SenatRzeczypospolitejPolskiej

Wydarzenia

Panel dyskusyjny "Zdrowie Polaków"

11 kwietnia 2013 r. w Senacie odbyła się debata poświęcona sytuacji w służbie zdrowia, zorganizowana z inicjatywy wicemarszałka Stanisława Karczewskiego. Tytuł panelu dyskusyjnego "Zdrowie Polaków 5, 10, 15" nawiązywał do wydarzeń niezwykle ważnych dla obecnego kształtu polskiej ochrony zdrowia. W 2013 r. mija 5 lat od "białego szczytu", 10 lat od utworzenia Narodowego Funduszu Zdrowia i 15 lat od zmiany sposobu finansowania opieki zdrowotnej z budżetowego na ubezpieczeniowy. Organizatorzy za jeden z celów postawili sobie znalezienie odpowiedzi na pytania, czy wprowadzone w ciągu ostatnich 15 lat zmiany w polskiej służbie zdrowia były korzystne, czy obecnie system wymaga radykalnych reform, czy też wystarczy jedynie jego niewielka korekta?.

Otwierając debatę, wicemarszałek Stanisław Karczewski przypomniał spotkanie, które odbyło się w Senacie w maju 2012 r. Podjęto na nim dyskusję na temat najważniejszych problemów i systemowych zagrożeń służby zdrowia w Polsce, m.in. w kontekście rekomendacji "białego szczytu" z 2008 r. Wicemarszałek zaproponował, by obecnie zastanowić się nie tylko nad tym, co wydarzyło się w ostatnim roku, ale przede wszystkim podjąć dyskusję, czy obecnie funkcjonujący system potrzebuje jedynie usprawnienia i wprowadzenia ewolucyjnych zmian, czy też jest na tyle niewydolny, że wymaga gruntownej reformy. Wicemarszałek Senatu zaapelował o polityczną refleksję na ten temat, o odniesienie się do tego, co było, ale przede wszystkim o przedstawienie wizji funkcjonowania systemu w następnych latach. Jak przypomniał, 80% Polaków źle postrzega polską służbę zdrowia, dlatego konieczna jest właśnie polityczna debata na ten temat. Oceniając ostatnie 15 lat funkcjonowania polskiej służby zdrowia i podjęte w tym czasie reformy, wicemarszałek wyraził pogląd, że mimo społecznych oczekiwań błędem było przeprowadzenie kilku reform jednocześnie, a następnie zmniejszenie z 11 do 7% wysokości składki na ubezpieczenie zdrowotne i scentralizowanie zarządzania kasami chorych poprzez utworzenie Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki podkreślił, że zmiany dokonane w ostatnich 15 latach okazały się potrzebne, konieczne było przejście od budżetowego do ubezpieczeniowego systemu finansowania służby zdrowia w Polsce. Dzisiaj, gdy system się ustabilizował, wymaga zmian ewolucyjnych, służących przede wszystkim zwiększeniu spójności i efektywności jego funkcjonowania, poprawie jakości udzielanych świadczeń. W opinii wiceministra zdrowia, należy budować system nadzoru jakości i koordynacji udzielanych świadczeń. Udzielanie świadczeń powinno odbywać się przede wszystkim zgodnie ze społecznymi potrzebami. Jak stwierdził wiceminister, liberalne teorie w odniesieniu do systemu opieki zdrowotnej nie sprawdziły się nigdzie na świecie. Dlatego resort zdrowia stawia m.in. na propagowanie zdrowego trybu życiu, na rozwój koncepcji zdrowia publicznego, temu służyć ma przygotowywana ustawa o zdrowiu publicznym. Odpowiadając na pytanie, czy potrzebujemy kolejnej rewolucji w służbie zdrowia, wiceminister Igor Radziewicz-Winnicki podkreślił, że nic nie jest na tyle doskonałe, by nie można było tego poprawić. Tak samo żaden z systemów opieki medycznej na świecie nie jest, jego zdaniem, w pełni wydolny. Według wiceministra, podnoszenie wysokości składki na ubezpieczenie nie jest panaceum na wszystko i nie poprawi radykalnie zdrowia Polaków. Dzisiaj wydajemy na zdrowie ogromne kwoty, niekoniecznie w sposób skoordynowany i zintegrowany, i to także powinno się zmienić.

