SenatRzeczypospolitejPolskiej

Komisje senackie

Komisja Ustawodawcza

Konferencja poświęcona modelowi dojścia do urzędu sędziego

07 stycznia 2013

Według ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, możliwy jest powrót do instytucji asesora sądowego. Resort sprawiedliwości nie będzie przeszkodą we wprowadzeniu takiej zmiany – zapowiedział minister Jarosław Gowin 7 stycznia 2013 r. w Senacie podczas konferencji poświęconej modelowi dojścia do urzędu sędziego, którą zorganizowała senacka Komisja Ustawodawcza we współpracy z Krajową Radą Sądownictwa.

Dyskusja o modelu dojścia do zawodu sędziego toczy się w Polsce od 2007 r., gdy Trybunał Konstytucyjny, uchylając przepisy ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, dotyczące urzędu asesora, zarzucił im m. in. uzależnienie urzędu asesora od ministra sprawiedliwości, brak ram czasowych powierzenia asesorom funkcji sędziowskich. TK podkreślił też, że w tym stanie prawnym nie ma instytucjonalnych gwarancji rzeczywistego oddzielenia trzeciej władzy od pozostałych.

Otwierając konferencję, wicemarszałek Senatu Jan Wyrowiński podkreślił, że to rozstrzygnięcie ma konsekwencje prawne dla wymiaru sprawiedliwości. Przypomniał, że TK pozostawił ustawodawcy 18 miesięcy na dostosowanie systemu prawa do tego rozstrzygnięcia. Wydawało się, że to okres wystarczający do przedstawienia spójnej koncepcji legislacyjnej, która, z jednej strony, czyniłaby zadość potrzebom polskiego wymiaru sprawiedliwości, z drugiej zaś – zapewniła przynajmniej minimalne gwarancje urzędującym asesorom. Tak się jednak nie stało. Wicemarszałek wyraził nadzieję, że na tym spotkaniu uda się zebrać i uporządkować postulaty i koncepcje oczekiwanej reformy, wymienić doświadczenia, a także poznać punkty widzenia różnych środowisk i zawodów prawniczych, co przyczyni się do ustalenia końcowego projektu, dotyczącego statusu asesora sądowego.

Z danych Krajowej Rady Sądownictwa wynika, że ponad 90% sędziów powoływanych jest spośród referendarzy sądowych i asystentów sędziego. „Nie stworzyliśmy warunków do wybierania najlepszych do urzędu sędziowskiego” – mówił przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Antoni Górski. W jego ocenie, powinno się wrócić do instytucji asesora, eliminując z niej te nieprawidłowości, które przed 5 laty wytknął Trybunał Konstytucyjny. „Dziś praktyka KRS jest taka, że doświadczony prawnik o dłuższym stażu, jeśli chce zostać sędzią, ma pierwszeństwo przed referendarzem lub asystentem. Kandydatów nie ma wielu, zapewne z powodu kwestii płacowych. Problemem jest jednak, że wielu takich prawników nie legitymuje się wystarczającym doświadczeniem, które powinno obejmować m.in. umiejętność sporządzania pism procesowych. I wtedy taki prawnik przegrywa konkurencję z asystentem lub referendarzem. Takich wypadków jest wiele. Dziś, niestety, na jeden z najwyższych urzędów w państwie powoływani są ludzie młodzi, bez praktyki orzeczniczej, bez dorobku” – mówił przewodniczący KRS. Dodał, że z badań, przeprowadzonych na zlecenie KRS wynika, iż 57% samych sędziów źle ocenia obowiązujący dziś sposób naboru do zawodu sędziowskiego, a 52% uważa, że sędziowie po asesurze są lepiej przygotowani do zawodu.

Zdaniem Krzysztofa Łaszkiewicza z Kancelarii Prezydenta, pełną opinię o tym, jak dziś kształci się sędziów, będzie można wyrazić dopiero, gdy pierwsi absolwenci opuszczą mury Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Już dziś można jednak powiedzieć, że obawy co do obecnego modelu dochodzenia do zawodu sędziego są uzasadnione i trzeba coś z tym zrobić. Zauważył, że TK w wyroku nie zdyskredytował możliwości powoływania sędziów na czas określony, ale m.in. fakt, że asesorów sędziowskich powoływał minister sprawiedliwości, a więc przedstawiciel władzy wykonawczej. Godziło to w zasadę niezawisłości sędziowskiej.

