2 kwietnia 2012 r., w 15. rocznicę uchwalenia Konstytucji RP, w Senacie odbyła się konferencja "Konstytucja jako fundament państwa prawa", zorganizowana przez Komisję Ustawodawczą.
Tematem debaty był obecny model ustrojowy Polski, a także kierunki jego zmian. W intencji organizatorów, miała ona dać odpowiedź na pytanie, czy obowiązująca konstytucja we właściwy sposób spełnia rolę podstawowego aktu prawnego. Konferencja inauguruje cykl posiedzeń seminaryjnych na temat kierunków zmian konstytucyjnych.
Otwierając spotkanie, marszałek Bogdan Borusewicz podkreślił, że ustawa zasadnicza stanowi fundament państwa, jest kręgosłupem systemu prawnego i najwyższym prawem wyznaczającym kierunek ustawodawstwa. Zdaniem marszałka Senatu, powinna ona budować ład społeczny i tworzyć harmonię prawną; być statutem państwa, tworzyć więzi między obywatelami i państwem. Jak stwierdził, konstytucja powinna być autorytetem zarówno dla władzy państwowej, jak i całego społeczeństwa.
W opinii marszałka Bogdana Borusewicza, ustawa zasadnicza powinna stanowić kompromis między poszczególnymi grupami społecznymi, a także harmonizować partykularne interesy i spajać je w dobro wspólne, którym jest Rzeczpospolita. Nie oznacza to jednak, że ustawa zasadnicza ma pomijać dobro partykularne. Jak mówił, państwo jest dobrem wspólnym, o ile respektuje i chroni godność człowieka.
Nawiązując do 15. rocznicy obowiązywania obecnej konstytucji, marszałek przypomniał, że jej zapisy często były wystawiane na próbę. W tym miejscu wymienił przystąpienie Polski do NATO i Unii Europejskiej, czy przeprowadzenie czterokrotnie wyborów parlamentarnych. Jak dodał, zawarte w konstytucji mechanizmy zapewniły też ciągłość funkcjonowania najważniejszych urzędów państwa Pio tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Marszałek zwrócił uwagę, że do tej pory konstytucja była zmieniana tylko dwa razy. Według niego, ta mała liczba zmian oznacza stabilność rozwiązań konstytucyjnych z 1997 r.
Kończąc swoje wystąpienie, marszałek Bogdan Borusewicz podkreślił, że każda ingerencja w zapisy konstytucji wymaga dojrzałej refleksji politycznej i prawnej, i nie może być podyktowana chwilowymi poglądami obozu rządzącego, wykreowanymi na potrzeby poparcia konkretnej grupy społecznej. Według marszałka, każda instrumentalna zmiana konstytucji stwarza niebezpieczeństwo dla funkcjonowania państwa.
"Z perspektywy czasu widzimy, że ustawa zasadnicza z 2 kwietnia 1997 r. dobrze zdała życiowy egzamin" – napisał prezydent Bronisław Komorowski w liście skierowanym do uczestników senackiej konferencji. Jak stwierdził, jest to nowoczesna konstytucja, nowoczesnego państwa. Zwrócił uwagę, że konstytucja "zapewniając stabilność Rzeczypospolitej, umocniła zarazem prawa i pozycję jej obywateli". List odczytał minister Krzysztof Łaszkiewicz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Jak napisał prezydent, w szczególny sposób należy docenić ówczesnych twórców mądrego kompromisu, którzy wykazali się dalekowzrocznością, odpowiedzialnością i zrozumieniem polskiej racji. Podkreślił, że potrafili oni ponad partyjnymi i bieżącymi podziałami zbudować porozumienie wokół spraw najważniejszych dla wszystkich Polaków.
Prezydent przypomniał, że szczególnie wiele sporów wywoływała preambuła. "Premierowi Tadeuszowi Mazowieckiemu zawdzięczamy mądrą, koncyliacyjną formułę, która pogodziła strony sporu dotyczącego źródeł podstawowych wartości" – napisał. W opinii prezydenta, także Aleksander Kwaśniewski, który przewodniczył komisji konstytucyjnej, zrobił wiele dla zbudowania "ponadpartyjnej, konstytucyjnej koalicji".
W swoim liście prezydent Bronisław Komorowski zwrócił także uwagę, że "każdy porządek konstytucyjny musi mierzyć się z nowymi wyzwaniami". Jego zdaniem, po doświadczeniach wynikających z członkostwa Polski w UE nadszedł czas, by doprecyzować konstytucyjne zasady naszego członkostwa we wspólnocie. Jak przypomniał, w listopadzie 2010 r. wniósł do Sejmu projekt nowelizacji konstytucji dotyczący członkostwa naszego kraju w Unii. "Pomimo wielu miesięcy prac w komisji konstytucyjnej stosowne zmiany nie zostały przyjęte w minionej kadencji Sejmu. Mam nadzieję, że dorobek komisji będzie wykorzystany w przyszłości" – napisał prezydent.
