Narzędzia:

Prace w komisjach senackich – 30 czerwca 2020 r.

legislacja administracja 30.06.2020
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji

Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji pozytywnie zaopiniowała czterech kandydatów, wszystkich, którzy zostali zgłoszeni, na członka Państwowej Komisji  do Spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości wobec małoletniego poniżej lat 15. Senat na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu wybierze swojego jednego przedstawiciela w tej komisji.

Na posiedzenie komisji przybyła trójka kandydatów: Adam Czarnecki, Marian Jagielski i Agnieszka Rękas. Nie stawiła się Agnieszka Widera-Wysoczańska.

Kandydaci przedstawili swoją działalność zawodową i odpowiadali na pytania senatorów dotyczące m.in. tego, jak oceniają obecny stan prawny chroniący prawa dziecka, stan przestrzegania tych praw i czy widzą potrzebę zmian w tej materii.

Adam Czarnecki pozytywnie ocenił obecne regulacje prawne chroniące prawa dziecka. Zaznaczył, że problem tkwi w ich realizacji. Jego zdaniem w tej sprawie wiele do zrobienia miałaby powoływana Komisja, która powinna przeanalizować odmawianie wszczęcia postępowania w tych sprawach, przyjrzeć się sprawom umarzanym i na podstawie tej analizy proponować zmiany.

Także drugi kandydat – Marian Jagielski za wystarczające uznał obecne przepisy prawne. Jego zdaniem pierwszorzędne znaczenie ma w tych sprawach szybkość działania, nieuchronność kary i kwestia odszkodowań dla ofiar. I temu powinna służyć analiza przestępstw prowadzona przez powoływaną Komisję.

W ocenie Agnieszki Rękas obecny stan prawny jest prawidłowy, choć warto szukać nowych rozwiązań zmierzających do zwiększenia ochrony dzieci. Według kandydatki stosowanie obecnych przepisów przez organy procesowe jest nie do końca właściwe. Opowiedziała się za zakazem przedawnienia przestępstw seksualnych popełnionych wobec osoby poniżej 15. roku życia.

Adam Czarnecki to kandydat zgłoszony przez Stowarzyszenie „Możesz” na rzecz psychoprofilaktyki i rozwoju dzieci i młodzieży z siedzibą w Piastowie. Jest adwokatem i aktualnie prowadzi własną kancelarię adwokacką. Zajmuje się  prawem karnym, w tym sprawami związanymi z przypadkami czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej wobec małoletnich. Zdaniem kandydata Komisja powinna mieć szersze uprawnienia do współtworzenia polityki ograniczania przestępstwa pedofilii. Według Adama Czarneckiego nie da się całkowicie wyeliminować przestępstwa pedofilii, ale można instytucjonalnie bardziej zadbać o ofiary pedofilii.

Marian Jagielski to kandydat zgłoszony przez Naczelną Radę Adwokacką. Sędzia, adwokat z Opola. Specjalista z zakresu prawa karnego i prawa kościelnego. W trakcie swojej kariery adwokackiej zaangażowany był w sprawy dotyczące m.in. przestępstw pedofilii. Widzi Komisję jako organ koordynujący pracę wszystkich organów wymiaru sprawiedliwości. Po pracach Komisji spodziewa się  określenia diagnozy problemów i kierunku działania na przyszłość. Wyraził nadzieję, że Komisja doprowadzi do tego, że zmaleje liczba tych przestępstw.

Agnieszka Rękas to kandydatka zgłoszona przez senatorów Koalicji Obywatelskiej i PSL. W ostatnim czasie pełniła funkcję głównego konsultanta ds. prawnych w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Wcześniej pełniła m.in. funkcje: stałego doradcy Rzecznika Praw Dziecka,  była członkiem Zespołu ds. Konstytucyjnych  Praw  Rodziny przy Ministrze Sprawiedliwości. Była sędzią, jest autorką wielu publikacji nt. sprawiedliwości naprawczej, mediacji,  praw dziecka, prawa nieletnich.

