Narzędzia:

Konferencja "Białoruś 2021" w Senacie

30.03.2021
Konferencja "Białoruś 2021" w Senacie (fot. Michał Józefaciuk- Kancelaria Senatu)

Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki, otwierając 30 marca br. w Senacie konferencję "Białoruś 2021", zadeklarował, że polski Senat będzie dalej wspierał demokratycze dążenia społeczeństwa białoruskiego. Podkreśłił, że Polska i cały demokratyczy świat nie mogą być obojętni na wysiłki Białorusinów, pragnących żyć w niezależnym i demokratycznym kraju. Wezwał także reżim Aleksandra Łukaszenki do natychmiastowego uwolnienia Andżeliki Borys, Andrzeja Poczobuta oraz innych Polaków poddanych represjom za kultywowanie polskości.

„Proszę mi pozwolić wyrazić radość, że to Senat Rzeczpospolitej, w którym z woli wyborców rządzi demokratyczna większość, odwołując się do dobrych tradycji ostatniego trzydziestolecia, jest gospodarzem tego ważnego spotkania. Jednym z fundamentów polskiej polityki zagranicznej po roku 1989 było aktywne wspieranie przemian demokratycznych na Wschodzie. Przywiązani do tej koncepcji, wyrastającej z projektów politycznych paryskiej kultury, nie możemy przyglądać się obojętnie temu, co dzieje się na Białorusi” – powiedział Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki.  Zaznaczył, że rok 2021 będzie decydujący dla przyszłości Białorusi. Podkreślił, że zgodni co do tego są zarówno przedstawiciele białoruskich ruchów demokratycznych oraz międzynarodowi obserwatorzy.

Prof. Grodzki zaznaczył, że Senat pamięta o Białorusi. Przypomniał, że podczas 22. posiedzenia Izby senatorowie symbolicznie wyrazili poparcie dla Białorusinów walczących o demokrację. Stanęli z planszami w biało-czerwono-białych barwach z okazji Dnia Jedności Białorusi, obchodzonego 25 marca.

Mówił także o Polakach mieszkających na Białorusi i o represjach, jakim podlegają za krzewienie polskości przedstawiciele tej społeczności, m.in. Andżelika Borys i Andrzej Poczobut. Marszałek Senatu wezwał reżim Aleksandra Łukaszenki do ich natychmiastowego uwolnienia. Zwrócił się także do Unii Europejskiej o podjęcie zdecydowanych działań wobec reżimu.

Marszałek Grodzki zwrócił uwagę na podobieństwo postaw społeczeństwa obywatelskiego podczas kampanii wyborczej na Białorusi i po wyborach w sierpniu 2020 r. i społeczeństwa polskiego w trakcie wydarzeń sierpnia ’80, protestów Solidarności. Wskazał też na podobieństwo ostrej reakcji zagrożonej władzy. „Ale tak, jak wtedy wolny świat nie pozostał obojętny na demokratyczne dążenia Polaków, tak i teraz cały demokratyczny świat oraz my nie możemy być obojętni na wysiłki Białorusinów pragnących po prostu żyć w niezależnym i demokratycznym kraju. Dlatego dziś spotykamy się w Senacie. Nasza konferencja ma odpowiedzieć na ważne pytania: jak powinniśmy współpracować z białoruskim społeczeństwem obywatelskim? co zrobić by europejskie marzenie Białorusinów się zmaterializowało? jak postępować, by niedemokratyczna władza nie sprzedała białoruskiej niepodległości w zamian za protekcję ościennego mocarstwa?” – powiedział Marszałek Senatu.

W konferencji udział wzięła Swiatłana Cichanouska, liderka ruchu demokratycznego na Białorusi. Tematem jej wystąpienia  była demokratyczna Białoruś w zmieniającym się świecie. Przypomniała ona, że losy Polski i Białorusi są połączone przez wspólną historię i wartości, że ruch Solidarności stał się inspiracją dla Białorusinów, a Polska, która weszła na drogę integracji europejskiej, zawsze pomagała narodowi białoruskiemu.   

Swiatłana Cichanouska powiedziała, że „autorytarny reżim kruszy młodą demokrację”. Dodała, że w zeszłym roku Białorusini w wyborach opowiedzieli się za zmianą, ale władzę nadal sprawują ci, którzy nie mają do tego prawa.  „Jestem przekonana, że jesienią będziemy mieć kolejne wybory” – oświadczyła. Liderka białoruskiej opozycji opowiadała o przemocy reżimu, która dotyka wszystkich, w tym polską mniejszość na Białorusi z jej liderami Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem. Jej zdaniem, pojawienie się tych, którzy walczą o wolność i demokrację, przeraża przedstawicieli reżimu. Podkreśliła, że mimo wieloletnich starań władzy, antagonizowania różnych grup etnicznych, zaprzeczania tradycjom,  Białorusini mają głębokie poczucie przynależności historycznej do narodu, a w walce z bezprawiem są zjednoczeni i solidarni.

