4 września 2012 r. w Senacie marszałek Bogdan Borusewicz spotkał się z 50-osobową grupą działaczy opozycyjnych, przedstawicieli instytucji rządowych i organizacji pozarządowych z Birmy, którzy uczestniczyli w szkoleniu z zakresu zarządzania państwem. Szkolenie zorganizowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Krajowa Szkoła Administracji Publicznej.
Mówiąc o przemianach dokonanych w ostatnich 20 latach w Polsce, marszałek Bogdan Borusewicz podkreślił, że zmiany gospodarcze były najtrudniejszym elementem transformacji ustrojowej Polski. "Jesteście państwo w zupełnie innej Polsce niż bylibyście 20, 30 lat temu. Polska się zmieniła, jeżeli chodzi o system polityczny, ale także się zmieniła, jeżeli chodzi o gospodarkę" - stwierdził marszałek. Zwrócił uwagę, że pod koniec 1989 r. w Polsce była bardzo wysoka inflacja, a wprowadzenie reform gospodarczych spowodowało początkowo znaczne obniżenie poziomu życia ludzi. "To był naprawdę problem, bo wraz z wejściem demokracji w Polsce okazało się, że wielu ludziom żyje się gorzej. Trzeba to było jakoś wytłumaczyć. Mogło być tak, że społeczeństwo odrzuciłoby demokrację, mówiąc: po co nam demokracja, przecież wcześniej żyło nam się lepiej" - mówił marszałek Bogdan Borusewicz. Zaznaczył jednak, że zmiany gospodarcze okazały się konieczne, bo gospodarka Polski po okresie rządów komunistów była zrujnowana. Jak dodał, fatalny stan finansów państwa był jedną z przyczyn tego, że komuniści zgodzili się oddać władzę. "Ale to była tylko jedna z przesłanek. Drugą było to, że całe społeczeństwo walczyło" - mówił marszałek. Jak zauważył, opór społeczny i walka z komunistyczną władzą trwała jednak wiele lat. Jak mówił marszałek, konsekwencją zwycięstwa "Solidarności" było nie tylko odzyskanie wolności przez Polaków i przywrócenie demokracji, ale też rozpad bloku państw socjalistycznych w Europie Środkowowschodniej. Na zachodzie sąsiadem Polski już nie było NRD, lecz Niemcy, na południu zamiast Czechosłowacji pojawiły się Czechy i Słowacja, a na wschodzie sąsiadem przestał być Związek Radziecki, ale zostały nimi Rosja, Litwa, Białoruś i Ukraina.
W spotkaniu uczestniczył także poseł Jerzy Borowczak. Mówiąc o transformacji ustrojowej w Polsce, podkreślił, iż ważnym elementem polskich przemian była reforma samorządowa. "Komuniści zgodzili się przy Okrągłym Stole, że władza będzie zdecentralizowana i to nam pomogło uzyskać poparcie społeczne" - podkreślił poseł.
Marszałek Bogdan Borusewicz pytał Birmańczyków, jak oceniają sytuację w Birmie, gdzie w 2011 r. władzę przejął cywilny rząd. W kraju tym rozpoczął się dialog z demokratyczną opozycją. Osiągnięto pojednanie z mniejszościami etnicznymi, zwolniono setki więźniów politycznych i przywrócono możliwość działania opozycji politycznej. Birmańczycy mówili, że wierzą, iż rozpoczęte przemiany "nie zostaną zawrócone z dobrego kursu". Nie kryli też obaw o rozwój przyszłych wydarzeń. "Będziemy kontynuować walkę o demokratyczne państwo, ale potrzebna jest pomoc świata zewnętrznego, bo czujemy się izolowani" - podkreślali.