Agnieszka Widera-Wysoczańska została zgłoszona przez Stowarzyszenie Pomocy Kobietom i Matkom „Eurydyka”. Kandydatka to psycholog kliniczny, pracownik naukowy. Prowadziła, w oparciu o autorskie programy zajęcia dydaktyczne nt. diagnozy, wsparcia i terapii psychologicznej dziecka wykorzystywanego seksualnie oraz jego rodziny, diagnozy i terapii zewnątrz i wewnątrz – rodzinnego sprawcy przemocy seksualnej, psychoterapii osób po przemocy seksualnej, integracyjnej psychoterapii osób dorosłych po traumie doznanej w dzieciństwie. Autorka licznych publikacji nt. psychologicznej traumy, biegła w sprawach sądowych o molestowanie seksualne.

Państwowa Komisja do Spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości wobec małoletniego poniżej lat 15 została powołana na mocy ustawy z 30 sierpnia 2019 r. Komisja składa się z 7 członków, z czego 3 powołuje Sejm, 1 – Senat, w komisji jest także po jednym przedstawicielu powoływanym przez Prezydenta, Premiera i Rzecznika Praw Dziecka.

Senat powołuje członka Komisji większością 3/5 głosów. Powołany przez Senat członek składa ślubowanie przed Sejmem. Kadencja Komisji trwa 7 lat, licząc od dnia pierwszego jej posiedzenia.

Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej poparła ustawę o Polskim Bonie Turystycznym z poprawkami, a w stosunku do nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie zajęła stanowiska.

Komisja rodziny rozpatrzyła ustawę o Polskim Bonie Turystycznym i zaproponuje Senatowi przyjęcie jej z 55 poprawkami o charakterze konstytucyjnym, legislacyjnym i redakcyjnym, zaproponowanymi przez Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu.

W trakcie dyskusji senator Marek Borowski proponował rozszerzenie kręgu uprawnionych do otrzymania bonu o emerytów i rencistów, a także ograniczenie w latach 2020–23 dofinansowania z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych do wypoczynku wyłącznie w kraju. Pierwsza z tych propozycji nie zyskała poparcia komisji i zostanie przedstawiona jako wniosek mniejszości, druga została uznana za wykraczającą poza materię ustawy. Z kolei senator Ryszard Majer złożył wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek, aby weszła jak najszybciej w życie. Większość komisji odrzuciła tę propozycję.

Ustawa o Polskim Bonie Turystycznym przewiduje świadczenie w formie bonu turystycznego w wysokości 500 zł dla osób pobierających świadczenie wychowawcze 500+ oraz dla dzieci umieszczonych w rodzinnej lub instytucjonalnej pieczy zastępczej. Na dziecko niepełnosprawne będą przysługiwać 2 świadczenia w łącznej wysokości 1000 zł. Bonem w formie elektronicznej będzie można sfinansować usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w Polsce do 31 marca 2022 r.

Podczas tego posiedzenia komisja rodziny rozpatrzyła także nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W wyniku głosowań większości nie uzyskał ani wniosek senatora Ryszarda Majera o przyjęcie ustawy bez poprawek, ani wniosek senatora Marka Borowskiego o wprowadzenie 2 zmian.

Senackie biuro legislacyjne proponowało, aby nowe przepisy dotyczyły nie tylko osób urodzonych w 1953 r., ale także w innych latach, które podlegały niekonstytucyjnemu mechanizmowi obniżania podstawy obliczenia emerytury bez uprzedzenia. Poprawkę tę formalnie zgłosił senator Marek Borowski. Wniósł ponadto o skrócenie z 6 do 3 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy terminu ponownego ustalenia wysokości emerytury.

Obecny na posiedzeniu komisji minister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed poinformował, że z przyjętych rozwiązań skorzysta 76 tys. osób. Średnia miesięczna podwyżka emerytur wyniesie 202 zł, a wyrównanie zaniżonej emerytury średnio 12786 zł. W latach 2020–29 na realizację ustawy zostanie przeznaczone 3 mld 899 mln zł. Minister rodziny negatywnie ocenił poprawkę rozszerzającą zakres podmiotowy ustawy. Jak zaznaczył, na jej realizację trzeba by było przeznaczyć 35 mld zł, a nie prawie 4 mld zł. „Jest to różnica zbyt kolosalna” – ocenił.