Mówiła ona, że Białorusini doświadczają obecnie kryzysu praw człowieka,  a wsparcie społeczności międzynarodowej jest kluczowe dla zorganizowania sprawiedliwych i wolnych wyborów, dla pokojowego przekazania władzy - najlepiej pod auspicjami OBWE i ONZ, dla budowy społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych mediów. Powiedziała, że Białorusini liczą na to, że przyjedzie do nich misja Parlamentu Europejskiego i że wesprze ich Komisja Europejska. Dodała, że podmioty współpracujące z reżimem powinny być objęte sankcjami i że śledztwo powinno położyć kres ich bezkarności. 

Kończąc swoje wystąpienie, Swiatłana Cichanouska zaapelowała: „Potrzebujemy Waszej pomocy – tu i teraz”.  

Przewodniczący senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej Bogdan Klich podkreślił, że konferencja będzie okazją do podsumowania tego, co stało się na Białorusi i wyznaczenia horyzontu, do którego będziemy zmierzać, aby wolnym Białorusinkom i Białorusinom dać szansę na szybkie odzyskanie wolności.

Podkreślił, że konferencja jest międzynarodowa, bo sprawa Białorusi jest sprawą międzynarodową. „To, co się dzieje jest odpowiedzialnością całego Zachodu, bo to nie tylko sprawa Unii Europejskiej, ale chodzi także o aktywne działanie Stanów Zjednoczonych w sprawie Białorusi” – powiedział przewodniczący.

 „Chcielibyśmy, by rozwiązania zaproponowane w podsumowaniu tej konferencji przedstawione zostały międzynarodowej opinii publicznej: chodzi o wzmocnienie reżimu sankcyjnego, o wzmocnienie współpracy między aktorami na scenie europejskiej na rzecz wolnej Białorusi i wzmocnienie naszej polskiej polityki wobec aspiracji wolnościowych Białorusinów” – zaznaczył senator Klich.

Jego zdaniem politycy zdają sobie sprawę, że Białoruś to obszar o znaczeniu strategicznym dla całej Europy, że bez wolnej Białorusi nie ma szans na stabilność w Europie.  

Zdaniem senatora Klicha system polityczny, społeczny i gospodarczy Aleksandra Łukaszenki wyczerpał swoje możliwości. „Ten system polityczny nie rozwiąże żadnych spraw na Białorusi. System, w którym duża część środków produkcji jest w ręku państwa to system nieefektywny, nie przystający do współczesnego świata. Polityka balansowania Łukaszenki między wolnym światem a Rosją jest u kresu. Białoruś  traci swoją niezależność państwową”.

W ocenie senatora Klicha Moskwa jest  gwarantem powstrzymania kolejnej pomarańczowej rewolucji, a ceną jest podporządkowanie Białorusi Rosji i utrata niepodległości. Z drugiej strony na Białorusi nastąpiło odrodzenie wolnościowe. Białorusini wycofali zgodę na manipulacje wyborcze, a ich skala wywołała masowy ruch ze strony społeczeństwa białoruskiego. Obecnie, zdaniem senatora Klicha, nie ma powrotu do sytuacji sprzed protestów. Także z uwagi na ogromną skalę represji wobec społeczeństwa białoruskiego- strach przerodził się w gniew i determinację do obrony swojej niepodległości.

Senator Klich zwrócił  też uwagę na rolę, jaką odegrały na Białorusi niezależne media, zwłaszcza te internetowe. Dodał, że po  represjach wobec polskiej mniejszości na Białorusi z Senatu musi pójść głos domagający się natychmiastowego uwolnienia działaczy Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta i zaprzestania szykan wobec polskiej mniejszości i traktowana jej, jako osobistego wroga Aleksandra Łukaszenki, bo mniejszość polska jest za wolnością, demokracją i prawami człowieka na Białorusi do czego każdy człowiek ma prawo. 

Pierwszy panel dyskusyjny konferencji moderował  Franak Wiaczorka, starszy doradca Swiatłany Cichanouskiej, członek Rady Koordynacyjnej ds. Przekazania Władzy na Białorusi. Rozpoczął go Pavel Fischer, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Senatu Republiki Czeskiej, który wyraził nadzieję, że na Białorusi zostaną jak najszybciej przeprowadzone wolne i sprawiedliwe wybory.  Powiedział również, że obawia się przewlekłości sytuacji i związanego z nią zmęczenia narodu białoruskiego.    

