SenatRzeczypospolitejPolskiej

Wydarzenia

Parlamentarzyści Grupy Wyszehradzkiej zaniepokojeni brakiem porozumienia ws. budżetu unijnego

Przyjęciem wspólnego stanowiska zakończyło się 29 stycznia 2013 r. dwudniowe spotkanie w Warszawie  Komisji Administracji Publicznej i Polityki Regionalnej Parlamentów Państw Grupy Wyszehradzkiej (Czech, Polski, Słowacji i Węgier) oraz Chorwacji i Słowenii.  Parlamentarzyści  wyrazili w nim rozczarowanie z powodu przeciągającego się braku porozumienia w sprawie wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2014-2020, mimo zobowiązania Rady Europejskiej do zakończenia negocjacji przed końcem 2012 r. Zwrócili też uwagę, że kryzys ekonomiczny i finansowy uświadomił konieczność zmian hierarchii ważności poszczególnych wyzwań stojących przed administracją publiczną oraz szukania sposobów redukcji kosztów jej funkcjonowania, przy jednoczesnym dążeniu do poprawy jakości jej usług. Z uznaniem wyrazili się oni o dotychczasowej współpracy rządów państw Grupy Wyszehradzkiej i skuteczności w zabezpieczaniu ich interesów – w nadziei, że będzie ona kontynuowana podczas kolejnych miesięcy negocjacji wspólnych ram finansowych i pakietu legislacyjnego dla polityki spójności.

Uczestnicy spotkania, zorganizowanego w Sejmie w ramach polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej, wyrazili przekonanie, że budżet Unii musi być dostatecznie duży, aby mogła ona stawić czoła przyszłym wyzwaniom, oraz że polityka spójności pełni kluczową rolę w realizacji unijnej agendy na rzecz wzrostu i zatrudnienia. Podkreślili, że zamknięcie negocjacji na najbliższym szczycie unijnym w lutym br. jest warunkiem koniecznym do przyjęcia aktów legislacyjnych, a na ich podstawie dokumentów programowych dla wdrażanych funduszy i instrumentów. Ich zdaniem, nałożenie się kryzysu finansów unijnych na kryzys zadłużeniowy w strefie euro mogłoby przynieść negatywne skutki dla wiarygodności Unii.  

W stanowisku zapisano, iż przyszłe programy polityki spójności powinny przedstawiać strategię osiągnięcia konkretnych celów, jeśli chodzi o rozwój danego regionu czy obszaru tematycznego; w okresie programowania 2014-2020 powinno się położyć znacznie większy nacisk na rezultaty finansowanych działań, a nie tylko na tempo absorpcji.  Ponadto podkreślono, że jednakowo ważne jest wspieranie innowacyjności, badań i rozwoju, dzięki którym państwa Grupy unowocześnią swoje struktury gospodarcze, jak i podstawowej infrastruktury transportowej, energetycznej czy środowiskowej, której nadal w tych państwach brakuje, a bez której trudno jest sobie wyobrazić nowoczesne, innowacyjne państwo.  

Parlamentarzyści uważają, że w okresie kryzysu finansowego szczególną rolę odgrywa administracja publiczna na szczeblu lokalnym i regionalnym, dzięki niej bowiem budowane są podstawy zaufania obywateli do państwa, a także włączania ich w proces decydowania o sprawach publicznych. Konieczne jest zwiększenie współpracy między administracją rządową a samorządową w celu optymalizacji działań administracji publicznej. W tym kontekście nieodzowne jest wykorzystywanie nowych technologii w administracji publicznej, co oznacza rozwój usług publicznych świadczonych drogą elektroniczną oraz wprowadzanie ułatwień w dostępie do administracji publicznej. Jednym z największych wyzwań administracji publicznej jest kwestia wspierania rozwoju społeczeństwa informacyjnego, co wiąże się z koniecznością podjęcia działań na rzecz otwarcia zasobów publicznych, budowania kompetencji cyfrowych w społeczeństwie oraz transparentności działań publicznych.

„Można mówić o istnieniu pokolenia Wyszehradu, ludzi, którzy nie wyobrażają sobie świata bez współpracy między tymi krajami” - powiedział podczas spotkania senator Janusz Sepioł, przewodniczący senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Dodał, że dzięki współpracy kraje te mają możliwość wpływania na obecny i przyszły kształt Unii Europejskiej. Zaznaczył, że mimo osiągnięcia celu zasadniczego, dla którego powstała Grupa – przystąpienia do struktur europejskich - nasze kraje nadal mają wspólne interesy.