Nowela wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2029 r. (sygn. akt P20/16). Umożliwia uzyskanie prawa do emerytury powszechnej osobom urodzonym w 1953 r. bez zastosowania mechanizmu pomniejszania podstawy jej obliczenia o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych.

Komisja Kultury i Środków Przekazu zarekomenduje Senatowi odrzucenie „Informacji o działalności Rady Mediów Narodowych w 2019 roku” oraz „Sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w 2019 roku” wraz z „Informacją o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w 2019 roku”. Senatorowie, a także uczestniczący w posiedzeniu eksperci, niezwykle krytycznie ocenili oba dokumenty oraz działalność tych instytucji, wskazując, że nie wypełniają one swojej podstawowej funkcji dotyczącej realizacji interesu publicznego i stania na straży wolności słowa i pluralizmu w mediach.

Podczas posiedzenia nieobecny był przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański, który zwrócił się o możliwość zdalnego uczestniczenia w obradach, co nie jest przewidziane w Regulaminie Senatu w wypadku gości. W obradach uczestniczył natomiast członek RMN Juliusz Braun, który stwierdził, że znajduje się w niezręcznej sytuacji, ponieważ głosował zarówno przeciwko przyjęciu rocznej informacji Rady, jak i uchwał przez nią podjętych i omówionych w sprawozdaniu. Jego zdaniem informacja ma bardzo formalny charakter. Zdecydowanie krytycznie ocenił 4-letnią działalność Rady. Wskazał też na brak transparentności w podejmowaniu przez to ciało decyzji. Jak mówił, „w praktyce Rada powołuje osoby wskazane przez Krzysztofa Czabańskiego i na zasadach przez niego wskazanych”. Zarzuty Juliusza Brauna dotyczyły też braku systemowej refleksji co do liczebności zarządów, zgodnej najczęściej z aktualną sytuacją personalną, braku określenia długości kadencji rad nadzorczych czy nierozpatrzenia wniosku o możliwość zwoływania posiedzeń Rady i ustalania porządku obrad na wniosek jej 2 członków. Juliusz Braun zwrócił też uwagę, że w RMN brak jest dyskusji o funkcjonowaniu mediów publicznych. Zgłaszane są tylko zmiany personalne, bez wysłuchania osób odwoływanych i powoływanych.

W trakcie dyskusji krytyczną opinię o informacji RMN przedstawiły senator Ewa Matecka i senator Barbara Borys-Damięcka, zdaniem której „wobec podjęcia przez komisję kultury decyzji o konieczności zlikwidowania RMN szkoda czasu na wałkowanie tego przedziwnego dokumentu”. Jak podkreśliła przewodnicząca komisji kultury senator Barbara Zdrojewska, „decyzje personalne w RMN nie są podejmowane w drodze konsensusu”, a często powodują upadek publicznych podmiotów medialnych, czego przykładem może być sytuacja Radia Wrocław. Nieobecność przewodniczącego RMN określiła jako sytuację bezprzykładną: „nie mieliśmy do czynienia z czymś takim, mogę tylko wyrazić ubolewanie”. W związku z tym przewodnicząca komisji kultury złożyła wniosek o odrzucenie informacji RMN o działalności w 2019 r.

„Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w 2019 roku” wraz z „Informacją o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w 2019 roku” przedstawiał szczegółowo jej przewodniczący Witold Kołodziejski. Wywołało to kontrowersje ze strony przewodniczącej komisji senator Barbary Zdrojewskiej. Jej zdaniem zbyt szczegółowe podejście do tego dokumentu gubi z pola widzenia ocenę realizacji podstawowych obowiązków nałożonych na Radę przez konstytucję, czyli stania na straży wolności słowa, prawa do informacji, interesu publicznego w radiofonii i telewizji, a także pluralizmu w mediach. Jak przypomniała, KRRiT powinna reprezentować interes społeczny. Z tą oceną nie zgodził się przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski.  