Roberta Metsola, wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, zadeklarowała, że Parlament Europejski w pełni wspiera Białoruś, stąd szereg spotkań jej poświęconych, Nagroda Sacharowa przyznana dla demokratycznej opozycji oraz pierwsza misja zdalna z udziałem wszystkich grup politycznych. Zapowiedziała ona, że PE wesprze takie działania, jak obrona praw człowieka, budowa społeczeństwa obywatelskiego i nowych mediów, współpraca z młodymi liderami politycznymi – na rzecz demokratycznych aspiracji Białorusinów.

Marcin Bosacki, wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej Senatu, ocenił, że po sierpniu 2020 r. Białoruś już nigdy nie będzie taka sama. Według niego, ogromna fala protestów, jaka się przetoczyła przez ten kraj, podobna do „Polskiego Sierpnia” i pomarańczowej rewolucji, sprawiła, że nie ma już powrotu do status quo. Przypomniał, że „o przyszłości narodu decyduje sam naród”. Senator Bosacki uważa, że należy prowadzić odpowiednią dyplomację: skoordynować działania Europy i USA, ale także używać kanałów dyplomatycznych do kontaktów z Rosją i reżimem Łukaszenki. Celem jest bowiem pokojowe przekazanie władzy i pokojowa transformacja systemu. „Jestem głęboko przekonany, że Białoruś i dzielni Białorusini potrzebują naszego wsparcia” – powiedział. Wskazał, że ta sytuacja jest sprawdzianem dla Zachodu, który jest osłabiony m.in. prezydenturą Donalda Trumpa, ale który powinien pokazać siłę przywództwa Brukseli i Waszyngtonu.

Profesor Roman Kuźniar zaproponował inną formułę umiędzynarodowienia kryzysu białoruskiego, a  mianowicie powołanie grupy przyjaciół Białorusi np. w formacie przypominającym normandzki. Jego zdaniem, trzeba się zastanowić nad uczestnictwem Rosji w tej grupie, bo trudno będzie skłonić Putina do opuszczenia Łukaszenki.

Jak podsumował dyskusję panelową Franak Wiaczorka, Białoruś powinna być priorytetem polityki zagranicznej Polski i powinna być wypracowana mapa drogowa, aby przeprowadzić nowe wybory jeszcze w tym  roku i kontynuować delegitymizację Łukaszenki. Uważa on, że białoruski dyktator jest najbardziej prorosyjskim politykiem na Białorusi, ale z czasem utrzymywanie go może stać się dla Rosji za drogie. Dyskusję podsumował też senator Bogdan Klich, mówiąc, iż jest czas refleksji i czas decyzji, ale czas decyzji trwa za długo.

W drugim panelu eksperci  poszukiwali odpowiedzi na pytanie jak można pomóc Białorusi.Laima Andrikiene, wiceprzewodnicząca Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy powiedziała, że należy nadal wywierać presję na reżim Łukaszenki. Należy rozszerzyć sankcje i wykorzystać całą gamę instrumentów nacisku, by doprowadzić do wyborów na Białorusi. W tym celu korzystać z instrumentów gospodarczych takich jak np. zawieszenie programów pomocowych, zaprzestanie udzielania jakichkolwiek pożyczek Białorusi. Nie należy, jej zdaniem, wysyłać ambasadorów na Białoruś i przyjmować ambasadorów z Białorusi. Ponadto należy koncentrować się na wsparciu społeczeństwa obywatelskiego i opozycji na Białorusi. Podkreśliła, że Litwa otworzyła „korytarz humanitarny” dla Białorusinów. Obecnie 700 osób, które uciekły przed reżimem z Białorusi przebywa, na Litwie, 1000 osób ma pozwolenie na pobyt i pracę. Mówiła o konieczności wsparcia więźniów politycznych i ich rodzin, a także o wadze dostępu do korzystania z internetu przez społeczność białoruską, o rozwoju internetu satelitarnego w tym kraju.