Wiceminister przypomniał również, że w marcu 2013 r. minister zdrowia przedstawił strategię zmian w systemie ochrony zdrowia i kierunki reformy Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaproponował likwidację jego centrali i zastąpienie jej przez nowy Urząd Ubezpieczeń Zdrowotnych, który zajmie się m.in. wyceną świadczeń i kontrolą ich jakości. Propozycje resortu zdrowia mają być poddane szerokim konsultacjom społecznym.

Wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Marcin Pakulski zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich 15 lat wydatki na służbę zdrowia wzrosły nieomal dwukrotnie. Jednocześnie coraz silniejsze jest przekonanie Polaków, że dzieje się tylko gorzej. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, iż znacznie wzrosła liczba udzielanych porad medycznych, a jednocześnie coraz powszechniejsze są opinie o gorszej dostępności do świadczeń. Jak zapewnił wiceprezes, Narodowy Fundusz Zdrowia jako publiczny płatnik stara się przede wszystkim znaleźć optymalny sposób finansowania. Zdaniem wiceprezesa, opinie o tym, że jak przybędzie pieniędzy, lekarzy czy placówek służby zdrowia, to będzie lepiej, nie są do końca prawdziwe.

Były minister zdrowia, obecnie przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, poseł Prawa i Sprawiedliwości Bolesław Piecha uważa, że w polskiej służbie zdrowia, zgodnie z terminologią informatyczną, niezbędny jest reset. System, w którym rozdaje się pieniądze bez żadnego sprawdzenia, jest kompletnie zawirusowany i rozpada się. Brakuje powiązania między podstawową opieką zdrowotną, specjalistą, szpitalami, systemem ratownictwa medycznego. Podsumowując ostatnie 15 lat, poseł Bolesław Piecha podkreślił, że nie spełniło się przekonanie o sile mechanizmów rynkowych, które w ochronie zdrowia nie działają, ponieważ "pacjent ma potrzebę zdrowotną, a nie zachciankę". Obecną sytuację określił przede wszystkim jako ucieczkę rządzących przed odpowiedzialnością i przerzucanie jej, na kogo się da, np. na samorządy, a także komercjalizowanie wszystkiego, bez uwzględnienia rzeczywistych potrzeb.

Na konieczność powrotu do dialogu społecznego i określenia paradygmatu służby zdrowia zwrócił uwagę były minister zdrowia w rządzie SLD Marek Balicki. Jak przypomniał, wprowadzenie zmian systemowych trwa często znacznie dłużej niż kolejne kadencje parlamentarne i rządowe. Mówiąc o powszechnym w społeczeństwie poczuciu kryzysu w służbie zdrowia, proponował zastanowienie się, czy obrano właściwy kierunek zmian. Jeśli władza ma poczucie, iż robi dużo, a jednocześnie rośnie niezadowolenie społeczne, do tego dochodzą alarmistyczne dane na temat stanu zdrowia Polaków i zwiększających się w tej sferze nierówności, to oznacza, że istnieje pilna potrzeba dokonania po 15 latach poważnej oceny funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce, i do tego jest zobowiązany rząd. "To wyzwanie dla władzy publicznej, aby dokonać profesjonalnej oceny w formie rządowego raportu i przedstawić go opinii publicznej i środowiskom medycznym, poddać debacie i na tej podstawie wyciągnąć wnioski" - mówił Marek Balicki. Jego zdaniem, opieka zdrowotna przestała być w Polsce działalnością użyteczności publicznej, pro publico bono, zaczęła natomiast być działalnością gospodarczą. A, jak przypomniał, działalność gospodarcza to zarabianie pieniędzy. Nastąpiło także znaczące ograniczenie roli państwa. Były minister zdrowia stwierdził, że aby ocenić poziom finansowania służby zdrowia w Polsce, należy brać pod uwagę jego relację do produktu krajowego brutto, a nie realną wysokość ponoszonych nakładów. Gdyby utrzymywało się to na średnim europejskim poziomie 7%, nie byłoby najgorzej. U nas, niestety, to niecałe 5%. Jak wskazują np. doświadczenia amerykańskie, system napędzany zyskiem jest droższy.

W senackiej debacie udział wzięli parlamentarzyści, przedstawiciele środowiska lekarskiego i innych zawodów medycznych, samorządów zawodowych, związków zawodowych, pracodawców i eksperci.

 

zapis video cz. I

zapis video cz. II

Pliki do pobrania

realizacja: Ideo powered by: CMS Edito