Zaprojektowana przez senatorów nowelizacja ustawy – Prawo łowieckie określa zakres odpowiedzialności za przewinienia łowieckie, podstawowe reguły postępowania dyscyplinarnego oraz zapewnia możliwość odwołania się od wyroku sądu łowieckiego do sądu powszechnego. Drugie czytanie projektu ustawy odbędzie się 5 czerwca 2013 r. na posiedzeniu Senatu. „Ustawa jest wynikiem konsultacji społecznych i pracy z ekspertami” - powiedział przewodniczący Komisji Ustawodawczej senator Piotr Zientarski
W myśl projektu ustawy postępowanie przed sądem łowieckim będzie mogło się rozpocząć jedynie po prawomocnym skazaniu oskarżonego przez sąd powszechny za naruszenie przepisów karnych prawa łowieckiego, zawartych w rozdziale 10 ustawy Prawo łowieckie. Jest to między innymi niszczenie lęgowisk ptaków łownych lub polowanie za pomocą wnyków. Sąd powszechny nie ma możliwości odebrania skazanemu prawa do polowania – może to zrobić jedynie sąd łowiecki. Projekt ustawy zakłada dwuinstancyjne postępowanie przed sądem łowieckim z możliwością odwołania się do sądu powszechnego jako najwyższej instancji. Sąd dyscyplinarny ma prawo nałożyć na skazanego kary dyscyplinarne, w tym naganę, karę pieniężną, pozbawienie prawa do polowania lub wykluczenie z Polskiego Związku Łowieckiego.
Sąd dyscyplinarny ma także możliwość ukarania myśliwego karami pieniężnymi za wykroczenie przeciwko prawu łowieckiemu, co jest sankcją skierowaną przeciwko myśliwym, którzy polują, a nie są członkami PZŁ. Są to na przykład cudzoziemcy lub myśliwi komercyjni, tak zwani „dewizowi”. Wobec nich sąd dyscyplinarny może zdecydować o zakazie nabywania członkostwa w PZŁ, a co za tym idzie, legalnego polowania w Polsce.
Statut PZŁ może dać sądom dyscyplinarnym możliwość ukarania za inne przewinienia łowieckie, jednak nie mogą one naruszać praw osobistych i majątkowych skazanych - mogą to być kary honorowe, na przykład odebranie odznaczenia.
Ze względu na możliwość nakładania przez sąd łowiecki sankcji za niepłacenie składek, senatorowie zdecydowali, że należy uregulować w ustawie maksymalną wysokość składki. Marcin Pasternak, radca prawny PZŁ, krytykował ten pomysł. „W żadnym stowarzyszeniu składka nie jest regulowana ustawą. Jesteśmy przeciwko”- mówił. „Co komu do wysokości składek w stowarzyszeniu? To powinna być ich wewnętrzna sprawa” - zwracał uwagę senator Bogdan Pęk. „Z całą pewnością PZŁ jest związkiem innym niż wszystkie” - nie zgodził się przewodniczący Komisji Ustawodawczej, senator Piotr Zientarski. Senator Stanisław Jurcewicz zaproponował, by obniżyć składkę do wysokości 5 proc. zamiast proponowanych w projekcie z pierwszego czytania 7 proc. średniego rocznego wynagrodzenia. Senator Marek Borowski uznał spór o wysokość składki za bezzasadny. „Myślistwo nie jest sportem dla ubogich. Trzeba kupić strzelbę, amunicję. To kosztuje a różnica między 5 a 7 proc. w wysokości rocznej składki to kilka złotych na miesiąc” - powiedział. Komisja ostatecznie nie przyjęła poprawki zakładającej obniżenie wysokości składki.
