Rozwiń język: pl
 
 

SenatRzeczypospolitejPolskiej

Kategorie w dziale

Dla mediów

Ryszard Majer – senator od trudnych spraw społecznych

7 grudnia 2016

Senator Ryszard Majer nie chce, by trudne sprawy społeczne były traktowane jako margines polityki. Jest inicjatorem kampanii społecznej „Polska Przyjazna Osobom Starszym”, planuje w Senacie wraz z senackim Zespołem ds. Ochrony Konsumentów konferencję „Ochrona konsumenta w dobie srebrnej gospodarki”, podczas której uwaga ma być skoncentrowana na konsumentach w wieku senioralnym, zorganizował w Senacie spotkanie poświęcone bezdomnym Polakom przebywającym poza granicami.

Rozmowa z senatorem Ryszardem Majerem, wiceprzewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej oraz przewodniczącym Senackiego Zespołu ds. Ochrony Konsumentów.

- W trakcie roku Pańskiej pracy w Senacie zajmował się Pan bezdomnymi Polakami poza granicami kraju, prawami osób starszych, ochroną konsumentów. Nie są to pierwszoplanowe zagadnienia polityczne, zaryzykowałabym nawet tezę, że te tematy, rzadko trafiają na pierwsze strony gazet, mogą być postrzegane jako margines pracy parlamentarnej.

- Jeśli problemy dnia codziennego Polaków potraktujemy jako margines, to dobrze, mogę być senatorem od marginesu. Niezależnie od tego, w jakim stopniu zdajemy sobie z tego sprawę, wszyscy jesteśmy zanurzeni w polityce społecznej i od niej de facto uzależnieni. To że nie codziennie mówi  się o wpędzaniu osób starszych w podstępne kredyty, czy też o tym, że Polak  mieszkający pod mostem w Paryżu jest ciężko chory, nie oznacza, że problemy te nie istnieją. Dla samych zainteresowanych są to  dylematy na miarę życia i śmierci. Tymczasem to właśnie Senat jest tą izbą parlamentu, w której, doskonaląc prawo, możemy podejmować refleksję nad jakością życia naszych obywateli, tak by uzupełniając system prawny również wpływać na zmiany w myśleniu o potrzebujących.

- Jak to się dzieje, że wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych i UE zajmuje się kwestiami społecznymi?

- Polityka społeczna, a szczególnie obszar wsparcia osób w najtrudniejszym położeniu nie ma granic. Podejmując kwestie socjalne, chociażby dotyczące bezdomności za granicą,  powinniśmy pamiętać o mobilności dzisiejszego społeczeństwa. Rozwiązywanie problemów społecznych już dawno przekroczyło granice państw narodowych. A ja przecież byłem zawodowo związany z pomocą społeczną przez kilkanaście lat. Moje dotychczasowe doświadczenia, naukowe, społeczne i polityczne, dowodzą, że rozwiązywanie kwestii społecznych jest bardziej skuteczne, jeśli patrzymy na nie z szerszej perspektywy oraz posiłkujemy się doświadczeniami i rozwiązaniami stosowanymi w innych krajach. Ta wrażliwość społeczna pozostała i nie sądzę, aby to się miało zmienić.

- Powinniśmy więc inaczej, w innych kategoriach,  myśleć o bezdomnych, o seniorach?

- Wychodząc z okresu PRL-u, państwa totalnej opieki nad każdą dziedziną życia, po przełomie lat 90, czyli naszej transformacji systemowej,  zaczęliśmy budować rzeczywistość liberalną, wolnościową. Myślnie typu: każdy jest odpowiedzialny za to, co robi i kim jest, zbudowało mit fałszywej rzeczywistości. Zabrakło elementarnego solidaryzmu społecznego, a polityka społeczna przybrała w wielu obszarach formułę dość marginalną, tak w obszarze wydatków,  jak i działania. Takie myślenie było obecne wśród wielu decydentów, nie tylko szczebla centralnego, ale też na poziomie samorządów. Niejeden wójt i burmistrz oburzał się w rozmowie ze mną, kiedy stawiałem diagnozę, że ma liberalne podejście do rzeczywistości. Wydatki na inwestycje i rozwój infrastruktury są bardzo ważne, ale nie możemy nigdy zapominać, że mamy w gminach seniorów, osoby, którym żyje się gorzej, które wymagają  wsparcia, właściwych usług opiekuńczych, a czasami umieszczenia w placówce całodobowej – i musimy na to znaleźć odpowiednie środki finansowe.

- Z myślenia o seniorach pojawił się pomysł kampanii społecznej „Polska Przyjazna Osobom Starszym”?

- To najszersza, wielopłaszczyznowa inicjatywa, którą podjął Senacki Zespół ds. Ochrony Konsumentów. Wraz z grupą senatorów oceniliśmy, że jest wiele do zrobienia w zakresie ochrony konsumenckiej i skupiliśmy się na dwóch grupach, które wydają się najsłabsze na rynku. Pierwsza grupa to  młodzież , tu szczególnie ważny jest kontekst dopalaczy, których dostępność w trybie pilnym trzeba ograniczyć, a druga to seniorzy. Osoby starsze nader często bywają ofiarami manipulacji przy zakupach, w związku z czym ważne jest nie tylko stanowienie odpowiedniego prawa, ale także informacja o nim. Często bywają one zagubione w gąszczu przepisów, albo nie zdają sobie po prostu sprawy z przysługujących im praw.