Podczas posiedzenia zapoznano się także z opiniami ekspertów, m.in. Ryszarda Bańkowicza i Andrzeja Krajewskiego z Rady Etyki Mediów, Jana Dworaka z Instytutu Bronisława Komorowskiego, Krzysztofa Lufta z Collegium Civitas czy medioznawcy prof. Stanisława Jędrzejewskiego. Wskazywano m.in. na zdecydowane zachwianie pluralizmu w mediach publicznych i ograniczanie w nich pluralizmu wewnętrznego. Zdaniem Jana Dworaka KRRiT jest bezsilna wobec tego, co dzieje się w mediach publicznych. Nie jest też prowadzony profesjonalny monitoring programów mediów publicznych. Jak mówił Andrzej Krajewski, monitoring prowadzony przez Radę Etyki Mediów wskazuje na stronniczość i brak obiektywizmu i pluralizmu w mediach publicznych. W ocenie prof. Stanisława Jędrzejewskiego można odnieść wrażenie, że Rada dobrowolnie „abdykowała ze stania na straży wolności słowa”. Nic nie zostało też z zapowiedzi reform i zmian w mediach deklarowanych podczas uchwalania ustawy o Radzie Medów Narodowych.

Krytyczne opinie o sprawozdaniu Rady prezentowali też senatorowie. Według wicemarszałka Bogdana Borusewicza KRRiT zajmuje się wyłącznie administrowaniem, pomijając realizację swoich konstytucyjnych obowiązków. Sprawozdanie nie dotyka rzeczywistych problemów telewizji publicznej, która stała się „tubą rządową”. Zgłaszając wniosek o odrzucenie sprawozdania KRRiT z jej działalności w 2019 r., podkreślił, że „powinna ona odejść w niepamięć”.

Senator Barbara Borys-Damięcka uznała, że od lat sprawa rozpatrywania sprawozdań KRRiT „idzie złą drogą”. Brakuje bowiem prawdziwej debaty z udziałem ekspertów mających doświadczenie dotyczące funkcjonowania mediów. Zmiany wymaga też ustawa o radiofonii i telewizji, która powinna przede wszystkim odpolitycznić media publiczne. Parlament powinien wymagać od Rady i jej przewodniczącego rzetelnej relacji o wykonaniu jej ustawowych i konstytucyjnych obowiązków.

Z tymi zarzutami nie zgodził się przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski. Pytał też, dlaczego przewodnicząca komisji kultury zaprosiła na posiedzenie wyłącznie przedstawicieli Towarzystwa Dziennikarskiego, pomijając wielokrotnie liczniejsze Stowarzyszenie Dziennikarzy i działające przy nim Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

Senatorowie pytali o sytuację pensjonariuszy i pracowników pomocy społecznej w okresie pandemii COVID-19 przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podczas połączonego posiedzenia Komisji Zdrowia i Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. Z przedstawionych informacji wynika, że według raportu z 29 czerwca zakażenie koronawirusem potwierdzono w 25 z 824 działających w kraju domów pomocy społecznej, w których mieszka ok. 71 tys. osób, a pracuje 57838. Zakażenie stwierdzone zostało u 175 mieszkańców DPS-ów i 84 pracowników. Od początku pandemii na COVID-19 zmarło 138 mieszkańców. "Nie ma jednak śmiertelnych przypadków wśród pracowników" – poinformowała wiceminister Iwona Michałek. Zapewniła, że resort rodziny jest w stałym kontakcie z wydziałami polityki społecznej wszystkich urzędów wojewódzkich, dzięki czemu na bieżąco dostosowywane są sposoby pomocy do zgłaszanych potrzeb. Dodała, że prywatne domy opieki także są monitorowane. W odpowiedzi na składane zapotrzebowanie, za pośrednictwem wojewodów, z zasobów agencji rezerw materiałowych DPS-y są zaopatrywane w środki ochrony bezpośredniej, takie jak płyn do dezynfekcji – do tej pory ponad 37 tys. litrów – czy maseczki ochronne – ponad 1 mln 700 tys. Z rezerwy celowej ministerstwa przeznaczono 30 mln zł dla jednostek samorządu terytorialnego na wsparcie działalności DPS-ów, w tym także na gratyfikacje dla pracowników.

