ona postrzegana przez rozpoczynający swą kadencję Sejm. Nie jesteśmy bowiem rywalami, lecz sługami wspólnej sprawy.

Zgodnie z art. 2 Regulaminu Senatu Rzeczypospolitej, senatorowie w swej działalności kierują się dobrem narodu i własnym sumieniem. Traktujmy to zadanie z pełną powagą. Możemy życzyć sobie wzajemnie, byśmy pod koniec rozpoczynającej się dziś kadencji Senatu mogli we własnym sumieniu uznać, że zrobiliśmy to, co było w naszej mocy, dla dobra wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, bez względu na ich status społeczny, zawód, wykształcenie, poglądy polityczne, pochodzenie i wyznanie, w duchu poszanowania każdego człowieka, nawet gdybyśmy go nie lubili. Myślę, że w tej pracy będzie nas łączyć uznanie starej zasady: salus reipublicae suprema lex esto, czyli: dobro Rzeczypospolitej winno być najwyższym prawem.

Otwieram pierwsze posiedzenie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w czwartej kadencji.

Po wygłoszeniu przemówienia i powitaniu gości przybyłych na pierwsze posiedzenie Senatu RP IV kadencji marszałek senior W. Bartoszewski złożył ślubowanie senatorskie.

Na sekretarzy pierwszego posiedzenia marszałek senior powołał trzech spośród najmłodszych wiekiem senatorów: Andrzeja Chronowskiego, Zbigniewa Kulaka i Janusza Okrzesika. Protokół i listę mówców prowadził senator Z. Kulak.

Następnie odbyło się uroczyste ślubowanie, składane w kolejności alfabetycznej przez wszystkich senatorów.

Marszałek senior W. Bartoszewski stwierdził, że wszyscy senatorowie obecni na posiedzeniu złożyli ślubowanie.

Wybór marszałka Senatu RP

Na stanowisko marszałka Senatu zgłoszono jedną kandydaturę - senator Alicji Grześkowiak. Przewodniczący obradom marszałek senior poinformował, że senator A. Grześkowiak złożyła oświadczenie, wynikające z ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne.

Kandydaturę senator A. Grześkowiak na stanowisko marszałka Senatu przedstawił senator Marcin Tyrna:

W imieniu Klubu Parlamentarnego Akcji Wyborczej "Solidarność" zgłaszam kandydaturę pani senator Alicji Grześkowiak na marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej czwartej kadencji.

Pani senator Alicja Grześkowiak jest senatorem z województwa toruńskiego. Ukończyła studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W chwili obecnej, jako profesor nadzwyczajny, kieruje Katedrą Prawa Karnego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od roku 1980 jest członkiem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność".

Zgłaszając jej kandydaturę, chciałbym przypomnieć, że pani profesor Alicja Grześkowiak pełni zaszczytną funkcję senatora Rzeczypospolitej od momentu powołania do życia izby wyższej parlamentu. Jej dotychczasowe doświadczenia parlamentarne obejmują: przewodniczenie Komisji Konstytucyjnej Senatu pierwszej kadencji, pełnienie funkcji wicemarszałka Senatu Rzeczypospolitej drugiej kadencji. Jako senator trzeciej kadencji uczestniczyła zaś w pracach Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, nieustannie walcząc o to, aby nowa konstytucja opierała się na wartościach chrześcijańskich i je respektowała. Od 1989 r. pani senator uczestniczy w delegacji polskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, natomiast od 1991 r. zalicza się do członków tego zgromadzenia. W chwili obecnej jest wiceprzewodniczącą grupy chrześcijańskich demokratów. W 1995 r., reprezentując Senat trzeciej kadencji, była członkiem delegacji rządowej na IV Światowej Konferencji ONZ w Sprawie Kobiet w Pekinie. Jest konsultorem Papieskiej Rady do Spraw Rodziny i członkiem Rady Administracyjnej Fundacji Jana Pawła II w Watykanie. W 1992 r. została uhonorowana przez papieża Jana Pawła II odznaczeniem "Pro Ecclesia et Pontifice". Kolejnym polem aktywności pani senator jest działalność na rzecz tych rodaków, którzy potrzebują naszej pomocy. Są wśród nich między innymi studenci z Ukrainy oraz samotne matki.