Do uczestników konferencji list skierował także były prezydent Aleksander Kwaśniewski, przewodniczący komisji konstytucyjnej, która przygotowała ustawę zasadniczą z 2 kwietnia 1997 r. Jak stwierdził, po 15 latach możemy z całym przekonaniem powiedzieć, że dzieło konstytucji okazało się sukcesem Polski i Polaków. Jego zdaniem, nieczęsto mieliśmy okazję cieszyć się jubileuszami świadczącymi o stabilności państwa, trwałości systemu ustrojowego i prawnego, o dojrzałości demokracji. Według Aleksandra Kwaśniewskiego, państwo pod rządami tej konstytucji w pełni spełnia standardy państwa demokratycznego i praworządnego, nowoczesnego, dobrze przygotowanego na wyzwania współczesności. Świadczą o tym m.in. zapisy dotyczące finansów publicznych, które pomogły Polsce sprostać wyzwaniom kryzysu światowego.
Aleksander Kwaśniewski napisał także, że trwałość aksjologicznych podstaw konstytucji to warunek siły i stabilności państwa, zakorzenionej w świadomości obywateli.
Podczas konferencji głos zabrał też prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński. W swoim wystąpieniu poświeconym katalogowi zasad naczelnych w konstytucji i systemowi źródeł prawa w kontekście praktyki przypomniał m.in., że to właśnie w senackiej sali plenarnej toczyły się prace nad konstytucją z 2 kwietnia 1997 r., a jej twórcy mieli świadomość, że państwo potrzebuje dobrej ustawy zasadniczej. Jak mówił, ustawa zasadnicza spełniała swoje zadanie, a Polakom dawała poczucie pewności, że ich chroni. Prezes Andrzej Rzepliński zwrócił uwagę, że twórcy konstytucji chcieli, aby była ona przede wszystkim aktem prawnym, a nie dokumentem programowym. W jego opinii, Trybunał Konstytucyjny jest strażnikiem konstytucji i jest to najwłaściwsze określenie jego roli.
Na temat systemu sądów i statusu sędziego w kontekście podstaw konstytucyjnych i praktyki mówił prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Roman Hauser. Zwrócił m.in. uwagę na przyjęty model wyodrębnienia sądownictwa administracyjnego z sądownictwa powszechnego, a także na znaczenie jego dwuinstancyjności. W swoim wystąpieniu mówił także o zasadzie niezawisłości sędziowskiej, która - w jego opinii - jest gwarantem właściwego orzecznictwa. Według prezesa, nie może być ona pojmowana ani przez sędziów, ani przez obywateli i polityków, jako przywilej. Jest bowiem uprawnieniem funkcjonującym w interesie osób stających przed sądem. Należy ją także postrzegać jako obowiązek wobec obywateli. Prezes Roman Hauser zaznaczył jednocześnie, że należy zdawać sobie sprawę, iż do zawodu sędziowskiego mimo złożonej i skomplikowanej procedury trafiają również osoby, które nie powinny być sędziami. Dlatego w obowiązujących przepisach muszą być regulacje pozwalające usuwać z tego zawodu osoby niewypełniające swoich obowiązków w sposób właściwy.
Swoje wystąpienie zakończył refleksją, że zasada podziału władz niesie ze sobą regułę dobrych stosunków między nimi, przy poszanowaniu odrębności i samodzielności. Dlatego należy zachować powściągliwość we wzajemnych ocenach.
"Trybunał Stanu i Sąd Najwyższy. Podstawy konstytucyjne i praktyka" to temat wystąpienia pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Stanisława Dąbrowskiego. Odnosząc się do funkcjonowania Trybunału Stanu, stwierdził, że jego jednoznaczna ocena nie jest z pewnością łatwa. Z jednej strony, trudno jest zakwestionować potrzebę szczególnego traktowania osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe, z drugiej natomiast nie sposób nie dostrzegać mankamentów obecnego modelu odpowiedzialności konstytucyjnej.
Prezes Stanisław Dąbrowski zwrócił m.in. uwagę, że w związku z procedurą wyboru sędziów Trybunału Stanu i związania ich kadencji z kadencją Sejmu pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej jest de facto zależne od woli politycznej. Obserwacja życia politycznego i sposób rozumienia w tych kręgach racji Trybunału Stanu nie napawają jednak optymizmem. Odpowiedzialność konstytucyjna stała się obecnie hasłem, argumentem podnoszonym w sporach politycznych.