Senatorowie spierali się także o zakres kontroli, jaką powinno sprawować państwo nad PZŁ. „Uczestnictwo ministra pozwoli mu realizować jego konstytucyjne zadanie – ochronę środowiska” - mówił senator Jan Rulewski. Poparł go senator Stanisław Gorczyca. „PZŁ pełni zadania publiczne, realizuje gospodarkę łowiecką państwa. W tej chwili brak nad nim kontroli państwa, należy ją ustanowić” - powiedział. Marcin Pasternak z PZŁ odniósł się sceptycznie do tej propozycji. „Statut podlega kontroli sądu, nic więcej nie jest zatem potrzebne” - mówił. Senatorowie poparli poprawkę dającą ministrowi środowiska możliwość uchylenia sprzecznych z prawem lub statutem uchwał Polskiego Związku Łowieckiego.
Komisje zajęły się także selekcją osobniczą, gdyż naruszenie jej zasad także podlega karom pieniężnym. „Kryteria, jakie stosujemy przy selekcji mają się nijak do naukowych podstaw. Nie jest brany pod uwagę wpływ środowiska na osobniki” - mówił Paweł Janiszewski z Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego. O potrzebach zmian w zasadach selekcji mówił także Janusz Mikoś, przewodniczący Komisji Łowieckiej Polskiego Towarzystwa Leśnego. „Populacja jeleniowatych stanowi w tej chwili zagrożenie dla lasów” - powiedział. Potrzebę zachowania dotychczasowych zasad selekcji podkreślał senator Bogdan Pęk. „Nie można traktować myśliwych jak morderców sarenek. Zaburzanie gospodarki łowieckiej może doprowadzić do katastrofy” - mówił. Podał też przykład szkodliwych regulacji dotyczących myśliwych. „Wprowadzono bezwzględny zakaz odstrzeliwania bezdomnych psów. Efekt jest taki, że w niektórych parkach narodowych nie ma już saren, za to grasują watahy dzikich psów” - powiedział. Senatorowie zdecydowali, by w ustawie Prawo łowieckie nie regulować kwestii dotyczących selekcji osobniczej, jak to ma miejsce obecnie.
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 listopada 2012 r. moc utracił artykuł 34 pkt 6 oraz artykuł 33 ust. 6. ustawy o prawie łowieckim. Artykuł 34 pkt. 6. nakładał na Polski Związek Łowiecki obowiązek prowadzenia łowieckich sądów dyscyplinarnych. Ustawa nie precyzowała jakie sankcje może stosować PZŁ, jaka jest droga odwoławcza oraz procedura postępowania. Uregulował to statut Polskiego Związku Łowieckiego. Zdaniem RPO (oraz poproszonego o opinię Prokuratora Generalnego) tak szerokie uprawnienia wynikające jedynie ze statutu organizacji, nie z ustawy, są niezgodne z konstytucją i wymagają doprecyzowania.
Według Rzecznika Praw Obywatelskich art. 33 ust. 6 prawa łowieckiego ograniczał prawo członków związku do sądu. W myśl tego przepisu prawo do odwołania się do sądu powszechnego od orzeczenia Głównego Sądu Łowieckiego przysługiwało tylko w przypadku utraty członkostwa w PZŁ lub kole łowieckim. Członek związku nie miał prawa do odwołania w wypadku orzeczenia przez Sąd Łowiecki innej kary dyscyplinarnej.
Według Trybunału najważniejszym argumentem przemawiającym za określeniem przepisów, jako niezgodnych z konstytucją był charakter prawny Polskiego Związku Łowieckiego. Nie jest to stowarzyszenie, lecz związek utworzony ustawą przez państwo i wykonujący z jego woli obowiązki publiczne, między innymi z zakresu ochrony środowiska i gospodarki łowieckiej. Sędziowie trybunału uważają, że PZŁ wykazuje cechy samorządu, o którym mowa w art. 17 ust. 2 Konstytucji. Sędziowie trybunału uważają, że gdy państwo nakłada na jakieś stowarzyszenie lub organizację obowiązki ustawowe, powinno zapewnić członkom odpowiednią ochronę ich praw i wolności.