- Temu obszarowi tematycznemu ma być poświęcona konferencja, którą planuje Zespół?

- 15 marca obchodzony jest Dzień Konsumenta – czyli tak naprawdę nas wszystkich. Dlatego planujemy w Senacie konferencję „Ochrona konsumenta w dobie srebrnej gospodarki”, podczas której chcemy skupić uwagę na konsumentach w wieku senioralnym. Konferencję będziemy organizowali wspólnie z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego, co zapewni z jednej strony udział praktyków i prezentację dobrych praktyk, a z drugiej wskazówki ze środowiska naukowego, które, mam nadzieję,  wskażą możliwości najkorzystniejszych zmian legislacyjnych, pozwalających w sposób bardziej skuteczny chronić konsumenta w wieku senioralnym. Pokażemy również przygotowane przez nas  wzorcowe ulotki  „7 zasad konsumenta seniora”, które można dostosować do każdego okręgu senatorskiego.

- Polska Przyjazna Osobom starszym to jednak nie tylko ochrona konsumenta?

- Jakość życia osób starszych jest wysoce niezadowalająca. Żeby ją zmienić, musimy podejmować działania wielopoziomowe, z jednej strony centralne, takie jak  rządowy program Leki 75+, z drugiej lokalne, takie jak podejmowanie próby rozwiązania lokalnych problemów w zakresie ochrony zdrowia i pomocy społecznej. W trakcie kampanii organizujemy informacyjne spotkania z osobami starszymi, ale także wspieramy samorządy lokalne w rozwiązywaniu ich problemów, że wspomnę konferencję w Koniecpolu (to mój okręg senatorski), czy planowaną w Częstochowie konferencję poświęconą rozwojowi systemu ratownictwa medycznego wobec starzejącego się społeczeństwa.

- W ramach kampanii uruchomiono Senatorską Infolinię Senioralną. Czy już działa? Czy seniorzy telefonują?

- Zawsze w poniedziałek od 8 do 16 działa nasz telefon. W gminach wiejskich mamy problem z przepływem informacji między instytucjami publicznymi a osobami starszymi. Część telefonów dotyczy spraw związanych z pomocą społeczną. Seniorzy pytają, gdzie i z jakiej pomocy mogą skorzystać, jakie są procedury dostania się do domu pomocy społecznej, jaki jest wykaz darmowych leków dla osób powyżej 75. roku życia, jakie należy spełnić kryteria i gdzie należy się udać, aby się starać o uzyskanie stopnia niepełnosprawności. Pojawiają się kwestie związane z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych np. sugestie  niewłaściwie wyliczonej renty bądź emerytury, czy też  brak wszystkich potrzebnych dokumentów. W sprawach sądowych niewiele możemy pomóc, ale podpowiadamy pomoc prawną. Część telefonów dotyczy spraw różnych, m.in. zakłócania miru domowego, uciążliwych sąsiadów, spraw spadkowych, zawarcia niekorzystnych umów przez telefon. Jakość obsługi seniora jako konsumenta  pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Mamy rzeczników, ale informacja o ich działalności też, jak się okazuje, nie jest powszechna.

- Czy planuje Pan rozwijać infolinię?

- Oczywiście, jesteśmy po to, by służyć. Telefony pokazują, w jakich obszarach osoby starsze są pozostawione same sobie i w czym władze publiczne powinny im pomóc. W naszej kampanii nie przypadkowo zwracamy uwagę na upowszechnianie informacji, co jest równie ważne jak opieka, aktywizacja i partycypacja. Z partycypacją również wiążemy spore nadzieje, bo same osoby starsze winny się upominać o swoje prawa na przykład w ramach gminnych rad seniorów, są one co prawda wciąż nieliczne, ale zachęcam samorządowców, by je tworzyli. W najbliższym czasie w ramach kampanii wydamy broszurę instruktażową wspierającą powstawanie rad seniorów.

- Podjął Pan także kwestie bezdomnych Polaków poza granicami kraju.

- Podnosząc jakość życia w Polsce, musimy pamiętać także o osobach, które próbowały szukać szczęścia poza granicami kraju. Nie wszystkim to się udało i spora grupa rodaków, bez świadczeń do życia, bez dachu nad głową, wegetuje poza naszymi granicami. Oczywiście funkcjonuje służba konsularna, która może w takich wypadkach udzielić pomocy, ale musimy pamiętać, że osoba bezdomna jest pogrożona w kryzysie, który często uniemożliwia podejmowanie racjonalnych działań. Dopiero dotarcie do niej, rozmowa, oferta pomocy może jej pomóc podjąć decyzję o wyrwaniu się z ubóstwa i bezdomności. Dzień Pracownika Socjalnego, który niedawno obchodziliśmy w Senacie, to dobra okazja, by porozmawiać o możliwościach pomocy także dla tej grupy naszych rodaków. Moje spotkanie z przedstawicielami Misji Kamiliańskiej i stowarzyszeń, które na co dzień pracują z bezdomnymi Polakami poza granicami kraju, oraz z naukowcami zajmującymi się tym problemem, pokazało, że takie możliwości istnieją, konieczna jest tylko większa współpraca wszystkich zainteresowanych. Całkowicie problemu nie wyeliminujemy, ale możemy starać się minimalizować jego skutki.

- Dziękuję

realizacja: Ideo powered by: CMS Edito