SenatRzeczypospolitejPolskiej

Komisje senackie

Komisja Rodziny i Polityki Społecznej

W Senacie o barierach ograniczających dzietność w Polsce

05 grudnia 2012

Główną barierą ograniczającą dzietność w Polsce jest brak kompleksowych rozwiązań dotyczących polityki rodzinnej, niestabilność regulacji prawnych i mała ich elastyczność – mówiono 5 grudnia 2012 r. w Senacie podczas konferencji poświęconej tym problemom. Wskazywano także na  bariery w mentalności Polaków,  a także bariery polityczne.
Konferencję „Bariery ograniczające dzietność w Polsce”, którą otworzył wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski, zorganizowała senacka Komisja Rodziny i Polityki Społecznej we współpracy ze Związkiem Dużych Rodzin „Trzy Plus” oraz Fundacją Energia dla Europy i ObserwatoriumRodzinne.pl.
Przewodniczący Komisji Rodziny i Polityki Społecznej senator Mieczysław Augustyn podkreślił, że politykę rodzinną należy traktować nie tylko jako wydatki, ale głównie korzyści dla państwa. Dlatego należy się zastanowić, jakich instrumentów użyć, by uzyskać poprawę sytuacji demograficznej w Polsce. Zwrócił uwagę, że polityka rodzinna jest często wykorzystywana w dyskusjach, jako argument w sporach politycznych, ideologicznych. Natomiast brakuje czasu na namysł i spokojną refleksję. Podkreślił, że to zbyt ważne zadanie, aby pozostawić je tylko przed politykami. „Wielu robi wiele dla rodzin, ale nikt tych działań nie koordynuje. Potrzebna jest zgoda i impuls do wspólnego działania, by odwrócić niekorzystne trendy demograficzne” – powiedział M. Augustyn. Joanna Krupska, prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”,  mówiła, że Polski nie stać na nieprowadzenie polityki rodzinnej, bo od tego zależy przyszłość naszego kraju. W ocenie Grzegorza Kądzielawskiego, prezesa Fundacji Energia dla Europy, Obserwatorium Rodzinne najważniejsze jest prowadzenie nowoczesnej polityki na rzecz rodziny, która dotyczy wszystkich obywateli.
Kardynał Kazimierz Nycz mówił o barierach w mentalności Polaków, o zachwianej hierarchii wartości, gdzie wraz z bogaceniem się społeczeństwa dziecko staje się zbędnym dodatkiem. Senator Mieczysław Augustyn wskazał na bariery polityczne w tworzeniu polityki rodzinnej. „Inwestycja w dzieci procentuje po wielu kadencjach, nie daje więc szybkiego profitu politycznego, a przysparza kłopotów, bo wymaga alokacji środków, podejmowania trudnych decyzji” – powiedział senator Mieczysław Augustyn. Dodał, że obecnie władza podejmuje ważne kroki na rzecz rodzin, dlatego, że nastąpiła pewna stabilizacja władzy. Irena Wójcicka podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta mówiła o niestabilności rozwiązań prawnych dla rodzin, o konieczności stworzenia kompleksowego systemu wspierania rodzin i ich elastyczności, tak by rodziny same wybierały, które z rodziców korzysta np. z urlopu wychowawczego. Poseł do PE Paweł Kowal podkreślił, że obecnie jest dobry klimat do stworzenia kompleksowej polityki rodzinnej, bo wszystkie środowiska polityczne uznały, że jest to priorytet. Teraz, zdaniem posła, przyszedł czas na wybór modelu tej polityki.
Wskazywano ponadto na wyraźne oddzielenie polityki rodzinnej od polityki socjalnej, na konieczność łączenia wysiłków wszystkich środowisk na rzecz budowania tej polityki, rozwój budownictwa czynszowego, na  potrzebę gruntownej przebudowy systemu świadczeń rodzinnych i polityki podatkowej tak, by upodmiotowić materialnie rodzinę.