Ożywioną dyskusję wśród parlamentarzystów wywołał temat „Wyzwania stojące przed administracją rządową i samorządową państw Grupy Wyszehradzkiej Plus, w kontekście europejskiego kryzysu finansowego”. Największym wyzwaniem okazał się dla nich rozwój cyfryzacji, za którym podąża cała masa różnorakich problemów, zarówno wspólnych, jak i specyficznych dla poszczególnych krajów - w zależności od ich zaawansowania informatycznego i cywilizacyjnego. Mówiono o potrzebie zbliżania państwa do obywatela, o wychodzeniu mu naprzeciw np. przy pomocy tworzenia tzw. jednego okienka na załatwianie większości urzędowych spraw. Podkreślano, że przeciwdziałanie cyfrowemu wykluczeniu wymaga nakładów na edukację, przy czym nie wolno zaniedbać kształcenia dorosłych i urzędników. Kolejny problem to ciągłe nowelizowanie prawa, co nie sprzyja efektywnemu działaniu rozwiązań informatycznych. Zwracano uwagę, że stale napływa duża liczba unijnych aktów prawnych, które muszą być realizowane w porządkach prawnych państw Grupy.  Kluczowa jest kwestia odpowiedniego finansowania informatyzacji, albowiem jego brak może spowodować olbrzymie zadłużenie samorządów. Cieniem na rozwoju cyfryzacji kładzie się korupcja, a mianowicie zagrożenia związane z przeprowadzaniem wielkich przetargów informatycznych na ogromne kwoty. Z drugiej strony jednak – mówiono - zastosowanie kryterium najniższej ceny ma zdecydowanie negatywny wpływ na wykonanie danej inwestycji.    

Jak powiedział senator Sepioł, „świat cyfrowy postępuje szybciej niż jesteśmy w stanie się do niego adaptować. Pojawiają się ciągle nowe wyzwania, którym staramy się sprostać, a jednocześnie zastawiają one na nas pułapki. Na przykład mamy do czynienia z powstawaniem nowych rejestrów i zasobów, które przechowują wrażliwe dane, co rodzi zasadnicze pytania o kwestie praw człowieka i praw obywatelskich”.       

Pierwszy dzień spotkania poświęcony był polityce rozwoju regionalnego w kontekście nowej, europejskiej perspektywy finansowej w latach 2014-2020 i roli samorządów w korzystaniu z funduszy strukturalnych. Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska wyraziła ubolewanie, że wbrew zapowiedziom rozmowy na temat unijnego budżetu nie zostały zamknięte do końca 2012 r. Z tego powodu kolejne programy finansowane ze środków unijnych będą mogły ruszyć dopiero pod koniec 2014 r., oczywiście pod warunkiem że ramy finansowe zostaną określone na najbliższym szczycie UE 7 – 8 lutego br. Poinformowała ona, że w nowym budżecie położony zostanie nacisk na rozwój innowacyjności i nauki w krajach członkowskich, kosztem między innymi środków na rozwój infrastruktury. Zmianie ma także ulec polityka spójności, której kraje Grupy Wyszehradzkiej, a w szczególności Polska, są beneficjentami. Mówiła też o nowym funduszu pn. „Łącząc Europę”, któremu przeciwny jest polski rząd. Zdaniem minister, ten fundusz może umożliwić „starym” krajom Unii zabieranie pieniędzy z funduszu spójności. Minister Bieńkowska podkreśliła, że najlepiej wydawane są pieniądze z funduszy strukturalnych, które zostały „skrojone” na konkretne potrzeby regionu, a nie kraju. Dlatego też w Polsce postępuje decentralizacja wydawania unijnych pieniędzy. Zdaniem minister Bieńkowskiej, pozwoliło to Polsce zachować wzrost gospodarczy.

Senator Sepioł zaapelował do uczestników spotkania, by w ramach Grupy Wyszehradzkiej poszerzyć współpracę między miastami naszego regionu, by przeprowadzić przegląd dobrych praktyk miejskich pod patronatem komisji parlamentarnych w kontekście korzystania z funduszy strukturalnych. Uczestnicy dyskusji wskazywali na brak synergii między potrzebami regionów a polityką krajową. Mówili o swoich dotychczasowych doświadczeniach w korzystaniu z funduszy strukturalnych, a przy tym o konieczności nierozpraszania tych środków na dużą liczbę programów. Podzielone były zdania w kwestii funduszu „Łącząc Europę”. Wskazywano, że pieniądze te można wydać na inwestycje infrastrukturalne łączące kraje Grupy Wyszehradzkiej. Według uczestników spotkania projektem łączącym kraje naszego regionu, obecnie i w przyszłości, powinno być bezpieczeństwo energetyczne.  

Grażyna Bernatowicz, wiceminister spraw zagranicznych, mówiła o priorytetach polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej oraz aktywności tej Grupy. Podkreśliła, że w ramach jej struktur doszło do ponad pięćdziesięciu spotkań, w tym dziesięciu na szczeblu ministerialnym. „Gdy nasze kraje przemawiają jednym głosem, jest on lepiej słyszalny” - mówiła. Podkreśliła także rolę Grupy Wyszehradzkiej Plus, czyli spotkań rozszerzonych o kraje zainteresowane współpracą z Grupą. Dodała, że Grupa coraz częściej jest partnerem do rozmów dla podmiotów spoza Europy – między innymi dla Chin, Rosji czy Stanów Zjednoczonych.

Grupa Wyszehradzka powstała w lutym 1991 r., a jej celem była współpraca z Unią Europejską oraz Sojuszem Północnoatlantyckim w kwestii przystąpienia czterech krajów ją tworzących do UE i NATO. Współpraca w Grupie Wyszehradzkiej nie ma charakteru instytucjonalnego, opiera się na konsultacjach w ramach cyklicznych spotkań na różnych poziomach politycznych, w tym  prezydentów, premierów, ministrów spraw zagranicznych oraz komisji parlamentarnych.

realizacja: Ideo powered by: CMS Edito