Działalność pani senator Alicji Grześkowiak jest powszechnie znana i budzi uznanie. Nie budzi wątpliwości jej wszechstronne przygotowanie do pełnienia funkcji marszałka Senatu. Jej działalność, tak w kraju, jak i poza jego granicami, przyniosła wiele pozytywnych efektów, dlatego też uważamy, że pani senator Alicja Grześkowiak będzie godnie pełnić funkcję marszałka Senatu czwartej kadencji i przyczyni się do usprawnienia pracy izby wyższej dla dobra naszej Ojczyzny.

Panie i Panowie Senatorowie! Proszę o udzielenie poparcia naszej kandydatce w głosowaniu.

W głosowaniu tajnym nad wyborem marszałka Senatu w czwartej kadencji oddano 100 głosów, w tym 1 głos nieważny.

Wymagana bezwzględna większość głosów wynosiła 51.

Powołani przez marszałka seniora do przeprowadzenia głosowania senatorowie: Andrzej Chronowski, Zbigniew Kulak i Janusz Okrzesik stwierdzili, że za kandydaturą głosowało 61 senatorów, przeciw głosowało 35 senatorów, 3 wstrzymało się od głosowania.

Senator A. Grześkowiak otrzymała zatem wymaganą bezwzględną liczbą głosów.

Wobec wyników głosowania i zgody wyrażonej przez senator A. Grześkowiak Senat powziął uchwałę następującej treści:

"Senat Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 110 ust. 1, w związku z art. 124 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., "Dziennik Ustaw" Nr 78, poz. 483, wybiera senator Alicję Grześkowiak na stanowisko marszałka Senatu".

Przemówienie marszałek Alicji Grześkowiak

"Wysoka Izbo! Panie i Panowie Senatorowie!

Panie Prezydencie, Panie Premierze, Panie Przewodniczący Klubu AWS!

Panie Pierwszy Marszałku Senatu Rzeczypospolitej Polskiej!

Wielce czcigodni przedstawiciele najwyższych władz państwowych!

Dziękuję za zaufanie, jakim zostałam obdarzona przez Wysoką Izbę.

Wybór na marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej jest dla mnie wielkim zaszczytem, zwłaszcza że po raz pierwszy w dziejach Polski kobieta będzie przewodniczyć obradom jednej z izb parlamentu.

Zapewniam, że ten wysoki urząd sprawować będę rzetelnie, sprawnie i bezstronnie, świadoma obowiązków, jakie nakłada na mnie Konstytucja Rzeczypospolitej i Regulamin Senatu. W szczególności obowiązku stania na straży praw i godności Senatu, reprezentowania na zewnątrz Wysokiej Izby oraz przewodniczenia posiedzeniom plenarnym i czuwania nad przebiegiem obrad Senatu. Jako marszałek służyć chcę Senatowi, kierując się jego dobrem, tak by Senat znajdował w społeczeństwie ocenę obiektywną i sprawiedliwą.

Dziękuję - a myślę, że mogę tak powiedzieć również w imieniu pań i panów senatorów - panu senatorowi Władysławowi Bartoszewskiemu za dotychczasowe przewodniczenie obradom Wysokiej Izby w charakterze marszałka seniora.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej rozpoczyna swoją nową kadencję, czwartą od swego wskrzeszenia w 1989 r. Rozpoczyna tę kadencję pod rządami nowej konstytucji. Kadencja ta wolna już będzie od troski o samo istnienie Senatu jako drugiej izby ustawodawczej. Można przyjąć, że oddalone zostało niebezpieczeństwo jego likwidacji.