Pesymistyczne wizje demograficzne ONZ przedstawił prof. Krzysztof Rybiński. Mówił, że nawet jeśli sytuacja w zakresie dzietności w Polsce  poprawi się to liczba ludności i tak będzie spadać, by w 2060 osiągnąć 33 mln. Według prof. Krzysztofa Rybińskiego liczba ludności w Polsce  spada, bo społeczeństwo się starzeje, rośnie więc liczba zgonów, liczba urodzin  maleje, bo następuje regres finansów państwa, a polityka prorodzinna jest droga, do tego  trudno przewidzieć, jak będzie się kształtował proces migracji.
Dr Łukasz Hardt z Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił uwagę, że Polacy chcą mieć dzieci i dlatego polityka prorodzinna może mieć dobry wpływ na dzietność. Jednoczesnie podkreślił, że obecna polityka państwa dyskryminuje rodzinę. Wskazał na rozporządzenia, które faworyzują osoby samotnie wychowujące dzieci, podczas gdy SA one w lepszej sytuacji niż rodziny. Dodał, że jeśli opłaca się rozwieść to ludzie się rozwodzą – to efekt nieprzemyślanych rozporządzeń. Jego zdaniem regulacje prawne mają wpływ na zawieranie i rozwiązywanie małżeństw. Apelował, o to by nie dyskryminować rodziny. Wskazał także na mankamenty systemu oceny skutków rozporządzeń. „Nawet te, które bezpośrednio dotyczą rodziny czy dzieci nie są oceniane pod kątem wpływu na te rodziny i dzieci” - powiedział. W jego ocenie absurdem jest,  że skutki regulacji ocenia resort, który je tworzy.
Dr Agnieszka Tombińska mówiła, by dzieci traktować jako koło zamachowe gospodarki. Dzięki nim powstają miejsca pracy, przez całe życie składają się na dobrobyt państwa, bo najpierw rodzice kupując na potrzeby dzieci płacą podatki VAT, a potem jako podatnicy PIT. Jej zdaniem rodziny nie mają należytego wpływu na wydawanie pieniędzy państwowych, w stosunku do ponoszonych nakładów. Postulowała równość polityczną dla rodzin. Zwróciła uwagę, że dostęp do świadczeń macierzyńskich związany jest ze stosunkiem pracy. „A więc prawa zmieniły się w przywileje” – powiedziała Agnieszka Tombińska. Świadczenia te, jej zdaniem, powinny być należne z tytułu urodzenia dziecka, a nie ze stosunku pracy. Wskazywała na konieczność zapewnienia równego dostępu do pracy dla kobiet, bo kobiety w ciąży mogą tylko marzyć o znalezieniu zatrudnienia.  Podkreślała, że należy wyrównać szanse rodziców na rynku pracy, tak, by nie czuli się obywatelami drugiej kategorii, bo każde urodzone dziecko obniża  ich status materialny. Jej zdaniem należy zastanowić się, jak zmienić cały system finansów państwa, by wszyscy ponosili równe obciążenia.
Dr Agnieszka Chłoń-Domińczak  ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie uważa, że państwo może pomóc rodzinie poprzez opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne rodzicom, którzy zrezygnowali z pracy, by wychowywać dzieci. Agnieszka Chłoń-Domińczak przekonywała, że takie rozwiązanie jest dla państwa najmniej kosztowne, bo ono i tak bardzo dużo pieniędzy dokłada do ubezpieczeń społecznych w postaci dotacji uzupełniającej. Wystarczy te pieniądze zamienić na dotację celową - mówiła była wiceminister pracy.

 

zapis video konferencji cz. 1

zapis video konferencji cz. 2

zapis video konferencji cz. 3

 

Długoterminowe zabezpieczenie rodziny w systemie emerytalnym

Urlopy wychowawcze i macierzyńskie jako element efektywnej polityki prorodzinnej w wybranych krajach UE

Bariery regulacyjne w funkcjonowaniu rodziny w Polsce

Inwestycja państwa w kapitał ludzki

 

 

 

 

realizacja: Ideo powered by: CMS Edito