Senatorowie chcieli wiedzieć, czy nie brakuje personelu w DPS-ach w związku z sytuacją epidemiczną oraz czy osoby tam pracujące są poddawane regularnym testom na wykrywanie wirusa SARS-CoV-2. Pytali o liczbę przeprowadzonych testów i dalsze plany w tym zakresie w kontekście możliwości drugiej fali epidemii. Odpowiadając na pytania, wiceminister Iwona Michałek zaznaczyła, że badaniom są poddawane osoby, które mogły mieć kontakt z kimś zarażonym. Zapewniła, że nowi pensjonariusze będą poddawani testom przed przyjęciem ich do placówek. Członkowie senackich komisji zwracali uwagę na różnice w zarobkach personelu medycznego pracującego w DPS-ach w stosunku do tych, pracujących w służbie zdrowia. Uzyskali zapewnienie, że wspólny zespół przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad tym problemem.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podkreślił, że starano się ograniczyć możliwość pracy personelu medycznego jednocześnie w dwóch miejscach, aby zapobiec przenoszeniu się wirusa. "Decyzja ta, wskazująca na jedną pracę, sprawiła, że tych pielęgniarek było mniej w DPS-ach (...). Dlatego, by tę sytuację ratować, wprowadziliśmy przez NFZ specjalny fundusz, który będzie wyrównywał tę stratę finansową dla osób, które zdecydują się pracować tylko w domach pomocy społecznej. To kwota 250 mln zł – 230 mln zł na wynagrodzenia i 20 mln zł na środki ochrony osobistej i dezynfekujące. To będzie dobra zachęta, by pielęgniarki, które pracują w domach pomocy społecznej, dostawały podobne wynagrodzenia jak w innych placówkach ochrony zdrowia" – zaznaczył wiceminister.

Podczas wspólnego posiedzenia Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Komisja Zdrowia wysłuchały informacji ministra zdrowia na temat zakupów sprzętu medycznego i sprzętu ochrony osobistej w związku z epidemią COVID-19. Kontrowersje wzbudzało zwłaszcza zamówienie 1,2 tys. respiratorów, realizowane przez firmę E&K z Lublina na podstawie umowy podpisanej przez Ministerstwo Zdrowia. Senatorowie mieli wątpliwości co do sposobu wyboru firmy oraz sposobu realizacji przez nią zamówienia. Podkreślali, że z zamówienia dostarczono zaledwie 60 sztuk, jednocześnie ministerstwo przelało na konto firmy ok. 100 mln zł w ramach przedpłaty, które teraz trzeba będzie odzyskać. Przewodnicząca Komisji Zdrowia senator Beata Małecka-Libera mówiła, że ta sprawa najbardziej bulwersuje opinię publiczną i pytała, na jakiej podstawie oszacowano liczbę respiratorów, którą należy zamówić. Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński powiedział, że była to odpowiedź na prognozy dotyczące rozwoju epidemii, które były sporządzane na podstawie danych o liczbie zarażeń i zachorowań, także w innych krajach, przede wszystkim w Unii Europejskiej. Na pytania o procedury przy wyborze tej firmy odpowiedział, że z powodu rozwijającej się pandemii, zgodnie z przepisami przyjętymi w ramach tzw. pierwszej ustawy antycovidowej, nie było stosowane prawo zamówień publicznych, dlatego nie zorganizowano przetargu. Wiceminister zaznaczył, że nie było innego podmiotu, który chciał podjąć się realizacji zamówienia o takiej skali. Przewodniczący Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji senator Aleksander Pociej dopytywał, dlaczego ministerstwo nie zdecydowało się na skorzystanie z, jego zdaniem, bezpieczniejszej formy zakupów w ramach zakupów europejskich, tylko zdecydowano się na firmę z bardzo małym doświadczeniem. Wiceminister odpowiedział, że pierwsze 25 respiratorów w ramach przetargów europejskich mogło być dostarczonych dopiero w lipcu, kolejne 50 sztuk w sierpniu, a to byłoby stanowczo za późno i za mało. 

