Podczas posiedzenia Komisji Rodziny i Polityki Społecznej senator Mieczysław Augustyn zaprezentował założenia projektu ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym, nad którym pracuje pod jego przewodnictwem grupa robocza złożona z parlamentarzystów, ekspertów i przedstawicieli rządu. Jak podkreślił, szacuje się, że co 2 osoba przed śmiercią co najmniej przez pół roku będzie wymagała opieki, dlatego tak ważne jest, by zreformować system pomocy osobom niesamodzielnym. Poinformował także, że na podstawie różnych badań ocenia się, iż osób niesamodzielnych, czyli niezdolnych do samodzielnej egzystencji, jest w Polsce obecnie 1–1,3 mln. W związku ze starzeniem się społeczeństwa liczba ta będzie rosnąć. Coraz mniejsza będzie natomiast dostępność do usług opiekuńczych, m.in. ze względu na wzrost kosztów tych usług i zmniejszenie możliwości samodzielnego ich finansowania, a także możliwości opiekuńczych rodzin. Dlatego, w opinii senatora, konieczna jest gruntowna przebudowa systemu opieki długoterminowej. Jak stwierdził, obecnie funkcjonujący system ma wiele niedoskonałości – świadczenia są niewłaściwie adresowane, np. dodatek pielęgnacyjny otrzymują wszystkie osoby po 75. roku życia, a nie tylko go potrzebujące. Zamiast dodatku dla wszystkich projekt przewiduje wsparcie dla osób, które będą miały orzeczenie o niesamodzielności, wydawane przez powiatowe zespoły. W projekcie przewidziano 3 stopnie niesamodzielności, przy czym I stopień będzie oznaczał najcięższą niesamodzielność. Wysokość świadczenia będzie zależeć od orzeczonego stopnia niesamodzielności: dla I – 1 tys. zł, II – 850 zł, a dla III – 650 zł.
Najważniejszym założeniem projektu ustawy jest podtrzymanie i wzmocnienie opiekuńczej funkcji rodziny. Jak przekonywał senator Mieczysław Augustyn, z przeprowadzonych badań wynika, że zarówno osoby niesamodzielne, jak i ich opiekunowie preferują ten rodzaj opieki. „Głównym organizatorem i gwarantem opieki ma być rodzina. Nie chcemy się w to wtrącać” – podkreśli. Nie oznacza to jednak, że osobą niesamodzielną musi zajmować się członek rodziny, będzie mógł powierzyć to profesjonaliście, któremu zapłaci czekiem opiekuńczym. Jeśli sam będzie się opiekował krewnym, będzie mógł liczyć na refundację określonych kosztów.
Ponadto projekt zakłada jednakowy dostęp i wielkość pomocy – taką samą zarówno dla osób, którymi opiekuje się rodzina, jak i dla tych, którymi zajmują się opiekunowie.
W praktyce system wyglądać ma tak, że osoba niesamodzielna i jej opiekunowie zgłaszają się do lekarza orzecznika, który wydaje orzeczenie o stopniu niesamodzielności, następnie w ośrodku pomocy społecznej ustala się zakres świadczeń i podział obowiązków między krewnymi, opiekunami formalnymi i pracownikami ochrony zdrowia. Rodzina zawierać ma kontrakt ze świadczeniodawcą.
Projekt zakłada takie same zasady konkurencji dla wszystkich świadczeniodawców – wszystkie podmioty świadczące usługi: organizacje pozarządowe, prywatne firmy czy samorządy mają działać na jednakowych zasadach, spełniać takie same standardy i w równym stopniu korzystać ze środków publicznych. Przewidziano także wprowadzenie opieki zastępczej, która zapewni opiekunom odpoczynek, umożliwi im np. wyjazd na urlop. Ustawa wprowadzić ma także urlop w celu sprawowania opieki nad niesamodzielnym członkiem rodziny – maksymalnie rok.
O orzeczenie będzie mogła starać się osoba, która stała się niesamodzielna przynajmniej pół roku wcześniej. Jak uzasadniał senator Mieczysław Augustyn, chodzi przede wszystkim o zmobilizowanie opiekunów i lekarzy do walki o poprawę stanu zdrowia takiej osoby.
Ustawa ma być wprowadzana w trzech etapach: w latach 2014–2016 ma objąć osoby o I stopniu niesamodzielności, w latach 2017–2018 również osoby o II stopniu, a od 2019 r. także osoby z orzeczeniem o III stopniu. Środki na jej realizację mają pochodzić częściowo z dodatków pielęgnacyjnych – w pierwszym roku będzie to około 600 mln zł, a w drugim – 1 mld zł, w kolejnych latach więcej. Jak poinformował senator Mieczysław Augustyn, obecnie resort finansów pracuje nad oszacowaniem kosztów realizacji przygotowywanej ustawy. Jego zdaniem, kolejnym etapem powinno być wprowadzenie dobrowolnego ubezpieczenia od ryzyka niesamodzielności, a następnie – obowiązkowego ubezpieczenia opiekuńczego o finansowaniu budżetowo-ubezpieczeniowym, ale dopiero wtedy, kiedy zaproponowany w ustawie system będzie już dobrze działał.