4 czerwca 1989 r. odbyły się w pełni wolne wybory do odrodzonego Senatu, w których po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej, po 44 latach istnienia PRL-u, Polacy bez żadnych zafałszowań mogli zamanifestować swoje pragnienie wolności i suwerenności. Dokonując tego aktu wyborczego, udzielili zdecydowanego poparcia kandydatom obozu „Solidarności” i opowiedzieli się za demokratycznymi i społeczno-gospodarczymi przemianami. Wyborom towarzyszyła ogromna wiara w zwycięstwo idei „Solidarności” i nadzieja na budowę demokratycznego państwa. Przez następne półtora roku, do czasu w pełni wolnych wyborów do Sejmu I kadencji i Senatu II kadencji, Izba wyższa polskiego parlamentu stanowiła dla Polaków ważny punkt odniesienia i przyczółek demokracji. To wybrani w 1989 r. senatorowie przygotowali reformę samorządową i ustawy mające zadośćuczynić represjonowanym przez ustrój komunistyczny. Dzisiaj, po 24 latach od tamtych wyborów, dzięki determinacji milionów Polaków po raz kolejny w naszej historii możemy żyć w niepodległym kraju.
Jak mówił 17 czerwca 2009 r. marszałek Bogdan Borusewicz, otwierając wystawę plakatów wyborczych z 1989 r.: „Wybory 4 czerwca to był okres chyba ostatniej takiej mobilizacji społecznej. W ciągu dwóch miesięcy powstał olbrzymi ruch na rzecz wolnych wyborów, ruch komitetów obywatelskich, których na zapleczu wspierała Solidarność. Dzięki dziesiątkom tysięcy ludzi, bo taka liczba musiała się w to zaangażować, obsadzone zostały wszystkie komisje, mogliśmy czuwać nad wynikami wyborów. Ale oprócz tego trzeba było przeprowadzić kampanię wyborczą, nie mając jeszcze równego dostępu do środków masowego przekazu, co było trudne. Wyniki wyborów stały się kolejnym krokiem, po strajkach i powstaniu Solidarności, uderzenia w komunistyczny aparat władzy”.