Nowa konstytucja nie uwzględniła wprawdzie idei wzmocnienia pozycji ustrojowej Senatu, zawartej w projektach konstytucji autorstwa "Solidarności", a zwłaszcza w tak zwanym senackim projekcie konstytucji opracowanym przez Komisję Konstytucyjną Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w pierwszej kadencji, której pracom miałam zaszczyt przewodniczyć, zachowała jednak dwuizbowy system parlamentarny w Polsce. Oznacza to, że nie można było w istotny sposób podważyć dorobku trzech minionych kadencji Senatu.

Zapisanie dwuizbowości parlamentu w nowej konstytucji oznacza też zakończenie prób podważania racji istnienia Senatu jako drugiej izby parlamentu.

Senat znalazł poczesne miejsce w polskim parlamentaryzmie. Bo też, powtarzając słowa Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, "wielka jest tradycja Senatu w Polsce". Tę tradycję Senat czwartej kadencji powinien utrzymać i przenieść w trzecie tysiąclecie.

O znaczeniu Senatu w państwie i narodzie nie decyduje tylko konstytucja, ale także autorytet, jaki izba i jej członkowie zbudują bieżącą pracą i postawą. Z przeszło pięciowiekowej wielkiej tradycji Senatu w Polsce przypomnę tylko "Virtutes Senatoriae" z XVI wieku, w których napisano: "pierwsza tedy cnota senatorska jest miłować nade wszystko dobre Rzeczypospolitej", oraz opinię cudzoziemskiego dyplomaty o polskich senatorach okresu Złotego Wieku: "mądrość ich krokami kieruje, a powaga i znaczenie nie pozwala wyjść z granic umiarkowania".

Tej mądrej miłości Rzeczypospolitej nam potrzeba. Potrzeba nam w pracach Senatu.

Dlatego rozpocznijmy nową kadencję Senatu słowami modlitwy senatorskiej z "Kazań sejmowych" księdza Piotra Skargi: "Uczyń Panie, daj nam mądrość, nie tak dla nas, jako dla ludu Twego, o którym obmyślawamy".

Wybory wicemarszałków Senatu

Przewodnicząca obradom marszałek A. Grześkowiak przypomniała, że zgodnie z art. 6 i 7 Regulaminu Senatu Izba wybiera trzech wicemarszałków spośród kandydatów zgłoszonych przez co najmniej 10 senatorów, w głosowaniu tajnym, podejmując uchwałę w tej sprawie bezwzględną większością głosów. Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska wymaganej większości głosów, przeprowadza się kolejne tury głosowania, wyłączając kolejno kandydata, który uzyskał najmniejszą liczbę głosów. Jeśli jest równa liczba głosów, decyduje los.

Marszałek poinformowała, że na stanowiska wicemarszałków Senatu zgłoszono następujących kandydatów: senatora Andrzeja Chronowskiego, senatora Jerzego Markowskiego i senatora Donalda Tuska.

Marszałek A. Grześkowiak poinformowała ponadto, że kandydaci na wicemarszałków złożyli oświadczenia, wynikające z ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne.

Kandydaturę senatora Andrzeja Chronowskiego na stanowisko wicemarszałka Senatu przedstawił senator August Chełkowski:

W imieniu Klubu Parlamentarnego Akcji Wyborczej Solidarność przedstawiam paniom i panom senatorom kandydaturę pana senatora Andrzeja Chronowskiego na stanowisko wicemarszałka Senatu.

Pan Andrzej Chronowski jest senatorem z województwa nowosądeckiego, z Akcji Wyborczej Solidarność. Jest członkiem NSZZ "Solidarność". Nigdy nie był członkiem żadnej partii politycznej.

Urodził się w roku 1961 w Grybowie, w województwie nowosądeckim. Jest żonaty, ma jednego syna.

W roku 1985 ukończył studia o kierunku hutniczym w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W roku 1980 i 1981 uczestniczył w strajkach studenckich.

