SenatRzeczypospolitejPolskiej

Wydarzenia

25 marca 2013 r.

Z inicjatywy wicemarszałka Jana Wyrowińskiego w Senacie odbyło się spotkanie poświęcone kwestii pomocy dla działaczy opozycji demokratycznej i podziemia solidarnościowego w PRL znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Chodzi m.in. o zapewnienie wsparcia materialnego, pomocy psychologicznej i opieki prawnej, a także ułatwienia dostępu do opieki zdrowotnej. Zdaniem uczestników spotkania, wsparcie dla tych osób powinno zostać uregulowane ustawowo, ponieważ to na państwie spoczywa obowiązek udzielenia im pomocy, bo dzięki nim jest wolne i demokratyczne. Jak mówiono, szacuje się, że w zależności od przyjętych kryteriów pomocą należałoby objąć od 50 do 500 tys. osób.
Marszałek Bogdan Borusewicz podkreślił, że pomoc dla działaczy opozycji demokratycznej w PRL jest "formą rekompensaty, a nie uprzywilejowania". "Nie chciałbym, ażeby nasze działania były odczytywane tak, że chcemy naszym kolegom fundować przywileje" - mówił. Chodzi o rekompensatę za lata konspiracji i pracy na rzecz "Solidarności". Zdaniem marszałka Senatu, należy podkreślać potrzebę wyrównania im strat poniesionych w skutek działalności opozycyjnej. Bogdan Borusewicz opowiedział się za uchwaleniem odrębnej ustawy dotyczącej pomocy dla działaczy opozycji w PRL. Przypomniał również, że Senat skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach, zgodnie z którym przerwy w pracy zawodowej spowodowane represjami politycznymi zostałyby zaliczone do okresów składkowych przy obliczaniu emerytury i renty. "Angażując się w działalność opozycji demokratycznej, nie było się formalnie zatrudnionym. Tu jest cała niesprawiedliwość" - mówił. Marszałek Senatu z zadowoleniem przyjął podjęcie przez Kancelarię Prezydenta prac nad projektem ustawy o pomocy dla działaczy opozycji demokratycznej i osób represjonowanych z przyczyn politycznych w latach 1957-1989.
Zdaniem senatora Józefa Piniora, potrzebne jest systemowe zajęcie się tą kwestią i uchwalenie ustawy, która precyzyjnie i jednoznacznie ureguluje status  tych osób. Jak podkreślił, obecnie jest ku temu sprzyjająca sytuacja, ponieważ prezydent i marszałek Senatu to ludzie "Solidarności". "Jeśli nie zrobimy tego teraz, to będzie na nas ciążyło" - stwierdził. Według senatora, w pomoc dla byłych działaczy powinien się też bardziej zaangażować obecny NSZZ "Solidarność".
"Nie może być tak, że państwa dzisiaj nie stać na pomoc ludziom, którzy spowodowali swoim życiem, pracą, walką to, że to państwo w ogóle zaistniało" - mówił były działacz "Solidarności" Zbigniew Janas. W jego ocenie, nie ma sprawiedliwości w państwie, w którym byli funkcjonariusze UB i SB mają uregulowane kwestie dotyczące emerytur i rent, a byli opozycjoniści mają problemy z uzyskaniem tych świadczeń. Jak podkreślił, obecnie teoretycznie istnieją różne formy pomocy, ale trzeba o nie występować, a to, niestety, trwa, tymczasem wsparcie powinno być obligatoryjne.
Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski poinformował, że  Kancelaria Prezydenta we współpracy z urzędem  podjęła prace nad przygotowaniem projektu ustawy o świadczeniu specjalnym i innych formach pomocy przysługujących działaczom opozycji demokratycznej  oraz osobom represjonowanym z przyczyn politycznych w latach 1957-1989.  Podstawowym problemem jest zdefiniowanie, komu się ta pomoc należy, a także kwestia weryfikacji uprawnień. Minister przypomniał, że urząd udziela pomocy opozycjonistom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Na mocy ustawy o kombatantach 156 uczestnikom strajków grudnia 1970 r. przyznano specjalne uprawnienia, m.in. dodatki do emerytur w wysokości 400 zł miesięcznie.
"W przyszłym roku będziemy mieli 25. rocznicę wyborów czerwcowych, minie 25 lat odkąd mamy wolną i demokratyczną Polskę" - mówił prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa Wojciech Borowik. Jak podkreślił, przez ten czas nie udało się odpowiednio uregulować kwestii pomocy dla "ludzi walczących o wolność". Jego zdaniem, osoby potrzebujące pomocy powinny mieć łatwiejszy dostęp do opieki zdrowotnej, otrzymywać wsparcie przy zakupie lekarstw i rehabilitacji. Ważną sprawą jest też pomoc psychologiczna, a także utworzenie specjalnych domów opieki dla najbardziej potrzebujących. Wojciech Borowik zwrócił uwagę, że obecnie byli opozycjoniści mogą się ubiegać o renty specjalne przyznawane przez premiera, procedury sprawdzające są jednak niekiedy na tyle upokarzające i dolegliwe, że odstępują oni od ubiegania się o pomoc.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński stwierdził, że podczas prac nad "Encyklopedią Solidarności" naukowcy dotarli do tysięcy byłych działaczy i w instytucie powstała grupa robocza, która ma pomóc w rozwiązywaniu problemów tych osób i organizowaniu im wsparcia. Jak podkreślił, konieczna jest jednak stała pomoc finansowa, którą zapewnić może jedynie państwo. Wskazał też na potrzebę zorganizowania pomocy psychologicznej i wsparcia medycznego dla osób represjonowanych w PRL. Instytut Pamięci Narodowej szacuje, że liczba aktywnych działaczy polskiej opozycji demokratycznej wynosi 250 tys. osób; około 60 tys. spośród nich to osoby represjonowane, reszta - osoby prowadzące działalność opozycyjną. Jak podkreślił prezes Łukasz Kamiński, "kluczem do oszacowania skutków dla budżetu państwa" jest kwestia tego, ile z tych osób rzeczywiście potrzebuje wsparcia finansowego.

realizacja: Ideo powered by: CMS Edito