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowinpowiedział, że nie sprzeciwia się przywróceniu urzędu asesora sędziowskiego. W jego ocenie, jednym z powodów, iż dotąd tak się nie stało, mógł być fakt, że minister sprawiedliwości nie chciał się zrzec prawa do mianowania asesorów, ale „obecnie ta przeszkoda nie istnieje” – zapewnił minister. Jego zdaniem, nic nie stoi na przeszkodzie, by „sędziego na próbę” mogli powoływać Krajowa Rada Sądownictwa lub I prezes Sądu Najwyższego.

Tłem prowadzonej dyskusji była prezentacja sposobów dojścia do zawodu sędziego w innych krajach europejskich. Referenci przekonywali, że proces rekrutowania nowych sędziów powinien być otwarty, transparentny, sprawiedliwy i niezależny od nacisków społecznych i politycznych we wszystkich krajach. Między innymi w Hiszpanii i Austrii sędziowie wyłaniani są na podstawie konkursów na te stanowiska. Hiszpański model nie przewiduje innej drogi dostępu do zawodu sędziego niż konkurs i staż. W ramach egzaminów dopuszczających do stażu przeprowadzane są testy psychologiczne, mające określić dojrzałość i odpowiedzialność kandydata i jego zdolności analitycznego myślenia. W myśl systemu przyjętego w Wielkiej Brytanii, sędzia jest „koroną zawodów prawniczych” i starać się może o to stanowisko wyłącznie prawnik o określonym dorobku zawodowym, wynoszącym co najmniej 7 lat. Przeciętny kandydat na sędziego ma za sobą 20 lat pracy w zawodzie prawnika. System stosowany m.in. w Polsce jest mieszany. Sędziów rekrutuje się zarówno spośród absolwentów prawa, którzy zdali odpowiednie egzaminy i ukończyli staż, jak i spośród doświadczonych prawników wykonujących inne zawody prawnicze. W Holandii sędzią może zostać także obywatel, który nie wykonuje zawodu prawniczego, ma jednak odpowiednie doświadczenie życiowe i spełni szereg wymagań.

W trakcie konferencji, w charakterze tez do dyskusji, zostały także przedstawione założenia ustawy przywracającej instytucję asesora sądowego, przygotowane przez Krajową Radę Sądownictwa. Odnosząc się do projektu modelu asesury według nowych zasad, b. sędzia Trybunału Konstytucyjnego Janusz Niemcewicz zauważył, że zgodnie z nimi, asesor ma prawo orzekać w sprawach przez 5 lat, podczas których 2 razy może przystąpić do egzaminu na sędziego. W praktyce kandydat, który nie spełni wymogów i nie zda egzaminu, czyli nie nadaje się na sędziego, będzie przez jakiś czas miał moc orzekania.

Podczas dyskusji podkreślano, że praca asesora sądowego nie jest atrakcyjna dla ludzi z doświadczeniem w prawniczych zawodach pozasądowych. Wskazywano, że żaden dobry adwokat, bez gwarancji, że po okresie asesury zostanie sędzią, nie porzuci swojej praktyki. Uczestnicy konferencji mówili, że sędzia ma wymierzać sprawiedliwość, powinien w sposób zrozumiały argumentować wyrok. Do tego potrzeba doświadczenia, a nabywa się je tylko, orzekając na sali sądowej. Tylko instytucja asesora sądowego lub „sędziego na próbę”, gwarantuje dobrą jakość orzekania. Zdaniem sędziów, z tymi zmianami nie można czekać, bo w związku z reformą systemu emerytalnego sędziów należy się spodziewać dużego odpływu z pracy doświadczonych orzeczników. B. prezes Trybunału Konstytucyjnego Bohdan Zdziennicki wyraził wiele wątpliwości odnośnie do zaproponowanych rozwiązań. Według niego, Polska jest cały czas w okresie transformacji, a więc także niestabilności prawnej. Jak mówił, jakość sądownictwa zależy od jakości prawa. Mimo wątpliwości poparł rozwiązanie zaproponowane przez KRS. "W naszych realiach jest to bardzo rozsądne" – dodał.
.

retransmisja konferencji cz. 1

retransmisja konferencji cz. 2

realizacja: Ideo powered by: CMS Edito