Od 1987 r. pracuje w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Nowym Sączu, początkowo w dziale postępu technicznego, a następnie kierując pracą kuźni. W latach 1992-1993 przewodniczył radzie pracowniczej. Jego zainteresowanie sprawami gospodarki naszego kraju zaowocowało ukończeniem kursu dla członków rad nadzorczych.

W 1993 r. został senatorem Rzeczypospolitej z ziemi sądeckiej. Jego praca została wysoko oceniona przez środowiska samorządowe, polityczne oraz przez wyborców, którzy zdecydowali się ponownie uczynić go swoim reprezentantem w izbie wyższej. W Senacie trzeciej kadencji pracował jako sekretarz Senatu. Pracował także w dwóch ważnych komisjach: Komisji Inicjatyw i Prac Ustawodawczych oraz Komisji Gospodarki Narodowej. Dotychczasowe doświadczenie parlamentarne senatora Chronowskiego, jego energia i uczciwość gwarantują, że będzie godnie pełnił funkcję wicemarszałka Senatu i dobrze służył krajowi na tym stanowisku.

W imieniu Akcji Wyborczej Solidarność proszę panie i panów senatorów o oddanie głosu na naszego kandydata.

Kandydaturę senatora Jerzego Markowskiego na stanowisko wicemarszałka Senatu przedstawił senator Ryszard Jarzembowski:

Mam honor zarekomendować na stanowisko wicemarszałka Senatu senatora ziemi katowickiej, pana Jerzego Markowskiego.

Urodził się w Zabrzu w 1949 r., w rodzinie górniczej o tradycjach powstańczych. Ojciec był górnikiem, ratownikiem, a w czasie wojny obronnej w 1939 r. podoficerem wojska polskiego; trafił do obozu w Lambsdorf. Matka była wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec.

Od chwili ukończenia technikum górniczego pracował pod ziemią, osiągając kolejne stanowiska: od górnika do dyrektora kopalni węgla kamiennego. Pracował w kopalniach: "Szczygłowice", "Knurów", "Sośnica" i "Butryk". Przez 14 lat był ratownikiem górniczym. Ukończył Politechnikę Śląską. Jest doktorem nauk technicznych.

Przez 6 miesięcy pracował jako sekretarz do tak zwanych spraw węglowych w Komitecie Wojewódzkim PZPR w Katowicach. Na mocy dekretu o stanie wojennym został odwołany z tego stanowiska z zakazem pełnienia jakichkolwiek funkcji kierowniczych.

Od 20 marca 1995 r. sekretarz stanu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, od 17 lipca 1996 r. pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, zaś od początku bieżącego roku wiceminister gospodarki. Za zasługi dla górnictwa w styczniu 1995 r. prezydent Lech Wałęsa udekorował go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Jest żonaty, żona jest magistrem historii, ma dwoje dzieci.

W wyborach do Senatu uzyskał ponad 420 tysięcy głosów. Bezpartyjny, politycznie bezkonfliktowy, wybitny specjalista gospodarczy.

Rekomendując tę osobę, chciałem prosić o wzięcie pod uwagę faktu, że w minionej kadencji koalicja SLD-PSL dysponując w Senacie siłą obejmującą łącznie 73% głosów, zdobyła się na samoograniczenie i udostępniła opozycji dwa z trzech miejsc na stanowiskach wicemarszałków Senatu.

Rekomenduję naszego kandydata z nadzieją, iż Jerzy Markowski uzyska poparcie w wyborach na stanowisko wicemarszałka Senatu czwartej kadencji.

Kandydaturę senatora Donalda Tuska na stanowisko wicemarszałka Senatu przedstawił senator Krzysztof Kozłowski:

Chciałbym przedstawić kandydaturę Donalda Tuska na stanowisko wicemarszałka Senatu.