Pawieł Łatuszka, członek Rady Koordynacyjnej ds. Przekazania Władzy na Białorusi ocenił, że sankcje nałożone przez kraje europejskie na reżim Łukaszenki są zbyt łagodne. Jego zdaniem trzeba zmusić władze Białorusi do dialogu, trzeba przełamać stereotyp, że sankcje godzą w zwykłych ludzi, bo Łukaszenka sam pozamykał liczne zakłady pracy. Jego zdaniem szybkie i precyzyjne sankcje gospodarcze mają sens, bo ludzie chcą zmian. Proponował, by nie współpracować z przedsiębiorstwami, które zwalniały pracowników po protestach na Białorusi, zawiesić relacje z uczelniami na Białorusi, które represjonują studentów, nie wysyłać ambasadorów na Białoruś i nie przyjmować ambasadorów białoruskich. Postulował zorganizowanie Forum międzynarodowego darczyńców dla przezwyciężania kryzysu politycznego i humanitarnego na Białorusi, stworzenie grupy roboczej  złożonej z polityków i ekspertów z USA, UE i sił demokratycznych na Białorusi, tak, by rozmowy o sytuacji na Białorusi nie odbywały się ponad głowami opozycji białoruskiej. Apelował o stworzenie przez UE misji wysokiego szczebla wybitnych polityków i zaproszenie Rosji do rozmów. Zastrzegł, że przed rozpoczęciem rozmów należy żądać ustąpienia Łukaszenki, zwolnienia więźniów politycznych, zaprzestania represji i pociągnięcia do odpowiedzialności winnych represji.

Daniel Fried, były koordynator ds. sankcji wobec Rosji, były ambasador USA w Polsce porównał sytuację na Białorusi do tej w Polsce w roku 1980. Podkreślił jednak, że przemiany na lepsze w Polsce wymagały wielu lat. „Zmiany wymagają czasu” -zaznaczył. Dodał, że dobra wiadomość jest taka, że to, co niemożliwe może się wydarzyć, a nawet stać nieuniknione.  Podkreślił, że wyzwania dla UE i USA to wsparcie opozycji demokratycznej, mediów i dziennikarstwa śledczego, wsparcie organizacji walczących o prawa człowieka, wsparcie dla uwięzionych i zwalnianych z pracy. Dodał, że można nałożyć bardziej uciążliwe sankcje na spółki związane z reżimem Łukaszenki, które mogą zostać łatwo zidentyfikowane. Nie był jednak przeciwny wysyłaniu ambasadorów,  bo jak powiedział, to często dobry kanał informacji i kontaktów z opozycją. Podkreślił, że obecna administracja Białego Domu, rozumie sytuację Białorusi i zapewnił że pracują tam ludzie przyjaciele Białorusi.

Aleksandr Dabrawolski, członek Rady Koordynacyjnej ds. Przekazania Władzy na Białorusi wskazywał, że jedynym rozwiązaniem jakie widzi społeczeństwo obywatelskie na Białorusi są nowe wybory.  Najlepiej, by odbyło się to w drodze negocjacji, tak, by uniknąć konfliktu, represji i nowych ofiar. "Za sytuację na Białorusi odpowiadają Białorusini, ale potrzebujemy wsparcia z zewnątrz, by zmusić reżim do ustępstw" - powiedział. Dodał, że naciski międzynarodowe są ważne. Skuteczne mogą okazać się sankcje przeciwko poplecznikom reżimu i naciski dyplomatyczne.

Jerzy Marek Nowakowski, członek Zespołu Doradców Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej Senatu RP, członek Konferencji Ambasadorów RP podsumowując konferencję powiedział, że była to rozmowa o partnerstwie z wolną Białorusią. Podkreślił, że uczestnicy konferencji wskazywali na konsekwentne wdrażanie sankcji wobec reżimu na Białorusi, zbudowanie systemu pomocy dla zwykłych, gnębionych obywateli Białorusi, wskazywali na potrzebę solidarnej polityki państw regionu środkowej Europy wobec Białorusi. Dodał, że pozostaje zastanowić się, jak pozbyć się wielkiego cienia, w którym chroni się rządzący Białorusią Łukaszenka.


 

Zobacz inne aktualności Przejdż do wszystkich aktualności

W Senacie dyskutowano o przyszłości transportu publicznego w Polsce

Powstanie zespół, który zajmie się pracami nad inicjatywą legislacyjną dotyczącą ustawy o zbiorowym transporcie publicznym

Spotkanie Marszałka Senatu RP z ambasadorem Rumunii

W dniu 22 kwietnia 2021 r. pożegnalną wizytę złożył Marszałkowi Senatu RP prof. Tomaszowi Grodzkiemu kończący misję dyplomatyczną w Polsce ambasador Rumunii, Ovidiu Dranga.

Prace w komisjach senackich – 22 kwietnia 2021 r.

Obradowała Komisja Nadzwyczajna ds. Klimatu.