SenatRzeczypospolitejPolskiej

Z prac komisji senackich

14 maja 2013 r.

„Gwary a współczesny język polski” to temat posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu, w którym wzięli udział przedstawiciele naukowych środowisk językoznawczych z całej Polski, z przewodniczącym Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN prof. Andrzejem Markowskim na czele. W dyskusję wprowadzili prof. Andrzej Markowski, który mówił na temat miejsca gwar ludowych wśród odmian polszczyzny oraz prof. Stanisław Dubisz z Instytutu Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, który przedstawił referat poświęcony roli gwar w historii języka polskiego. Prof. Andrzej Markowski przypomniał, czym są gwara i dialekt ludowy. Jak wyjaśnił, gwarę ludową definiuje się jako mowę ludności wiejskiej, ograniczoną do niewielkiego obszaru, zwykle kilku lub kilkunastu wsi. Dialekt ludowy zaś to odmiana języka mówionego, używana na ograniczonym terytorium przez określoną grupę czy warstwę społeczną, odróżniająca się od innych odmian języka pewnymi cechami fonetycznymi, gramatycznymi i słownikowymi. Przewodniczący Rady Języka polskiego zwrócił uwagę na szybkie przeobrażanie się gwar, które od 80, 90 lat przestały być językiem zawodowym i oficjalnym, a w znacznej mierze także językiem artystycznym. Zmiany szły w 2 kierunkach: wewnętrzno- i zewnętrznojęzykowym. Zmiany o podłożu wewnętrznojęzykowym polegały na stopniowym rozbijaniu systemu gwarowego, tj. na usuwaniu z gwar elementów najbardziej odbiegających od języka ogólnego, np. tzw. mazurzenia, czyli wymawiania głosek sz, cz, dż, jako s, c, dz. Zmiany zewnętrznojęzykowe polegały na ograniczeniu używania gwar do kontaktów rodzinnych i sąsiedzkich, relacji o charakterze nieoficjalnym. Tym zmianom sprzyjał fakt, że gwary ludowe nie cieszyły się nigdy prestiżem społecznym wśród grup społecznych innych niż chłopi, a osoby używające gwar były często traktowane jako mówiące gorszym językiem. Zdaniem prof. Andrzeja Markowskiego, wszystko to sprawiło, że kilkadziesiąt lat temu przewidywano całkowity zanik gwar ludowych. Przewodniczący Rady Języka Polskiego zauważył, że przewidywania te jednak się nie sprawdziły. Po 1989 r. na wielu terenach odżyła potrzeba odbudowy więzi lokalnych, wyrażająca się w idei „małych ojczyzn”. Te więzi są m.in. tworzone przez uświadamianie sobie odrębności językowej własnego regionu, co powoduje chęć powrotu do gwary ludowej używanej na danym terenie. Organizacje społeczne i kulturalne w różnych regionach Polski starają się dbać o gwary swoich „małych ojczyzn”. Ma to oparcie w ustawie o języku polskim z 1999 r., której art. 3 pkt 1 ust. 4 stanowi, że ochrona języka polskiego polega, w szczególności, na upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także na przeciwdziałaniu ich zanikowi. Prof. Andrzej Markowski podkreślił, że Rada Języka Polskiego w pełni popiera wszelkie takie działania.

Prof. Stanisław Dubisz przedstawił historię polszczyzny od czasów najdawniejszych aż po współczesne. Zwrócił uwagę, że w dziejach języka polskiego zakres społecznego użytkowania gwar i dialektów był znacznie większy niż współcześnie. Przez pierwsze 500 lat państwowości polskiej wszyscy użytkownicy polszczyzny posługiwali się gwarami, które były podstawowym sposobem komunikowania się. Już od XVI w. podstawowym środkiem komunikacyjnym w polszczyźnie nie są jednak dialekty i gwary, ale język ogólny, literacki. Dialekty i gwary stały się gorszym sposobem komunikowania się. Posługiwali się nimi ludzie niewykształceni, nienależący do elity.

W czasie dyskusji prof. Jadwiga Wronicz z Instytutu Języka Polskiego PAN w Krakowie poruszyła problem niskiej pozycji gwar w Polsce. Jak podkreśliła, sytuacja gwar w naszym kraju różni się od sytuacji dialektów w innych państwach. Jej zdaniem, wynika to m.in. z dziedzictwa szlacheckiego, polegającego na pielęgnowaniu i przekazywaniu przez ludzi przyznających się do szlachectwa, a potem do inteligencji, zwłaszcza po utracie przez Polskę niepodległości, nieskażonej formy polszczyzny jako jedynego tworzywa wspólnotowego i jedynej więzi narodu rozbitego na 3 rozbiory. Wszystko, co tę polszczyznę zakłócało, zagrażało jej – zarówno wtrącenia z innych języków, jak i wtrącenia ludowe – było piętnowane. Według prof. Jadwigi Wronicz, sytuacja ta powoduje, że dzisiaj mówienie gwarą dalej kompromituje i jest przyczyną niskiej pozycji gwar.

Wicemarszałek Senatu Maria Pańczyk-Pozdziej podniosła kwestię nadania mowie śląskiej statusu języka regionalnego. Podkreśliła, że zwolennicy stworzenia języka śląskiego nie biorą pod uwagę opinii językoznawców, którzy są przeciwni uznaniu śląszczyzny za język regionalny, uznając, że nie spełnia ona kryteriów języka regionalnego. Wicemarszałek pytała, który z 13 podstawowych śląskich dialektów ma być językiem śląskim. Poinformowała, że również wśród społeczności śląskiej nie ma na to przyzwolenia. Zwróciła przy tym uwagę, że powoływanie się na język kaszubski nie jest właściwe, ponieważ Kaszubi zgodzili się na kompromis i na język regionalny wybrali gwarę środkowych Kaszub. Wicemarszałek zaapelowała, aby nie tylko dyskutować na ten temat, ale również podjąć konkretne działania ze względu na niebezpieczne tendencje w tej sprawie.

W czasie dyskusji podkreślono, że kultywowanie gwar danego regionu, dbanie o ich rozwój zawsze powinno się opierać na rzetelnym, wykorzystującym przesłanki naukowe przedstawianiu stosunku tych gwar do polszczyzny ogólnej, na widzeniu w gwarze lokalnej odmiany języka polskiego, a nie na przeciwstawianiu tej gwary polszczyźnie i próbach wyodrębnienia jej z naszego języka etnicznego.

realizacja: Ideo powered by: CMS Edito