Rozdano państwu jego życiorys, notę biograficzną, zwrócę więc tylko uwagę, że kandydat urodził się w roku 1957, a więc należy do pokolenia popaździernikowego. Ma doświadczenie zarówno w działalności publicznej, politycznej - był przewodniczącym KL-D, wiceprzewodniczącym Unii Demokratycznej, posłem pierwszej kadencji - a równocześnie jest znanym i cenionym działaczem regionalnym: kaszubskim, gdańskim. Należy to bardzo podkreślić. Sądzę, że jest rzeczą bardzo ważną to powiązanie działalności publicznej w skali krajowej z działalnością regionalną. Był on członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Jest publicystą, działaczem społecznym.

Cóż można więcej powiedzieć? Postawmy w tej kadencji na młode pokolenie.

Po przeprowadzeniu głosowania i podliczeniu głosów przez senatorów sekretarzy marszałek A. Grześkowiak ogłosiła wyniki wyboru.

W głosowaniu tajnym nad wyborem wicemarszałków Senatu czwartej kadencji oddano 100 głosów, w tym głosów nieważnych nie było. Wymagana bezwzględna większość głosów wynosiła 51.

Powołani przez marszałka seniora do przeprowadzenia głosowania senatorowie: Zbigniew Kulak, Janusz Okrzesik, Ireneusz Zarzycki stwierdzili, że za kandydaturą senatora A. Chronowskiego głosowało 83 senatorów, za kandydaturą senatora J. Markowskiego głosowało 36 senatorów, za kandydaturą senatora D. Tuska głosowało 84 senatorów.

Wymaganą bezwzględną liczbę głosów otrzymali senatorowie - A. Chronowski, D. Tusk.

Marszałek A. Grześkowiak stwierdziła, że wobec uzyskania wymaganej bezwzględnej liczby głosów przez senatorów A. Chronowskiego i D. Tuska zostali oni wybrani na wicemarszałków Senatu.

Wobec powołania tylko dwóch wicemarszałków marszałek stwierdziła, że zachodzi konieczność przeprowadzenia drugiej tury głosowania nad wyborem wicemarszałka Senatu.

Po przerwie w obradach marszałek A. Grześkowiak poinformowała, że na wakujące stanowisko wicemarszałka Senatu zostali zgłoszeni kandydaci - senator Tadeusz Rzemykowski i senator Zbigniew Romaszewski. Kandydaci ci złożyli oświadczenia, wynikające z ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r., o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne.

Kandydaturę senatora T. Rzemykowskiego na stanowisko wicemarszałka Senatu przedstawił senator R. Jarzembowski:

Notka biograficzna pana senatora Rzemykowskiego została państwu dostarczona. Chciałbym więc tylko dodać, iż jest to senator, który ma bardzo duże i dobre doświadczenie w pracy parlamentarnej. Mogę powiedzieć bez przesady, że w minionej kadencji dźwigał ciężar pracy w Komisji Gospodarki Narodowej.

Jest również człowiekiem, który odniósł sukces zawodowy. Przedsiębiorstwo, którym kieruje, zaliczane jest do najlepszych w swojej branży w Polsce.

Poza tym jego pracowitość, jego umiejętność działania znalazła uznanie w postaci wielu, wielu nagród o charakterze krajowym.

Zatem pragnę zarekomendować pana senatora Tadeusza Rzemykowskiego, przypominając, że koalicja SLD-PSL, w poprzedniej kadencji Senatu, mając przewagę 73% głosów, była w stanie oddać dwa stanowiska wicemarszałków opozycji, senatorom z "Solidarności" i z Unii Wolności. A więc z tych ugrupowań, które dzisiaj przesądzą o tym, czy Tadeusz Rzemykowski będzie wicemarszałkiem Senatu.

Kandydaturę senatora Z. Romaszewskiego na stanowisko wicemarszałka Senatu przedstawił senator Adam Glapiński:

Pan Zbigniew Romaszewski urodził wię w 1940 r. w Warszawie. Po upadku powstania warszawskiego został wywieziony do obozu w Turyngii. Jego ojciec został zamordowany w obozie koncentracyjnym.