O funkcjach Senatu w kontekście podstaw konstytucyjnych i praktyki mówił przewodniczący Komisji Ustawodawczej senator Piotr Zientarski. Jak podkreślił, Izba posiada bardzo istotny dorobek legislacyjny i polityczny, bez którego obecny kształt polskiej rzeczywistości ustrojowej i politycznej byłby wyraźnie inny. Wśród funkcji Senatu wymienił funkcję ustrojodawczą i ustawodawczą, kontrolną i kreacyjną.
Senator Piotr Zientarski zwrócił uwagę, że rola Senatu postrzegana jest przede wszystkim w kontekście jego udziału w procesie legislacyjnym. Według niego, takie postrzeganie Izby wyższej stanowi znaczące zawężenie jego roli ustrojowej i stabilizacyjnej, jaką pełni w ramach organów władzy państwowej. Jak mówił, pojawiające się koncepcje utrzymania Senatu z jednoczesną likwidacją niektórych jego organów i Kancelarii Senatu nie znajdują racjonalnego uzasadnienia w istniejącym stanie rzeczy.
Wymienione kompetencje Senatu, wynikające wprost z konstytucji, nie wyczerpują jednak wszystkich działań realizowanych przez tę Izbę o bardzo istotnym znaczeniu dla państwa i jego obywateli, których źródłem jest przede wszystkim Regulamin Senatu. W tym kontekście na uwagę zasługują trzy zagadnienia. Chodzi przede wszystkim o kwestię kadencyjności Senatu, opieki nad Polakami zagranicą, a także o wykonywanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. W tym zakresie istnieje konieczność dostosowania konstytucji do wniosków płynących z 15 lat jej stosowania. Stanowi to jedno z fundamentalnych zagadnień szeroko zakrojonej dyskusji prowadzonej nie tylko w środowisku konstytucjonalistów, ale także osób zawodowo trudniących się polityką. Według senatora, uzasadnione i konieczne jest nadanie tym funkcjom trwałych podstaw normatywnych. Na uwagę zasługuje także kierunek działań podejmowanych w celu zmiany systemu dwuizbowego. Przypomniał również, że tematem dyskusji stała się kadencyjność Senatu. Chodzi o zrównanie kadencji obu izb parlamentu i wynikającej z tego równości długości sprawowania mandatu przez posłów i senatorów. Senator przypomniał, że na świecie funkcjonują różne rozwiązania w tym względzie. Osiągnięcie kompromisu nastąpić może m.in. poprzez adaptację rozwiązań funkcjonujących w innych państwach lub poprzez przyjęcie koncepcji pośrednich.
Na zakończenie senator Piotr Zientarski podkreślił, że proces poszukiwania tożsamości Senatu i dookreślenia jego funkcji wśród organów władzy ustawodawczej (ale nie tylko), nie jest jeszcze zakończony. Podstawowym celem jest stworzenie optymalnych warunków do realizowania przez Senat jego kompetencji, których źródła poszukiwać należy w odpowiednio sformułowanych przepisach Konstytucji RP.
Podczas konferencji kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim prof. Marek Chmaj zwrócił uwagę, że w ciągu 15 lat obowiązywania konstytucji było 15 inicjatyw dotyczących zmiany jej zapisów; ostatecznie uchwalono dwie.
Jak zaznaczył, większość konstytucjonalistów jest zgodna, że obecna konstytucja działa prawidłowo i w momentach kryzysowych zdała egzamin, m.in. po katastrofie smoleńskiej. Jego zdaniem, warto jednak znowelizować niektóre zapisy dotyczące funkcjonowania poszczególnych organów. W swoim wystąpieniu opowiedział się m.in. za ograniczeniem liczby posłów i senatorów. Według niego, należałoby jednocześnie co najmniej dwukrotnie podnieść uposażenia parlamentarzystów dla zwiększenia ich społecznego prestiżu. Postulował też uniezależnienie kadencji Senatu od kadencji Sejmu i jej wydłużenie, co – jego zdaniem – zagwarantowałoby ciągłość prac Izby wyższej. Postulował też wzmocnienie kompetencji Senatu, m.in. poprzez wpisanie do konstytucji zasady, że sprawuje on opiekę nad Polonią i Polakami zagranicą.
Zdaniem prof. Marka Chmaja, polski system polityczny zmierza w kierunku modelu kanclerskiego. "Ta władza jest już dzisiaj faktem, powstaje więc pytanie, czy należy utrzymywać tak ogromną legitymację prezydenta" – mówił. Według niego, w tej sytuacji należałoby rozważyć wprowadzenie wyboru prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe, a nie w wyborach powszechnych.
Postulował też zmiany dotyczące statusu Trybunału Stanu oraz Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi m.in. podzielenie TK na dwie izby, co miałoby usprawnić jego działanie. Opowiedział się też za wprowadzeniem zasady, że w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu będzie stawiał polityków nie Sejm, a więc inni politycy, a na przykład Izba Karna Sądu Najwyższego.
Konstytucja jako fundament państwa prawa w 15. rocznicę uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – materiały z konferencji