Przewodnicząca Beata Małecka-Libera mówiła, że Ministerstwo Zdrowia zapewniało, że jest przygotowane na rozwój epidemii, ale, jej zdaniem, zostało to zweryfikowane. Oceniła, że  "opinia publiczna jest zbulwersowana faktami, jakie docierają, że większość zakupów, które poczyniło Ministerstwo Zdrowia, miało jakiś defekt". Obok respiratorów wymieniła problemy przy zakupie maseczek ochronnych czy testów. Wiceminister zdrowia podkreślił, że była to sytuacja nadzwyczajna, ponieważ Ministerstwo Zdrowia „ co do zasady nie realizuje zakupów sprzętu”.  "System wymagał wsparcia, bo szpitale, przychodnie, apteki, domy pomocy społecznej, podmioty z całej Polski zgłaszały do Ministerstwa Zdrowia problem, że sprzętu nie ma, a jeśli jest, to drogi" - mówił wiceminister zdrowia. Zaznaczył, że resort zdrowia na bieżąco aktualizuje listę zakupionego sprzętu na swojej stronie internetowej. Senatorowie dopytywali także o jakość zakupionego sprzętu, przypominając, że część z zakupionych maseczek nie spełniała norm bezpieczeństwa. Wiceminister Janusz Cieszyński wyjaśnił, że sprzęt posiadał certyfikaty, a ministerstwo zdecydowało się poddać go badaniom zanim został on przekazany personelowi medycznemu. Jednocześnie przyznał, że w niektórych przypadkach badania wykazały niespełnianie norm.

Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności opowiedziała się za przyjęciem ustawy o Polskim Bonie Turystycznym bez poprawek. Senator Adam Szejnfeld  zapowiedział złożenie wniosku mniejszości dotyczącego możliwości korzystania z bonu przez emerytów i rencistów.

Senatorowie Adam Szejnfeld i Władysław Komarnicki zapowiedzieli zgłoszenie kolejnych poprawek w trakcie debaty na forum Senatu. Senat zajmie się ustawą na rozpoczynającym się jutro 13. posiedzeniu.

Zdaniem senatora Adama Szejnfelda powinno się m.in. rozszerzyć zakres podmiotowy ustawy m.in. po stronie organizatorów turystyki, by z tych pieniędzy mogli korzystać nie tylko przedsiębiorcy turystyczni i organizacje pożytku publicznego działające w branży turystycznej, ale także przewoźnicy czy instytucje kultury takie jak muzea, teatry, placówki edukacyjne. Senator Władysław Komarnicki krytycznie wypowiedział się nt. rezygnacji ze stosowania ustawy o zamówieniach publicznych przez ZUS do zamówień mających na celu realizację tej ustawy. Senatorowie nie wykluczyli też zgłoszenia poprawek, które zaproponowali senaccy legislatorzy. 

Ustawa o Polskim Bonie Turystycznym przewiduje świadczenie w formie bonu w wysokości 500 zł dla osób pobierających świadczenie wychowawcze 500+ oraz dla dzieci umieszczonych w rodzinnej lub instytucjonalnej pieczy zastępczej. Na dziecko niepełnosprawne będą przysługiwać 2 świadczenia w łącznej wysokości 1000 zł. Bonem w formie elektronicznej będzie można sfinansować usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w Polsce do 31 marca 2022 r.

 

Zobacz inne aktualności Przejdż do wszystkich aktualności

Gala konkursu „Sołtys Roku 2019”

W Senacie wręczono nagrody laureatom 18. edycji konkursu „Sołtys Roku”

Hołd dla Polskiego Państwa Podziemnego

Szef Kancelarii Senatu Adam Niemczewski i Zastępca Szefa Kancelarii Senatu Karolina Zioło-Pużuk złożyli w imieniu Marszałka Senatu RP prof. Tomasza Grodzkiego wieniec przed pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego.

Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka na gali 15-lecia Związku Cyfrowa Polska

Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka uczestniczyła w uroczystościach z okazji 15-lecia Związku Cyfrowa Polska