W 1964 r. ukończył studia na wydziale fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. W 1980 r. obronił doktorat w Instytucie Fizyki PAN, gdzie pracował od ukończenia studiów aż do represyjnego zwolnienia w 1983 r. Po wyjściu z więzienia pracował w Instytucie Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W 1976 r. uczestniczył w akcji pomocy robotnikom Radomia. Od 1977 r. był członkiem KSS KOR, prowadził wraz z żoną biuro interwencyjne, niosące ofiarom bezprawia pomoc prawną i materialną.

Na przełomie lat 1979-1980 organizował Komisję Helsińską, nadzorującą wprowadzenie w życie postanowień KBWE. Pod jego redakcją opublikowała ona Raport Madrycki, omawiający stan przestrzegania praw człowieka w PRL.

Kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ "Solidarność". Został wybrany do Prezydium NSZZ "Solidarność" Zarządu Regionu Mazowsze, a następnie do Komisji Krajowej. Współorganizował podziemne Radio "Solidarność".

Był więziony od 1982 r. do 1984 r. Był sądzony w procesach twórców Radia "Solidarność" i KSS KOR. Organizował pierwszą Międzynarodową Konferencję Praw Człowieka w Krakowie w 1988 r. i 2 lata później w Leningradzie.

W pierwszej i drugiej kadencji Senatu przewodniczył Komisji Praw Człowieka i Praworządności. Był senatorem trzeciej kadencji.

Jest członkiem Prezydium Rady Naczelnej Ruchu Odbudowy Polski.

Po przeprowadzeniu głosowania tajnego i podliczeniu głosów przez senatorów sekretarzy marszałek A. Grześkowiak ogłosiła wyniki wyboru.

W głosowaniu tajnym nad wyborem wicemarszałka Senatu RP czwartej kadencji, druga tura, oddano głosów 98, w tym głosów nieważnych 12. Wymagana bezwzględna większość głosów wynosiła 50. Powołani przez marszałka seniora do przeprowadzenia głosowania senatorowie: Ireneusz Zarzycki, Zbigniew Kulak, Janusz Okrzesik stwierdzili, że za kandydaturą senatora T. Rzemykowskiego głosowało 65 senatorów, za kandydaturą senatora Z. Romaszewskiego głosowało 21 senatorów.

Wymaganą bezwzględną liczbę głosów otrzymał senator T. Rzemykowski.

Marszałek A. Grześkowiak stwierdziła, iż wobec uzyskania przez senatora T. Rzemykowskiego wymaganej bezwzględnej większości głosów został on wybrany na stanowisko wicemarszałka Senatu.

Wobec wyników głosowania Senat podjął uchwałę o następującej treści:

"Senat Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 110 ust. 1, w związku z art. 124 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wybiera senatorów: Andrzeja Chronowskiego, Donalda Tuska, Tadeusza Rzemykowskiego na stanowiska wicemarszałków Senatu".

Tekst uchwały marszałek A. Grześkowiak wręczyła wybranym wicemarszałkom Senatu.

Wybór sekretarzy Senatu

Przewodnicząca obradom marszałek Alicja Grześkowiak przypomniała, że zgodnie z art. 17 ust. 1 oraz art. 28 Regulaminu Senatu, Senat wybiera ze swego grona 8 sekretarzy, przy czym, jeżeli Izba nie postanowi inaczej, wybór ten odbywa się łącznie. Zgodnie z art. 46 ust. 6 Regulaminu Senatu wybór sekretarzy Senatu odbywa się w głosowaniu tajnym.

Marszałek poinformowała, że wpłynęło tylko 7 kandydatur na stanowiska sekretarzy Senatu.

Zgodnie z tradycją na sekretarzy Senatu wybiera się najmłodszych wiekiem senatorów.

Prezydium Senatu, w porozumieniu z Konwentem Seniorów, zaproponowało powierzenie funkcji sekretarzy Senatu następującym senatorom: Jolancie Danielak, Stanisławowi Gogaczowi, Stanisławowi Jaroszowi, Witoldowi Kowalskiemu, Andrzejowi Mazurkiewiczowi, Tomaszowi Michałowskiemu i Jerzemu Pieniążkowi.

Wobec braku sprzeciwu, nad wyborem sekretarzy Senatu przeprowadzono głosowanie łączne.

W głosowaniu nad wyborem senatorów na sekretarzy Senatu RP IV kadencji oddano 95 głosów, w tym głosów nieważnych nie było. Przedstawione kandydatury poparło 92 senatorów, przeciw nikt nie głosował, 3 osoby wstrzymały się od głosu.

Wobec wyników głosowania marszałek A. Grześkowiak stwierdziła, że Senat podjął uchwałę następującej treści:

"Senat Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 17 ust. 1 uchwały Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 listopada 1990 r. - Regulamin Senatu (Monitor Polski z 1993 r. Nr 20, poz. 198, z 1994 r. Nr 30, poz. 244, z 1995 r. Nr 29, poz. 333, z 1996 r. Nr 13, poz. 150, Nr 40, poz. 391, Nr 67, poz. 630 oraz z 1997 r. Nr 57, poz. 552), wybiera senatorów:

- Jolantę Danielak,

- Stanisława Gogacza,

- Stanisława Jarosza,

- Witolda Kowalskiego,

- Andrzeja Mazurkiewicza,

- Tomasza Michałowskiego,

- Jerzego Pieniążka

na stanowiska sekretarzy Senatu".

Marszałek A. Grześkowiak uroczyście wręczyła tekst uchwały wybranym sekretarzom senatorom.

Powołanie Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich

Marszałek Alicja Grześkowiak poinformowała, że do pracy w Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich zgłosili się senatorowie: Paweł Abramski, Jerzy Borcz, Andrzej Chronowski, Wiesław Chrzanowski, Marian Cichosz, Jerzy Cieślak, Genowefa Ferenc, Ryszard Gibuła, Alicja Grześkowiak, Zdzisław Jarmużek, Tadeusz Lewandowski, Jerzy Mokrzycki, Zbyszko Piwoński, Zbigniew Romaszewski, Tadeusz Rzemykowski, Maciej Świątkowski, Ireneusz Zarzycki, Zbigniew Gołąbek, Bogdan Tomaszek i Krzysztof Lipiec.

W wyniku przeprowadzonego głosowania Senat zaakceptował zaproponowany skład Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich (87 głosów za, 2 - przeciw, 1 osoba wstrzymała się od głosu). Tym samym Izba podjęła uchwałę w sprawie powołania Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich - pierwszej komisji senackiej.

Uchwała weszła w życie z dniem podjęcia.

Wybór przewodniczącego Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich

Podczas przerwy w obradach odbyło się posiedzenie Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich. Zgodnie z wynikiem głosowania, komisja przedstawiła Senatowi wniosek w sprawie powołania senatora Ireneusza Zarzyckiego na stanowisko jej przewodniczącego. Kandydaturę tę pozytywnie zaopiniował Konwent Seniorów.

Zgodnie z art. 46 ust. 6 Regulaminu Senatu w głosowaniu tajnym Senat wybrał senatora I. Zarzyckiego na przewodniczącego Komisji Regulaminowej i Spraw Senatorskich. W głosowaniu wzięło udział 90 senatorów. Kandydaturę senatora I. Zarzyckiego poparło 84 senatorów, 4 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.

Zobacz inne aktualności Przejdż do wszystkich aktualności

31. posiedzenie Senatu – drugi dzień

Senatorowie zakończyli obrady.

31. posiedzenie Senatu – pierwszy dzień

Zakończył się pierwszy dzień obrad - wznowienie w piątek o godz. 9.00

30. posiedzenie Senatu

Senatorowie zakończyli obrady.